Jump to content

Granatowe BMW E36 Touring- ciężki temat.


cubstone
 Share

Recommended Posts

Widzę, że w dziale PSB posucha, więc wrzucę coś od siebie.

Przez kilka ostatnich dni miałem (nie)przyjemność obcować z granatowym BMW E36. Po wjechaniu autka na podwórko oczywiście banan na twarzy, bo lakier ewidentnie skatowany, więc efekty będą widoczne. Po południu wziąłem się więc za Karchera i wstępnie umyłem Bawarkę. Oczywiście teraz o 18:30 jest już ciemno, więc na glinkę zabrakło czasu i proces ten wraz z ponownym myciem wykonałem dnia następnego o poranku. Co ciekawe, glinka z paneli bocznych nie miała za bardzo co zbierać. Jakiś tam brud był, ale nie przerażał. Zdziwiło mnie natomiast, że po przejechaniu dachu glinka była zielona jak świeża trawa, a lakier ma trochę inną barwę... :o

 

Samochód jeszcze przed myciem:

 

ssa45677.jpg

 

ssa45678.jpg

 

ssa45680.jpg

 

ssa45679.jpg

 

Następnie wjazd do garażu, oklejanie taśmą, ocena stanu lakieru i jazda FG500 na futrze. Chyba wszystkie poniższe fotki przedstawiają przejazd po samej paście ściernej.

 

ssa45681.jpg

 

ssa45692.jpg

 

Aha, przepraszam bardzo za jakość niektórych zdjęć (w sumie to wszystkich:P), ale nie mam konkretnego aparatu i te fotki robiłem jeszcze moim starym, z rozbitym wyświetlaczem, więc na dobrą sprawę nie widziałem co robię :oops:

 

ssa45691.jpg

 

ssa45690.jpg

 

ssa45689.jpg

 

ssa45686.jpg

 

ssa45685.jpg

 

ssa45684.jpg

 

ssa45693.jpg

 

ssa45695.jpg

 

ssa45696.jpg

 

ssa45699.jpg

 

ssa45700.jpg

 

ssa45701.jpg

 

ssa45703.jpg

 

ssa45708.jpg

 

ssa45711.jpg

 

 

Czas na kilka uwag i spostrzeżeń.

Praca z futrem zbiera ziarno już po pierwszym przejeździe, jednak robi to tylko z grubsza. Zastosowałem bardzo silny docisk, około 3-4 rozprowadzania pasty na każdy polerowany element i mimo tego zostało kilka(naście) głębszych i drobniejszych rysek na tych elementach.

Warto podkreślić CHOLERNIE duże pylenie oraz stosunkowo szybkie wypracowanie pasty. Lakier na szczęście niechętnie się grzał. Było ciepło, ale nie gorąco.

Przejazd poprawkowy pomarańczową gąbką w moim mniemaniu tylko narobił bałaganu. Pod halogenem lakier wyglądał chyba gorzej niż po samym futrze. Nie wiem, takie mam odczucia.

Aha, dużo łatwiej pracowało mi się na prawej stronie auta, lewa szła opornie. Miejscami rysy znikały w oczach, miejscami nic sobie z futra nie robiły.

Praca z FF3000 jak zwykle przyjemna, choć czasem trochę uciążliwa ze względu na bardzo długie wypracowywanie. Zazwyczaj olewałem to i ściągałem ją przed pełnym wypracowaniem.

 

Czas na wyjazd z garażu, mycie, szczeliny, nałożenie nowego nabytku jakim jest Wet Mirror Finish, a następnie Colli 476. Wyjazd z garażu:

 

ssa45715.jpg

 

ssa45719.jpg

 

ssa45718.jpg

 

ssa45716.jpg

 

ssa45720.jpg

 

ssa45723.jpg

 

ssa45724.jpg

 

ssa45717.jpg

 

ssa45717.jpg

 

ssa45722.jpg

 

ssa45728.jpg

 

Widoczne poniżej holsy, to najprawdopodobniej niedotarty wosk.

 

ssa45725.jpg

 

A takie kwiatki są prawie dookoła auta, jakoś na zdjęciach się ukryły ;)

 

ssa45730.jpg

 

ssa45729.jpg

 

ssa45731.jpg

 

Na koniec jeszcze zdjęcia z mycia silnika (robione przed korektą) i czyszczenie wnętrza:

 

ssa45682.jpg

 

ssa45683.jpg

 

ssa45734.jpg

 

Wcięło mi jeszcze jedną, lepszą fotkę engine'a :/

 

Walka z kołpakami okazała się ostrą batalią.

 

ssa45746.jpg

 

ssa45747.jpg

 

ssa45733.jpg

 

ssa45732.jpg

 

ssa45736.jpg

 

ssa45737.jpg

 

ssa45739.jpg

 

ssa45741.jpg

 

ssa45745j.jpg

 

ssa45743.jpg

 

Dziękuję za wytrwałość i czekam na opinie ;)

Link to comment
Share on other sites

Jak na taki czas to nieźle :) , pewnie jedna strona była nie dawno lakierowana dlatego inaczej Ci się pracowało i sama glinka wcześniej nie miała za wiele roboty. Co do "zielonej" glinki na dachu to normalne dla aut spod chmurki, które wcześniej nie widziały takiego rarytasu.

 

Pedały również się rzuciły w oczy, warto poprawić dla efektu ;)

Link to comment
Share on other sites

No niby ładnie i kupa pracy i czasu, ale z racji mojej natury perfekcjonisty i "czepialskiego":

- kierownica to raczej nie bardzo "DETAILIN" niedomyta

- pedały, jak wyżej

ale ogólnie OK.

Link to comment
Share on other sites

Relacja nienajgorsza, natomiast sama praca nad autem przeciętna. Tak wyglądają samochody picowane w stodołach na handel. Bmw wygląda na brudne z zewnątrz. Szczeliny, uszczelki, listwy albo niebyły pędzelkowane, albo „obleciane na szybko”. W środku jest brudno. Kierownica ma na sobie tyle smalcu (patrz dolne ramiona poduszki), że hej – zeszło by to pod paznokciem. W „srs airbag” też nie zajrzałeś. 50/50 na dywaniku nie zachwyca. Guma jeszcze brudna, a Ty już ją smarujesz… :? pedały, uszczelki, szyny fotela psują i tak już słaby efekt. Detailer nie może sobie pozwalać na takie „wpadki”. W przeciwnym razie będziemy musieli nazywać detailerami wszystkich, którzy raz w miesiącu oddają wóz na myjnię, żeby chłopcy po łebkach ją ogarnęli.

 

Nie poddawaj się jednak. Jeśli masz możliwość i chęć to popraw. Czekam na Twoją następną relację. :)

Link to comment
Share on other sites

jesteś może handlarzem?

 

IMO to nie ma nic do rzeczy w kwesti jakosci relacji, ktora jak Koledzy wyżej zauważyli jest przeciętna...

 

porządnie podpicowana na giełdę "bawara" w ..... hmmm... "przeciętnej" kondycji i tyle...

Link to comment
Share on other sites

Kurczę, muszę powiedzieć że szczeliny nie zachwycają ponieważ są, no nie wiem... takie jakieś chropowate i jakby był na nich kilkunastoletni zaciek z wody. Okropne zaschnięte krople, itp. Zdjęcia już zrobiłem ze względu na niezłą pogodę, może trochę się pospieszyłem z tym. Wszystkie listwy i uszczelki były starannie wypędzelkowane, nie ma mowy o zalegającym brudzie. Miejscami pojawia się jeszcze zaschnięta pasta, ale jak tylko zobaczę staram się usunąć.

Dywaniki były wyczyszczone apc i pędzelkiem jak mogłem, nie mam pomysłu jak dojść w miejsca gdzie został syf, skoro pędzel tego nie ruszył :dontknow:

Ale z kierownicą rzeczywiście się nie popisałem, pedały przeleciałem tylko na szybko, żeby z grubsza zdjąć błoto.

Nie wiem czy wszystkie wątpliwości rozwiałem, jak coś to walcie.

Aha, samochód pójdzie na sprzedaż, owszem. Jednak jak Gruby stwierdził, nie wydaje mi się to istotne. Od wielu lat staram się pracować jak najlepiej i wyrażenie "picowanie na handel" do najprzyjemniejszych nie należy. Być może nie przyłożyłem się tym razem do każdego elementu jak powinienem, naprawię to niebawem.

Mimo wszystko dziękuję za konstruktywną krytykę ;)

Link to comment
Share on other sites

Dywaniki były wyczyszczone apc i pędzelkiem jak mogłem, nie mam pomysłu jak dojść w miejsca gdzie został syf, skoro pędzel tego nie ruszył :dontknow:

 

Polecam twardszą sczotkę i/lub mocniejszy detergent. Beemka odżyła lakier teraz super a zwłaszcza w porównaniu z innymi samochodami w komisach.

Link to comment
Share on other sites

wyrażenie "picowanie na handel" do najprzyjemniejszych nie należy

 

nie wnikając w "złożoną" :-] kwestię rynku aut używanych, praca przy samochodach "na handel" to moim zdaniem żaden wstyd i ujma, zdziwiłbyś się ile osob z forum tym się trudni, bądź "pomaga" osobom "z branży" ;) ale...

niestety, w tym przypadku mamy auto podpicowane na gielde, przynajmniej w kwesti wnętrza i nie ma co się obrażać ;):) tylko dopracowac srodek jak jeszcze masz auto na stanie.

A przysłowiowy Jan Kowalski, oglądający auto i tak będzie wniebowzięy "jak sie świeci i błyszczy".

Tylko że to jest forum KA a nie motoaledrogo i nie dziw sie, że tak odebrano Twoją pracę... :acute:;)

Link to comment
Share on other sites

Na pewno jest dużo lepiej jak było, ale faktycznie parę rzeczy rzuca się w oko. Mi też czasami się zdarzy, że dopiero na zdjęciu zobaczę niedociągnięcie jakieś, wtedy lecę i poprawiam. Ale na tyle czasu co poświęciłeś na to auto powinno lepiej trochę wyglądać, wiem że te duperele są najbardziej denerwujące, ale też dają ten ostateczny efekt. Oprócz kierownicy, pedałów i osłony pod kierownicą widać resztki dressingu czy czegośtam na słupku - można było szmatką wytrzeć. Poza tym na lakierze zostały hologramy po polerowaniu zdjęcie nad korozją. Poza tym strasznie napylone wokół polerowanych elementów strasznie. Ale don't worry słabsze dni zdarzają się każdemu ;) Za to komora silnika nabrała dużo blasku :) Pozdro.

Link to comment
Share on other sites

W porównaniu do reszty aut na rynku to ten egzemplarz jest w naprawdę dobrym stanie.

 

gratuluje znajomosci rynku motoryzacyjnego, przenikliwosci i trafnej oceny :wallbash:

 

@ cubstone kazda kolejna praca przynosi nowe doswiadczenia i zbliza Cie do perfekcji : ) wazne dobre checi

 

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

maestro00,

Tylko że to jest forum KA a nie motoaledrogo

 

Gdybym tylko takie czyste ;) auta jak to BMW na ulicach widział, to bym sie uśmiechał od ucha, do ucha. Po detailerze jednak mogę się spodziawać czegoś więcej.

 

cubstone, auta na handel też można picować z klasą. Podejrzewam, że i ekskluzywne :P firmy z forum czyszczą auta przed sprzedażą. Chodzi tylko o podejście; dla nich prawdopodobnie bez różnicy jest czy czyszczą przed/po/w trakcie sprzedaży. Robią to najlepiej, jak mogą.

 

Cieszę się, że się nie poddajesz, a bierzesz nasze uwagi jako dobre rady. :good:

Link to comment
Share on other sites

cubstone nie chciałem urazić ;) Sam robiłem auta na handel i taki jest rynek, ale moim zdaniem od tego do detailingu jest daleka droga. Na handel nie ma co 100 godzin poświęcać, bo i tak Kowalski nie zobaczy różnicy, to tak jak z "detailingiem za 150 zł". Detailing jest pasją i tu wielogodzinna praca sprawia przyjemność a każdy szczegół musi być dopracowany. Więc nie ma co się dziwić że wsadzając taka relacje do PSB będą różne komentarze, ludzie oczekują show a`la Justyna, relacji gdzie nie ma do czego się doczepić. Moim zdaniem jak na łącznie ponad 30 godzin to można było auto lepiej dopracować :ad:

Link to comment
Share on other sites

einser77, Spoko, nic się nie stało ;) Jak zwykle byłem ponaglany "nie wygłupiaj się", "nie przykładaj się tak bardzo do wnętrza, nie ma czasu", "już wystarczy, z grubsza obleć, żeby od oka wyglądało". No i zdaje się, że jednak trochę uległem.

Poza tym a'propos aut handlowych i podejścia ludzi- niestety to prawda, że większość nie widzi różnicy pomiędzy detailingiem, a polerką za 150zł... Bąknie tylko, że świeci się jak psu wiadomo co lub coś w tym stylu i koniec. Ale to zazwyczaj ignoranci w tym temacie i mający wyj**ane na czystość. Rzadko zdarzają się ludzie nie mogący wyjść z podziwu, że auto może "tak" wyglądać.

 

Na dniach kolejny projekt postaram się przedstawić, jednak nie wiem skąd dobry aparat wytrzasnę :/ Na dopełnienie zła jeszcze mi się mój mini-halogen zjarał.

Link to comment
Share on other sites

cubstone, W takim czasie to całkiem przyzwoita robota. :good:

Wiele osób nie ma nawet pojęcia, jak ciężką sprawą jest doczyszczenie takiego dziada. Czasami niektóre rzeczy trudno zrobić lepiej.

 

Wiele ''wspaniałych'' relacji jest zrobionych na prawie nowych albo kilkuletnich autach, czasami wcześniej już podpicowanych, następnie ubrudzonych parodniową jazdą w deszczu. :D Wtedy jest ''profi robota'' i zachwyty :D

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.