Jump to content

Raceglaze Black Label Concours Wax


Evo
 Share

Recommended Posts

  • Administrator

Opis RG Black Labela miałem wrzucać dopiero po obstrykaniu 3-4 aut, i mimo że udało się posmarować kilka fur, to ze zdjęciami gorzej :oops: Wrzucę więc narazie moich kilka spostrzeżeń dot tego wosku , a poważniejszy test wytrzymałościowy , z większą ilością zdjęć etc będzie później. Na potrzeby tego opis będe posługiwał się zdjęciami z relacji 911,którą można zobaczyć w PSB.

 

Zacznijmy od opisu ze strony producenta :

 

Black Label Concours Wax - Features

 

Race Glaze Signature Black Label Concours Car Wax is a truly premium hand crafted fine Carnauba wax for the true connoisseur. There is no doubt this is a very special product which will be appreciated by the cognoscenti.

 

Developed in spring 2010, this wax is winning admirers worldwide, not only for its stunning packaging but also its performance. Unlike many other waxes, it does feel that you are leaving protection behind, even as you buff off.

 

Some of the UK's leading professional detailers now offer Black Label to their clients for an additional premium - companies like Supercar Detailing, The Ultimate Shine, Perfection Detailing, Polished Bliss and others.

 

Black Label Concours Wax - Description

 

Black Labels' unmistakeable padded black box reveals a handsome and weighty solid billet aluminium jar, bespoke manufactured for their flagship product. Feel the weight and its luxurious silken anodised finish - it really does feel the part.

 

Turn the masculine lid, reminiscent of a Ferrari filler cap, to reveal 270ml of smooth, white Grade-1 refined Carnauba and oil rich soft wax. With over 66% Carnauba content by volume, compare its technical spec, which is silicone-free too, with other waxes costing hundreds or even thousands of pounds more.

 

Each jar, which is refillable by Race Glaze at £200, should coat 40-50 cars with a deeply reflective, nourishing and warm glow, leaving it looking literally wet to the touch. Its protective capability, tight water beading and longevity are assured. Its careful formulation allows a huge proportion of a car to be waxed before effortless buffing off without residues. Its ease of use and results will leave you stunned.

 

Each jar carries a watermarked Certificate of Authenticity, your guarantee of the finest ingredients skilfully blended and poured by hand in limited quantities.

 

Jak to zwykle bywa, wg producenta wosk puszcza w butach całą konkurencje :lol:

 

Moje spostrzeżenia są następujące :

 

1.Opakowanie

 

isigp8889.jpg

isigp8722.jpg

isigp8888.jpg

 

Moim zdaniem mistrzostwo świata i tak jak pisał Julian , warto zapłacić za wosk dla samego opakowania ;) Opakowanie waży naprawdę sporo i sprawia wrażenie bardzo solidnego, odkręcanie i zakręcanie jest banalne a sama nakrętka jest dodatkowo uszczelniona o-ringiem. Dla amatora ma to małe znaczenie poza łechtaniem próżnego ego, ale podejrzewam że dla firm w kontakcie z potencjalnym klietentem, takie opakowanie to spory atut :song: Warto tutaj zaznaczyć że waga netto to 270g, więc troche więcej niż oferuje amerykańsko-szwajcarska konkurencja. Wpływa to na trochę korzystniejszy przelicznik zł/masa wosku , ale w niczym nie osładza to momentu w którym przychodzi nam zapłacić...

 

2.Cena

 

1349 zł :shock: Ok, dochodzi forumowy rabat ale co tu owijać w bawełne, wosk jest koszmarnie drogi. Kosmiczna wydajność czy spore opakowanie niestety niewiele tu zmieniają. Czy jest wart tych pieniędzy ? Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Dla mnie jest jak najbardziej i jestem bardzo zadowolony z zakupu, ale mam świadomość że dla osoby z ulicy, ba , nawet dla doświadczonych userów stąd którzy swoje wydali na kosmetyki to i tak dużo. Jeśli chodzi natomiast o porównanie na tym polu do konkurencji, to Black Label IMO wypada lepiej od konkurentów ze Swissvaxa i Zymola z tej półki cenowej.

 

3.Konsystencja i zapach

 

isigp8727.jpg

 

Wosk jest koloru masła orzechowego , pachnie...hm, tu jest problem bo ile osób tyle opini ;) Spotykałem się z opisami że pachnie migdałowo, jak Dodo Red Mist, jak Collinite 476s :shock: ,truskawkami etc etc. Mi osobiście pachnie dżemem jabłkowym i lekką domieszką RG 55 ;) Zapach nie sprawia że sięgnelibyśmy po łyżeczkę i go zjedli, ale jest dość przyjemny i umila pracę.

 

Co do konsystencji, to jest to zdecydowanie wosk miękki, w pierwszych dniach po kupnie obawiałem się nawet że za miękki...Przypomina tutaj dobrze przechodzonego Zymola w temperaturze pokojowej. Wynikało to raczej z tego że wosk nie był trzymany w lodówce i temperatura była dość wysoka, ale po kupnie wosk był trzymany w lodówce i teraz jest wszystko ok. Producent miał to chyba na uwadze i wzmianka o przechowywaniu w lodówce na opakowaniu nie jest tam bez powodu. Osobiście wolę woski twarde, z miękkimi zawsze jest tak że łatwo zgarnąć "ciut" za dużo z opakowania ;)

 

4.Łatwość użycia

 

Wydajność - jedna z lepszych jakie widziałem , żeby zrobić drzwi czy pół maski nie musimy nawet przejeżdzać aplikatorem po wierzchu wosku, wystarczy że lekko przyłożymy aplikator do powierzchni wosku, bez wykonywania żadnego ruchu.

 

Co do samego rozprowadzania , pierwsza myśl po dotknięciu aplikatorem lakieru to " Zajebiście, wydałem ponad 1k na klona Migliore :wallbash: " Wosk jest niesamowice oleisty na lakierze i rozprowadza się bardzo, bardzo mocno. Wosk testowałem w sumie na 4 cleanerach: Zymolu HDC, SV CF ad. 2004 i ad.2010 oraz AF Rejuvenate,najłtawiej szło po HDC i CF '04, najgorzej po Rejuvenate, ale nie były to duże różnice. Na szczęście obawy związane z oleistością okazały się bezzasadne i cienka warstwa wosku grzecznie "zasycha"

Jak ktoś lubi to Black Label idealnie nadaje się do smarowania łapkami, ja nie lubie i poza jednym panelem tego nie praktykowałem.

Producent zaleca ścieranie po 10 minutach w góre i w zasadzie pokrywa się to z praktyką.

 

isigp8736.jpg

isigp8739.jpg

isigp8743.jpg

 

Polerowanie BL jest bardzo proste, wosk schodzi po jednym przetarciu mikrofibrą.

Ok , nie jest to Swissvax czy Souveran które dalej pozostają moimi benchmarkowymi woskami w tej kwestii, ale i tak polerowanie jest proste nawet jeśli gdzieś sobie pofolgowaliśmy z grubością warstwy. Wypacanie w normie , ale fakt faktem jest coraz zimniej i żeby to rzetelnie zmierzyć trzeba poczekać do lata i wtedy sprawdzić jak wosk się zachowuje na mocnym słońcu. W każdym razie po pierwszym spolerowaniu i odstaniu 4h w temperaturze 20 st. C nie powstała nawet jedna "chmurka" na lakierze.

 

Efekty

 

Hi hi hi, moje ulubione pole przy każdym wosku :D:P Efekty zarówno na lakierze po korekcie jak i przed korektą były rewelacyjne. Oczywiście możecie powiedzieć "Wydał tyle kasy na wosk to teraz musi widzieć różnice" , nie przeczę ;) Ale osoby z zewnątrz, które oglądały moje auto po zrobieniu twierdziły że wygląda jak jeszcze nigdy wcześniej pod wzgledem głębi i oddawania kolorów, a nie wiedziały że coś przy aucie było robione ani tym bardzej, jakim woskiem smarowane. Również właściciel Porsche, który jest zorientowany w temacie stwierdził że auto jeszcze nigdy tak nie wyglądało , mimo że w przeszłości smarowane było woskami z bardzo wysokiej półki, miało rownież zrobioną 100% korekte łącznie z wetsandingiem.

 

isigp8744.jpg

isigp8752.jpg

isigp8757.jpg

isigp8804.jpg

isigp8807.jpg

isigp8810.jpg

isigp8870.jpg

isigp8848f.jpg

isigp8835.jpg

 

jak ktoś chce więcej zdjęć "po" , to zapraszam do tematu z relacją.

 

Jeśli chodzi o kropelkowanie i zachowywanie się wody to cóż, po tygodniu wygląda to dokładnie tak samo jak przy innych woskach z tej półki więc zdjęć nawet nie robiłem. Świeży wosk to świeży wosk, i półka ma tutaj małe znaczenie ;) Również o trwałości oczywiście nie ma co jeszcze pisać.

 

Na koniec powtórze to co wcześniej napisałem, jak dla mnie zakup w 100% trafiony i nie żałuje nawet 1 zł wydanej na ten wosk. Uważam że woski z tzw "górnej półki" za 200,300 czy nawet 400 zł muszą być przynajmniej dobre i drobne niedociągnięcia jak zapach,łatwość użycia etc jest skłonny zrozumieć i przymknąć na to oko, ale przy tym pułapie cenowym co Black Label wosk poprostu musi być bardzo dobry, jeśli nie rewelacyjny pod każdym możliwym względem. BL to w sumie czwarty wosk który kupowałem jako pierwszy/jeden z pierwszych na naszym forum i za każdym razem takie zakupy są troche ryzykowne. Nie ukrywam, RG 42 i 55 są owszem, niezłymi woskami ale w swoich pułapach cenowych mógłbym bez problemu znaleźć lepsze propozycje więc i tutaj miałem obawy że wosk się nie będzie niczym wyróżniał, no może poza opakowainem. Na szczęście jest dokładnie odwrotnie ;)

 

Dziękuje za uwagę ;)

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 96
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Administrator
kiedy sprzedajesz?

 

Obawiam się że w ogóle, nie ma na rynku nic co przyciągałoby specjalnie moją uwagę w "normalnej" kasie ;) Może SV Insignis, ale za dużo zachodu z załatwianiem.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Ja też się bałem, ale koniec końców wyszedłem na tym lepiej niż miałbym kupić Concoursa/Concorso. Poza tym ile można smarować tylko Zymolami i SV :D

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
czyżby Black Label wyglądał lepiej od osławionego Crystal Rocka?

 

Oj mam chyba za mało kolegów na forum żeby podjąć tą dyskusje :D

 

swoja drogą nie myslałem że dostanie takią dobra opinię w twoich rękach

 

Jak to powiedział ktoś uprzejmy "zapłacił to nie ma wyboru, musi chwalić" ;) A tak na serio, to czytając opinie anglików z DW można dojść mniej więcej do podobnych wniosków co moje, więc coś w tym musi być ;)

Link to comment
Share on other sites

perfekcyjna praca, perfekcyjna relacja, ladny samochodzik : ) dziekuje

 

zainteresowal mnie akapit dotyczacy 'puszki' i 'perskie oko' ; )

w kwestii designerskich opakowan jestem sceptyczny, czesto bywa tak

ze produkt jest 'taki sobie' a opakowanie jest lansem majacym zapewnic

sukces rynkowy, poprzez dzialanie na swiadomosc konsumenta zanim

dotknie produktu, ot taki zabieg marketingowy

zebym byl dobrze zrozumiany - nie kontestuje wosku a opakowanie,

ktore pewnie znakomicie zwieksza cene finalna produktu jak np.

rozmaite jedwabne woreczki, certyfikaty etc ; )

 

 

jestem bardzo ciekaw wytrzymalosci wosku w obecnych warunkach,

'concours' w nazwie nie wrozy mu chyba dlugiego zycia w aktualnych

warunkach atmosferycznych?

 

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

'concours' w nazwie nie wrozy mu chyba dlugiego zycia w aktualnych

warunkach atmosferycznych?

Ale nie oszukujmy się... nie o to tutaj chodzi :)

Bedzie chciał wytrzymałości to walnie sobie dwie warstwy Colliego :P

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
jestem bardzo ciekaw wytrzymalosci wosku w obecnych warunkach,

'concours' w nazwie nie wrozy mu chyba dlugiego zycia w aktualnych

warunkach atmosferycznych?

 

Ten Concours nie jest do końca taki konkursowy pod względem trwałości, jeśli wierzyć chłopakom z UK ;)

 

zainteresowal mnie akapit dotyczacy 'puszki' i 'perskie oko' ; )

w kwestii designerskich opakowan jestem sceptyczny, czesto bywa tak

ze produkt jest 'taki sobie' a opakowanie jest lansem majacym zapewnic

sukces rynkowy, poprzez dzialanie na swiadomosc konsumenta zanim

dotknie produktu, ot taki zabieg marketingowy

zebym byl dobrze zrozumiany - nie kontestuje wosku a opakowanie,

ktore pewnie znakomicie zwieksza cene finalna produktu jak np.

rozmaite jedwabne woreczki, certyfikaty etc ; )

 

 

Co do tego nie ma nikt wątpliwości, chwyt marketingowy świetny, każdy go na żywo widział to się zachwycał puszką. Zapewne masz też rację o podniesieniu finalnej ceny , plastikowy słoiczek kosztowałby pewniej mniej. Natomiast co do relacji opakowanie - zawartosć, to na szczęście wosk dowrównuje jakością opakowaniu ;)

Link to comment
Share on other sites

kar01, RaceGlaze jest wciąż marką aspirującą do pełnoprawnego uczestniczenia w grupie produktów "premium", co w tym przypadku oznacza, że stara się dwa razy bardziej niż połączone siły SV i Zymola. Efektem tego jest wosk grający w powodzeniem w lidze choćby Destiny.

Nie rozpatrywał bym tu też waloru ekonomicznego - w kategorii powyżej 1000PLN nie ma już co mówić o racjonalnych cenach za wosk, oprócz wyglądu liczy się też konsystencja, zapach i łatwość pracy. A w przypadku BL te wszystkie cechy stoją na bardzo wysokim poziomie. No i opakowanie, za nie samo dałbym z 1000;)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.