Jump to content

Matowy lakier po lakierniku


marjano82
 Share

Recommended Posts

Jakiś czas temu odebrałem auto od lakiernika, który malował przednie lewe nadkole i drzwi w Fiacie Stilo. Jako że "przeleciał" swoje dzieło białym korkiem na wełnianym padzie powstało sporo holsów na lakierze. Zastanowiła mnie inna rzecz, tj to, że ów człowiek mówił, że polerował też tylne nadkole, by cały bok auta mniej więcej jednolicie wyglądał lecz "nie mógł wyciągnąć połysku" na tamtej części pojazdu. Na oko widać jest, że część tamta była lakierowana przez poprzedniego właściciela(jest nawet zaciek farby na nadkolu) i nie było to wykonane zbyt profesjonalnie. Jakich działań użyć, by tylne nadkole doprowadzić do ładu. Poniżej fotki auta po umyciu, użyciu cleanera PB PP i nałożeniu Colli 845. Widać wyraźną różnicę pomiędzy elementami.

46282cf36366c52dm.jpg fbb15ab9972091dem.jpg d8540a5d23db4b65m.jpg 5cb93ce664b80a79m.jpg

Nadmienię tylko, że ostatnio używając żółtego korka ręcznie nieco pozbyłem się najgorszych hologramów, lecz pasta ta nie chciała poprawić kondycji tylnej części pojazdu. Doraźnie chcę zamówić UC Megsa , pad tricolore może ta kombinacja wyciągnie trochę połysku i PB WH by osiągnąć efekt głębi, lecz to jak mówiłem rozwiązanie doraźne...

Link to comment
Share on other sites

Lakier na tym elemencie jest cholernie cienki, jakby po polerce szlifierką i papierem 50:) nie wiem czy nie zedrę za wiele lakieru używając wodniaka na klocku. Ponadto matowy jest cały element, nie miejscowo.

Link to comment
Share on other sites

Jest raczej lekko szorstki, ale idę jeszcze sprawdzić.:) I jestem bardzo poważny...

Trochę u nas pada teraz, ale woreczek po matowej części lakieru ślizga się z większym oporem niż po drzwiach, które były malowane. Jednak jest dość gładki. Trzeba by to na sucho sprawdzić może jeszcze?

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Ewidentnie zapylony lakier. Papier i jazda lub agresywna glinka i jazda. Musisz to zapylenie usunąć następnie polerka itp.....

Link to comment
Share on other sites

Glinki aktualnie żadnej nie mam.... ciekawi mnie taki fakt, że skoro lakiernik przejechał ten element białym korkiem na wełnianym padzie i lakier jest matowy (nie usunęło to ewentualnego zapylenia lakieru) to czy glinka sobie tu poradzi...?

Link to comment
Share on other sites

Cholerka właśnie jest. Są takie 2 małe rysy na tej części, gdzie lakier wygląda nieco jakby był sprayem z puszki naniesiony i jest cienki . Rysy mimo znikomej głębokości są do bazy. Na innych częściach lakieru mam dużo głębsze ubytki a do bazy nie sięgające. Ale może na jakimś kawałku u dołu sprawdzę co papier pomoże... Oczywiście potem to polerować trzeba...

Link to comment
Share on other sites

Przeleciałbym to najdelikatniej papierem jak tylko się da. Też miałem takie zmatowienia (bynajmniej ;) z powodu napylenia, raczej z powodu złego ciśnienia w pistolecia itp) i tylko papier pomagał na tą dolegliwość.

Skoro wełna i biały korek nic nie dawały, to nawet glinka z kamienia wiele nie pomoże.

Szlif oczywiśćie od 2500 bym zaczął i najlepiej na nim skończył.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Witam

 

Ja miałem podobną sytuację i glinką fioletową udało mi się z grubsza tą szorstkość usunąć. (bo dzień za krótki jak się robi dwa auta popołudnie niedzielne)

także polecam zakup glinki co nie jest wysokim kosztem. ;-)

Link to comment
Share on other sites

Jak tylny element jest zmatowiony i w dodatku szorstki to będziesz musiał mocniej zaingerować lecz bądź ostrożny. Zawsze robienie poprawki po partaczach jest ryzykowne.

Co ja bym zrobił?

Przelglinkogał twardą glinką ten element a potem przeleciał zielonym korkiem 3M na twardym padzie potem poprawił żółtym korkiem na średnio twardym padzie i na koniec wykończył np ultrafiną z miękkim padem.

 

Można również delikatnie zmatowić lakier papierkiem, ale jak tego nie robiłeś wcześniej to raczej odpuść temat.

Link to comment
Share on other sites

Można również delikatnie zmatowić lakier papierkiem, ale jak tego nie robiłeś wcześniej to raczej odpuść temat.

 

Od czegoś trzeba zacząć ;) Nie taki diabeł straszny...

 

Dokładnie - klocek, 2500 na wodę i jazda :) Tylko na rantach uważaj - tam lepiej nie docierać na klocku :)

Link to comment
Share on other sites

Wszystko OK, tylko polerki muszę się dorobić. Ręcznie machać tricolorem i UC nie zamierzam...choć taki pomysł niedawno jeszcze miałem... Na chwilę obecną mój Stilo potrzebuje najbardziej nowego oleju i filtra...15tys przejechał to mu się należy:)

Spróbuję strzelić makro fotki tego elementu, może to da jakieś nowe światło na problem..

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.