analyzator Opublikowano 9 Maja Zgłoś Opublikowano 9 Maja Siema. Czemu trudno umyć zaraz powiem ale najpierw historia. To auto ma już 31 lat a od 27 jego właścicielką jest moja teściowa. Co się poniżej wydarzy nie ma sensu ekonomicznego i nie o to tu chodzi. Auto było bezawaryjne do jesieni zeszłego roku kiedy to stanęło na mieście. Diagnoza na szybko - pompa paliwa nie działa. Zaholowany na życzenie mamy pod blok. Pompę wyciągnąłem, wsadziłem nowy silnik itd a zmontować miał sąsiad i się zaczęło. Finalnie auto wskoczyło na lawetę po raz kolejny i tydzień temu zostało uruchomione i dokompletowane u mechanika. Odebrałem i wziąłem na mycie ... Pogadałem z mechanikiem. Poczciwy człowiek. ... Starsza pani w zasadzie zaraz odda prawko. Nie ma zdrowia. Robi max z 300km rocznie jak mówię, nie ma sensu co się tu wydarzy. Ale jak to powiedział pan mechanik. tu chodzi o wolność. Swojemu ojcu utrzymywał na chodzie auto nawet jak nie jeździł. Mógł sobie wsiąść i popatrzeć. W kontekście starzenia się i jakiś dużych rzecz, które zdajesz sobie sprawę, że już nie wrócą. Auto i bycie kierowcą to duża sprawa i nagle sensu nabiera oddanie komuś tej radości, z którą prawie się pożegnał. Mechanik zrobił po kosztach, ja jestem bez kosztów. To się zadziało. Uprzedzam - fotki bez procesu - dużo brudnej roboty. Cały czas poszedł w auto. Stan samochodu po pół rocznym postoju. Kupy, wszystko Brak lakieru to się słabo myje. Klaru brak zielone uszkodzone Auto szorowane apc. Tar, iron, szybka glinka. Zabezpieczam żeby się od niego czerwony nie zaraził Dalsze czyszczenie lakieru przeprowadzam taką włókniną Punkty z korozją zabezpieczone rstopem. Serio się obawiam że mi coś przeskoczy na czerwonego. Dobra koniec żartów. Zamierzam tu popełnić pierwsze w życiu lakierowanie Do ideału to dużo brakuje Ubytki polakierowane dorabianymi sprejami + clarem. Miałem problemy z tymi sprejami ale i ze mnie żaden malarz efekt dalej A my się bierzemy za polerowanie. stan umiarkowany - już go raz przeleciałem jaki czas temu. Niemniej auto wycierane ręcznikiem papierowym i odkurzane zmiotką. Rysy wszędzie. Całość zwizzer mc3000 da 15 pady zwizzer (gówno) i inne (nie gówno) piekny onestep na gotowo. Mało zostaje - grubasy. Wykończenie okey. To nie konkurs. Całe auto wyprane glęboko środkiem ADBLa. Fotele zaskoczyły kolorem. Nikt nie wiedział że jest tam i róż, i fiolet i połysk. Były szarobłękitne. Że boczki były granatowe też nikt nie wiedział Wszystko nie tapicerskie APC 10% i pad + gorąca woda. Kolor wody po odkurzaniu to błoto bo wyszło błoto Co tam dalej. Zderzaki i co tam jest czarne przeleciane owatrolem. Przedni połysk prawie, tył satyna. Pewnie operator coś źle robi bo towar dla mnie nowy. Miejscami jest znakomicie. A miejscami mniej znakomicie. 31 lat historii. Tego nie zmyjesz Na auto wpadły .. Cleantle admire całość Szybko boczne i tylne glaco ultra. Jakiś dressing na opony. Felgi tylko QD. Wietrzenie. Tyle szmat do samego brudnego poszło Bang! Na koniec wpadły nowe dywaniki. Chwała inpost. Dostawa na sobotę już o 9 czekała. Sorry za skromne focenie ale rozumiecie. Ciekawe byłby 50/50 fotela czy deski. W ogóle zastanawiałem się czy wrzucać bo nie postrzegam tej robotki jako detailngowej. Za mało detalu, za mało prio na konkurs i wykończenie. Nawet powłoka wpadła zamiast wosku Niemniej. Dzielę się jak jest włączając wady wykonania. Oddaję w Wasze ręce. Auto już oddane. Właścicielki radość bezcenna. A historia jest trochę o upływie czasu i nostalgii. Autem było już wstyd jeździć. Teraz oboje będą się przemieszczać z godnością. Już po powrocie do domu mama zadzwoniła, że pojechała specjalnie na około i że ludzie się do niej uśmiechają i to jest nagroda i wartość tego co się tu stało - po to to było. Czas pracy to łącznie kilkanaście godzin już na gotowo ze sprzątaniem po. Koszt to dywaniki 50zł + komplet do lakierowania ~270pln. Reszta to czas. Kilka rzeczy w aucie wymagało napraw i tu same sukcesy. Najbardziej cieszy mnie, że drzwi kierowcy już nie strzelają (wyrobiony trzpień hamulca) i zamykają się ładnie - regulacja zamków. Za miesiąc jak lakier usiądzie wpadnę z papierem i polerką i położę powłokę. Na teraz pojechal jak jest. Oczywiście że jak coś było mocniej rzeźbione to rozciąłem sobie palec córka naliczyła mi 8 szyć. Tym razem odpuściłem przyrasta 20 9
AndrewZS Opublikowano 9 Maja Zgłoś Opublikowano 9 Maja Ło Panie! Takie roboty to ja szanuję! Nie chodzi o efekt, a tą radość jaką podarowałeś teściowej. Zaciek wyprowadzisz, odcięcia zniwelujesz i będzie lux torpeda! 90% oglądających i tak nie zauważy a radość jest i pozostanie. Jedyna rzecz, którą zrobiłeś bez sensu to zostawieni Alfy w garażu
analyzator Opublikowano 9 Maja Autor Zgłoś Opublikowano 9 Maja @AndrewZS miałem takie przemyślenie w połowie że powinienem zabrać alfę. Niemniej kabinę z folii zmontowałem na tyle solidnie że serio. Byłem zaskoczony ile tego lata w powietrzu i na któryś fotkach widać jak bardzo uwalone są folie. Cały garaż jest czysty i poza czterema kropkami zielonego lakieru na podłodze nie było co sprzątać. Niemniej na chłodno. Powinienem wyjechać
marcineke Opublikowano 10 Maja Zgłoś Opublikowano 10 Maja 3 lata temu jako prezent dla teściowej zrobiłem jej Citroena C3....Taki full zestaw , jakbym chciał liczyć po cenach rynkowych to wyszło grubo ponad 3 tys, korekta 2 etapy, powłoka 3 letnia, felgi w powłoce, szyby, polerowanie lamp, polerowanie szyby , gruntowne czyszczenie wnętrza z nakładaniem ceramiki na wyblakłe plastiki.... Teściowa tak się ucieszyła że auto wygląda jak nowe że stwierdziła że teraz więcej warte i sprzedała.....cóż....koniec końców nawet wyszło że już teściową nie jest.... Kratki za CC , czy dobrze widziałem że pod spodem czerwony lakier na tylnim błotniku przebijał? W sumie już to youngtimer, kiedyś będą się o nie bić.
analyzator Opublikowano 10 Maja Autor Zgłoś Opublikowano 10 Maja @marcineke o tego się bić nie będą za słaby stan blacharski nie to że korozja ale po prostu każdy jeden element jest wgnieciony albo uszkodzony To co przebija to szpachla kiedyś samochód był lekko strzelony w to miejsce.
lukeu Opublikowano 11 Maja Zgłoś Opublikowano 11 Maja Szacun za chęci! Tego się nie spodziewałem, efekt jest super. Założe się, że na żywo wygląda lepiej niż 20 lat młodsze krajowe Fiaty 500 malowane na oko wałkiem, które oglądałem jak kupowałem dla żony. 1
Marros Opublikowano 13 Maja Zgłoś Opublikowano 13 Maja Szacunek! Praca budżetowa, robiona w dosyć szybkim czasie, ale efekt końcowy już cieszy oko Odżył Cinklak i najważniejsze, że Teściowa zadowolona z efektu
Marini23 Opublikowano 13 Maja Zgłoś Opublikowano 13 Maja @analyzator gratuluję poświęcenia i jednocześnie zazdroszczę takiej roboty. Mogę podpowiedzieć, że jak będziesz kładł powłokę na lakierowane elementy to sprawdź sobie najpierw na jakimś kawałeczku czy powłoka nie zacznie reagować z lakierem. Jeśli to lakier bez utwardzacza (2k) to mi się już kiedyś tak zdarzyło, że (chyba carpro) rozmazała mi lakierowany element sprayem i robiłem ponownie. Odczekane było ponad 2 tygodnie i finał był taki, że trzeba było całą pracę od nowa wykonać, ale już bez powłoki. Pozdrawiam 1
analyzator Opublikowano 13 Maja Autor Zgłoś Opublikowano 13 Maja @Marini23 dzięki! Lakier 1k także będę uwazal i zrobię test spot. 1
zeea Opublikowano 13 Maja Zgłoś Opublikowano 13 Maja Lakiery 2skladnikowe należy minimalnie odczekać około miesiąca więc takiego z puchy to ryzyko będzie zabezpieczać nawet po roku 1
analyzator Opublikowano 20 Lipca Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lipca Wpadł cienki na kilka dni u mnie parkować. Umył się na widok wody. Hydro mega. 4
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się