Jump to content

Pękanie lakieru na metalu


Afi
 Share

Recommended Posts

Jako że znajomy ostatnio rozkręcił swojego Simsona, co by go troszkę na lato odpicować, dostałem w prezencie od niego bak oraz boczne pokrywy do wypolerowania :-]

Na początku próbowałem coś tam działać maszynowo, ale nie było to zbyt wygodne. I w ruch poszły rączki.

Na początku mycie i usuwanie naklejek za pomocą środku Carvalet. Później matowienie 2500, 3M Fast Cut + (mówcie co chcecie - naprawdę daje radę używany ręcznie), PB SSR1 i na koniec PB Professional Polish. Niezbyt mi to porządnie wyszło, bo jednak sporo rys jeszcze zostało, ale to by się wiązało z koniecznością dalszego targania lakieru, a części miały być tylko lekko odświeżone.

Problem pojawił się jednak jakoś po polerowaniu Fast Cut'em lub bodajże SSR1. Nie ma możliwości żeby było to wcześniej ukryte, bo za bardzo to widać.

Jednym słowem lakier zaczął pękać :cry:

image1dg.jpg

image2z.jpg

Miał ktoś, kiedyś, gdzieś, coś... Z takim fantem do czynienia?

Link to comment
Share on other sites

malkolm, szpachli tam nie ma, jest natomiast (jakby) parę warstw lakieru - zielony, który był właśnie obrabiany, czerwony, ciemny zielony (jakiś taki brokatowy) i szary - zapewne podkład.

Zdjęcie może coś zobrazuje

image3ay.jpg

Link to comment
Share on other sites

No tak... Ale zazwyczaj pęknięcia i inne niedoskonałości wychodzą w ciągu jakiegoś tam niewielkiego czasu od lakierowania.

A tu po polerce takie kuku... :idea:

Link to comment
Share on other sites

Afi,

I z prostej polerki zrobiła sie naprawa lakiernicza.

Ja tam widze cały lakier do chemicznego usunięcia, nałozenie podkładu i lakierowanie.

Inaczej jest niebezpieczenstwo ze podniesie sie w innym miejscu podczas nawet lakierowania.

Rozpuszczalniki wnikną w stare warstwy i powazy sie wszystko.

Link to comment
Share on other sites

AutoOdNowa, elementy miały być tylko lekko odświeżone. Nie ma sensu ich lakierować, bo to już nie moja działka. Aczkolwiek na błędach się człowiek uczy. Choć ciężko tutaj błędu się dopatrzyć - nie miałem pojęcia że nawet po polerce lakier może popękać :|

Link to comment
Share on other sites

Afi,

Zadnego Twojego błędu tu nie widze ani sie nie dopatruje.

CZasem tak poprostu jest ze z prostej polerki wychodzą czary.

A wez sobie wyobraz lakierowanie takiego czegos jak dopiero po nałozeniu lakieru potrafi sie powazyc w kontakcie z rozcienczalnikami.

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem jedyne sensowne rozwiązanie to wypiaskowanie elementu z tych milionów warstw lakieru i położenie porządnie świeżego lakieru. :)

 

Warstw było za dużo a do tego powierzchnia pod lakierowanie była źle oczyszczona.

Wystarczyło ruszyć purchla palcem i zrobiło się kuku.

Chętnie bym poznał personę która wcześniej była odpowiedzialna za polakierowanie tego elementu :wallbash:

Link to comment
Share on other sites

  • Dystrybutor

Lakiery (te twardsze) wieloletnie mają tendencję do odpryskiwania po spolerowaniu nawet niewielkiej ilości jeśli są położone na takich obłych kształtach. Wykluczam tutaj reakcje chemiczną, bo nic z tych środków, które wymieniłeś nie powinno zareagować. Być może warstwa była mocno już naprężona, sztywna i tylko polerowaniem przyspieszyłeś jej proces starzenia się..

 

Jeśli to tylko ten jeden element, to jak nie Ty, to może lakiernik za zgrzewkę ;) odmaluje.

Link to comment
Share on other sites

błąd ewidentnie lakiernika (jeśli można go tak nazwać), powinien usunąć stary lakier lub zastosować podkład międzywarstowy. Element okrągły na którym naprężenia przez pare lat zrobiły swoje (temperatura, kurczenie i rozszerzanie się elementu) przy polerce dostał większej tmp i gotowe.

Zapewne sam element do malowania też nie został należycie przygotowany.

Link to comment
Share on other sites

powinien usunąć stary lakier lub zastosować podkład międzywarstowy.

 

Zrobił się problem z moim ślicznie polakierowanym zdrzakiem przednim. W miniony piatek odebrałem w sobotę zamontowałem a w poniedziałek zobaczyłem w kilku miejscach pajęczynkę na nowym zderzaku. Malowali fachowcy w komorze bezpyłowej farby z AutoColoru. Co za przyczyna i czy fachowcy naprawią to w ramach gwarancji. :o

Zderzak_22.JPG.daf57053a584404cb1aec7d97a1ac735.JPG

Zderzak_11.JPG.17c1ea75d94ada0ed6ec2901ba4d8692.JPG

Link to comment
Share on other sites

  • Dystrybutor

Muszą to naprawić, jak nie na gwarancji, to masz prawo ustawowo do reklamacji (nie później niż bodajże 2 miesiące od wystąpienia usterki).

 

Na moje oko albo podkład słaby, albo nie usunęli wszystkich środków anty adhezyjnych. Przyczyn może być wiele, ale dla Ciebie ważne, że nie jest tak jak miało być i muszą to poprawić.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli sam go montowałeś to masz zerowe szanse na reklamację. Wystarczy że nie dali plastyfikatora do podkładu(do klaru też powinni) i tak się stanie przy każdym lekkim ugięciu, a tego im nie udowodnisz. I nie ważne czy robili to w komorze czy na dworze.

Jeśli to oni montowali to muszą poprawić.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.