Jump to content

Pierwsze woskowanie


Guest Salah Ah-Din
 Share

Recommended Posts

Witam

 

Pierwszy raz będę woskował auto [ Czarna perła , 2006 rok , nie zniszczony ] więc mam troszkę pytań : )

 

- po przeczytaniu paru wątków wybrałem

SONAX Xtreme Wax 1 full protect - twardy wosk pełna ochrona + gąbka GRATIS

sonax_xtreme_wax_1_full_protect_s.jpg

 

ściereczka

416241.jpg

 

czy to dobry wybór do takiego lakieru ?? na początek

 

- robię to pierwszy raz więc jestem zielony w tym temacie. Co jeszcze potrzebuję do kompletnego umycia auta i nałożenia tego wosku [ nie posiadam polerek mechanicznych]

 

- Jak to się powinno prawidłowo wykonywać

 

jest tu gdzieś jakiś tutorial albo mały help jak to się wykonuje

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Poczytałbym na Twoim miejscu znacznie więcej, a najlepiej całość - unikniesz wielu pytań.

Tak, poczytaj i edytuj tego posta. Na razie nie posiadasz żadnej wiedzy z tematu:)

Popracuj i zadaj konkretne pytania!

Link to comment
Share on other sites

W podanym linku są same głupoty.

np:

Do usuwania tego typu zarysowań niezbędne są środki, których działanie polega na rozpuszczaniu lakieru i "przeniesieniu go na miejsce zarysowane.

To jest piękne:D

 

Po umyciu auta wycieramy je szmateczkami z materiału ircha
Ircha i lakier to kiepskie połączenie, jedynie przy kładzeniu na lakier, do wycierania wody: NIE!

 

środek należy nakładać gąbką, a polerować i ścierać - watą. Zwykłą watą dostępną w każdej aptece.
Super metoda! A nałożony lakier spoleruj mocherowym beretem od babci, następnie pastą do butów wysmaruj opony i wszystkie plastiki. Na dopełnienie super efektu posmaruj olejem kujawskim deske rozdzielczą, efekt lepszy niż po Plaku!

 

Opony - Czernidło do opon - używalem wielu i nie widzę różnicy w działaniu poszczególnych produktów. Różnią się natomiast ceną. Warto, ponieważ opona wygląda zupełnie inaczej.
Tu się nie zgodzę, używałem wielu czarnideł i dopiero markowe uważam za godne uwagi.
Link to comment
Share on other sites

Super metoda! A nałożony lakier spoleruj mocherowym beretem od babci
:lol:
Cytat:

Opony - Czernidło do opon - używalem wielu i nie widzę różnicy w działaniu poszczególnych produktów. Różnią się natomiast ceną. Warto, ponieważ opona wygląda zupełnie inaczej.

Tu się nie zgodzę, używałem wielu czarnideł i dopiero markowe uważam za godne uwagi.

Bo czernidlo to taka rozrzedzona wersja
następnie pastą do butów wysmaruj opony i wszystkie plastiki

 

-> Szyby - To co napisze będzie może dość konstorwersyjne, ale polecam zwykły wosk samochody. Tak! Po prostu nałożyć wosk również na szyby! Nie będzie żadnych zacieków i woda będzie po nich idealnie spływać!
Szkoda ze nie wspomniano o tym by NIE woskowac przedniej szyby.

 

Ok, ale zeby tak juz sie nie pastwic to checi byly dobre jak i niektore fragmenty opisu - np mycie na dwa "kubelki" ;)

 

[ Dodano: 17 Czerwiec 2010, 23:44 ]

dzięki za konstruktywne podpowiedzi :)

na tym forum nie znalazłem ale tu jest fajnie opisane :

Na serio poczytaj na forum, odrobine checi i znajdziesz mnostwo informacji, lacznie z zmudnie wypracowanymi wspolnymi silami przykladowymi zestawami ;)

Link to comment
Share on other sites

jest tu gdzieś jakiś tutorial albo mały help jak to się wykonuje

 

Salah Ah-Din, niestety, na naszym forum nie ma żadnego tutoriala, który przystępny sposób wyjaśniałby wszystkie kwestie związane z kosmetyką samochodową od A do Z. Tutaj jest jeden temat, który będzie Cię odsyłał do wątków dotyczących kolejnych czynności: http://forum.kosmetykaaut.pl/viewtopic.php?t=843

a tutaj słowniczek najczęściej używanych skrótów i pojęć:

http://forum.kosmetykaaut.pl/viewtopic.php?t=655

Życzę cierpliwości i powodzenia w pieszczeniu autka ;)

Link to comment
Share on other sites

kolega chyba z forum A6, to dla C6 przydałby się lepsze kosmetyki

też mam czarną perłe w A6, osobiście używam dla niej środków Wolfgang i jest malina;)

odpuść sobie te sonaxy, kup na początek glinkę z lubrykantem(zapewne masz mocno zawalone doły od smoły w A6), najpierw ją porządnie wyczyść cleanerem później wosk

jak masz swirlxy, a pewnie je masz, przyda się jakaś mała korekta np. UC z megsa

 

ogółem musisz sporo kaski zainwestować, no ale przecież nie jeździmy autami za 2tyś;)

Link to comment
Share on other sites

Marco, myślę że nie o to my chodziło, jest wiele aut kosztujących więcej niż 2 tys zł :) ja już powoli wartością kolekcji doganiam wartość auta na którym się tym bawię :)

Link to comment
Share on other sites

ogółem musisz sporo kaski zainwestować, no ale przecież nie jeździmy autami za 2tyś;)

Marco.

przeczytaj dwa razy te zdanie na górze, a może zrozumiesz ocb.

a nie wyrywasz pół zdania i snujesz jakieś chore wywody

Link to comment
Share on other sites

etiv masz rację na naszym forum A6 znalazłem gdzieś wzmiankę o tym. Chciałem na początek coś tańszego bo nawet nie wiem jak mi przy tych 0 umiejętnościach to wyjdzie . Jak nabiorę doświadczenia to wtedy coś lepszego. Faktycznie doły są uwalone zawsze kupa piachu i innego syfu. Dzięki za info to poszukam sobie tego co mówisz bo jak będzie pogoda to w najbliższą sobotę chcę spróbować wyczyścić i wywoskować auto.

 

ps Marco kompletnie nie o to chodziło , raczej w ten deseń - Kupujesz jakieś auto z silnikiem 7L , 700 km i je gazujesz bo chcesz jeździć oszczędnie.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Witam serdecznie,

 

po nabyciu "jakiejś tam" wiedzy na niniejszym forum, m-c temu zakupiłem następujące produkty do odświeżenia nieco karoserii mojego auta (lakier jasny, metallic):

- szampon Meg's Gold CLASS

- SONAX do usuwania żywicy (również usuwa owady; usunął też małe kropki smoły)

- SONAX do elementów gumowych (głównie chodziło mi o opony)

- wosk SONAX Extreme (z doł. aplikatorem)

+ różne szmatki i szmateczki, głównie z mikrofibry do osuszania i polerowania po nawoskowaniu i oczywiście rękawica do mycia.

 

Efekt końcowy całkiem mi się spodobał. Do dziś, jedynie co robiłem, to spłukiwałem auto czystą wodą - takie mokre "przeleciałem" delikatnie rękawicą, potem ponownie spłukanie i osuszenie ręcznikiem z mikrofibry (nie wiem czy to dobry sposób na szybkie odświeżenie?) Dużo jeździłem w dłuższe trasy, więc owadów się trochę zbierało, ale w wyżej opisany sposób bez problemu je usuwałem - fakt, że od razu po podróży, kiedy jeszcze dobrze nie zaschły :).

 

Co mnie jednak trochę denerwuje.. jak popada trochę deszczu, tworzą się placki wody na dachu (aczkolwiek nie są to okrągłe krople, na masce są bardziej okrągłe) .. jednak po wyschnięciu zostają ślady kurzu w miejscach gdzie stała woda. O ile ten kurz rozumiem, bo auto zawsze się kurzy i jak woda wysycha, stąd te ślady.. ale przyznam, iż myślałem, że skoro auto jest nawoskowane, to woda raczej powinna spływać niż zbierać się w krople bardziej lub mniej okrągłe. Oczywiście mogę się mylić...

 

Jest jeszcze jedna kwestia.. kilka dni po całej zabawie z myciem i woskowaniem - musiałem odstawić auto do warszatu na drobną poprawkę lakierniczą, a jako że lakiernik znajomy, umył mi auto po skończonej pracy. Oczywiście przepytałem go jak i czym to zrobił - rzekomo samą wodą i delikatną gąbką.. osuszał najpierw ściągaczką i na koniec delikatną szmatką (nie wiem z czego). Czy ta gąbka mogła usunąć wosk w jakimś stopniu? Myslicie, że powinienem powtórnie nawoskować auto? (bo tak też myślę, skoro większość z Was pisze, że kropelki wody powinny być idealnie okrągłe, a ja na dachu takich nie mam, to może to efekt tego mycia przez lakiernika?) Z drugiej strony, nie sądzę, żeby mocno tarł tą gąbką - auto odstawiłem mu prawie idealnie czyste, więc pewnie zmył tylko kurz.

 

Ps. Czy w/w woskiem, można potraktować również kołpaki pomalowane lakierem metalicznym? (mam dość ciekawe plastikowe kołpaki, które z daleka wyglądają jak alu ;) )

 

Łukasz

Link to comment
Share on other sites

po nabyciu "jakiejś tam" wiedzy na niniejszym forum,

Mało "jakiejś tam" wiedzy nabyłeś :cry:

Postąpiłeś jak "zwykły" posiadacz auta, który czasem wpada na pomysł

aby trochę lepiej o nie zadbać - czyli nawoskować.

Idea słuszna ale wykonanie lipne :/

Poszedłeś na maksymalne skróty i pominąłeś najistotniejszy etap w całej tej zabawie, czyli prawidłowe przygotowanie lakieru pod wosk. Stąd dzieje się tak jak się dzieje.

 

Prawidłowo i fachowo powinno być tak:

- dokładne mycie

- glinkowanie

- cleaner/odzywka

- wosk

Trwałość wosku zależy w dużej mierze od jego jakości, a w jeszcze większej od

czystości lakieru na jaki będzie nakładany.

 

Jeżeli masz czas i zapał, zrób tak.

Zaopatrz się w glinkę i cleaner (polecam środek AIO Auto Glym SRP).

Poświęć jeden dzień na zrobienie auta punkt po punkcie j.w.

Pochwal się na forum rezultatami (fotki) ;)

Powodzenia!!! :)

Link to comment
Share on other sites

Glinkowanie - to z tego co wiem, uzupełnianie "ubytków" w lakierze.. czy tak? Ja mam stosunkowo nowy lakier, nie jest bardzo zniszczony.. więc czy ten etap mogę pominąć?

 

A cleaner - rozumiem, że dodatkowo oczyszcza lakier po myciu i osuszeniu i odpowiednio przygotowuje pod wosk?

Hm, tak myślę, że może tylko ten cleaner zastosuję dodatkowo..?

 

Rozumiem, że radzisz, aby cały proces przeprowadzić od nowa? ..że to mycie gąbką znajomego lakiernika mogło mieć wpływ na wosk, który wcześniej nałożyłem? (już nie mówiąc, że był nałożony na niedokładnie przygotowane podłoże - jak piszesz)

 

Tylko teraz tak.. na pewno ten wosk w jakimś stopniu jeszcze jest na karoserii.. czytałem też, że szampon GoldCLASS jest dość delikatny dla wosku i nie zmywa go od razu.. Czy mam kupić inny szampon, czy może umyć auto 2 razy tym co mam, czy jeszcze inaczej?

 

PS. Aha, no i czy na ten SRP wosk SONAXA, o którym pisałem, będzie można bez problemu nałożyć? I przy okazji zapytam - widzę, że to butelka 325g i kosztuje dość sporo, blisko 50 zł - jak to jest wydajne?

 

PS2. ..a co z tymi kołpakami z poprzedniego postu ;)?

Link to comment
Share on other sites

Glinkowanie kolego to proces usuwania wszelkiego rodzaju syfu z lakieru...

Samo mycie nie wystarcza.

Na SRP można położyć wosk ale może poszukaj czegoś lepszego? Jeżeli nie stać Cię na dobry wosk, to skorzystaj z samplerów/testerów...

Link to comment
Share on other sites

Rozumiem panowie - czy zatem po umyciu wystarczy taki AG SRP bez dodatkowych już glinek? Czytałem trochę o nim i jest bardzo chwalony właśnie za to, że uzupełnia niewielkie rysy, skutecznie czyści lakier i generalnie porządnie przygotowuje pod wosk..

 

PS. Prosiłbym jeszcze o podpowiedź w sprawie zmycia wosku, który mam jeszcze obecnie nałożony (szczegóły w poprzednim poście).

 

Dzięki za odpowiedzi :)

 

A jeszcze co do samego wosku.. wiem, że wosk może nie z najwyższej półki, ale nie ukrywam, że ograniczają mnie trochę fundusze na ten cel - mimo to znalazłem pozytywne opinie na jego temat w sieci - stąd mój wybór.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.