Jump to content

Fiat Grande Punto 2007 (granat-owy)


Guest Szafran
 Share

Recommended Posts

Kłaniam się wszystkim.Poniżej przedstawiam historię 12 godzin zmagania się z Punciakiem mojej żony. Samochód przez 2,5 roku swojego żywota odwiedzał tylko :shock: myjnie automatycznie. Nie muszę więc mówić, jak koszmarnie wyglądał lakier.

 

Tak wyglądał "pacjent" prze rozpoczęciem pracy

DSC01765.jpg

 

DSC01766.jpg

 

Przed umyciem "wypsikałem" go z przodu środkiem do rozpuszczania owadów a potem szampon Autolandu, który usuwa ponoć wszystko. Po szamponie glinka Megs'a, tak wyglądała po ćwiartce każdego panelu

 

DSC01767.jpg

 

Po wyglinkowaniu nadszedł czas na inspekcję i zbieranie szczęki z betonu

 

DSC01769.jpg

 

DSC01770.jpg

 

DSC01772.jpg

 

DSC01774.jpg

 

Na pierwszy ogień poszedł UC Megs'a. Najpierw spróbowałem nakładać go ręcznie, ale obrobienie całego auta bez maszyny jest niemożliwe. Przerzuciłem się więc na maszynę kupioną w Norauto, która jest tragiczna (odradzam zakup !!!), ale przynajmniej ręce tak nie odpadają. Pady niestety bawełniane.

 

DSC01773.jpg

 

Po UC odłożyłem aparat, nałożyłem Deep Crystal Polish a na to NXT - wszystko od Megs'a. No i teraz mam wątpliwości. Otóż DCP podejrzanie szybko wysychał/krystalizował. Temp w garażu wynosiła około 20C, auto było w cieniu. Czy 20C to już za ciepło, czy może problem tkwi w tym, że nie spłukałem UC zanim nałożyłem DCP? Druga sprawa to relacja DCp i NXT. Problem pewnie tkwi po mojej stronie, ale wrażenie było takie, że preparaty nie chcą ze sobą "gadać". NXT zostawiał na lakierze ciemne smugi, które wymagały trochę pracy, żeby je rozsmarować. Kiedy tydzień temu kładłem NXT'a bezpośrednio na lakier innego auta, to nie było najmniejszych problemów. Sam już nie wiem :dontknow: jakieś koncepcje?

 

Tak czy siak... efekt końcowy przyprawił moją żonkę o szeroko otwarte ze zdumienia oczy.

 

DSC01780.jpg

 

DSC01782.jpg

 

DSC01784.jpg

 

Na koła kładłem jakiegoś BLAKA z Autolandu. Trzyma się wystarczająco długo i daje niezły efekt.

 

DSC01785.jpg

 

Głębia i czystość lakieru wyraźnie się poprawiły, ale skłamałbym, gdybym powiedział, że jest idealny.

 

DSC01788.jpg

 

Wniosek na przyszłość mam jeden - bez polerki i dedykowanych padów nawet nie biorę UC do ręki :oops:

 

DSC01789.jpg

 

A to mój arsenał

 

DSC01796.jpg

 

Dziękuję za uwagę i zapraszam do komentowania :good:

Link to comment
Share on other sites

No to nie źle wyglądał ten lakier po myjni :shock: ale wykonałeś kawał dobrej roboty :good: tak trzymać i precz z myjnią automatyczną! hehe

Co to za środek w czarnej butelce z atomizerem?

Link to comment
Share on other sites

Co to za środek w czarnej butelce z atomizerem?

 

Dzięki :)

W tej czarnej butelce z atomizerem jest środek, który ma pomagać w usuwaniu owadów z lakieru. Psikam nim czoło samochodu przed myciem, gdy chcę usunąć z lakieru wszystko łącznie z woskiem i podkładem. W przeciwnym wypadku go nie stosuję.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki :D

To mój pierwszy, tak poważny projekt. Boli jednak brak porządnej polerki. Koniec końców - trochę śladów na lakierze jeszcze zostało, ale planuję wrócić do tego Punciaka jeszcze przed zimą i dokończyć to, co zacząłem :ad:

Link to comment
Share on other sites

O bravo dbam od "day one", więc nie masz szans na taką odmianę, jak w przypadku Punciaka żony, ale... na początku czerwca i tak wrzucę tu parę fot, bo planuję maksymalne "wypieszczenie". :ad:

Link to comment
Share on other sites

No i teraz mam wątpliwości. Otóż DCP podejrzanie szybko wysychał/krystalizował. Temp w garażu wynosiła około 20C, auto było w cieniu. Czy 20C to już za ciepło, czy może problem tkwi w tym, że nie spłukałem UC zanim nałożyłem DCP?

Podejrzewam, że albo nakładałeś DCP za grubo albo za słabo go wpracowywałeś w lakier - ja używam tego produktu od 3 lat i jak dotąd nigdy nie miałem podobnego problemu. Podstawa to nakładać oszczędnie, dobrze wpracować i od razu polerować.

 

Druga sprawa to relacja DCp i NXT. Problem pewnie tkwi po mojej stronie, ale wrażenie było takie, że preparaty nie chcą ze sobą "gadać". NXT zostawiał na lakierze ciemne smugi, które wymagały trochę pracy, żeby je rozsmarować. Kiedy tydzień temu kładłem NXT'a bezpośrednio na lakier innego auta, to nie było najmniejszych problemów. Sam już nie wiem jakieś koncepcje?

Komentarz jak wyzej. Ja kombinację DCP/NXT 1.0 i 2.0 stosowałem wiele razy i nie było problemów ze smugami. Z tego co czytałem/słyszałem to NXT 2.0 lubi smużyć jeśli jest nałożony zbyt grubo, a naprawdę nie trzeba dużo żeby przesadzić. :) Może tez być kwestia wilgotności powietrza - może wosk nie był jeszcze gotowy do polerowania??

Link to comment
Share on other sites

Ha! I to jest to. Faktycznie DCP wpracowywałem dość krótko wychodząc z - błędnego - założenia, że wystarczy nałożyć cienką i w miarę równą warstwę bez konieczności jakiejś specjalnej pracy nad nim. Smugi na NXT mogły być zresztą konsekwencją właśnie tego, wcześniej popełnionego błędu.

 

I za to lubię fora internetowe. Dzięki, naprawdę pomogłeś :good:

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Naprawdę fajny efekt jak na jeden raz, gratuluję :) Też muszę się przełamać i wreszcie odpalić swoją polerkę.

 

Co do DC2 i NXT, zgadzam się z R0N1N'em. Wystarczy cieniutka warstwa, lepiej się przyłożyć i dobrze wsmarować preparaty. O ile Gold Class jest bardziej wyrozumiały pod tym względem, ale obydwa wspomniane powyżej wymagają wręcz "zdzierania".

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.