Jump to content

Opel Astra II 2006 (granatowy)


łukash
 Share

Recommended Posts

Opel Astra II 2006 rok, przebieg 200 tys, lakier granatowy 2 składnikowy

Auto flotowe (jak większość których robię) w opłakanym stanie. We wnętrzu plamy na tapicerce, nieprzyjemny zapach i ogólny nieład. Auto myte praktycznie wyłącznie ma myjkach szczotkowych i mogę się założyć że w swoim życiu wosku nie widziało. Lakier wyglądał tak jakby był zmatowany P2000 :D Absolutny brak połysku i głębi koloru

 

Użyte maszyny:

myjka Karcher K.7.20 + ciepła woda

szlifierka mimośrodowa do matowania Festool ETS 125

polerka Festool RAP 150.03E

odkurzacz piorący Karcher puzzi 100

 

Produkty:

 

Wnętrze:

Megs APC

Megs Hyper Dressing

 

Silnik, wnęki, nadkola:

Tenzi Truck Clean

 

Lakier:

Matowanie maszynowe: P2000 i P4000 Festool Platin

polerowanie: 3M FC+ (gąbka pomarańczowa), 3M Ultrafina (niebieska gąbka)

Wosk: Megs NXT TechWax

 

Tworzywa zewnętrzne i opony:

Megs All Season Dressing

 

 

Wnętrze przed:

img3191.jpg

Wnęki ulepione w różnych smarach, jak ja to lubię

img3192k.jpg

Komora silnika przed:

img3198ynf.jpg

 

img3199w.jpg

img3200.jpg

Po myciu, jeszcze bez dressingu

img3202r.jpg

img3207z.jpg

 

Stan lakieru...masakra

img3204a.jpg

img3205h.jpg

img3209w.jpg

A tutaj 50/50, chyba widać która strona jest przed a która po :D

img3214.jpg

img3217x.jpg

Zrobiłem na błotniku próbę matowania maszynowo papieramiP2000 i P4000

img3226.jpg

img3227c.jpg

po polerce 3M FastCut+

img3228.jpg

img3229.jpg

img3230n.jpg

kolejna próba z papierami

img3231.jpg

img3232.jpg

img3233d.jpg

img3234u.jpg

img3235.jpg

50/50 na drzwiach kierowcy.

img3238bdj.jpg

img3239w.jpg

Czas zacząć prace nad najgorszym elemencie w tym samochodzie. Lakier na masce to w zasadzie sito, setki a może tysiące odprysków lakieru. Kolega to pozaprawiał wykałaczką ale... ale na niewiele się to zdało. Maska zdecydowanie nadawała sie do lakierowania jednak miałem z nią "coś" zrobić żeby wyglądał lepiej. Maska w całości została zmatowana maszynowo i ręcznie (3M P2000 i P2500)

img3241.jpg

img3244k.jpg

img3245j.jpg

img3246.jpg

img3247e.jpg

img3248x.jpg

maska po polerowaniu. ładnie kontrastuje z błotnikiem :D

img3251v.jpg

img3252c.jpg

img3254.jpg

img3255l.jpg

img3256.jpg

Godzina 3:46 nad ranem...polerka skończona. Godzina 7.00 kontynuacja rzeźbienia w astrze.

Silnik po Hyper Dressingu 1:8

img3257m.jpg

img3258v.jpg

img3259r.jpg

img3260k.jpg

img3261w.jpg

img3262.jpg

img3263.jpg

Autko już gotowe:

img3267.jpg

img3268u.jpg

img3269.jpg

img3270e.jpg

img3271n.jpg

img3273.jpg

img3274n.jpg

img3275c.jpg

img3276h.jpg

img3277.jpg

img3278c.jpg

img3279y.jpg

img3280q.jpg

img3281t.jpg

img3264k.jpg

Mam nadzieję że podoba się efekt mojej pracy.

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

Super efekt ten lakier jest mega podatny na ścieranie coś podobnego kiedyś doświadczyłem w mondeo lakier był prawie jak po papierze ściernym piękne efekty wychodzą na tego typu lakierach.

 

niezły wkład pracy i niesamowity efekt ! :) super :)

Link to comment
Share on other sites

Jestem pod wielkim wrażeniem. :shock:

 

Powiedz mi proszę, jakie są zasady mycia silnika i komory, żeby nie narobić szkód?

Jak Ci się udało tak dokładnie dotrzeć do wszystkich zakamarków wnęk?

Link to comment
Share on other sites

Czy właściciel poznał auto? ;)

jest przyzwyczajony do takich efektów bo wstawia mi nawet po 10 sztuk takich asterek, marzy mi sie w końcu polerowanie czegoś innego niż granatowa astra i focus :D

 

jeśli chodzi o lakier na tych astrach to nie należy do najłatwiejszych do polerowania, zdecydowanie wolę robić lakier forda który jest bardziej miękki i szybciej uzyskuje się pożądany efekt.

 

czas zrobienia tej astry:dzień 1 - mycie silnika, wnęki zrobienie wnętrza(ok. 8 godz.), dzień 2 - polerowanie (ok 14 godz.), dzień 3- ogarnięcie wszystkiego, dressingi, szybki itp, (ok 5 godz.). czyli jak widać troszke czasu mi zajmuje zrobienie takiej furki

 

Jeśli chodzi o silnik, to naprawdę na tyle silników co zrobiłem, myślę że można liczyć to w setkach, jedynie silnik 1,6 benzyna- Skoda, Seat sprawiał problem(metolowe obudowy kabli wysokiego napięcia powodują zę po myciu iskra gdzieś przeskakuje i samochód nie odpala, wystarczy zdjąć fajki, przedmuchać i wszystko gra)

Do mycia ciężkich zabrudzeń używam mało detailerskiego produktu Tenzi TruckClean. Spryskuje komorę silnika, maskę od spodu a następnie zamykam i daje czas środkowi żeby mógł zareagować. Gdy środek zaczyna wysychać spłukuje pod dużym ciśnieniem i przy użyciu ciepłej wody (55 stopni). Często wcieram środek pędzelkami w jakieś zakamarki. Po opłukaniu myję komorę ręcznie, tzn np przedni pas, maskę od spodu, kawałki błotników, opłukuję jeszcze raz wycieram szmatkami co sie da i przedmuchuje kompresorem. Dressing nakładam na sam koniec procesu czyszczenia autka. Polecam Hyper Dressing 1:8, daje bardzo naturalny połysk.

Podobna procedurę stosuję do robienia wnęk. Spryskuje, wcieram pędzelkiem i wypłukuje, również przy użyciu karchera i ciepłej wody.

 

co do pomiarów lakieru przed i po to niestety nie posiadam takiego miernika i wszystkie prace na lakierze robię na wyczucie ale sam jestem ciekaw ile mikronow usunie taka polerka, przy okazji kolejnego auta spróbuje to sprawdzić.

 

Pozdr. :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

A jak myjesz te wnęki, okolice zawiasów, progi i inne zakamarki, że nie wlewa Ci się woda do środka?

zawsze zakrywam deskę przed takim myciem i stosuje ta metodę w naprawdę ciężkich przypadkach jak ta astra bo zawsze parę kropel wpadnie do auta ale jest to zdecydowanie najskuteczniejsza metoda. w tej astrze parę kropel więcej w środku nie robiło różnicy ponieważ cale wnętrze i tak było dokładnie prane :D Najczęściej robię wnęki ta metodą gdy wiem że i tak wnętrze będzie wymagało czyszczenia.

pozdrawiam ;)

Link to comment
Share on other sites

tylko czy matowanie całego auta było konieczne przy regularnych, a płytkich zniszczeniach?

według mnie zniszczenia wcale nie były takie płytkie, mechaniczne szczoty naprawdę mocno potrafią zniszczyć lakier, w szczególności tak delikatny lakier jaki był na tej astrze. Poza regularnymi rysami od myjni sporo było również innych głębszych rys szczególnie na masce i na dachu.

Matowanie całej maski oczywiście było konieczne żeby spiłować zaprawki odprysków których było naprawdę mnóstwo, myślę że kolega zrobił około 200-300 zaprawek wykałaczką.

Czy natomiast matowanie całego było konieczne? Według mnie znacznie to ułatwiło pracę. Robiłem porównanie i wyszło że zdecydowanie lepiej, łatwiej poleruje się powierzchnię zmatowaną. Wydaje mi się że czasami lepiej jest coś delikatnie zmatować niż polerować to po 10- 15 razy bo wtedy jest większe ryzyko przetarcia na rantach.

 

Dodam może tylko że nie uważam się za profesjonalistę i w zasadzie nigdy nie widziałem profesjonalnego detailera w akcji więc pewnie sporo rzeczy robię nie tak jak się powinno.

pozdro

Link to comment
Share on other sites

  • 6 months later...

hehe, dzieki ;)

Papiery ładnie ścinają nierówności lakieru ale ja częściej stosuje przed polerowaniem miękkie materiały ścierne które nie są tak agresywne. Z papierami mam mały problem. W zależności od lakieru często powstają przy matowaniu maszynowym takie serpentynki, na forach zagranicznych nazywają to "pig tails" które później bardzo ciężko dopolerować dlatego jeśli już muszę użyć papieru powiedzmy o gradacji 1500 to po nim bardzo dokładnie wyrównuje jeszcze materiałami ściernymi 2000 i 4000 żeby pozbyć się ewentualnych "pig tailsów" i zaoszczędzić pracy przy polerowaniu. Do matowania zaokrągleń stosuje również taką miękka przejściówkę Festool o grubości chyba ok 1 cm którą zakłada się między papier a rzep szlifierki która znacznie ułatwia poruszanie sią po krągłościach karoserii i zapobiega przetarciu lakieru rantem szlifierki.

Pozdr ;)

Link to comment
Share on other sites

no papier 1500 to już musi być kozak... ja nie schodzę nigdy niżej 2000, a zwykle zostaje przy 2500. i niestety ręcznie. ale muszę w końcu ogarnąć papier maszyną na jakimś bydlaku zrysowanym, czuję, że to jest zabawa.

Link to comment
Share on other sites

nox: gdzieś chyba nawet taką mam ale pierwsze próby które robiłem kilka lat temu bardzo mnie zniechęciły. A te pasty to czasem nie stosuje się przed malowaniem, sam do kończa nie wiem jak i kiedy sie je stosuje.

YoungDetailer Dzięki, kolejne prace już będą w pieknej detailingowej scenerii... cieprliowści, zdjęcia juz się hostują :D do praniau używam Puzzi 100, proszku karchera RM 760, APc od Megsa oraz na trudne plamy środka Delta Force + od ConceptChemicals.

Pozd.

Link to comment
Share on other sites

nox: gdzieś chyba nawet taką mam ale pierwsze próby które robiłem kilka lat temu bardzo mnie zniechęciły. A te pasty to czasem nie stosuje się przed malowaniem, sam do kończa nie wiem jak i kiedy sie je stosuje.

 

Nie wiem jak 3m bo tego nie testowałem , ale miałem doczynienia z Schollem S0 ważne żeby był na cienkim twardym filcu , efekty rewelacyjne :) no i metoda bezpieczniejsza niż klasyczny wet sanding

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.