Jump to content

BMW e39 1996 rok (czarny)


KubaCK
 Share

Recommended Posts

Długo myślałem, czy Wam to pokazać. Samochodu już nie mam, a jak go miałem to nie miałem pojęcia co to jest detailing. Zawsze po prostu dbałem o auto i robiłem co mogłem, żeby wyglądało lepiej Pokaże etapami co się zmieniało - jestem ciekaw waszej opinii. Auto było z Włoch - czytaj sporo rysek, uszkodzeń parkingowych (większych lub mniejszych). Raczej nie malowane, polerkę kiedyś może widziało (na pewno nie jakoś nie dawno).

 

dzień po sprowadzeniu:

 

phot0045qq2.jpg

 

dwa dni po sprowadzeniu :P

 

Pierwszy etap - mycie ciśnieniowe na BP (ręczna myjnia) + wtarcie dwukrotnie pasty koloryzującej z woskiem:

 

phot0059rv0.jpg

 

phot0056dz5.jpg

 

phot0053ns2.jpg

 

Parę m-cy później (od ostatniego etapu wosk wtarty ze 20 razy - chociaż teraz nie wiem czy to były woski, czy sealanty :P). Firmy budżetowe typu Sonax, Turtle Wax, coś z Makro itp.

 

1004322mkg2.jpg

 

1004323mrw2.jpg

 

1004336myw2.jpg

 

Drugi etap - malowanie prawej strony auta (denerwowały mnie ryski) + przedniej maski oraz zderzaka no i tylny zderzak. Reszta została nie ruszona. Następnie auto zostało spolerowane przez lakiernika (farecla g3 + polerka na brudnym aucie :thumbdown: a potem jakaś pasta) - teraz wiem, że to było potwornie nie profesjonalne ... Przed zdjęciami wosk wtarłem z 5 razy :P (co 3 dzień) ;)

 

6302b58825d78708.jpg

 

c0151d2a6b5d5999.jpg

 

Kolejne parę naście warstw wosku:

 

1004772mpm0.jpg

 

1004782mpo3.jpg

 

1004773mil9.jpg

 

Kolejne miesiące i warstwy wosku. Auto przygotowane do sprzedaży (z 4 albo 5 h czyszczenia)

 

img1474xf0.jpg

 

img1482sh8.jpg

 

img1472ff1.jpg

 

1004929mlepszecu9.jpg

 

Teraz zdaję sobie sprawę, że to amatorszczyzna. Ale co miałem radości to moje. Dlatego teraz nie mogę się doczekać aż dorwe się za auto profesjonalnie :ad:

Link to comment
Share on other sites

Wiesz, według mnie nie liczy sie aż tak bardzo "drogość i exluzywność" środków z jakich korzystamy, tylko ile pracy i serca wkłada się w nasze auta. Zreszta, mnie będzie za 3 lata czekało malowanie mojego Fiata 124 Spider i już wiem, że nałoże na niego 3 kg więcej klaru niż ustawa przewiduje, by można z niego zrobić show cara. Niestety, przy normalnie użytkowanych samochodach nie jesteśmy w stanie uzyskać efektu Show and Shine All The Time, ponieważ raż, że mamy za mało klaru na nich do polerki, a po drugie co chwilke ryski sie robią.

 

Troszkę siedzę w zabytkach, troszkę sie naoglądałem i wiem, że takie auta na wystawy troszkę inaczej się lakieruje (albo gruba warstwa lakierów akrylowych, albo gruba warstwa klaru by było co polerować).

 

Także nie przejmuj sie, ze używałeś amatorskich wosków.

 

Prawda jest taka, że każdy z nas używa amatorskich, bo jak inaczej nazwać zymol carbon, przy zymolu atlantique, albo przy zymolu vintage, nie mówiąc już o zymolu royale, a nie zapominaj, że większość z nas używa colli 476... Nie twierdzę, że są to złe środki, ale zagadaj do Huberta ze SwissVaxa i niech Ci odpowie w jakich warunkach nakładać woski SwissVaxa, a w jakich można nałożyć colli... Sam gdy podchodzę z polerką do samochodów na spotkaniach u mnie najpierw włączam ogrzewanie i ustawiam na 20 stopni.

A ile z nas w garażu ma ogrzewanie z utrzymywaniem temperatury?

 

A prawda jest taka, że lepiej używać regularnie nawet średnich środków niż nic.

 

Stąd też mogę stwierdzić, a właściwie pozwalam sobie stwierdzić, że większość z nas podchodzi amatorsko do tematu.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.