Jump to content

Opel Vectra C 2002r


The Shade
 Share

Recommended Posts

Witam!

Jest to moja pierwsza relacja na forum.

Udało mi się wydobyć od kolegi samochód, który śmiało można określić mianem - zaszczurzony.

Auto używane typowo do celów zarobkowych, raz na parę miesięcy umyte i odkurzone. Na zdjęciach zobaczymy tylko najważniejsze zmiany jakie zaszły, ponieważ bardzo gonił mnie czas. Samochód przyjechał do mnie o 14 a na 19 musiał być już gotowy

 

 

 

 

 

Auto: Opel Vectra C

Rok produkcji: 2002

Przebieg: >220 000km

Silnik: 1.8 16V 122KM benzyna

Czas pracy: ok. 5h

 

 

 

Wykorzystane urządzenia i kosmetyki:

 

Odkurzanie:

Karcher WD7200 + zestaw końcówek

do samochodu

 

 

Pranie tapicerki:

Pre-spray : ValetPRO Heavy Duty 1:10

Pranie ekstrakcyjne : RM 760

Odkurzacz ekstrakcyjny : Puzzi 100

 

Wnętrze, szyby i plastiki:

ValetPRO Interior APC 1:10

PB Natural Look

Chemical Guys Window Clean

 

 

Krótki opis pracy:

 

Pracę zacząłem od gruntownego odkurzenia, auto przyjechało po prostu strasznie zasyfione. Zdjęcia pokazują ogół tego co tam się działo, w realu było jeszcze gorzej.

Później przyszedł czas na wyczyszczenia plastików przy pomocy APC Interior, razem z płynem poszło z 10 mikrofibr 40x40 żeby ogarnąć kurz, bród, kawę i wszystko inne co znalazłem na plastikach i kokpicie.

Następny etap to pre-spray, zacząłem od fotela kierowcy, gruba warstwa Heavy Duty, miękka szczotka i wtarcie płynu w fotel. 10 min przerwy kolejna porcja pre-spraya i jeszcze 5min. Następnie RM760 i pranie.

Na każdy fotel zeszło dobrze ponad 1h. Kilka razy miałem chwilę zwątpienia że to się da w ogóle doprać, ale umocniony relacją kolegi Golden0282 - Citroen Berlingo 2002, uznałem że nie takie szczura już domywali :lol:

Po fotelach przyszedł czas na tylną kanapę, tu zeszły równo 2h.

W czasie kiedy tapicerka schła, wziąłem się za bagażnik, z powodu braku czasu zdążyłem zrobić tam ogólny porządek i przetrzeć plastiki. Następnie wszystkie plastiki w kabinie i w zasadzie kolega już pukał do drzwi.

Dobrym patentem na szybkie podsuszenie fotela kierowcy jest położenie 2 ręczników fluffy i zajęcia miejsca przed kierownicą. Po 10 min fotel jest prawie suchy. Na początku trochę się obawiałem czy Flaffy nie zabarwi fotela ale nic się nie stało.

 

Właściciel po zobaczeniu auta zapytał czy to na pewno jego wóz :)

 

 

 

Zapraszam do zdjęć:

 

1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

5.jpg

6.jpg

7.jpg

8.jpg

9.jpg

10.jpg

11.jpg

12.jpg

13.jpg

14.jpg

15.jpg

16.jpg

17.jpg

18.jpg

19.jpg

20.jpg

21.jpg

22.jpg

23.jpg

24.jpg

25.jpg

26.jpg

27.jpg

28.jpg

29.jpg

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

kurfa

 

Nie przeklinaj :D

 

Ładnie odszczurzone, ale z wykładziną kierowcy mogłeś bardziej powalczyć ;) Ale ogólniej jest lepiej.

Też nie pojmuję jak można tak zapuścić auto, naaawet zarobkowe, ba - tym bardziej, bo więcej czasu się spędza wtedy w syfie.

Link to comment
Share on other sites

Jak wogóle można użytkować auto w takim stanie

 

Wystarczy w nim nie sprzątać... ;)

Dla niektórych auto to tylko środek lokomocji i nie przykładają do niego większej uwagi.

 

Powiedziałbym nawet, że dla większości to środek lokomocji ;)

Link to comment
Share on other sites

Fajnie jest przeczytać ,że moja praca była chociażby w małym stopniu twoją inspiracją do działań :) . Widać , że trafił Ci się niezły szczur i było w nim co robić . Fakt wykładzine z przodu przydało by się czymś ruszyć , ale wiadomo , jeżeli czas ogranicza to , nie zawsze można wszystko tak jak by się chciało . Teraz do auta można bez strachu wejść w czystym ubraniu . :good:

Link to comment
Share on other sites

czy dobrze widzę że przed praniem materiał na siedzisku kierowcy jest taki rozciągnięty jak gdyby było go tam za dużo? po praniu się naciągneło?

 

niezły trolowóz :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Na wszystkie pytania "jak można czymś takim jeździć ? " odpowiem słowami właściciela.

" Ja tam na takie rzeczy nie zwracam uwagi, po prostu wsiadam i jadę "

 

golden0282

Co prawda to prawda, teraz to nawet miło się takim przejechać bo płyny zostawiły przyjemny zapach wewnątrz, który nie kojarzy się już z piwnicą :D

 

manio49

Prawda mogłem powalczyć z wykładziną ale kosztem np. kanapy.

Wolałem przyłożyć się do foteli i kanapy niż robić wszystko po łebkach.

Gdybym miał jeszcze z 2-3 h to i bagażnik doczekałby się prania.

Zresztą wykładziny w samochodach są bardzo nie przyjemne do prania ze względu na materiał, pochłaniają sporo czasu a na efekt końcowy i tak idzie dywanik.

 

adii

Dokładnie było tak jak opisałeś, ściągnęło materiał albo stała się inna magia :)

 

blaszczu

Dziękuję, faktycznie czasu jak na taki stan samochodu, bardzo mało. Wszystko co prałem zajmowało prawie 2x czasu niż przy "normalnych" samochodach. Przez te 5h w zasadzie wypiłem szklankę kawy, żeby nie zejść z tempa i nie odchodziłem od auta :)

Link to comment
Share on other sites

Taki syf w aucie mówi tylko o jednym jaką dana osoba ma kulturę osobistą to że auto służy tylko do jazdy z punktu a do punktu b nie znaczy iż trzeba siedzieć w takim syfie, dom też służy tylko do mieszkania :) Nie mówcie mi że danej osobie nie przeszkadza taki chlew w środku auta, wsiada w czystym ubraniu i wszystko wchodzi w te ciuchy, poprostu tacy ludzie maja małą kulturę osobistą strach się bać jak wyglądają ich mieszkania, relacja bardzo fajna kolego czas pracy na fotel spory, ciekawe jak długo twoją praca pozostanie widoczna.

Link to comment
Share on other sites

Na wszystkie pytania "jak można czymś takim jeździć ? " odpowiem słowami właściciela.

" Ja tam na takie rzeczy nie zwracam uwagi, po prostu wsiadam i jadę "

 

To teraz wyobraźcie sobie jaki syf facet ma w domu.

 

Dobra robota ;)

Link to comment
Share on other sites

Na wszystkie pytania "jak można czymś takim jeździć ? " odpowiem słowami właściciela.

" Ja tam na takie rzeczy nie zwracam uwagi, po prostu wsiadam i jadę "

 

To teraz wyobraźcie sobie jaki syf facet ma w domu.

 

Dobra robota ;)

No bez przesady. Jak to jest auto "do roboty" to właściciel nie przejmuje się autem. A w domu może mieć i marmury. ;)

Nie ma co tak oceniać.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję wszystkim za pozytywne komentarze.

Nasz świat zbudowany jest z przeciwieństw, mamy ogień i wodę, noc i dzień, takich jak my i takich jak właściciel samochodu. Nie ma co go dalej obgadywać po prostu jest inny niż my.

Ja mam pytanie do bardziej doświadczonych kolegów, jak radzicie sobie z wykładziną? Bo przy użyciu końcówki do tapicerki Karchera idzie bardzo opornie. Wykładzina nie bardzo chce oddać wodę i płyn, przeważnie po spryskaniu zostaje piana którą trudno zebrać.

Link to comment
Share on other sites

polecam Tobie wymontować siedzenia ( bo z tego widzę nie robiłeś tego przy tym praniu) (oczywiście przy autach co idzie to zrobić w łatwy sposób) np w tym oplu masz tylko dwie śruby z tyłu na torx chyba 50 o ile pamiętam, bardzo łatwa wiązka do wypięcia i pas łatwo odkręcany z boku też na ten sam torx tylną kanapę też łatwo idzie wyjąć i wtedy masz pełne pole manewru i wszędzie dojście przy wyciąganiu wody z podłogi. Przy takim materiale z "gęstą" tkaniną mocno nie ma co przemaczać warto pomyśleć nad dobrymi środkami do prania i odplamiaczami ale RM 760 jak najbardziej daje rade...

Link to comment
Share on other sites

Taki syf w aucie mówi tylko o jednym jaką dana osoba ma kulturę osobistą to że auto służy tylko do jazdy z punktu a do punktu b nie znaczy iż trzeba siedzieć w takim syfie, dom też służy tylko do mieszkania :) Nie mówcie mi że danej osobie nie przeszkadza taki chlew w środku auta, wsiada w czystym ubraniu i wszystko wchodzi w te ciuchy, poprostu tacy ludzie maja małą kulturę osobistą strach się bać jak wyglądają ich mieszkania, relacja bardzo fajna kolego czas pracy na fotel spory, ciekawe jak długo twoją praca pozostanie widoczna.

+1

 

Też nigdy nie rozumiem takich syfiarzy.

Nie chcę nawet myśleć o stanie mieszkań nie wspominając już o higienie osobistej.

Kapuje ze można traktować auto tylko jako środek transportu nie rozdrabniając się na sprawy emocjonalne - ale ludzie przecież tam się nie da usiąść w niczym czystym bo zaraz zajdzie brudem, smrodem i całą fauną i flora jaka się tam hoduje.

 

Ja jak widzę człowieka który bardzo nie dba o auto , to już wszystko wiem i o więcej pytać nie muszę - cebulandia i tyle.

Później park&ride i dziwić się że w komunikacji miejskiej panuje czasem woń jak w chlewie, niektórzy obywatele to niestety straszne świnie i trzeba to powiedzieć jasno.

 

W mojej ocenie auto nadaje się do totalnej rozbiórki co do śrubki i prania od podstaw.

Mam też podejrzenia graniczące z pewnością że auto już kiedyś pływało.

 

Co do samej relacji, zrobiono tyle ile można bylo, auto odżyło ale czekamy na więcej.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.