Jump to content

Peugeot 206 z 2000 roku, zielony metalik Vert Ceylan


Kasieńka
 Share

Recommended Posts

Witam wszystkich użytkowników oraz gości forum Kosmetyka Aut!

 

Zarejestrowana na KA jestem od niedawna, ale już wcześniej nie dawał mi spokoju stan lakieru mojego wozidła. Jak powszechnie wiadomo niezabezpieczone głębokie rysy i odpryski lakieru po zimie lubią się mścić, a tego przecież nie chcemy... :acute:

 

scaled.php?server=811&filename=13072011732.jpg&res=mediumscaled.php?server=694&filename=13072011731.jpg&res=mediumscaled.php?server=200&filename=24032011678.jpg&res=mediumscaled.php?server=695&filename=24032011677.jpg&res=mediumscaled.php?server=834&filename=24032011671.jpg&res=mediumscaled.php?server=101&filename=24032011670.jpg&res=mediumscaled.php?server=232&filename=24032011673.jpg&res=mediumscaled.php?server=809&filename=24032011675.jpg&res=mediumscaled.php?server=231&filename=24032011683.jpg&res=medium

 

Moje auto, a mianowicie Peugeot 206 z 2000 roku zwany Stefanem, lakier metalik Zieleń Ceylan miał już w swoim bujnym życiorysie różne przygody, niektóre nie z mojej winy, inne wprost przeciwnie :oops: Najbardziej rzucającym się w oczy defektem było porysowanie całego lewego przedniego narożnika samochodu (maska, błotnik, zderzak, reflektor) w wyniku zimowego poślizgu zakończonego lądowaniem w ogrodzeniu metalowym typu "siatka". Sporo z tych rys było aż do podkładu. Być może mnie za to zbesztacie, ale postanowiłam samodzielnie powalczyć z zaprawkami. Zakupiwszy u MX Nowicki zastaw do zaprawek dobrany pod kod lakieru, wraz z nastaniem lepszej pogody, popełniłam w/w. mało profesjonalne naprawy. Wyszło o dziwo nieźle, po części za sprawą świetnie dobranego odcienia lakieru, mimo, że kunsztu lakierniczego u mnie brak. Działałam głównie wykałaczką, wypełniając rysy, jak również odpryski po kamyczkach bardzo liczne na masce oraz prawym błotniku.

 

Po zakończeniu zaprawek i dobrym wyschnięciu nowego lakieru, zebrałam naddatek lakieru bezbarwnego za pomocą papierów wodnych 2000 i 2500. Do tego uroiłam sobie, nie wiem czemu, że efekt polerki będzie lepszy, jeśli zmatowię najbardziej sfatygowane części karoserii. W ruch poszły papiery 800, 1200, 2000 i 2500. Nie bijcie, cieszę się, że UC to wszystko wyprowadził, bo momentami miałam stracha, że mi matowe plamy na Stefanie zostaną :wallbash:

Ale teraz do rzeczy...

 

Pacjent: Peugeot 206, 177 tys. km przebiegu

Czas na dokonanie korekty: nieograniczony (oby do zimy :D )

Zakres korekty: zaprawki na lakierze

polerka ręczna

ogarnięcie wnętrza, wnęk karoserii i silnika

 

Użyty sprzęt:

 

Myjka ciśnieniowa Lavor Skipper Junior,

Opryskiwacz marketowy (nie polecam :thumbdown: ) - piana wyszła prawie żadna,

Wąż ogrodowy z pistoletem,

Butelki z atomizerem zwykłe (IKEA) x2 (na wodę do glinki i do miejscowego spłukiwania APC)

Butelka z atomizerem detailingowa od Showcarshine (na APC)

 

 

Chemikalia i akcesoria:

 

Mycie wstępne: Meguiar's APC zamiennie z pianą ValetPro PH Neutral Snow Foam

Mycie właściwe: Meguiar's Gold Class + rękawica tejże firmy

Suszenie: Janek pomarańczowy + kilka mniejszych fibr

Do smoły: ValetPro Tar & Glue Remover

Glinka: ValetPro Yellow Clay Bar

Korekta: Meguiar's Ultimate Compound + pad TriColor Monster Shine (żółta strona)

scaled.php?server=690&filename=15082011806.jpg&res=medium

 

Cleaner: VP Achilles Prep i aplikator bawełniany Temachem

Wosk: Finish Kare Pink Paste Wax (na zimę będzie Colli 476) na padzie TriColor (czarna strona)

Felgi: APC + wosk Autoland (na razie, będzie porządne czyszczenie)

Opony: APC + Meguiar's Endurance Gel (genialny zapach!)

Plastiki: Nielsen S-A-S na zewnątrz i w komorze silnika

303 Aerospace Protectant we wnętrzu

do tego rozmaite aplikatory od MS, Temachem i Megsa oraz pędzelek do zakamarków

(p.s. koniecznie muszę kupić szczotkę do kół i nadkoli)

 

Do wypróbowania przy korekcie felg mam jeszcze Bilberry,ale to za jakiś czas.

 

Praca idzie mi jak krew z nosa, po części z braku czasu, po części z braku pogody (nie mam garażu, muszę robić pod chmurką), po części z braku UC u większości dystrybutorów...

 

Pracę na dobre zaczęłam w sobotę 13.08 jak tylko przyjechał kurier z paczką zawierającą trochę gratów oraz długo wyczekiwaną emulsję polerską ze stajni Megsa. Na pierwszy ogień poszła maska.

 

13.08.2011 - MASKA

 

Czas pracy - około 6,5 godziny

Efekt - zniknięcie (strzelam!) około 75-80 % swirlsów, zmatowień oraz płytszych rys, zdecydowanie lepszy wygląd lakieru, szczególnie w słońcu. Poprawa dotyczy niestety tylko fragmentów maski, tych nad którymi ślęczałam najdłużej. Ogólnie ręczna korekta to straszna orka...

 

Trochę zdjęć (robione komórką, przepraszam, że nie widać szczególików, postaram się o lepsze sesje na innych elementach). Na robienie zdjęć w trakcie nie miałam czasu, chciałam ogarnąć cały element, poprawię się przy dalszych pracach.

 

Nieudolne 50/50:

 

scaled.php?server=88&filename=13082011783.jpg&res=mediumscaled.php?server=710&filename=13082011782.jpg&res=mediumscaled.php?server=194&filename=13082011780.jpg&res=medium

 

Po korekcie z nałożonym woskiem Finish Kare:

 

scaled.php?server=834&filename=13082011790.jpg&res=mediumscaled.php?server=13&filename=13082011789.jpg&res=mediumscaled.php?server=545&filename=13082011788.jpg&res=medium

 

Kropelki - pierwsze w mojej karierze :) po jednej warstwie wosku

 

scaled.php?server=833&filename=13082011793.jpg&res=mediumscaled.php?server=827&filename=13082011792.jpg&res=mediumscaled.php?server=853&filename=13082011791.jpg&res=medium

 

Po nałożeniu drugiej warstwy wosku i spolerowaniu moim oczom ukazały się wypełnione woskiem malutkie odpryski na masce.

Postanowiłam je zignorować :kox:

scaled.php?server=812&filename=15082011798.jpg&res=mediumscaled.php?server=535&filename=15082011797.jpg&res=medium

 

 

15.08.2011 - BŁOTNIK LEWY

 

Dziś zajmowałam się przednimi błotnikami. Miałam plan zrobienia obu, ale potem pojawił się pomysł zrobienia grilla, więc skończyło się na samym lewym :D

 

Czas pracy - :o jakieś dwie, dwie i pół godziny, nie sprawdzałam.

Ocena korekty - jakieś 50%, na razie może być, dopóki nie kupię maszyny.

 

50/50

 

scaled.php?server=828&filename=15082011803.jpg&res=mediumscaled.php?server=535&filename=15082011802.jpg&res=mediumscaled.php?server=94&filename=15082011800.jpg&res=medium

 

Fotek z zakończonego elementu na razie nie posiadam, dodam niebawem :)

 

Fotki w słońcu - ciężko było o nie w dniu dzisiejszym (o słońce znaczy się, nie fotki, aż tak intensywny ten grill nie był :D )

 

scaled.php?server=694&filename=15082011804.jpg&res=mediumscaled.php?server=853&filename=15082011805.jpg&res=medium

 

Reszta prac przeprowadzona zostanie już maszynowo w przyszłym sezonie. :ad:

 

To be continued...

Link to comment
Share on other sites

  • Moderator

Widzę, że wygrywasz walkę o ładny wygląd auta :)

Chciałbym zobaczyć zbliżenie na te najbardziej porysowane elementy, jak to wyszło.

 

Jak zamieszczasz zdjęcia to wklejaj linki umieszczone pod odnośnikiem "zamieść ten obraz" a nie "umieść miniatury tego obrazu" to wtedy fotki będą w całości i nie trzeba będzie klikać na nie żeby powiększyć.

Moja sugestia jest podyktowana tylko i wyłącznie moim lenistwem :P

Link to comment
Share on other sites

Jak zamieszczasz zdjęcia to wklejaj linki umieszczone pod odnośnikiem "zamieść ten obraz"
Bardzo chętnie, tylko nie wiem jak...
rośnie konkurencja Justynie
Do Justyny to mi jeszcze daleeko!

A te rysy na klapie to od paznokci ???

Nie, od drutu :P

 

Ogólnie dziękuję za wszystkie miłe słowa. Zdjęcia poprawię jak tylko dowiem się jak :oops:

Link to comment
Share on other sites

  • Dystrybutor
Zakupiwszy u MX Nowicki zastaw do zaprawek dobrany pod kod lakieru, wraz z nastaniem lepszej pogody, popełniłam w/w. mało profesjonalne naprawy. Wyszło o dziwo nieźle, po części za sprawą świetnie dobranego odcienia lakieru, mimo, że kunsztu lakierniczego u mnie brak.

 

Dziękujemy i polecamy się na przyszłość ;)

 

No i napisałaś "nieudolne 50/50" wg mnie bardzo "udolne" ponieważ rzadko widać AŻ taką różnicę i to przy ręcznej korekcie! :)

 

Podziwiam za cierpliwość... i czekam na efekt końcowy.

 

Wiolka

Link to comment
Share on other sites

jak wklejasz fotki to jedna pod drugą, a nie obok siebie bo się rozjeżdża forum
Justyna - mówisz i masz :D
rzadko widać AŻ taką różnicę
To prawdopodobnie wygląda tak spektakularnie tylko dlatego, że na tych elementach lakier był matowiony. Sama jestem ciekawa jaki będzie efekt np. na dachu, który został "tylko" umyty i wyglinkowany.
Należy się szacunek za odwagę
To nie odwaga, to po pierwsze brak pieniędzy na porządnego lakiernika, a po drugie nadmiar wolnego czasu na urlopie :kox:

Dziękuję wszystkim za miłe słowa, następny etap w piątek, bo teraz czas wracać do pracy...

Link to comment
Share on other sites

ja sam zaczynałem takim zestawem i w sumie też roblem to co ty... ale 6,5h na maskę - RE5PECT! :]

 

mi po godzinie wyszło tak:

t_dsc_5542_938.jpg

 

ano i w zestawie nie widzę IPA. Ale może lepiej żebyś się nie załamała po tylu godzinach :D

 

pzdr

Link to comment
Share on other sites

w zestawie nie widzę IPA
Fakt, IPA nie mam. Pocieszam się faktem, że podobno UC nie ma wypełniaczy. Jak mi obecny wosk zlezie, albo już po zimie i tak będę poprawiać obecną robotę, może już maszynowo... :o Co do maski, to pisałam, że korekta nie jest na 100% (to bym chyba musiała siedzieć nad nią jeszcze pięć razy tyle :D )
Link to comment
Share on other sites

Świetna robota! Czekamy na ciąg dalszy!

 

Pytanie do reszty, co zrobić z tym:

 

Po nałożeniu drugiej warstwy wosku i spolerowaniu moim oczom ukazały się wypełnione woskiem malutkie odpryski na masce.

Postanowiłam je zignorować

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...

Na wiosnę będę działać dalej, ale już maszynowo. Jednak dla uzyskania jakiegokolwiek efektu przy korekcie ręcznej niezbędna jest krzepa, duużo samozaparcia i czasu. Mam zamiar kupić maszynę Lare EPL-11, do tego albo nowy zestaw past (na oku mam Menzernę), albo tylko jakaś wykańczająca po UC. Na wiosnę obiecuję też dodać w temacie relację z mycia alufelg płynem Bilberry! Mam dużo zapału, ale na koniec sezonu niestety zdrowie nie dopisało i tak wszelkie niedociągnięcia po korekcie zostały na sezon zimowy zakamuflowane woskiem :acute:

Link to comment
Share on other sites

Kasieńka, gratuluje samozaparcia, ale obawiam się, że rysy na masce i błotnikach trzeba będzie pomalować. Ja właśnie to zrobiłem...

 

Jak masz AC, to korzystać i na wiosnę będzie na co kłaść wosk :)

 

powodzenia

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.