Jump to content

Kwazar Venus PRO+


Seba
 Share

Recommended Posts

Szybki test przeprowadzony na lotce z Seata Leona 1M. Kwzar w wersji Venus PRO+ z dodatkową końcówką spieniającą. Element został spłukany ciepła wodą następnie potraktowany chemią.

Na pierwszy ogień poszły resztki piany DAERG Autocosmic rozcieńczenie ~1:30

 

http://www.youtube.com/watch?v=3UjtLzum0a4

 

efekt słaby ponieważ nie jest to piana "śnieżna".

 

Następnie użyty został VALETpro SNOW FOAM pH neutral rozcieńczenie 1:14

 

http://www.youtube.com/watch?v=KnVYsGVLXI4

 

efekt wg mnie bardzo dobry.

 

I foto

20110227023.th.jpg

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 54
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Administrator

Seba, fajny test :good: Na przyszłość,przed użyciem piany lepiej nie spłukiwać wodą elementu, zmniejsza to przyczepność piany i rozcieńcza ją, zmniejszająć skuteczność.

 

Piana nie dorównuje oczywiście Glorii, ale i tak biorę takiego Venusa za te pieniądze. Do tej pory nakładałem prewashe zwykłym marketowym opryskiwaczem,następnie miałem okazje nałożyć VP Neutral profi pianownicą, i oczywiście efekt wizualny był nieporównywalny, ale różnica w sile czyszczenia była minimalna. Myje auto baaaardzo często i sprowadza się to w zasadzie to zmycia kurzu, więc pianownica za 200 zł to trochę overkill w moim przypadku ;)

Link to comment
Share on other sites

Wlałem wczoraj jak myłem auto do MArolexa z końcówką od Kwazara roztwór wody z szamponem Mothersa i dodałem ciutkę Piany aktywnej Daerg. Auto było białe :) Praktycznie bród z solą spłynęły po spłukaniu tylko strumieniem z węża. Mycie rękawicą i szamponem po takim zabiegu skutkowało tym, ze woda w wiadrze była praktycznie czysta.

Nadwozie nawoskowane 2 tygi temu DC3 od Megsa.

Link to comment
Share on other sites

Też mam taki zestaw (łącznie z ValetPro) tylko butla 2l :) i piany może nie robi jakiejś super ekstra, ale spełnia swoje zadanie. Dziś po 2tyg. od ostatniego mycia, poleciałem na myjnie ze swoimi wiadrami i Venusem to aż się ździwiłem, że tak ładnie zlazł cały piach i sól.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Jutro postaram sie zamieścić pare fotek z akcji na mega brudnym ( 1500km w trasie) Audi,jak działa kombo takiego Kwazara z budżetową aktywną pianą.

Link to comment
Share on other sites

W tescie był użyty w rozcieńczeniu 1:14, wg producenta na mocno zabrudzone auto w takim urządzeniu 1:15.

 

 

Na przyszłość,przed użyciem piany lepiej nie spłukiwać wodą elementu, zmniejsza to przyczepność piany i rozcieńcza ją, zmniejszająć skuteczność.

No to też mój błąd dodatkowo lotka była wcześniej spryskana inną pianą i opłukana co już zmniejszyło ilość brudu i przyczepność nie mówiąc już o tym że sama w sobie przed jakimkolwiek dotknięciem była tylko przykurzona.

 

Ale to mój pierwszy test więc uczę się na błędach :song:

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Czy Twój też miał taką przypadłość że po napompowaniu ciśnienia sam zaczął psikać, bez względu na to czy spust jest wciśnięty ?

Link to comment
Share on other sites

Czy Twój też miał taką przypadłość że po napompowaniu ciśnienia sam zaczął psikać, bez względu na to czy spust jest wciśnięty ?

 

Evo musisz dokręcić dysze, wiem, że wtedy jest tylko jeden strumień, ale jak jest na opcji zraszacza to będzie pryskał...

Link to comment
Share on other sites

Wtedy będziesz miał silną 5m sikawkę :) po prostu nie pompować tak na max'a, póki co operowałem kwazarem kilka h, i bardziej mi zależało na rozpylaniu niż na silnym strumieniu, przy czym właśnie zobaczyłem samoistne psikanie po takim ustawieniu dyszy i pompowaniu do "końca".

Link to comment
Share on other sites

Evo, odkręć całkowicie końcówkę,napompuj i zobacz czy leci. Będzie wystawał tylko cycek spod którego nie powinna się uronić kropla. Jeśli tak musisz rozebrać dalej. Coś się blokuje. Jeśli nie leci to może w końcówce coś naciska na cycek i puszcza płyn. Może oring?

Link to comment
Share on other sites

Taa,gdyby jeszcze to nie było na dokładnie drugm koncu miasta

No zaiste...w Warszawie jest to problem. Po prostu musisz sobie zarezerwować jeden wolny dzień na takie przedsięwzięcie,ewentualnie kurierem wysłać :D

A tak poważnie to chyba nie ma innego wyjścia...

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.