Jump to content

Absolutne minimum


Guest slim
 Share

Recommended Posts

Szanowni Forumowicze

 

W chwili obecnej posiadam dwa autka 4x4 o które chciałbym w Waszą pomocą intensywniej zadbać. Czytając od kilku dni niniejsze forum co nie co mi się w głowie klaruje ale prosił bym Was o podanie absolutnego minimum czynności i środków jakimi mógłbym zadziałać zanim wsiąknę w temat na poważnie a co pozwoli powłoce lakierniczej w moich brykach poczekać do tego czasu bez większego szwanku. Nie chcę robić nic z przypału, nakupić wypasione combosy środków, z których i tak nie skorzystam z powodu braku doświadczenia. Także zestaw minimum poproszę ;)

 

Oba auta parkują pod chmurką i są codziennie używane a z racji ich przeznaczenia i konstrukcji dosyć mocno i szybko się brudzą.

 

1. Mitsubishi L200 /czarny metalik-perła?/ (1,5 roczne) - przyznaje bez bicia, myłem go od nowości może ze 4 razy na automacie i parę dni temu pierwszy raz ręcznie. Auto ma mocno zaniedbany lakier, mnóstwo dziadostwa na nim owadów, smoły pewnie wszystkiego co się zebrało za 1,5 roku jazdy właściwie non-stop brudnym autem, no i oczywiście sporo rys, niektóre głębokie. Wiem, wiem, że dla 100% z Was jestem profanem detalingu ale to jest auto użytkowe i tak niestety je traktowałem. Wiadomo, że tak używane auto nie będzie show-carem, chodzi mi raczej o maksymalne zabezpieczenie przed tym co go codziennie spotyka. Chcę się zabrać za to stopniowo, jeśli jest taka opcja w ogóle. Proszę o podanie minimum czynności jakimi mogę go na razie w miarę podratować z tego syfu a za grubsza robotę pewnie wezmę się na wiosnę dopiero.

 

2. Jeep Wrangler /czarny metalik-perła?/ (nowy) - auto jest po pierwszym myciu ręcznym, z tego co tu wyczytałem to ostro spieprzonym także jakieś tam ryski mikro już są :wallbash: Tutaj także proszę o najbardziej okrojoną wersję postępowania w celu zabezpieczenia nowego lakieru na zimę tak, abym miał o co, już bardziej zaawansowanie dbać na wiosnę.

 

Za wszelkie cenne rady z góry dziękuję

 

Pozdrawiam

slim

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem jeśli auto jest nowy to wystarczy dobre domycie ręczne przy użyciu apc/aktywnej piany + wosk , oczywiście FK 1000p (najlepiej 2x).

Reszta po zimie.

 

Poza tym coś na plastiki i gumy.

Przypominam że przed zimą warto także zadbać o skórę.

Link to comment
Share on other sites

Na początek: Jaki budżet? 200,300,500 zł ??

 

Chodzi mi raczej o absolutnie niezbędne czynności a z nich wyniknie budżet

 

maestro00 Nie ma skóry więc nie mam problemu, jakieś Twoje sugestie co do podniszczonego lakieru L200 ?

Link to comment
Share on other sites

malkolm thx, a co polecał byś dla auta 4x4 które często łapie piasek i syf na lakier, są może jakieś dedykowane specyfiki (trwalsze?) które mocniej zabezpieczą przed uszkodzeniami od chlapiącego błota?

Link to comment
Share on other sites

Tak czułem, czyli co pozostaje częste mycie wg wszelkich zasad profeski opisanej tutaj na forum, akurat mam dostęp do Karchera więc jest czym spłukać. Folia pójdzie na progi do Wranglera bo aż się prosi w to miejsce non stop się kopie przypadkowo. Szlag mnie trafia z tą pogodą bo auto nówka i nie mam jak go ogarnąć :wallbash:

 

W L200 jest na bank grubsza robota to wiem (zostaje na wiosne), chciałem tylko na teraz coś zrobić, żeby degradacja przez zimę nie postępowała jak dotąd. Jak uda mi się trafić z czasem na pogodę to priorytet to Wrangler a później L200 i tutaj sie upewnię:

 

L200

1. mycie z grubsza, wnęki drzwiowe, koła

2. usuwanie smoły i innego syfu - decabit ?

3. mycie zasadnicze ?

4. coś na zniwelowanie/wypełnienie rys (co?)

5. politura, wosk, AIO ?

 

dobra kolejność ?

Link to comment
Share on other sites

Nie ma czegoś takiego ;)

oczywiście że są takie woski ja słyszałem przynajmniej o 2 jeden to zymol titanium a drugi to swissvax shield, może są i inne ale nie słyszałem

slim, przejrzyj temat z gotowymi zestawami i wybierz sobie coś co będzie ci najbardziej odpowiadało

Link to comment
Share on other sites

Slim, co do L200-na początek glinka(oczywiście wcześniej porządne umycie auta)-polecam BiltHambler, usuniesz tym większość syfu z auta-zwróć uwagę na dolne panele drzwi, przedni zderzak, reflektory, no i pewnie cała tylnia burta jest zasyfiona, resztę usuniesz np. Bug&tar remover Auto Glyma no i smołę decabitem. Na Twoim miejscu kupiłbym APC np. Megsa albo Poorboy's i roztworem z wodą wyczyścił wnęki drzwi, nadkola(mi tam zbiera się najwięcej syfu po upalaniu auta w błocie), wykładzinę paki, etc. przed zimą zabezpieczyłbym wszystkie uszczeli, plastiki np. Zymol Opti Seal, PB trim restorer i na koniec nałożył ze 2 warstwy wosku-polecam Collinite 476 albo FinishKare i tak przygotowanym autem przelatał do końca zimy.

 

A co do Wranglera nie wiem co mam poradzić bo nie wiem jak chcesz użytkować auto :) , BTW jak to wersja wyposażenia: RUBICON?

Link to comment
Share on other sites

No proszę objawił się ofrołdowiec :D

 

lukwawa czyli przy L200 czeka mnie full opcja tylko, że ja jestem zielony z temacie i nie wiem czy dam sobie rade na pierwszy raz z glinką itd, narazie to słabo mi idzie zwykłe mycie żeby zacieki nie zostawały bo to duże auta i brak techniki :oops:

 

Wrangler Rubicon 2d :evil:

Link to comment
Share on other sites

slim, glinka to śmieszna sprawa, i bardzo prosta w urzyciu, rozgniatasz w placek odkrojone np.25-35g glinki i machasz po lakierze polewając go wodą (może być z szamponem). Co do zacieków to jedyna opcja to mycie w cieniu, częste płukanie całego auta wodą w czasie mycia i szybkie wycieranie do sucha po robocie 2 dużymi ręcznikami z dobrej MF, aha przed glinką nie suszysz auta tylko jedziesz glinką po wilgotnym jeszcze lakierze, tutaj zaciekami sie totalnie nie przejmuj bo lakier będzie po glince wygladał jak po wojnie cały w mazach, trza jeszcze raz auto umyć szybciorem i wysuszyć :)

Link to comment
Share on other sites

Aktualnie nie prowadzimy sklepu internetowego. W ofercie mamy produkty firm takich jak: Poorboy's World, FinishKare, Collinite, R222, Raceglaze, 3M, Lusso Oro, 303, Optimum, Migliore i inne.

 

OK thx, poprzeglądam w necie produkty tych firm i jak coś napiszę z konkretnymi pytaniami do Ciebie

 

[ Dodano: 1 Październik 2010, 21:10 ]

Panowie do rzeczy,

 

Plan absolutne minimum dla L200:

1. Mycie

2. Glinka (poradźcie jaka i ile jej potrzeba?)

3. AG SRP

4. Wosk (jaki i ile potrzeba na start?)

 

Plan absolutne minimum dla Wranglera:

1. Mycie

2. Wosk

 

Proszę o wskazówki i korektę

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

A ja trochę odświeżę temat. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć co mam zrobić po polerce samochodu ? Do rzeczy, zamierzam dać samochód do lakiernika na wiosnę i on zrobi polerkę samochodu. Czy po polerce mam dawać jeszcze cleaner ?? Czy od razu wosk ?? Samochód to czarny metalik więc myślałem o Coll476 ale nie wiem czy to wystarczy czy jeszcze mam cos zakupić. Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Do rzeczy, zamierzam dać samochód do lakiernika na wiosnę i on zrobi polerkę samochodu.
o kurde...nie jestem pewien czy to dobry pomysł zwłaszcza jeśli to czarny lakier. Może lepiej poszukaj w okolicy kogoś kto się trudni detailingiem na poważnie. Obawiam się ze ta polerka u lakiernika to może być kasa wyrzucona w błoto...

Abstrahując: cleaner przed woskiem jak najbardziej ale można tez użyć IPA.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.