LNG Opublikowano 25 Września Zgłoś Opublikowano 25 Września Fotele były idealne. Czekały na montaż. Dla pewności były co jakiś czas suszone promiennikami, gdyby złapały wilgoć. Niestety rok wcześniej w tym pomieszczeniu wszystko było pod wodą. Było suszone i wydawało się, że już nie ma nawet wilgoci, ale widocznie była w ścianach i stąd złapały. Stały tam 3 miesiące i nic się nie działo, a potem w dosłownie 2 tygodnie takie coś. Nie byłem na miejscu, więc tylko było od nowa suszone pomieszczenie i ta pleśń jest taka sucha i nie wżarta głęboko. Obok stoją kartony i inne rzeczy, które są całkowicie suche. Nie złapały ani trochę wilgoci. Zastanawiam się jak to najrozsądniej i najbezpieczniej usunąć. Mam środek grzybobójczy do ścian i na nich sprawdził się perfekcyjnie. Tym fotelom też już raczej nie zaszkodzi, bo gorzej nie będzie. Ale jak takie rzeczy usuwacie? Najpierw pryskać czy usunąć jakoś co luźne?
Mumins Opublikowano 25 Września Zgłoś Opublikowano 25 Września Pytanie: w jakim celu chcesz je ratować? Żeby na nich jeździć? Szkoda zdrowia, nawet po wyczyszczeniu tego grzyba. Przypominam, że jest to materia rakotwórcza. Skoro taka pleśń wyszła po dwóch tygodniach, to wszystko siedzi w gąbkach. Fotele nie wyglądają na drogie (Fiat?), po prostu kup drugi zestaw jak potrzebujesz.
Tomaszmasz Opublikowano 25 Września Zgłoś Opublikowano 25 Września @LNG na szkoleniu z allegrini dowiedziałem się, że for oxy ready w teorii jest takim środkiem dobrze zabijającym pleśń i się sprawdza ale tym fotelom to raczej bym już dał umrzeć
LNG Opublikowano 25 Września Autor Zgłoś Opublikowano 25 Września To już drugi zakup tych samych foteli. Jedne kupiłem i mi zalało, więc wyrzuciłem razem z innymi rzeczami. Potem znalazłem idealny egzemplarz po który pojechałem w inną część kraju i nie były tanie. Szkoda mi je wyrzucić, dlatego szukam rozwiązania i firmy, która po wstępnym wyczyszczeniu i osuszeniu mi je porządnie wypierze. Może inaczej to postrzegam, bo całe miesiące zajęło doprowadzenie wszystkiego do porządku. Wilgoć i grzyb była na wszystkim. I tak straciłem mnóstwo pieniędzy oraz rzeczy, dlatego choć część, która rokuje starałem się wyczyścić. Na zdjęciu to wygląda dużo gorzej, niż w rzeczywistości, bo robiłem je z latarką w ciemności. Nie było jeszcze wtedy sprawnego oświetlenia. Na żywo to jest taki bardziej nalot i fotele są już suche, a nie wilgotne jak czasami bywa. Kupię kolejne i jaką mam gwarancję, że ktoś ich dopiero nie wyczyścił? Większość jest z rozbitych samochodów, które zalegają niedomknięte gdzieś w błocie i mogło być gorzej, niż tutaj.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się