Jump to content

Nissan P11 GT


boro
 Share

Recommended Posts

Witam. Będzie to mój pierwszy kontakt z produktami wyższej klasy :D

 

Tak więc zaczynamy

 

Pacjent:

 

TERAZ :?

19279845.jpg

75196105.jpg13101012.jpg

41724901.jpg

 

KIEDYŚ :-]

primera1.jpg

img6659a.jpg

 

Lakier został potraktowany myjnią automatyczną :cry: w czasie zimy i mamy efekt w postaci okropnych rys, które mam nadzieję, że wyprowadzę.

 

Narzędzia pracy

kosmetyki.jpg

 

czyli Duragloss Pre-Cleaner #652 +Duragloss Swirl Mark Remover #671 + Duragloss Clear Coat Polish #111 i na koniec Duragloss Aquawax #951 :-]

 

Wszystko będę wykonywał ręcznie :mrgreen: . Fotki i efekt końcowy zamieszczę jutro.

 

Gdyby ktoś chciał pomóc :D to zapraszam jutro po 15 na Grochów

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Powodzenia :good: Opisz koniecznie wrażenia z użycia tych produktów, bo Duragloss to u nas ciągle nowość i relacji z pierwszej ręki póki co brak ;)

Link to comment
Share on other sites

Czekam na relację ,to mnie bardzo interesuje :) Niestety jutro jestem w pracy do 18 ,z miłą chęcią bym pomógł :D i przy okazji zobaczył bym czy Duragloss Pre-Cleaner #652 poradził by sobie z moim lakierem i moimi rysami :)

Link to comment
Share on other sites

Troszkę się napracowałem :D no, ale przejdźmy do rzeczy. Ogólnie uczucia mieszane. Ręcznie nie udało mi się wyprowadzić lakieru z rys. Usunąłem lekkie zmatowienie po zimie i wierzchnią część rysek :o Jeżeli chodzi o połysk i śliskość lakieru to jak najbardziej ok :-]

 

Duragloss Pre-Cleaner #652 Głównie wyczyścił to czego nie udało się zmyć (pad był czarny po użyciu ) aczkolwiek z wżerami po ptasim gównie i asfaltem miał problem. Łatwo i oszczędnie się nakłada, zdejmuję się ok, chociaż czasem się mazał.

 

SMR #671 - Ma rzadszą konsystencję niż #652. Nakłada się bezproblemowo. Przy zdejmowaniu stawia przyjemny opór. Nadał blasku i przymaskował niedoskonałości.

 

Duragloss Clear Coat Polish #111 - fajnie się nadkłada i zdejmuje. Zostawiłem go na 50 minut po czym czystą mikrofibrą przepolerowałem. Po nim lakier jest śliski, aż miło :D

 

Miałem strasznie słabe oświetlenie do fotek. Wrzucam to co się udało powybierać.

 

img3223t.jpg

img3249x.jpg

img3361s.jpg

img3358l.jpg

 

Ogólnie bardzo fajnie, ale niestety bez polerki mechanicznej się nie obejdzie :ad:

Link to comment
Share on other sites

Mi się efekt podoba - ręcznie dużo większych cudów nie zdziałasz. Zrób fotki jak będzie ładna pogoda.

 

Powiedz jak 111 pod względem wydajności - dużo zeszło z opakowania?

 

PS: Kozacka fura :good:

Link to comment
Share on other sites

Duragloss Pre-Cleaner #652 Głównie wyczyścił to czego nie udało się zmyć (pad był czarny po użyciu ) aczkolwiek z wżerami po ptasim gównie i asfaltem miał problem. Łatwo i oszczędnie się nakłada, zdejmuję się ok, chociaż czasem się mazał.

Wżerów po ptasich odchodach niczym nie usuniesz :D Pozostaje tylko lakierowanie. Pre-Cleaner nie służy do usuwania smoły. Od tego są specjalne preparaty do jej usuwania (jest duży wybór na rynku) oraz glinka.

Jeśli chodzi o to, że czasami się mazał, to po prostu źle go używałeś :) Ten środek zawiera mikrocząsteczki ścierne, które się wypracowują podczas polerowania. Dlatego tak ważne jest, aby wypracować go do końca. Wtedy uzyskasz dużo lepszą korekcję lakieru. Tego produktu nie nakłada się delikatnie jak wosku, tylko poleruje z dociskiem, jak każdy inny produkt przeznaczony do polerki ręcznej.

 

Mi się efekt podoba - ręcznie dużo większych cudów nie zdziałasz.

Efekt jest dobry, ale tymi środkami można uzyskać jeszcze lepszą korekcję.

 

Powiedz jak 111 pod względem wydajności - dużo zeszło z opakowania?

#111 jest tak wydajne jak Zaino Z2, jest także bardziej skoncentrowane. Tylko trzeba wiedzieć, że kładzie się jak najcieńsze warstwy. Boro jest początkującym, więc zużył go na pewno więcej niż trzeba.

 

No niestety #111 najwięcej poszło z tych wszystkich trzech

Produktów do usuwania rys powinno Ci zejść więcej. Musiałeś naprawdę grubo kłaść ten sealant, skoro zużyłeś go więcej.

 

Boro, więcej praktyki i uzyskasz jeszcze lepsze efekty. Jak na amatorską robotę i pierwszy raz, to i tak nieźle wyszło :) Musisz też wiedzieć, że ręcznie nie uzyskasz efektów jak po polerce mechanicznej.

Link to comment
Share on other sites

Wax Paradise, czym różni się 105 od 111 ? Oba to sealanty, tak ?

Tak, oba to sealanty. #111 to czysty sealant. #105 to też sealant, ale oprócz polimerów posiada wosk. Dodatkowo zawiera też bardzo delikatne cleanery. Żaden z nich nie posiada substancji ściernych. #105 jest trochę bardziej trwały od #111. Choć oba to czołówka.

 

Jeszcze z tej "gamy" jest Duragloss Polish & Cleaner #101. Jest to produkt All-in-One. Ma bardzo dobre cleanery, świetnie oczyszcza lakier. Posiada także delikatne mikrocząsteczki ścierne. Pozostawia też powłokę sealantową. Można go stosować ręcznie i maszynowo. To bardzo podobny produkt do Zaino Z-AIO.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Spoko, zrobię fotki przy słonecznej pogodzie, bo jak widać nieciekawie było za oknem. Póki co powiem, że kropelkowanie jest nadal takie same jak było 1 dnia ;)

Link to comment
Share on other sites

W sumie nie ma co pokazywać fotek :P:P:P Ochrona nadal jest, dziś myjąc auto byłem pod wrażeniem spływania wody 8-) Dodatkowo po umyciu zastosowałem Aquawax od Duraglossa i powiem wam, że efekt jest mega. Mogę pokusić się nawet o stwierdzenie, że lepszy efekt niż po świeżym #111. Ochrona samego #111 jak najbardziej na plus. Trochę mnie ostatnio ptasie gówno przyatakowało, dostało słońca, ale po umyciu nic nie widać 8-)

 

Od siebie jeszcze dodam radę dla początkujących. Jeżeli zamierzacie pracować nad lakierem ręcznie to darujcie sobie środki typu UC od megsa. Ręcznie lakieru nigdy nie wyprowadzicie, nawet w 50%. Usuniecie jedynie utlenioną warstwę lakieru. W sumie efekt jakiś będzie, ale apetyt rośnie i potem będziecie czuli wielki niedosyt. Wydacie tylko kasę ;))

 

Generalnie jeżeli zamierza się pracować ręcznie, bez inwestowania w polerkę, pady, pasty.. polecam:

- dobry szampon z odżywką, a nie autolandy z marketu.

- benzynkę zamiast glinki, mam glinkę i w sumie po efekt taki sam jak po pre-clenerze, oprócz oczywiście syfu typu asfalt, który glinka usunęła idealnie

- Zamiast bawić się w środku typu UC, którymi można trzeć do usranej śmierci, polecam SRP albo UDS od AG, zawiera wypełniacze i to jedyne słuszne rozwiązanie przy pracy ręcznej

- no i polecam woski w płynie, ostatnio przetestowałem aquawax i dodał naprawdę wetlooka

 

To są moje odczucia, oczywiście moja opinia jest subiektywna :-]:-]:-] Spędziłem trochę czasu pod primerką i mogę śmiało powiedzieć, że jeżeli ktoś myśli, że ręcznie wyprowadzi lakier do stanu samochód z DW to się grubo myli :D:D

Link to comment
Share on other sites

Ręcznie lakieru nigdy nie wyprowadzicie, nawet w 50%

 

Wygląda na to że muszę się z Tobą zgodzić. Wczoraj właśnie jechałem autko UC ręcznie- jest dużo lepiej, ale jestem coraz bardziej ciekaw gdyby zrobić to samo za pomocą profesjonalnej polerki- przypuszczam że byłoby kilka razy lepiej..Ale nie załamuję się i cieszę się z tego że mogę troszkę pomacać autko :-]

Link to comment
Share on other sites

W sumie jak popracowałem nad lakierem w nissanie, to też myślałem, że kozak jestem :-]:-] nawet sąsiad co ma nową czarną KIA, z zazdrością patrzył, że 13letni lakier lepiej wygląda, ale gdy zobaczyłem 10 letni lakier po pełnej korekcie to zmieniłem zdanie co do swojej świetności :D:D:D:D Ja przerzucam się na SRP, najmniej rys po nim widać :P

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
Ręcznie lakieru nigdy nie wyprowadzicie, nawet w 50%

 

Zbyt duże uogólnienie. Jak ktoś się spodziewa cudownej korekty po jednym dniu pracy, to się oczywiście zawiedzie. Ale mając te 3-4 dni i UC, spokojnie da rade wyprowadzić 50% korekte na zniszczonym lakierze, jak nie więcej.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Siema :D #111 po ponad 2 miesiącach:

20100620001.jpg

20100620002.jpg

20100620003.jpg

20100620004.jpg

20100620.jpg

 

Primera przeżyła parę ptasich kup wygrzanych na słoneczku, ale powłoka ładnie chroni. Myte szamponem sonaxa z carnaubą, i może z 2 razy myjką ciśnieniową. Na blasku trochę straciło, dlatego warto się zaopatrzyć w jakiś detailer/wosk w spreju. ;)

 

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Na szybkie mały update

 

Duragloss #111 po 4 miesiącach :D:D

 

img3645j.jpg

 

Oprócz kropelkowania zapewnia fajną ochronę np. przed ptasim gównem 8-)

 

Blask wspomagam qucik detailerami i aquawaxami.

 

Generalnie trwałość 1 klasa.

Link to comment
Share on other sites

Blask wspomagam qucik detailerami i aquawaxami.
+ szampon sonaxa z carnaubą...

 

Się nie ma co dziwić. Tak kropelkowałoby i bez DURAGLOSS. :mrgreen:

Myślisz, że ta "carnauba" w Sonaxie coś daje? :D Ten szampon wyrządza więcej szkody niż pożytku. Choć jeśli tak wierzysz w ten szampon, to może zrezygnuj z woskowania i pozostaw ochronę lakieru "carnaubie" w nim zawartej ;) Poza tym, jak pisał Boro, auto było myte na myjkach wysokociśnieniowych (ale Duragloss #111 jest odporny na detergenty).

 

Tylko czy to nie kropelkuje już tylko sam aquawax :dontknow:

To niemożliwe, ponieważ Duragloss Aquawax łączy się z Duragloss #111. Nawet jeśliby się nie łączył, to najpierw zniknąłby Aquawax, a dopiero potem #111.

 

Nie rozumiem Waszych powątpiewań. 4 miesiące dla sealanta Duragloss to nic nadzwyczajnego. Wytrzyma jeszcze dłużej. Nie od dziś wiadomo, że jeśli priorytetem jest trwałość, to najczęściej wybiera się sealanty Duragloss (#111, #105) lub Collinite (845, 476). Takie są opinie na całym świecie. Powodem Waszej "nieufności" jest po prostu brak rozeznania :)

Link to comment
Share on other sites

Myślisz, że ta "carnauba" w Sonaxie coś daje?

 

Hmmm... rozwiń wątek.

Chodzi Ci o te "carnauby" w szamponach czy konkretnie w sonaxie?

Bardziej pokładałbym nadzieje w takim efekcie po tych psikaczach - QD, AquaWax.

 

 

Umyłem ostatnio auto VP Poseidon, które nie było woskowane z jakies 2 lata.

Po dzisiejszym deszczu kropelkowanie na 4+.

Link to comment
Share on other sites

Myślisz, że ta "carnauba" w Sonaxie coś daje?

 

Hmmm... rozwiń wątek.

Chodzi Ci o te "carnauby" w szamponach czy konkretnie w sonaxie?

Chyba moje poprzednie zdanie ewidentnie świadczy, że mowa o Sonaxie? :roll:

 

Bardziej pokładałbym nadzieje w takim efekcie po tych psikaczach - QD, AquaWax.

I tu tkwi problem, musisz pokładać nadzieję i posługiwać się teorią :) Ja wiem z praktyki, ile sealanty Duragloss wytrzymują ;) Owszem, Duragloss Aquawax polepszy kropelkowanie, ale szampon Sonaxa + mycie detergentami na myjce wysoko ciśnienowej je pogorszy. Po co na siłę chcesz kwestionować coś, co jest powszechnie znane? :) Każdemu, kto od dłuższego czasu siedzi w tematyce car detailingu, automatycznie z trwałością kojarzy się Duragloss, Collinite, Car-Lack, Zaino (posiadam w prywatnej kolekcji wszystkie z nich i najbardziej cenię Duragloss). Nie neguj oczywistości. To jest tak, jakbyś pasjonacie starszej motoryzacji próbował zasugerować, że Mercedes W123 jest awaryjny, a silnik, który osiągnął przebieg rzędu 500tys. km. na pewno musiał być po remoncie lub właściciel stosował jakieś magiczne moto doktory. A wystarczy przestrzegać podstawowych zasad eksploatacji, stosować dobry olej i w porę go zmieniać, wtedy silnik przetrwa długi czas. Analogicznie jest z sealantami Duragloss. Tak to wygląda :)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.