Witam panowie,
2 godziny temu gruba świnia wysiadając z samochodu uderzyła drzwiami w moje autko i zostawiła po tym dość duży ślad.
Przepraszam za wulgarność, ale jestem bardzo zdenerwowany cała sytuacją. Bo policja na wezwanie telefoniczne zlała totalnie, i powiedziała, że mam iść zgłosić na komendę, co uczyniłem - a tam powiedziano, że nawet nie przyjmą zgłoszenia(i jak tu ich szanować?) a chciałem tylko otrzymać notatkę zdarzenia dla ubezpieczyciela..
co lepsze cała sytuację widziałem dokładnie z okna. Szybko się ubrałem i zbiegłem na dół i Pani była wręcz oburzona jak ja śmie twierdzić, że ona mi auto zarysowała/wgniotła..nie chciała słuchać i udała się do domu.
spotkał się ktoś z taką sytuacja? Co można zrobić w tej sprawie? Można zgłosić do jej ubezpieczyciela? Mój samochód niestety nie ma jeszcze AC(świeżo nabyty), a jej to jakiś trup 20 letni, więc AC na pewno nie ma..
Tak już poza 'konkursem' to co można panowie zrobić z tą szkodą? Lakier nie jest zdarty do blachy, chyba tylko do podkładu. Nie zacznie mi to rdzewieć jak się szybko nie zajmę? Zamieszczam zdjęcie uszkodzenia. Szerokość to myślę około 1-1.5 cm, a długość z 3-4 cm.
Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
Pozdrawiam!
[/img]