Cześć,
Koledze "wybuchł" szejk białkowy na mleku i ochlapał spory kawałek wnętrza. Poradziłem sobie z prawie wszystkim, niestety mam problem z podsufitką i materiałowym boczkiem drzwi.
Najgorsze, najgrubsze ślady zeszły, ale po wyczyszczeniu i oschnięciu nadal wychodzą mniejsze biało-kremowe plamki / kropki.
Standardowe bonetowanie (bonetem ADBL) nie pomogło. Próbowałem też delikatnie APC oraz zasadowym rozrobionym tenzi ex w proszku. Próbowałem fibrami, szczotkami miękkimi, twardymi, pędzelkiem, magiczną gąbką, tornadorem i w dalszym ciągu wychodzą plamki.
Dotyczy samochodu Seat Leon 3, kawałek podsufitki jasnej oraz czarny boczek drzwi tylnych.
Czy coś możecie poradzić?