Kumpel w S-Plusie malował miejscowo błotniki, robota spartolona po całości, po krótkim czasie odchodził bezbarwny i momentalnie pojawiała się ruda, co lepsze, nie było potrzeby zdejmowania błotników do tej naprawy, ale oni postanowili zdjąć, śruby poobdzierane, co dla mnie w aucie bezwypadkowym i nigdy nie ruszanym jest nie do przyjęcia, jeździł poprawiać malowanie w sumie 3, albo 4 razy. Za każdym razem coś było nie tak, tu brak śrubki, tu brak jakiejś osłonki... generalnie masakra. Cena też kosmos w porównaniu do tego co zapłaciłem za identyczną usługę u normalnego lakiernika (wada Leonów z pakietem TS/FR, plastikowe nakładki progowe pracują bezpośrednio po lakierze sukcesywnie jego wycierając i powodując odpryskiwanie lakieru). Nie dość, że zrobione bardzo ładnie w pierwszym podejściu to podchodząc z miernikiem nie widać śladu naprawy, w przeciwieństwie do auta kumpla, gdzie zrobiło się już grubo. Zdecydowanie nie polecam.