Skocz do zawartości

mrbzyq

Użytkownik
  • Postów

    61
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez mrbzyq

  1. Oczywiście cały czas mówimy o myjkach budżetowych do amatorskiego zastosowania. Nie ma co się łudzić, że kupując sprzęt za 300, 500 czy nawet 800 złotych dostaniemy urządzenie, które posłuży jeszcze naszym dzieciom i wnukom Zatem taka myjka faktycznie ma pracować kilkadziesiąt roboczogodzin i raczej na śmietnik (tutaj tez pytanie - czy np. 20 czy może 50?). Czyli wszystko rozchodzi się o to, do czego ktoś takiego sprzętu potrzebuje. Osobiście używam mojego nilfiska do mycia 2 samochodów, czasem rowerów i kosiarki, ewentualnie do udrożniania rur i odpływów. Nie używam do czyszczenia elewacji czy tarasu, ani podjazdu. Jak sobie tak na szybko policzyłem to rocznie myjka pracuje u mnie jakieś 3-4 godziny. Czyli przy takim użytkowaniu powinna kilka lat posłużyć.
  2. Jeszcze jedno odnośnie gwarancji NIlfiska. Nie wiem czy coś się pozmieniało od ostatnich 2 lat, ale pisałem w tej sprawie do serwisu Nilfisk, 2 dystrybutorów marki oraz Castoramy. Odpowiedź z każdego źródła była praktycznie taka sama - serwis Nilfisk na wszystkie myjki z serii Compact (czyli modele C100, C120 itd.) daje gwarancję 2 lata. Owszem - niektóre firmy oferują ten sprzęt z gwarancją 5-letnią, jednak ostatnie 3 lata sprzęt serwisuje zewnętrzna firma, z którą sprzedawca ma umowę na serwisowanie. Jeśli coś się pozmieniało, to proszę o poprawę.
  3. Panowie - sprawa generalnie nie jest bardzo skomplikowana. Trzeba niestety przeczytać kilkadziesiąt stron tego tematu wstecz i zobaczyć na co zwracać uwagę przy zakupie. Sam mam C125 ale w poprzedniej wersji 3-8 - czyli silnik komutatorowy 1800W i wąż ciśnieniowy 8 metrów). Osobiście jestem bardzo zadowolony, choć znajdzie się kilka rzeczy, na które mogę ponarzekać. Generalnie nie słyszałem jeszcze, żeby ktoś uszkodził sam silnik - czy to indukcyjny czy szczotkowy. Szybciej rozleci się sama pompa, zawór czy jakiś osprzęt, niż padnie silnik. Więc co do silnika, to indukcyjny jest po prostu znacznie cichszy i tą kwestię rozważajcie, a nie jego trwałość. Kolejna sprawa - wąż ciśnieniowy. Nie liczcie na to, że obskoczycie auto z 6-metrowym wężem bez przestawiania myjki. Ja mam co prawda 8 metrów i tyle faktycznie wystarcza. Jednak fabryczny wąż jest na tyle sztywny, że nawet po całkowitym rozwinięciu sam z siebie lubi się zaplątać czy zwinąć. Z tego samego powodu zrezygnowałem z bębna do węża w myjce - po zakończonej pracy oryginalny wąż ciężko jest szybko zwinąć, bo jest zbyt sztywny (pisało już o tym kilku użytkowników na forum). No chyba, że macie zamiar od razu kupić jakiś gumowy i giętki wąż, to wtedy ma to rację bytu. Co do wydajności roboczej - ciśnienie ciutkę większe w C125, ale nie odczujecie tej różnicy, natomiast większy przepływ jest już zauważalny (chociaż przepaści nie ma). No i jeszcze jedna istotna sprawa, którą dostrzegłem z czasem. C120 waży ok. 6 kg, moja C125 - ponad 9. Niby niewiele, ale teraz wiem, że gdybym miał wąż 6 metrów, to na pewno bym taką myjkę sporo razy niechcący po prostu przewrócił wymachując pistoletem i ciągnąc za wąż. Przy mojej 9-cio kilogramowej i 8-metrowym wężu, do tej pory ani razu mi się to nie przytrafiło (chociaż kilak razy myjka się zabujała, ale nie przewróciła). Osobiście zatem mogę śmiało polecić model C125 w wersji 3-8, chociaż nie wiem czy jest jeszcze gdzieś do kupienia. 2 lata temu nabyłem ją za 635 złotych w ciekawym zestawie - myjka + patio cleaner + dysza samochodowa (znacznie lepsza od standardowej) + dysza kątowa do podwozia + szczotka samochodowa ze ściągaczką. Bez problemu sprzedałem zbędne akcesoria i wyszła mnie jakieś 460 złotych. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, to chętnie pomogę.
  4. Z tego co udało mi się dowiedzieć przed zakupem, to indukcyjny silnik ma C130.1. Natomiast C130.2 ma silnik komutatorowy - nikt tego oficjalnie nie potwierdził, ale wszystko na to wskazuje. Wszystkie parametry ma identyczne jak model C125.3 - to samo ciśnienie, ta sama moc silnika, ten sam przepływ i poziom hałasu. Różnice widać dopiero przy modelu C130.1-6 - mniejsza moc, większy przepływ roboczy, sporo niższy poziom hałasu i widocznie większa waga. Jeśli nadal myślisz nad C130.2-8 to poszperaj nad C125.3-8 - te same bebechy a możesz w niezłej cenie kupić w wersji PCCAR. Myjki serii Compakt są to domowego - okazjonalnego użytku, nie mam pojęcia dlaczego ktoś potrzebuje w nich silnika indukcyjnego (no może jeśli komuś zależy na cichszej pracy). W takich budżetowych myjkach o wiele szybciej nawali jakiś zawór czy przyłącze niż sam silnik. Chyba, że ma ktoś zamiar używać jej przez kilka godzin non-stop. Ale wtedy kupuje się jakiś model pro.
  5. Zarówno Karcher K5 i Nilfisk to całkiem ciekawy wybór do "domowego" niezbyt częstego użytku. Na korzyść Karchera - większa sieć serwisów i "ładniejszy" wygląd. Na korzyść Nilfiska - aluminiowa (a nie kompozytowa) pompa. Jednak z pogwarancyjnym serwisem nilfiska powinien poradzić sobie praktycznie każdy serwis Stihl'a - bo jak wiadomo to Nilfisk robi myjki ciśnieniowe sygnowane logiem Stihl. Aha - co do 5 lat gwarancji na Nifliska - po raz kolejny napiszę, że chyba tylko Castorama daje 5 lat gwarancji. Sam Nilfisk daje tak jak wszyscy 2 lata, pozostałe 3 lata to serwis sprzedawcy. Jednak akurat w przypadku zakupu w Casto jest o tyle dobrze, żę jak im zaniesiemy uszkodzony sprzęt, to od ręki wymieniają na nową sztukę i po kłopocie.
  6. Masz rację -ma 8 metrów - pomyliło mi się z C130.1-6. Co do samego ciśnienia - na tabliczkach znamionowych w obu masz roboczą wartość 105 bar. Przepływ w obu jest taki sam. Jednak w C125.3-8 masz na dzień dobry: 3 dysze (w tym auto), szczotkę samochodową ze ściągaczką oraz patio cleaner. O ile Ci się to wszystko przyda oczywiście. Nie namawiam Cię na siłę do C125 - ale pytałeś o jakąś alternatywę dla C130.2-8. A to chyba jest jedna z ciekawszych. Chyba, że chcesz pokombinować z lavorem, ale to ja już nie pomogę.
  7. "Lepsza" to bardzo subiektywne pojęcie. Za te pieniądze to jest to na pewno dobry wybór. A gdybyś poczytał nieco dokładniej, to mógłbyś jeszcze wziąć pod uwagę model C125.3-8 w wersji PC-CAR - w WERA do wyrwania za ok. 600 złotych. Jest to praktycznie to samo, a C125 ma bogatsze wyposażenie i dłuższy wąż ciśnieniowy. Ewentualnie model C130.1-6 z silnikiem indukcyjnym. Ale jak pisałem kilka stron wcześniej - ja bym za indukcję nie dopłacał. Te myjki i tak są liczone na kilkanaście/kilkadziesiąt roboczogodzin pracy, więc wszystko zależy jak długo będziesz nią pracował w roku. Jednemu posłuży 2 lata - innemu może nawet 3x dłużej. Ale za taką kasę Nilfisk parametry robocze (zarówno ciśnienie jaki przepływ wody) ma jedne z rozsądniejszych. Jeśli nie miałeś wcześniej do czynienia z myjkami profesjonalnymi, to do podstawowych zastosowań wokół domu będziesz zadowolony z Nilfiska.
  8. Tak jak pisałem wcześniej - komfort pracy oraz parametry użytkowe będą w obu tych myjkach bardzo podobne. Ciśnienie praktycznie identyczne, w C130 przepływ wody nieznacznie większy - ale nie na tyle, żebyś poczuł różnicę. A co do żywotności samego silnika, to raczej bym się tym nie przejmował - nie słyszałem jeszcze o uszkodzonym silniku (nawet komutatorowym). Główną różnicą będzie tak naprawdę poziom hałasu. Dodatkowo w C130 masz zwijacz na wąż - jedni sobie go chwalą, inni narzekają, bo wąż jest faktycznie dosyć sztywny i sprawia trochę problemu przy zwijaniu. Na plus na pewno jeszcze taki detal jak haki do zwijania przewodu sieciowego - mała rzecz ale przydatna - w C125 trochę tego brakuje. Jeśli zastanawiasz się czy wydać dodatkowe 150 złotych, to ja osobiście przeznaczyłbym tą kwotę na zakup nowego, dłuższego i gumowego węża. Za 120 - 130 złotych kupisz ok. 10 metrów gumowego węża w oplocie. Ewentualnie możesz tą kasę przeznaczyć na pianownicę PA - o ile zamierzasz używać chemii.
  9. Kolego - na tym forum można się dowiedzieć naprawdę sporo rzeczy pomocnych w wyborze sprzętu. Tylko trzeba zadać sobie trochę trudu i przeczytać 20-30 ostatnich stron - jest tam naprawdę masa przydatnych informacji praktycznie dla każdego. A co do odpowiedzi na Twoje pytanie - zerknij na samą górę strony 74 tego tematu. Czy warto dopłacać do myjki z silnikiem indukcyjnym - w sumie nie mam pojęcia. Na pewno będzie zauważalna różnica w poziomie hałasu. Sam komfort użytkowanie bardzo podobny. A silnik w obu modelach to raczej ciężko będzie uszkodzić - szybciej padnie pompa lub coś się rozszczelni. Poza tym różnica jest trochę większa niż 150 złotych. bo w wersji C130.1-6 CAR nie ma patio cleanera (na rynku wtórnym wart ok.70-80 złotych) no i jest 6 metrów węża ciśnieniowego, a w C125 - 8m.
  10. Są 2 wersje Nilfisk C130: - C130.2-8- silnik komutatorowy, bliźniaczy model C125.3-8 (waga jak w C125) - C130.1-6 - silnik indukcyjny - czyli trwalszy i cichszy (i przy okazji sporo cięższy).
  11. Koledzy - coś jednak słabo czytacie cały temat i posty odnośnie myjek Nilfiska. Było już wcześniej napisane, że Nilfiski pobierają wodę ze z zewnętrznego zbiornika (przynajmniej od wersji C110 wzwyż). Było też napsiane odnośnie 5 lat gwarancji: Zatem zależy gdzie kupicie. @WBB - jak najbardziej możesz w ten sposób podłączyć myjkę. Są specjalne zawory dwudrożne - np. do podłączenia zmywarek. Masz wtedy dwa osobne pokrętna i możesz podłączyć 2 oddzielne urządzenia. PS. Do Nilfiska tez trzeba dokupić pianownicę PA, bo ta z zestawu się nadaje jedynie do naniesienia szamponu na auto przed ręcznym myciem
  12. Według mnie lepiej sobie odpuścić. Bebechy ma to identyczne jak wspomniana C125.3-8. Różnica jest tylko w bezprzewodowej regulacji ciśnienia (jak dla mnie zbędny element, który może ulec uszkodzeniu), bębnie na wąż oraz CENIE. Za ten wynalazek płacisz ponad tysiaka, a w zestawie masz tylko 2 dysze i pianownicę. Wcześniej pisałem co możesz dostać w C125 za niecałe 700 złotych. Oczywiście wybór należy do Ciebie. A co do serwisu to bym się nie martwił na zapas. Moja śmiga już 2. sezon i wszystko z nią w porządku. Generalnie masz 2 lata w serwisie centralnym Door-2-Door. A po gwarancji raczej naprawisz to w każdym serwisie STIHL, bo Nilfisk produkuje myjki właśnie dla Stihla.
  13. Jeśli ktoś myśli o zakupie o C125.3-8 to radzę się pospieszyć, ponieważ ten model został wycofany z produkcji. Można go jeszcze znaleźć za jakieś 670 złociszy, a jeszcze do niedawna był po 640. Jak sobie policzycie wartość dodatków z wersji PCCAR, to jest to dosyć rozsądny zakup: dysza auto, szczotka samochodowa i patio cleaner - są warte w detalu ok. 250 złotych. @albin - jak wrażenia po myciu ? na pewno jest trochę mocniejsza od C120.
  14. Jest to dokładny odpowiednik modelu C125.3-8 - zerknij tutaj: https://consumer.nilfisk.pl/pl/Pages/co ... 182;16705; - za rozwijanego menu po lewej wybierz model C125.3-8 Wszystkie parametry są identyczne - nie wiem tylko skąd te 2 kg różnicy. Niektórzy twierdzą, że C130 ma silnik indukcyjny, ale ze wszystkich dostępnych ogólnie informacji akurat wersja C130.2-8 ma zwykły silnik komutatorowy. A skoro są identyczne - to po co przepłacać ! C125.3-8 w wersji PCCAR (3 dysze, w tym auto, patio cleaner i szczotka samochodowa) można kupić za jakieś 640 złotych.
  15. @wisnia199 - kolega Citrofan dobrze mówi. W tej kwocie naprawdę warto bardzo mocno zastanowić się nad Kranzle np. 1050. Na wielu forach te myjki są zawsze chwalone, ponieważ jest to już firma profesjonalnie zajmująca się sprzętem czyszczącym - podobnie zresztą jak Nilfisk. Nilfisk raczej każdy z serii P będzie również bardzo dobrym wyborem - odnośnie karchera to model K7 względnie można polecić - ale lepiej jakiś HD/HDS. BoT tez ma sporo racji pisząc, żebyś nie sugerował się tym "gratisowymi" bajerami i akcesoriami, a zainwestował przede wszystkim w dobra myjkę.
  16. Według parametrów to PW1700 bliżej do Nilfisk C120.3-6 lub C125.3-8. Natomiast na B&D narzeka zdecydowanie więcej osób niż na Nilfiska. Bardzo często psuje się w nich osprzęt - w przypadku Nilfiska o tym jeszcze nie słyszałem. Chociaż z kolei przepływ wody W tym PW1700 jest podobny albo nawet mniejszy niż w C120.6-6. Ciśnienie to jeszcze nie wszystko.
  17. Odnośnie Nilfiska i pobierania wody ze zbiornika. Nie wiem czy tyczy to innych modeli, ale w instrukcji od C120.3 / C125.3 jest o tym mowa: http://pl.lastmanuals.com/dl?k=fb8a80da ... .5%20X-TRA Na stronie 10 - u góry - jest opis podłączenia do zbiornika zewnętrznego. No i o dziwo Nilfisk NIE zaleca stosowania zaworu zwrotnego w takim przypadku. Tak w ogóle to proponuję przeczytać te 20 stron instrukcji w celu prawidłowego użytkowania myjki.
  18. Z tego co mi wiadomo to wszystkie Nilfiski mają możliwość zasysania wody ze zbiornika. Działa to na zasadzie grawitacyjnej - czyli wystarczy zbiornik z wodą umieścić jakiś 1 metr powyżej przyłącza wody w myjce a resztę załatwi już grawitacja i pompa .
  19. Dokładnie - przyzwoita jakoś i wydajność za rozsądne pieniądze. Oczywiście mówimy o myjkach budżetowych/domowych. Chociaż w wersjach pro Nilfisk niczym nie ustępuje Karcherowi (N jest o wiele dłużej na rynku w tej branży). E130 byłyby super wyborem - ale jak sam stwierdziłeś dochodzą koszt dyszy auto i pianownicy i robi się już 1300. Dla mnie osobiście na moje potrzeby to zdecydowanie za dużo. Za obecną cenę C130 to chyba bardzo dobry wybór w tej klasie myjek. Odnośnie węża - w całej serii C są standardowe węże, które są po prostu pioruńsko twarde i mało elastyczne. Po kilku razach opanowałem jego zwijanie "w kółko" - ale i tak trzeba go potem czymś spiąć, bo lubi się rozwinąć. Sam jestem ciekaw jak wygląda zwijanie na bęben, bo twardość węża i tak nie będzie tego ułatwiała. Jeśli już chciałbym wymieniać wąż na dłuższy - to weź od razu 9-10 metrów (moje 8m starcza mi tak "na styk" przy 4,5- metrowym sedanie). Zainwestuje dodatkowych parę złotych najlepiej w dobry i giętki gumowy wąż zbrojony. Są firmy które robią go na metry i zakuwają odpowiednie końcówki. Za gotowy 10 metrowy wąż na All... zapłacisz jakieś 110-130 złotych. Ewentualnie za jakieś 60 złotych można dokupić przedłużacz do węża 5 metrów - no ale nadal to jest twardy wąż.
  20. @MacGY - prześpij się z tematem i podejmij decyzję na spokojnie. osobiście gdybym miał wybierać między C125 a C130 to przy moich potrzebach wziąłbym C125. Generalnie wszystkie parametry prawie identyczne. Na plus dla C130 silnik indukcyjny, cichsza praca i zwijacz na wąż - za to tylko 6 metrowy... Za 640 można było wyrwać C125.3-8 PCCAR a po sprzedaniu "zbędnych" akcesoriów cena robiła się dosyć atrakcyjna. pewnie dlatego tak ciężko jest ten model już dostać. Chociaż aktualna cena (760 złociszy) za C130.1-6 jest również bardzo atrakcyjna. Ale zobaczysz czy jutro będziesz miał lepszy dzień do podjęcia decyzji
  21. @bartezolsztyn - w sumie ciężko Ci będzie doradzić. Ale jak sam zauważyłeś: niższa cena zwykle = niższa jakość. Te 500 złotych różnicy to jednak nie mało - ale jednak z czegoś ta różnica wynika. Z tego co kojarzę, to część ludzi wspominała o słabej jakości wykonania Lavorów - słabe spasowanie plastików, kiepskie połączenia itp. Co do awaryjności się nie wypowiem, bo więcej ludzi chwali niż narzeka. Jednak Prime 165 to w miarę "nowy" model i co do eksploatacji to jeszcze nie ma zbyt dużo opinii. O Nilfisku E130 czytałem zdecydowanie mniej opinii, za to wszystkie pozytywne. Dla mnie za Nilfiskiem przemawia jednak silnik indukcyjny oraz rzeczywisty (roboczy) przepływ wody 450 l/h. Dlaczego przy Lavorach podawane są tylko parametry max. a nic nie wspomina się nigdy o ciśnieniu roboczym i przepływie ? Akurat chyba Nilfisk jako jeden z nielicznych podaje parametry robocze dla wszystkich swoich produktów, a nie tylko dla wersji PRO. Dodatkowo do tego E130 możesz podawać wodę o temp. 60 stopni, a w Lavorze bodajże tylko 40. Różnice nie są może bardzo znaczące, ale jednak są. Wszystko zależy ile i jak będziesz używał sprzętu w praktyce. Pamiętaj, że w obu przypadkach nie są to myjki profesjonalne, nie są chłodzono wodą i zbyt długie użytkowanie im nie służy. Choć sam silnik na pewno będzie trwalszy w w wersji indukcyjnej.
  22. Odnośnie modelu C125 i długości węża: C125.4-6 ma 6 metrów, natomiast C125.3-8 ma 8 metrów. Fakt, że trochę może brakować bębna do zwijania węża, bo w całej serii C te węże są po prostu twarde i zwija się je raczej średnio.
  23. @kempus - zerknij na aukcje TECHKAR - http://allegro.pl/listing/user/listing. ... &id=147652 Ma tam kilka różnych pianownic do myjek z różnymi mocowaniami. W każdej aukcji są dokładne wymiary złączek. Pomierz te swoje i zobacz czy do którejś pasuje.
  24. Kolego - zerknij np. tutaj: http://kamkup.waw.pl/index.php?route=pr ... uct_id=980 Na Alle.. też bez problemu znajdziesz dedykowany wąż w cenie ok. 60 złotych. mrbzyq, Nie ma opcji. Najszersze mają 60 stopni. Regulowana ma do 60 stopni. No to taka ciekawostka ze strony Nilfiska - https://consumer.nilfisk.com/en/cases/a ... s/Car.aspx Przeczytaj opis dyszy auto - kąt 80 stopni.
  25. Spokojnie - daleko mi do gorączkowania Po prostu wcześniej wrzucone były filmiki jak taka oryginalna dysza auto od Nilfiska działa i wydawało mi się, że rozmawiacie właśnie ot takiej. Poza tym piszesz o takich dziwnych kątach.. ta oryginalna auto ma - jak widać na filmie - ok. 90 stopni więc jakie 25 czy 40 ? Aha osobiście wydaje mi też że sama dysza jest trochę wygodniejsza niż cienka metalowa lanca wpinana w uchwyt pistoletu. Mam pistolet G3 (ten grubszy) i jest naprawdę wygodny - jakoś trzymanie za taką cienką lance mnie osobiście nie odpowiada.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.