Jump to content

Uszkodzenie lakieru przy PPF


marshyum
 Share

Recommended Posts

Witam

 

mam problem

 

posiadam nowe auto od dwóch miesięcy Rav4

 

zdexydowalem się na zabezpieczenie lakieru folia ppf na froncie auta w dosyć profesjonalnym studiu( widziałem ze robią różne, drogie auta)

co się okazało przy odbiorze:

przypalony/ przegrzany chyba lakier w dwóch miejscach

 

I co teraz zrobić? Jakie ruchy? 
 

Wymiana zderzaka? Lakierowanie? 
 

prosze o poradę. 
dziekuje

D1F4AB67-C054-4A62-AA57-84651E470BE7.jpeg

AF0E8AB3-2E07-440E-BE04-33876EAE5F29.jpeg

Link to comment
Share on other sites

Wygląda niestety na konkretnie przypalony plastikowy element karoserii. Za dużo ciepła dali i przytopili tworzywo. Da się to uratować jedynie przez naprawę lakierniczą, bądź wymianę całego elementu. Sugeruję udać się do firmy i na spokojnie porozmawiać z nimi. Jeżeli faktycznie są profesjonalni, to proces reklamacji powinien być raczej bezbolesny. Czy zrobią to ze swojej kieszeni czy z ubezpieczenia, to już ich sprawa. A może zaproponują ci finansową ugodę, która ci pasi?
Koniecznie napisz nam później jak historia się potoczyła dalej.

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie tak, jak pisze Marcin.

Opcje są dwie:

1. Jak ci to nie przeszkadza, to kasujesz rekompensatę i rozchodzicie się w zgodzie.

2. Jak ci to przeszkadza i chcesz to mieć zrobione, to tylko bezgotówkowo. Niech umówią się w ASO, że przyjedziesz z autem, a faktura ma być na nich.

Link to comment
Share on other sites

Specjalistą od ppf nie jest ale widzę tu niedociągnięcia przy klejeniu. Mianowicie sporo miejsca jest nie oklejone.

Tak jak niżej te miejsca na czerwono powinny być zaklejone folią.

Może nie mieli formatki z plotera wyciętej i jechali z brytu albo słaba formatka.

Generalnie ja bym się nigdy nie sugerował, że studio robi dużo drogich aut to muszą robić dobrze. Pracuję w detailingu i najwięcej bubli czy to korekty, wnętrza, ppf jest po największych studiach z napompowanym jak Pudzian marketingiem a robota zrobiona na sztukę byle było, bo klient nie zobaczy albo się nie zna.

694767598_AF0E8AB3-2E07-440E-BE04-33876EAE5F29.jpeg.d8a8e30abc1d625dabb39884cf779f8b2.jpeg.665b95e480c985cdb2b6d44332a0adb4.jpeg2007538280_D1F4AB67-C054-4A62-AA57-84651E470BE7.jpeg.1266680a53f5d21ae6647976d778aec32.jpeg.262645e6adcf6b892b67a12bc6e1306a.jpeg

Link to comment
Share on other sites

O ile z pierwszym zdjęciem mogę się zgodzić, daleko to do krawędzi i raczej nie dokładnie naciągnięte lub wydaje mi się to spryskiwaczem od reflektorów, źle postąpili do całej operacji przyszdł im już z dziurą na zaslepke, folie po naciągali a drziura się posuneła, nie tam gdzie powinna, no cóz to raczej brak wiedzy zwyczajny aby nie zamawiać z dziurami pod spryski.

Tak w drugim przypadku zderzak oklejony jest poprawnie oczywiście by to w pełni ocenić fajnie by było zobaczyć cały zderzak formatke itp itd, gdyż może dało posnąć się samą folie w dół i chociaż zrobić do końca krawędzi bez zawijania tak aby faktycznie chroniło front zderzaka.. Takie przychodzą formatki na auto i taka jest jakość wykrojnika czy to będzie Xpel, czy clif czy flexi. Co my detailerzy możemy z tym poradzić? 
Nie które auta jak np nowa g seria bmw ma wykrojniki co do mm jest idealnie, a nie które auta np golf 7 w wersji gti, trafiłem na kompletną katastrofę.
Mimo wszystko zazwyczaj auta stare, wykrojniki mają słabe lub wgl ich nie ma, a najnowsze od 2018r. wzwyż maja te wykrojniki fenomenalne, wiadomo że czym auto droższe to wykrojniki się znajdą stare 996, bentleye rollsy, a nowe cytryny peżoty to ze świecą szukać.

Więc ja uważam że same krawędzie z drugiego zdjęcia są poprawne dla wycinania z wykrojnika, mniej poprawne dla robienia z brytu zderzaków. Nie wiem też ile zapłaciłeś, gdyż nie ukrywajmy są studia co kleją mordke za 2500 i są takie co kleją za 12000 (tak są takie firmy i to jeszcze nie jest top topów) wtedy wszystko leci pod ideał

A samo uszkodzenie to ile to pierwsze faktycznie wygląda jak przegrzanie ewentualnie jakaś zaprawka, to drugie wygląda jak zmęczony materiał przeciągnięciem, czyli zniszczony klej ale wtedy na lakierze by tego nie było, może to robak który nie został domyty 😄 ? ewentualnie resztki kleju, a jak nie to faktycznie przegrzanie.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.