Skocz do zawartości
Globy

Ceramika: za i przeciw

Rekomendowane odpowiedzi

Powłoki na szyby, plastiki, felgi - żadnych zastrzeżeń. Powłoki na lakierze:

- Praktycznie niezależnie od producenta powłoki deszcz nad jakimś morzem albo w okolicy jakiegoś komina lub inny kwaśny deszcz i na czarnych lakierach lub akrylach waterspoty widoczne nawet po usuwaniu środkami na water spoty tudzież pastami regenerującymi. trzeba ściągać.

- Zapchanie mgiełką soków z drzewa płaskich powierzchni, a prędzej czy później to się też trafia i żaden tar nie wystarcza do kompletnego usunięcia pozostałości, trzeba glinkować, czyli znów wiąże się z usuwaniem powłoki.

-Jakieś mikroryski, które punktowo się zauważa (coś gdzieś się otarło o zakurzone auto na przykład) i trzeba kłaść od nowa, jeśli chce się mieć idealny lakier. Przy wosku nawet ręcznie można sobie punkcik machnąć i położyć szybko wosk od nowa.

To tak pierwsze z brzegu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Kostek88 napisał:

- Zapchanie mgiełką soków z drzewa płaskich powierzchni, a prędzej czy później to się też trafia i żaden tar nie wystarcza do kompletnego usunięcia pozostałości, trzeba glinkować, czyli znów wiąże się z usuwaniem powłoki.

Glinkowanie usuwa Ci powłokę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
49 minut temu, Birkhof napisał:

Glinkowanie usuwa Ci powłokę?

Na logikę - glinkowanie mocno rysuje powierzchnię samochodu, szczególnie koloru czarnego. Tym samym czeka nas maszyna, usuwanie rys i ponowna aplikacja powłoki.

Na białym miałem powłokę i było to fajne - obecnie mam czarny samochód i nigdy w życiu tego nie nałożę. Wolę woskować samochód co 3-4 miesiące z aplikacją cleanera. 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak do konca sie nie zgodze. 

Przy zabezpieczonym aucie, ktore jest regularnie myte, to glinkowanie jest taka sztuka dla sztuki. Po myciu zasadniczym i ironie glinka praktycznie nie ma co robic...ale moze rysowac. To jest rzeczywiscie niezaprzeczalne.

Moim zdaniem trzymanie samochodu do codziennej jazdy w stanie 99% jest praktycznie niewykonalne. 

Co do powloki to jest to super do mycia Rinseless. Woski niektorych stezen i srodkow nie lubia. Np takiego D114.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Mickul napisał:

Na logikę - glinkowanie mocno rysuje powierzchnię samochodu, szczególnie koloru czarnego. Tym samym czeka nas maszyna, usuwanie rys i ponowna aplikacja powłoki.

Na białym miałem powłokę i było to fajne - obecnie mam czarny samochód i nigdy w życiu tego nie nałożę. Wolę woskować samochód co 3-4 miesiące z aplikacją cleanera. 🙂

Nie wiem czy to fach w ręku czy super glinka ale ostatnio jak byłem na konserwacji powłoki widziałem glinkowanie czarnego lakieru i zero rys, sam się zdziwiłem - dlatego zapytałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Birkhof napisał:

Nie wiem czy to fach w ręku czy super glinka ale ostatnio jak byłem na konserwacji powłoki widziałem glinkowanie czarnego lakieru i zero rys, sam się zdziwiłem - dlatego zapytałem.

Jest to wręcz niemozliwe, ale wykonalne. 

Godzinę temu, Hubee napisał:

No tak do konca sie nie zgodze. 

Przy zabezpieczonym aucie, ktore jest regularnie myte, to glinkowanie jest taka sztuka dla sztuki. Po myciu zasadniczym i ironie glinka praktycznie nie ma co robic...ale moze rysowac.

Na Śląsku wystarczy jeden wyrzut chemii z Huty Katowice, opad soków z lipy i już całe auto po jednej nocy jest niczym innym jak potocznie zwaną tarką. 😞

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak, zapomnialem o czynnikach regionalnych. Ja glinkowalem auto po 10 miesiacach, w tym po zimie. Nic praktycznie nie zebralo.

Ogolnie glinki sa tez rozne. Delikatne, srednie i mocne. Np taka Bilt Hamber biala jest bardzo delikatna. Jest jedno ale. Zalezy od lakieru, bo na twardych lepiej to idzie. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, Mickul napisał:

Jest to wręcz niemozliwe, ale wykonalne. 

Glinka to była 3m professional.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
47 minut temu, Mickul napisał:

opad soków z lipy i już całe auto po jednej nocy jest niczym innym jak potocznie zwaną tarką.

nocy.... 1h godzina wystarczy. Następnym razem zrobię fotki 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikt nie mówił, że powłoki się nie rysują 🤔 Nawet szkło hartowane się rysuje 😄

Glinką też się da zajechać powłokę, ale nie ją usunąć. Po prostu się ją rysuje. Nie ma opcji, aby glinka usunęła powłokę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Kostek88 napisał:

Powłoki na szyby, plastiki, felgi - żadnych zastrzeżeń. Powłoki na lakierze:

- Praktycznie niezależnie od producenta powłoki deszcz nad jakimś morzem albo w okolicy jakiegoś komina lub inny kwaśny deszcz i na czarnych lakierach lub akrylach waterspoty widoczne nawet po usuwaniu środkami na water spoty tudzież pastami regenerującymi. trzeba ściągać.

- Zapchanie mgiełką soków z drzewa płaskich powierzchni, a prędzej czy później to się też trafia i żaden tar nie wystarcza do kompletnego usunięcia pozostałości, trzeba glinkować, czyli znów wiąże się z usuwaniem powłoki.

-Jakieś mikroryski, które punktowo się zauważa (coś gdzieś się otarło o zakurzone auto na przykład) i trzeba kłaść od nowa, jeśli chce się mieć idealny lakier. Przy wosku nawet ręcznie można sobie punkcik machnąć i położyć szybko wosk od nowa.

To tak pierwsze z brzegu.

 

potwierdzam,poza usuwaniem powłoki glinką.

Poza tym powłoki są takie bezduszne ...

Osobiście na prywatne auto dobry wosk, dla klienta wolę dać powłokę bo  jest tak że wizualnie jednak przez dłuższy czas auto lepiej wygląda z powłoką.

Wosk na +

  • Dziękuję 1
  • Okay 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może trochę niejasno językowo napisałem. Chodziło mi, że po glinkowaniu powstaną zarysowania, nawet jeśli tylko mikro, to prywatnie już by mnie to raziło, więc dlatego powłoka do usunięcia, a nie, że glinka ją usuwa... A jak ktoś twierdzi, że nie zostawi śladu, to najwidoczniej widział taki zabieg na 'łatwym' kolorze lakieru albo w słabym świetle albo pod słabym kątem światła 😉

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Kostek88 napisał:

Może trochę niejasno językowo napisałem. Chodziło mi, że po glinkowaniu powstaną zarysowania, nawet jeśli tylko mikro, to prywatnie już by mnie to raziło, więc dlatego powłoka do usunięcia, a nie, że glinka ją usuwa... A jak ktoś twierdzi, że nie zostawi śladu, to najwidoczniej widział taki zabieg na 'łatwym' kolorze lakieru albo w słabym świetle albo pod słabym kątem światła 😉

Ok, dzięki za info. Czytałem szybko i nie wyłapałem skrótu myślowego. Piona!
Mi zawsze coś zostawało dlatego jak byłem w studio to podejrzałem co i jak. 3m profesional (200 gram 150zł) i gyeon clay lube 1:3. Pracowali na czarnym uni. Żałuję, że nie zrobiłem zdjęcia.

Swoją drogą to po każdym glinkowaniu jak są rysy (a nie ma powłoki) to dajesz pastę finish / lekko ścierny cleaner maszynowo przed woskiem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Birkhof napisał:

Ok, dzięki za info. Czytałem szybko i nie wyłapałem skrótu myślowego. Piona!
Mi zawsze coś zostawało dlatego jak byłem w studio to podejrzałem co i jak. 3m profesional (200 gram 150zł) i gyeon clay lube 1:3. Pracowali na czarnym uni. Żałuję, że nie zrobiłem zdjęcia.

Swoją drogą to po każdym glinkowaniu jak są rysy (a nie ma powłoki) to dajesz pastę finish / lekko ścierny cleaner maszynowo przed woskiem?

Zdecydowanie, jak w każdym wypadku kiedy są widoczne jakieś ślady, no i najważniejsza jest obserwacja i logika, nie schematy działań 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zdecydowanie, jak w każdym wypadku kiedy są widoczne jakieś ślady, no i najważniejsza jest obserwacja i logika, nie schematy działań


Dzieki za odpowiedz, a w przypadku kiedy jest powłoka? Tylko ściąganie całkowite i nakładanie od nowa?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Birkhof napisał:

 


Dzieki za odpowiedz, a w przypadku kiedy jest powłoka? Tylko ściąganie całkowite i nakładanie od nowa?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

 

 

Nie, tak samo jak bez niej, sama pasta finish nie powinna jej ruszyć, przynajmniej nie za pierwszym razem.

Ja używam jeszcze coś takiego jak top coat w razie czego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy w efekcie zrzucania wody tzw.sheeting miedzy powloka a woskiem jest duza roznica na korzysc tych pierwszych? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, menior napisał:

Czy w efekcie zrzucania wody tzw.sheeting miedzy powloka a woskiem jest duza roznica na korzysc tych pierwszych? 

Moja ulubiona odpowiedź: to zależy 🙂

Jeżeli mowa o samej powłoce, bez Top Coat (w naszym przypadku Soft), to zrzut wody może być nawet zauważalnie gorszy od wosku klasy premium.
Jeżeli natomiast zaaplikujemy Soft na powłokę bazową, to zrzut wody jest mocniejszy niż w przypadku wosku.
Wiadomo, wiele zależy tutaj od powierzchni, chropowatości lakieru, jego wieku i miliona innych czynników.


UWAGA CONTENT MARKETING! 😂


Zobacz nasz filmik z przerośniętym garbusem, chodzi konkretnie o urywek zaczynający się w 2:16. Jest to moment jak dron zawisł nad dachem, a podmuch z jego śmigiełek wystarczył aby woda zaczęła spadać z prawie płaskiej powierzchni.

 


Tak, maska tafluje. Miała nieszczęśliwy wypadek i wróciła z lakierni w ten sam dzień, na który był zamówiony dron. Skutkuje to tym, że jest totalnie jałowa. 😆

  • Lubię to 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

Sponsor serwisu

Pogotowie Zamkowe Gdynia

Obsługa graficzna

Magda Stępień

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.