Skocz do zawartości

MyaS

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    11
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana MyaS w dniu 6 Marzec

Użytkownicy przyznają MyaS punkty reputacji!

Reputacja

4 Neutralna

O MyaS

Informacje

  • Lokalizacja
    3miasto
  • Województwo
    Pomorskie
  1. MyaS

    Mycie auta a sąsiedzi

    Myję auto tylko na podjeździe, który jest kompletnie odsłonięty. Podczas mycia w jednym momencie może to zauważyć jakieś 11 rodzin. Na szczęście mam spoko sąsiadów i nikt mi problemów nigdy nie robił, a gdyby robił to wiedzą że szybko odbiłbym piłeczkę, bo sami święci nie są i na każdego coś się znajdzie. Ja im nie przeszkadzam, a oni mi. Choć wierzę że są kretyni, którzy tylko czekają w oknie żeby tylko komuś uprzykrzyć życie. Jeśli masz na nich jakiegoś haka, to postaw im sprawę jasno, że jeśli oni będą się czepiać, to ty wtedy też zaczniesz. Może się udać i odpuszczą. Jeśli są krystaliczni wobec prawa, to gorzej. Jeśli chcesz myć auto mniej konwencjonalnie, niż normalnie powinno się to robić to jest parę nawet fajnych sposobów. Jeśli chcesz jeździć na myjkę, to proponuję zabrać ze sobą w zasadzie tylko puste wiadro i rękawice. Zaopatrz się w 5-10 rękawic mikrofibrowych. Ilość zależnie od wygody mycia. Wjeżdżasz na myjkę, spłukujesz auto samą wodą, ciśnieniowo - dokładnie. Pianujesz samochód (mikroproszek), ewentualnie jak bardzo chcesz możesz wziąć wiadro i trochę wody. Bierzesz czystą rękawicę i lecisz maskę, szybę czołową i dach, wrzucasz rękawicę do pustego wiadra/pojemnika i już jej nie używasz. Bierzesz kolejną czystą i lecisz kolejne panele, szyby boczne, góry drzwi, błotniki, wrzucasz rękawicę do pojemnika i bierzesz kolejną czystą. Myślę że wiesz o co chodzi, Jest to jeden z najbezpieczniejszych sposobów mycia auta i alternatywa do sposobu na dwa wiadra. Drugi sposób to mycie "bez spłukiwania" czyli tzw. rinseless. Jest sporo filmików na YT (Rinseless car wash). Bardzo dobrym środkiem do tego jest Optimum No-Rinse. Oczywiście jeśli auto jest mocno zgnojone, musisz jechać najpierw na myjkę opłukać auto z piachu i błota. Wracasz do domu i myjesz powyższym sposobem. Nawet jeśli szybko opłuczesz auto samą wodą przed domem to za nim sąsiedzi się zorientują, zadzwonią i ktokolwiek przyjedzie to ty już będziesz osuszał auto po myciu. Więc mogą Ci naskoczyć. Musisz szukać optymalnego rozwiązania i najwygodniejszego dla Ciebie.
  2. Jak to mówią, przezorny zawsze ubezpieczony. I to mi się podoba. Przy takim poszanowaniu sprzętu, ile by nie był wart, powinien posłużyć zawsze trochę dłużej. Niestety sporo osób leci na pałę, myśląc że działa to tak samo jak na bezdotyku, tylko zamiast wrzuconego pieniążka, podłączają wtyczkę od zasilania i jazda bez trzymanki. Nie dawno miałem taką sytuację że parę godzin nie było wody. Totalnie o tym zapomniałem. Po jakimś czasie poszedłem myć auto, jak już woda leciała z kranu. Zapomniałem tylko że wtedy także zbiera się spora ilość powietrza w rurach, tym bardziej jak rozkopują i coś grzebią. Odpowietrzyłem układ standardowo, niby powietrza już nie było. Dopiero po przepompowaniu paru litrów wody i używaniu pianownicy, nagle zaczęła się myjka zapowietrzać. Odłączyłem wąż od wody i musiałem czekać aż reszta powietrza się wydostanie z rur. Także na takie rzeczy też warto nie raz zwrócić uwagę.
  3. Sorry za banalne pytanie, ale czy podczas podłączania myjki, odpowietrzacie najpierw układ, zgodnie z instrukcją obsługi każdej myjki ciśnieniowej? Cytat z pierwszej lepszej instrukcji obsługi: "Odpowietrzanie pistoletu: Przed użyciem myjki ciśnieniowej bardzo ważne jest, aby odpowietrzyć pistolet. Aby usunąć powietrze zalegające wewnątrz urządzenia i w wężu, należy wcisnąć spust. Spust należy trzymać wciśnięty aż do czasu, gdy z dyszy będzie leciał równy strumień wody (może to zająć do 2 minut)." Czyli podłączacie wąż od wody, podłączacie drugi wąż łączący myjkę z lancą, nie włączacie silnika myjki, naciskacie spust pistoletu, tak długo aż przestanie "strzelać powietrzem" i będzie leciał równy strumień wody, jak w układzie nie ma powietrza, dopiero uruchamiacie myjkę. Tak samo, kiedy kończycie pracę, należy wyłączyć myjkę i strzelić z pistoletu, żeby uszło ciśnienie z układu. "PRZESTROGA: ZAWSZE należy wyłączać silnik urządzenia PRZED zakręceniem dopływu wody. Praca silnika bez dopływu wody grozi jego poważnym uszkodzeniem. PRZESTROGA: Gdy układ jest pod ciśnieniem, NIGDY nie należy odłączać węża wysokociśnieniowego od urządzenia. Aby spuścić ciśnienie w urządzeniu, należy wyłączyć silnik, zamknąć dopływ wody i 2-3 razy nacisnąć spust." Może to głupie, ale nie każdy czyta instrukcję obsługi i później krążą opinie że dany model jest do bani, bo ludzie nie potrafią korzystać poprawnie z narzędzi.
  4. Wszelkiej maści markety. Często na dziale z chemią, czy w pobliżu można znaleźć fajne szczotki. Ostatnio kupiłem szczotkę do ubrań. Wąska, długa i miękka. Idealnie sprawdza się do szczotkowania tapicerki. Dzisiaj wyszorowałem nią cały narożnik w domu i wyprałem.
  5. Tutaj przyznaję rację. Często przed myciem auta z zewnątrz. Zaczynam od progów, wnęk drzwi i bagażnika, oraz drzwi od środka. Spryskuje początkowo myjką, aby pozbyć się piasku i przy obecnej pogodzie soli. Niestety nawet przy 120 barach ciśnienie jest na tyle duże że sporo wody się rozchlapuje i często trzeba przecierać fotele, czy plastiki fibrą. Tutaj zmniejszenie ciśnienia bardzo by się przydało. Na cholerę mu większe ciśnienie? Ciężarówek i autobusów myć nie będzie. Do podstawowego mycia auta w zupełności wystarcza, jeśli trzyma deklarowaną wartość 140 bar. Za duże ciśnienie to też nie jest bezpieczna opcja. Później będzie zbierał emblematy z podwórka
  6. Nie ma takiej piany która przy neutralnym PH odklei cały syf drogowy. Tym bardziej film i osad który przykleja się do powierzchni. Jedyna jaka może coś ruszyć to mocno zasadowa piana. Niestety przy regularnym myciu powłoka lakiernicza z czasem będzie tracić swój blask, nie mówiąc o plastikach, aluminium, czy chromie. Są także do tego przeznaczone tak zwane "Traffic film remover'y" które robią robotę, ale też są mocne i nie zalecane do regularnego mycia. Jeśli chcesz koniecznie pianę o neutralnym PH, bierz w zasadzie byle co. Każda ma takie samo działanie, czyli praktycznie żadne, różnić się będzie tylko gęstością i czasem spływania z auta. ADBL, SG, RRC, K2, czy Tenzi. Jeden pies, podobne ceny, efekt mizerny. Po wielkim show w postaci białego samochodu przez około 5 minut i tak musisz chwycić za rękawice i lecieć z tematem.
  7. Uwierz mi że ten bęben do zwijania węża w zasadzie jest zbędny. Gdzieś na innym forum chyba, sporo ludzi na to narzekało i potwierdzało moje słowa. 9 na 10 razy kiedy zwijam myjkę i sprzątam po sobie, to wąż zawijam wokół myjki, bo zawijanie go na bęben jest karkołomnym zadaniem, podczas którego uruchamiają się wszelakiej maści dość mocne słowa Przy najbliższej okazji myślę że nawet odkręcę ten bęben, bo tylko wadzi. Jest za mały, a wąż jest za sztywny. Przy 150 barach podanych przez producenta, będziesz miał 110 roboczego. Teoretycznie zawsze zawyżają o te 25% Czyli przy Galaxy 180 powinieneś uzyskać między 130, a 140 bar.
  8. Myślę że trochę zaczynamy odbiegać od tematu i niepotrzebnie będziemy nabijać posty z których ludzie poszukujący myjki za wiele się nie dowiedzą, poza naszymi dywagacjami. Konsumenci dzielą się w zasadzie na dwie grupy. Tych świadomych, którzy zanim coś kupią, zastanowią się cztery razy, poczytają opinie i sprawdzą konkurencyjne produkty, oraz na tych którzy kupują pod wpływem chwili, lub nie mając czasu po prostu jadą do sklepu i biorą pierwszy, lepszy sprzęt bez zagłębiania się w parametry i dane techniczne. Kolejna sprawa że nie ma co demonizować polskiego społeczeństwa i z góry uważać własnych sąsiadów za debili. Bo za granicą te same firmy też sprzedają te same produkty i one też tam mają branie. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie że Polacy są coraz bardziej świadomi tego co kupują i gdzie kupują. To nie lata 90, gdzie każdy był zachłyśnięty byle ochłapem rzuconym na ladę i cieszył się że kupił coś dwa razy drożej niż niemiec. Kwestia marketingu i tego co wyprawiają firmy (jak widać w większości te zagraniczne), oszukując konsumentów to dyskusja na inny dział. Podsumowując - nie wierzmy ślepo w to co mówi dany producent, czy dystrybutor. Opisy i parametry w tych tańszych produktach zawsze trzeba brać z przymrużeniem oka, albo bezpośrednio pisać do firmy z prośbą o podanie informacji jakie parametry ma dany sprzęt, realnie, a nie na kartce.
  9. 240 bar dotyczy dyszy rotacyjnej 160 bar to maksymalne ciśnienie robocze, które tylko uzyskujesz przez pierwszą sekundę, kiedy naciskasz spust pistoletu. Po chwili ciśnienie spada do 120 bar i takie się utrzymuje przez cały czas. Tak jak wspomniałem wcześniej, wszystkie myjki budżetowe tak działają. Nilfisk bodajże podaje że ma ciśnienie 130 bar, a na tabliczce i realnie z tego co pamiętam jest 90-95 bar. Serwis jest przez sklep kt-24 Oni się tym zajmują. Jeśli padnie mi poraz kolejny pistolet to kupuję z mosiężnym wkładem, bo ogólnie z myjki jestem zadowolony.
  10. Mam tego Lavora od listopada 2018. Realne ciśnienie to 120 bar, wg tabliczki znamionowej. W każdej budżetowej myjce ciśnienie zawsze jest mniejsze niż podaje producent, bo producent podaje tylko max. Niestety wysyłałem już myjkę na reklamację - rozszczelniony pistolet i uciekało ciśnienie. Wymienili na gwarancji. Gwarancja door-to-door, więc tylko włożyłem w karton, przysłali kuriera, wymienili pistolet i odesłali paczkę na swój koszt. Jeśli już to bierz tą wersję bez tej dziwnej pianownicy (tańsza), i dokup osobno pianownicę PA: https://allegro.pl/oferta/mocna-myjka-cisnieniowa-spacer-160-240-ewbar-7218316075
  11. MyaS

    WĄTEK PRZYWITAŃ

    Witam wszystkich, jako nowy użytkownik tego forum i pozdrawiam.

Sponsor serwisu

Pogotowie Zamkowe Gdynia

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.