Skocz do zawartości

KUBAS_95

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    81
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana KUBAS_95 w dniu 27 Sierpnia

Użytkownicy przyznają KUBAS_95 punkty reputacji!

Reputacja

39 Świetna

O KUBAS_95

  • Urodziny 04.10.1995

Informacje

  • Imię
    Kuba
  • Auto
    Fiat Punto MY2012 Easy 1.2 8V
  • Lokalizacja
    Łódzkie
  • Województwo
    Łódzkie

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Również zarzuciłem na samochód dziewczyny Tenzi Quartz Spray jako jedyne zabezpieczenie jakiś miesiąc temu. Auto przed nałożeniem Quartz Spray'a umyte zgodnie z techniką i odtłuszczone IPA 1:1. Aplikacja rewelacyjna, psikasz i wycierasz. Nie wymaga docierania drugą fibrą. Od nałożenia Astra nie była myta, nadal kropelkuje i zrzuca brud. Dodam, że auto nocuje pod chmurką i codziennie robi trasy autostradowe rzędu 70-80km. Zobaczymy co będzie po pierwszym myciu.
  2. Powoli zbliżam się do 123 500km. Wczoraj przeskoczyła magiczna liczba na liczniku: W zeszłym tygodniu Punto przeszło konkretniejsze mycie i zostało nawoskowane nowym nabytkiem, czyli Tenzi Carnauba Wax. Wosk od samego początku przypadł mi do gustu, przyjemny w nakładaniu, z docieraniem żadnych problemów i nie przyciąga za bardzo kurzu. Podoba mi się fakt, że wosk siadł też na okleinie słupków i na plastikowym podszybiu znacząco je przyciemniając. Przykrywa również drobne zarysowania i lakier jest przyjemnie śliski. Poniżej kilka fotek z kropelkami: Krople może nie są idealnie kształtne, ale dość szybko ruszają z karoserii podczas jazdy. Jak z trwałością to się okaże, ponieważ Puntek nadal sporo jeździ, a ja z kolei też nie czekam aż wosk całkiem zginie z auta ;)
  3. @damiancd dziękuję, bardzo miło mi to słyszeć @tajmus jest to Zelmer AquaWelt 919.0 SP.
  4. @Michał126 myśleliśmy, jednak obawiam się, że już jest trochę za późno bo autko ma kilka wgniotek na załamaniach paneli i obawiam się, że prędzej czy później folia miałaby zadziory od gałęzi, szczególnie na łączeniu paneli.
  5. 2 lata temu robiąc od początku instalację podświetlenia tablicy pościągaliśmy oba zderzaki i wszystkie wiązki poza karoserią zostały zabezpieczone koszulkami termokurczliwymi. I to wytrzymało, natomiast same przewody idące do samej lampy na odcinku do 1cm za korpusem światła były zjedzone bo konstrukcja zderzaka nie pozwalała na to, żeby wiązka szła prosto w lampę tylko była pod kątem. I przewody się poprzecierały w miejscu zagięcia od wibracji samego naderwanego zderzaka i charakterystyki użytkowania auta. Do okazyjnej jazdy - jak najbardziej założyłbym drugi raz światła w zderzak, natomiast do codziennej jazdy w terenie gdzie po prostu nie ma czasu na rozglądanie się co jest wokół auta i pod kołami nie ma opcji. Po 3-4 latach użytkowania będzie dokładnie to samo. Jeszcze co innego jak zderzak jest zamocowany na śrubach i ślizgach. A tutaj łącznie są dwie śruby i 8 spinek, w efekcie cokolwiek zamocowane do zderzaka wpada w rezonans i kable same o siebie się przecierają. Taki urok tego auta ;)
  6. @lol19pl już Ci mówię dlaczego nie: 1. Jimny sam w sobie ma bardzo dobre mocne lampy nawet na zwykłych żarówkach Philips Vision +30. 2. W przypadku auta, które jeździ w błocie i wśród gałęzi jest zbyt duże ryzyko uszkodzenia wiązki - w taki sposób padły poprzednie dzienne, zgniła wiązka lamp od błota nagromadzonego w zderzaku. Nie dało się tego domyć bez demontażu połowy osłon pod autem. Zgniła również dwukrotnie wiązka podświetlenia tablicy rejestracyjnej - lutowaliśmy ją od wyjścia z karoserii bo zostały same osłonki przewodów na odcinku buda-światła. 3. Zdecydowaliśmy się na nowy zderzak po to, by już nic w nim nie wycinać. Już nie raz byłem świadkiem jak jedzie i sam miałem okazję jechać na pełnym wykrzyżu osi w błocie i wśród leżących konarów i gałęzi więc im mniej dodatkowych wiązek poza karoserią tym lepiej
  7. W przypadku Jimnego ciężko przebić wartość auta bo nawet podniszczony wysoko stoi Fajne autka, podatne na tuning i nie powodują wiru w portfelu w trakcie eksploatacji - niewiele palą i są raczej mało awaryjne.
  8. Na dniach Jimny dostał kilka nowych elementów: - przedni zderzak z wersji poliftowej - oryginalne sakwy na tylną klapę - dywaniki-korytka trójwymiarowe na przód. Sakwy - super sprawa na schowanie różnych drobiazgów, które przez butlę z gazem nie mogą być uporządkowane w bagażniku. Jest to oryginalne akcesorium Suzuki dla pierwszej wersji Jimnego z lat 1998-2005. Aktualnie biały kruk, tak samo nierealne do zakupienia jak tylne nadkola antykorozyjne, na które nadal polujemy. Zderzak został zmieniony z tego względu, że przed zmianą zawieszenia niestety któryś z nas zawadził o wystający konar, w efekcie połamał się na łączeniu górnej i dolnej części. Dodatkowo padły dzienne światła zamontowane w miejscach halogenów - tym razem wyrzuciliśmy stare lampy z auta i założyliśmy dzienne w kierunkowskazy. Wygląda to niemal jak fabryka, o wiele bardziej widoczne są te światła w codziennym użytkowaniu i zmniejszyło się ryzyko wyrwania wiązki do świateł w terenie. Bardzo ciężko było dostać do niego zderzak taki jak oryginalny, dlatego poszliśmy krok dalej i odmłodziliśmy Jimnego zakładając mu zderzak z wersji po 2013 roku. Tak się teraz prezentuje z nowym przodem: Wymagało to trochę kombinacji i dokupienia między innymi nowych nadkoli, ponieważ nowy zderzak jest bardziej podcięty i poprzednie nie pasowały - nie zgrywały się otwory na spinki i nadkola wystawały poniżej zderzaka na dobre 5cm. Aktualny przebieg auta to około 180 000km.
  9. Dziękuję za miłe słowa @Birkhof właściciel jak i ja jesteśmy bardzo mile zaskoczeni tymi oponkami. Przejechane na nich 60-70tys km i nie zawiodły póki co. Są ciche nawet mocno dojechane, auto pali o 2 litry gazu mniej niż na Goodyear'ach Warngler AT/SA+ no i zdecydowanie lepiej radzą sobie zimą (mają homologację opony wielosezonowej). Fakt, w terenie tam gdzie na Wranglerze wjeżdżał na tylnym napędzie i wyjeżdżał bez większych problemów, na Yokohamie trzeba wrzucić 4WD i czasami reduktor, ale z drugiej strony po to jest napęd na cztery koła, żeby z niego korzystać Na mokrej nawierzchni też nie raz próbowałem go wyprowadzić z równowagi i było bardzo ciężko stracić przyczepność, co na G W AT/SA+ było banalnie proste. Te opony które aktualnie są na aucie nieźle sobie radzą na asfalcie, jednakże w terenie już brakuje bieżnika. Wybór był prosty - padło na 5 nowych Geolandarów (zapas też jest do wymiany z racji wieku i stanu gumy).
  10. @paperson dzięki @Qlimaxss widzę, że terenwizję sporo osób ogląda
  11. Witajcie, Korzystając z urlopu rodziców i wolnego tygodnia, zabrałem się za samochód Taty. Jest to Suzuki Jimny z 2012 roku, używany w służbie leśnej. Autko regularnie myte z błota, ale lakier już trochę wypłowiał od sporej ilości rys od gałęzi i plastiki od długotrwałego stania na zewnątrz również straciły kolor. Czara goryczy przelała się od momentu powstania sporej plamy na tylnej kanapie. Przed wyjazdem rodziców decyzja zapadła - Suzuki dostaje drugą młodość Od wewnątrz - dokładne odkurzanie, mycie wszystkiego co się da i wypranie tapicerki wraz z wykładziną. Z zewnątrz - małe odświeżenie lakieru na tyle, by wrócił dawny blask, ale bez usuwania wszystkiego co jest na aucie - nadal będzie używane w terenie więc szkoda lakieru, który i tak nie jest zbyt grubo położony. Lista użytych środków: 1. Mycie: Shiny Garage Pre-Wash Citrus Oil Shiny Garage Orange Shampoo Shiny Garage D-Tox Shiny Garage Green Tar&Glue Shiny Garage Pure Black Tire Cleaner Tenzi Krwawa Felga Glinka Bilt Hamber Medium Shiny Garage Perfect Glass Cleaner 2. Pranie: ADBL Pre-Spray Pro ADBL Textil Rinse 3. Korekta ADBL Roller 9mm Krauss R3 Mini Koch Chemie Heavy Cut H8.02 - lampy Koch Chemie Antihologram M2.01 - karoseria żółte pady NAT'a 4. Zabezpieczenie: Soft99 Fusso Coat 12mths Dark - karoseria AutoGlym Bumper Restorer Gel - plastiki Soft99 Ultra Glaco - szyby Shiny Garage Back2Black - opony ADBL SSW - koło zapasowe Detailer's Magic Interior Magic - plastiki wewnętrzne Zatem zaczynamy ! Jimny przed rozpoczęciem prac wyglądał tak: Ślady po deszczu, osadzony kurz, gdzie nie gdzie resztki błota w nadkolach i pod zderzakami. Na pierwszy ogień poszedł Shiny Garage Pure Black Tire Cleaner, Tenzi Krwawa Felga na koła i zaraz po nich Shiny Garage Citrus Oil z pianownicy PA. Jak widać z samochodu leci sporo brudu. Po pianowaniu płukanie i mycie szamponem Shiny Garage Orange Shampoo. Następnie suszenie i na lakier wpada Shiny Garage Green T&G i D-Tox. Troszkę krwawił, ale nie za bardzo. Podobnie ze smołą. Gdzie nie gdzie większe strugi rozpuszczanej smoły i osadów metalicznych, jednakże biorąc pod uwagę całe auto nie było tego zbyt wiele. Potem kolejne płukanie i glinka: Tak wyglądała po jednym elemencie. Auto ostatni raz było glinkowane 2 lata temu. Tym razem glinka głównie usunęła resztki wosków, ponieważ ani żywicy ani smoły nie było na lakierze. Tak wyglądał Jimny po pierwszym etapie prac. Suszenie przy pomocy Fluffy'ego i do garażu. Teraz czas na korektę. Zgodnie z tym, co ustaliłem z Tatą, musiałem dobrać odpowiednią kombinację padów i past. Optymalnym zestawem był Koch Chemie M2.01 i żółty NAT do maszyn DA. Ponieważ Jimny ma dość dużo przetłoczeń, miejscami zmuszony byłem wspomagać się mniejszą maszyną. Do tego celu od tego sezonu używam Krauss'a R3 Mini. Tutaj wszelkie mniejsze elementy były polerowane przy pomocy miękkiej gąbki. W międzyczasie ściągnąłem również dekiel z koła zapasowego jak i samo koło, aby dokładnie wypolerować powierzchnię lakieru, która jest przykrywana przez zapas. Ale po ściągnięciu dekla okazało się, że nie tylko dlatego warto zdjąć koło: Niestety, dekiel nie do końca szczelnie przylega do felgi, w efekcie cały pył osiada na kole. Koło ściągnąłem, umyłem w taki sam sposób jak pozostałe cztery i zostawiłem do momentu, aż zakończę wszelkie prace nad tyłem auta. Poniżej przedstawię Wam kilka zdjęć ukazujących efekty polerowania - szału nie ma, ale mimo wszystko jest lepiej niż było Słupek przed: Słupek po: Reflektor przed: Reflektor po: Tylna lampa przed: i po: Teraz kolej na szyby - z zewnątrz zostały umyte waflem od ADBL'a i płynem Shiny Garage Perfect Glass Cleaner, przejechane maszynowo na średniej gąbce przy pomocy pasty AutoGlym Car Glass Polish, odtłuszczone IPA 1:1 i została naniesiona niewidzialna wycieraczka Soft99 Ultra Glaco. Wypolerowana: I po położeniu niewidzialnej wycieraczki: Dlaczego położyłem jedną z lepszych wycieraczek na wszystkie szyby? Dlatego, o ile w okresie letnim jest tylko przykurzony, o tyle w okresie jesienno-zimowym jest na aucie tyle błota, że nie da się czasami odczytać numerów rejestracyjnych. Na swoim aucie już przetestowałem Ultra Glaco i daje dobrą ochronę. A tutaj szyba boczna przed myciem: I po myciu: Zwieńczeniem prac nad karoserią było położenie Fusso w 2 warstwach. Przechodzimy do wnętrza. Zapewne pomyśleliście dlaczego wnętrze zostawiłem na sam koniec. Już tłumaczę. Auto jest podniesione o 2 cale na zawieszeniu i stojąc na podłodze garażu nie byłem w stanie sięgnąć do dachu. Dlatego też musiałem się wspomagać stając na progu, a wiadomo, że to powoduje brudzenie się zarówno lakieru jak i wnętrza. Tak wyglądał pacjent przed sprzątaniem: Jest trochę bałaganu. Norma, gdy jeździ się z otwartymi oknami po terenie. Pierwszy etap - odkurzanie. Już zaczyna być lepiej. Musiałem się uwijać ponieważ zbliżała się burza. Po odkurzaniu kolejnym etapem było potraktowanie plastikowych elementów ADBL Green APC przy pomocy pędzelka ADBL - przykład na dźwigni zmiany biegów: Jest różnica, szczególnie na samej gałce. Po umyciu APC plastikowych elementów czas na pranie. W tapicerce było pełno powbijanego kurzu i wszelkiego brudu, łącznie ze śladami po żywicy. Rozrobiłem w opryskiwaczu ADBL Pre-Spray Pro w stosunku 1:20, zabrałem szczotkę do tapicerki, odkurzacz z ADBL Textil Rinse w zbiorniku i zacząłem pranie tapicerki. Efekty? Zobaczcie sami. 50/50 A tu już po upraniu całej tapicerki Trochę się tego nazbierało: Na koniec pomyłem wszystkie wnęki w drzwiach i tylnej klapie, odtłuściłem i położyłem Shiny Garage Carnauba Spray Wax. I tak prace dobiegają końca. Poniższe zdjęcia prezentują ukończone auto: Tym, którzy dotarli do końca relacji bardzo dziękuję za poświęcony czas Pozdrawiam
  12. @Gold_Car próbowałem ale niestety bez skutku. A nie chcę powyrywać wykładziny. Aktualnie w aucie leżą dywaniki Rezaw-Plast gumowe i mam do nich stopery gotowe do montażu. Ale że nie umiem bezinwazyjnie wyrwać obecnych to troszkę się ślizgają po podłodze.
  13. Plan był taki, żeby je zakładać na zimę ale niestety nie mogę dojść z nimi do ładu bo Punto ma trochę dziwne nadkola, które nie zachodzą na rant błotnika, a chowają się na 1cm pod nim. W efekcie jakbym nie założył tak będą pukały zimą o rant. Mam plan, znowu zająć się tymi rantami, tym razem z obu stron bo lakier już coraz bardziej odpada.. Jak każda pasja, a auta z racji wielkości i ilości pracy przy nich pochłaniają mnóstwo czasu, chyba każdy, kto dba o samochód tutaj na forum to słyszy :D :D
  14. 1. Grabek246 2. Pawel_t11 3. Lotek900 4. Inka14 5. Kuba95 6. AreK 7. BareShine 8. Domel 9. powalla 10. keza 11. davor 12. krzygaj 13. dawdoo 14. Tomcio1 15. Qukie 16. BiałyGTi  17. Grzechu23 18. Marros 20. Balzac 21.jedrek1980 23. Smerf91 24. Pietras 25. KUBAS_95
  15. Aktualizacja: Punto dzielnie służy mi przy remontowaniu nowego mieszkania. Udało się dojść do porozumienia z silnikiem, który troszkę zaczął odstawiać - niestety, firmy produkujące osprzęt elektryczny robią szmelc, a serwisy odstawiają fuszerkę. Aktualnie siedzi 3 cewka zapłonowa, 4 komplet świec i 3 komplet przewodów zapłonowych i na nowo został ustawiony rozrząd (podczas montażu w ASO został przestawiony o 1 ząb). Po 2 miesiącach walki z przerywaniem silnika podczas jazdy, nierówną pracą jednostki na wolnych obrotach i brakiem mocy wszystko wróciło do normy. Zwieńczeniem prac nad silnikiem był zakup nowego kolektora wraz z katalizatorem - mimo zmienionego wkładu w oryginalnym kolektorze nadal były problemy z pojawiającym się błędem "Sprawność katalizatora poniżej normy". W międzyczasie autko przebyło podróż Rawa-Łeba-Ustka-Rawa, przed którą zostało dokładnie przygotowane. Wnętrze odkurzone, plastiki odświeżone i położony dressing Detailer's Magic Interior Magic. Z zewnątrz trochę więcej pracy było. Na lakier poszła piana SG Citrus Oil, potem D-Tox i Tar&Glue Remover. Następnie umyty przy pomocy szamponu Orange Shampoo i wstawiony do garażu, po czym wysuszony i odtłuszczony. Jako zabezpieczenie na czas wyjazdu wleciał wosk Carnauba Spray Wax od Shiny Garage (kropelki takie sobie, natomiast łatwość domywania przebiła Fusso) i na wosk QD Poorboy's World Spray&Wipe. Opony tradycyjnie nasmarowane Shiny Garage Back2Black, a szyby umyte przy pomocy Perfect Cleaner'a również od Shiny Garage. Tak autko się prezentowało na koniec: Urlop minął, czas wrócić do rzeczywistości Dzisiaj znalazłem trochę czasu na ogarnięcie wnętrza Kropka - przez 2 tygodnie trochę się zakurzył, norma jak się siedzi pół dnia w pracy na hali, a potem w mieszkaniu podczas prac. Tak się prezentował pacjent przed rozpoczęciem prac: Odkurzyłem wnętrze Fiacika, następnie wziąłem APC i doczyściłem plastiki i gumowe nakładki pedałów. Tym razem w ramach dressingu wleciał Poorboy's World Natural Look, natomiast kierownica dostała porcję Leather Stuff tej samej firmy. Po zakończonych pracach wnętrze Fiata pachnie świeżością i nie chce się z niego wysiadać Efekt dzisiejszych prac ukazują poniższe zdjęcia. Aktualny przebieg auta: 117 870km

Sponsor serwisu

Pogotowie Zamkowe Gdynia

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.