Skocz do zawartości

///MPower

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    183
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Ostatnia wygrana ///MPower w dniu 12 Luty

Użytkownicy przyznają ///MPower punkty reputacji!

Reputacja

38 Świetna

O ///MPower

Informacje

  • Imię
    Mateusz
  • Auto
    E46 320Ci

Ostatnie wizyty

1129 wyświetleń profilu
  1. TEST GTECHNIQ T2 TYRE DRESSING Witajcie serdecznie. Jak to bywa przy kolejnych zakupach wpadł do koszyka nowy dressing do opon, o którym słyszałem pozytywne opinie. Pomimo, że produkt jest już od bardzo długiego czasu na rynku to nie został przeprowadzony żaden testu na forum, więc postanowiłem podzielić się z Wami moimi wrażeniami. Produkt sprzedawany jest w 250 ml butelce (nie znalazłem informacji o większych pojemnościach), ma postać białego mleczka i co ciekawe jest w 100% biodegradowalny, z czym przy dressingach do opon się nie spotkałem, no po za jeszcze produktem od Carchem-u. Zaczynamy od przygotowania opon. Jak widzimy opona nie jest jakoś przesadnie brudna, ale w tym przypadku tradycyjnie do testu stosuję nierozcieńczony produkt od Excede. Przy bieżącej pielęgnacji rozcieńczam 1:4. Spryskuję, odczekuję, pędzelkuję, spłukuję. Opony umyte i wysuszone, więc pora na bohatera testu. Do nakładania użyłem tradycyjnie aplikatora z pianki. Przygotowanie do pięćdziesiątki. Jak widzimy konsystencja mleczka. Produkt bardzo podobny do Zaino Z16. Dzięki tej wodnistej konsystencji, przyjemnie się nakłada ten dressing, zwłaszcza na opony które mają różne wzorki lub napisy, bo po paru pociągnięciach wypełnia każdą szczelinę. Jeszcze słówko o zapachu, przy wąchaniu z butelki czuć delikatnie chemiczną woń, ale podczas aplikacji jest niewyczuwalny. Pierwsze pociągnięcia i coś tam przyciemnia, a nawet się błyszczy. Tutaj już na całej oponie. Na zdjęciach lekka satyna, na żywo efekt raczej błyszczący. Producent podaje, że jeśli chcemy zwiększyć efekt połysku, możemy nakładać kolejne warstwy w odstępach 10 minut. Nałożyłem jedną warstwę w podanym czasie i faktycznie połysk się zwiększył. Poniżej foto po dwóch warstwach. I porównanie jedna warstwa po lewej, dwie warstwy po prawej. Ponieważ nie lubię "błyszczących balonów" i preferuję efekt matu, przetarłem opony fibrą. Efekt po dwóch dniach. Ciekawostką jest to, że na tylne opony, gdzie przed przecieraniem fibrą zastosowałem dwie warstwy, opona jest jakby bardziej ciemniejsza. Podsumowując: bardzo ciekawy dressing, zarówno dla tych co lubią efekt połysku jak i matu. Łatwy w nakładaniu dzięki swojej konsystencji przez co również wydajny, bo gdy aplikator nasiąknie przy nakładaniu na pierwszą oponę, spokojnie możemy przelecieć drugą bez dokładania produktu. Jedynym minusem dla wielu z Was może być jego trwałość, nie miałem okazji testować go w deszczu, ale u mnie po dwóch myciach auta zszedł z opon.
  2. @ghost @Grzechu23 podsyłam Wam jeszcze coś fajnego https://www.samochodowekosmetyki.pl/produkt/4868/autobrite-black-magic-wax-200g
  3. ///MPower

    Zapachy do autka

    @sparco0 jak zamawiałem to tak sobie skojarzyłem że to będzie zapach jak czarna choinka tj. black classic, ale to zupełnie inny zapach, ciężko mi napisać do czego jest podobny, ale jest coś z nazwy"ice" tzn. jest taka świeżość.
  4. ///MPower

    Zapachy do autka

    Ze swojej strony polecam te zapachy. SG melon&marakuja bardzo przyjemny i intensywny zapach przez pierwszy tydzień, później delikatnie wyczuwalny. Trwałość około miesiąca, chociaż wrzuciłem go do szafki w garażu i przy otwieraniu jeszcze coś tam zaleci. Wunderbaum po otwarciu i wąchaniu z puszki myślałem, że to totalny niewypał, natomiast w samochodzie daje bardzo świeży przyjemny, niemęczący zapach. Mam go już trzeci tydzień i daje rade, producent podaje trwałość na dwa miesiące.
  5. @Eidos71 stosowałem go bardzo często zeszłego lata na różne woski m.in. nattys red czy blue, bh finis, prostaff cc wax gold, Fusso a tej zimy kładłem na Sonaxie PNS i nie zauważyłem żeby pogarszał hydro tych LSP.
  6. @Pkubalak nie wpływające na LSP miałem na myśli nie wnoszące nic do hydrofobowości. Napisałem to w zalożeniach. Po każdym myciu tak jak napisałeś chce podbić połysk, głębię itp. ale chce zachować hydrofobowość wosku.
  7. Mam jeszcze Zymol FG i DM Quick Magic także porównam.
  8. @lukeu 3D Finał Touch, Kecav Yoga, FW Hypnotic Icon QD, Zaino Z8 i jeszcze coś pewnie wpadnie. Założyłem sobie tak że jeśli na nieprzygotowanym lakierze daje słabe krople to nie wniesie do kroplingu wcześniej położonego wosku.
  9. @Domel ja też ostatnio sobie testuje takie qd-eki które nie wpływają na LSP. Można założyć taki temat gdzie będziemy wrzucać swoje spostrzeżenia.
  10. Wykopany staroć z dysku. PB PP + PB Blue.
  11. Bardzo prosta, czytelna etykieta. Dla mnie ok. P.S. Chyba widziałem Chevy-ego w trasie w czwartek, tj. 07.03. kierunek Tarnów-Kielce
  12. Dziękuję Wszystkim za pozytywną opinię. @Funky Witch Roll Around Wheel Cleaner czeka na półce na testy Dodatkowe foto prezentujące dressing na niższym profilu. Dla mnie jest matowo.
  13. TEST FUNKY WITCH DARK'SHINE TIRE DRESSING Produkt jest dressingiem do opon, który jak podaje producent potrafi zapewnić dwa efekty wizualne wykończenia opon, tj. połysk i satynę. Choć jestem zwolennikiem matu na oponach to produkt bardzo przypadł mi do gustu i chyba zostanie ze mną na dłużej. Jeszcze kilka słów o produkcie. Kolor zielony, konsystencja gęsta, zapach perfum męskich. Co ciekawe przy wąchaniu z butelki praktycznie niewyczuwalny, natomiast podczas aplikacji bajka. Mnie się bardzo podoba, coś innego niż popularne ostatnio cola i cookies. Producent podaje, że można go stosować również na mokre opony, tego niestety nie sprawdziłem, bo zawsze kładę świeży dressing na suche opony. Przy okazji kolejnego mycia postaram się to sprawdzić. Jest dostępny w dwóch pojemnościach: 215 ml i 500 ml, lecz uważam że pierwsza pojemność dla Nas hobbystów jest wystarczająca, bo produkt jest bardzo wydajny. Nie liczyłem ile dokładnie mililitrów ubyło, ale używam go od ponad 5 miesięcy, smarując opony w dwóch autach w rodzinie prawie co tydzień i z 215 ml opakowania pozostało jeszcze ponad połowę (na jednym ze zdjęć zaznaczone czerwoną kreską). Napisane kilka zdań to pora na część praktyczną. Obiekt testowy gotowy. Na pierwszy ogień porządne przygotowanie opon. Mój ulubiony zestaw, czyli SG i szczoteczka Muc-Off. W tym przypadku użyłem koncentratu, aby dokładnie wyczyścić opony, normalnie do bieżącej pielęgnacji rozcieńczam 1:3 lub 1:5. Super piana, za to również lubię ten produkt. Po płukaniu ocena sytuacji. Stwierdzam, że poprzednia aplikacja również dressingiem FW jeszcze siedzi, tzn. odpycha wodę. Kolejne podejście z SG Tire Clenerem i tym razem pędzelek w akcji. I kolejne płukanie. Opony przygotowane, więc pora na bohatera testu. Do nakładania tradycyjne aplikator z szarej pianki. Produkt po mimo swej gęstości bardzo łatwo się, jakby to napisać "wypsikuje" z butelki. Pierwsze pociągnięcia i jest shine. Aplikacja na bogato, a co! No i ten zapach, szkoda że nie Możecie go poczuć. Poniżej już jest efekt po odczekaniu około 10 minut i przetarciu mikrofibrą. Na zdjęciu może tego nie widać, ale na żywo połysk zdecydowanie zszedł, także w zależności od kąta patrzenia przebijał się efekt satyny oraz matu. Także Miejcie na uwadze, że zdjęcia nie zawsze oddają efekt tego co widzimy na żywo. Kolejnym obiektem testowym będzie opona, która nigdy nie "widziała" dressingu. I tutaj jeszcze dodatkowo porównanie z konkurencją. Na tym zdjęciu zaznaczyłem czerwoną kreską stan butelki, o którym wspominałem na początku. Obiekt do testów przygotowany, więc działam dalej. Tutaj widzicie oponę po pierwszej aplikacji. A tutaj po odczekaniu 10 minut i przetarciu mikrofibrą. Tak wiem efektów prawie nie widać, ale ciężko było uzyskać połysk FW na mniejszej powierzchni. Wszystkie takie same, tj. matowe. Lewa FW prawa GS. Lewa GS prawa SG. Góra SG dół FW. Lewa ADBL prawa FW. Powyższe porównanie zrobione jest w celach poglądowych, abyście mieli mniej więcej porównanie tych dressingów. Wynikiem tego, że wszystkie wyszły tak samo tzn. matowo jest zapewne to, że opona nigdy nie miała kładzionego dressingu i po prostu większość się wchłonęła, a także to że były kładzione na zbyt małej powierzchni, ponieważ jak widać poniżej gdy zaaplikowałem na całej oponie efekt błysku powstał. Tutaj wspomniany efekt. Aplikacja z drugiej strony, po całości FW bez przecierania. Podsumowując: Funky Witch Dark'shine jest bardzo ciekawym dressingiem do opon, który pozwala nam na uzyskanie nie dwóch efektów wykończeniowych opony jak informuje producent, ale moim zdaniem trzech. Ponieważ efekt matu również jest do uzyskania. Choć trzeba tu zaznaczyć, że wszystko zależy też od producenta opon oraz ich wieku, a także profilu. Przy jego aplikacji musimy poświęcić troszkę więcej czasu, ale wynagradza nam to efektem jaki chcemy uzyskać, a także oszczędnością. No i ten zapach, który bardzo przypadł mi do gustu.
  14. ///MPower

    ZABAWA - Kubek

    No to leciem ... YOGA LC LIGHT LC POWER

Sponsor serwisu

Pogotowie Zamkowe Gdynia

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.