Skocz do zawartości

alfaJersey

Użytkownik
  • Zawartość

    56
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

6 Neutralna

O alfaJersey

  • Urodziny 17.01.1978

Informacje

  • Imię
    Jurek
  • Auto
    Kia Ceed 1.4 T-GDI 2018,
    Alfa Romeo 166 2001
  • Lokalizacja
    Rumia, Grudziądz, Genewa, Lozanna - jak wiatr zawieje
  • Województwo
    Pomorskie

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Wiem, że wosk naturalny to mieszanina z chemicznymi utrwalaczami. I wiem, że nie przetestowałem większości dostępnych na rynku, po prostu lubię bawić się nowinkami. Nie jestem miłośnikiem oldtimerów
  2. alfaJersey

    Prostaff KiiroBin , NW 240 days

    Fajna sprawa, lubię japońskie kosmetyki szkoda że tak mało ich na polskim rynku. Ciekaw jestem jak ten Prostaff NW wyszedłby w porównaniu z Softem99.
  3. Buduję sobie powoli zestaw kosmetyków pod kijankę i zastanawiam się czy pojawiły się jakieś ciekawe woski naturalne w 2018 roku? Ogólnie jestem mocno zakochany w Dodo, ale to idzie na Alfę. Do Kijanki chcę coś nowego. Bo świat kręci się tutaj koło standardów Swiswaxa, Zymola, Dodo... czasami ktoś odpali jakiegoś naturalnego Japońca ale to wszystko to "klasyka gatunku". A coś czego jeszcze nie było?
  4. Jumbo to płyn, nie koncentrat. Może być rozcieńczony z wodą w proporcji 1/3 płynu, 2/3 wody. A nie jedna część płynu na trzy części wody. Na stronie Soft99 masz, że po maksymalnym rozcieńczeniu wychodzi 8,4 litra płynu: http://www.soft99.co.jp/english/products/carcare/glass_coating/glaco_washer_2800.html?pid=04131 W wypadku Poucha jest chyba tak samo: 1/3 płynu w roztworze, a nie 1:3.
  5. 2,8 litra to Jumbo, nie Pouch. To jest dobry płyn, ale na lato. Plus - nie jest wg mnie tak dobry jak sugerowałaby cena. Co do rozcieńczenia: 1:3 to 8,4 litra, a nie 12 [emoji14] No i przy takim rozcieńczeniu zamarza w -6. Na zimowy średnio. Jak chcesz mieć w miarę sensownie to 1:2 (-12) albo bez rozcieńczenia to do -30. Wysłane z mojego SM-T710 przy użyciu Tapatalka
  6. Lałem według instrukcji, a tam jest "do ręcznych pianownic 1:200-1:400". Chyba, że walnęli literówkę Może jak będę miał czas i będzie pogoda to sprawdzę w wyższym stężeniu.
  7. Test bojowy, czyli zimowy. W czasie testu temperatura oscylowała w granicach 4 stopni Celsiusza, lekka mżawka więc buda była mokra. Warunki nieidealne, na wiosnę zrobi się coś lepszego, ale zimą też trzeba czasami my. Gościnnie wystąpiły resztki ADBL Yeti. Jeden i drugi rozrobione w takim samym stężeniu: dla FX to maksymalne z instrukcji (1:200), Yeti tak samo 1:200. Niby można rozcieńczać do 1:400, więc jest w zakładanych przez producenta normach. Pianownica Kwazar Venus. Dlaczego nie Gloria? Bo chciałem Yetika rozpylić z takiej samej, a akurat Kwazary mam dwa. Zapach? Pizgało i było zimno, więc zapachu przy używaniu nie było. Wąchając z butli to FX miał przyjemny, lekko cytrusowy zapach. Nic nadmiernie nachalnego, podejrzewam, że przy używaniu w ciepły dzień byłoby to miłe towarzystwo przy pracy. Koncentrat ma konsystencję gęstego syropu, podobną do bananowego Yeti. Dobrze i szybko się rozrabia. Piana - spoko, szału nie robi, w każdym razie z Kwazara. Piana długo nie leżała, ale to wina wody na karoserii. Domywanie - takie sobie, można powiedzieć że filmu brudu usunęło, większych zabrudzeń nie ruszyło. Plus względem ADBL - w takim stężeniu i takich warunkach Yeti praktycznie nie działa. Zdjęcia wyglądają tak. Bohaterowie: Tutaj ~5 minut po nałożeniu, wiele nie zostało. Zbliżenie na syfek: Rozpylamy: Zbliżenie po ~5 minutach: Syfek po opłukaniu A tutaj po potraktowaniu klapy programem mycia (z szamponem o dziwo, a nie proszkiem) I to samo dla Yetika: To mi średnio wyszło, ale wybaczcie, łapy miałem skostniałe, bo pizgało ostro: Jak zrobi się ciepło i odkręcą wodę w garażach, czyli kwiecień/maj to powtórzę w normalnych warunkach, a nie takiej pizgawicy
  8. Jak wygląda skuteczność przy nakładaniu w temperaturach tylko minimalnie na plusie (1-2 stopnie Celsiusza)? Nie na zewnątrz, ale w nieogrzewanym garażu na przykład?
  9. Fakt, czytałem o tym ale nie pomyślałem. No, ale rok temu miałem tylko Alfę a w niej różne dziwne siuwaksy z Dalekiego Wschodu więc nie miałem takich rozterek
  10. Fakt, 12 litrów. Capi, ale niezbyt srogo, za to fajnie czyści więc nie mogę narzekać, wylewać nie będę. Ja się dla odmiany nie mogę przekonać do Sonaxa, zanim kupiłem tego Orlena, to lałem zawsze Autoland. Sonax nie zamarza, ale wg mnie nie do końca dobrze myje, zawsze jakieś mazy zostawały na szybie.
  11. Ja po tym jak kiedyś w 3Mieście z dnia na dzień temperatura walnęła z -10 do -22 wolę dmuchać na zimne i płynów które zamarzają powyżej -20 nie kupuję/nie rozcieńczam. Do Kijanki w sumie ten Pouch by się nadał, bo i zbiorniczek mierny i płynu te nowoczesne spryskiwacze wiele nie żrą, a Alfa już nie jeździ zimą. Ale kupiłem w jakiejś promocji 15 litrów płynu na Orlenie i chyba do końca zimy mi już starczy
  12. Tanio? Żeby mieć płyn -20 to rozcieńczasz 1:1. Masz 4 litry płynu za 32 złote. Ok. 70% drożej niż Sonax. Jak dla mnie to drogo, zwłaszcza że testowałem w Alfie 166, ze spryskiwaczami lamp która nie dość że ma bodajże 7 litrowy zbiornik, to w zimie wsuwa płyn jak menel winiacza. Jumbo wychodził jeszcze drożej bo na zimę prawie w ogóle się go nie rozcieńcza a 2,8 litra kosztowało rok temu okolice 60 złotych. Wysłane z mojego SM-T710 przy użyciu Tapatalka
  13. Ja Poucha sprowadzałem z Japonii, nie wiem czy jest już dostępny w Polsce. Jumbo kupowałem u nas. Cenowo w jednym i drugim wypadku wychodziło zdecydowanie za drogo jak na zimowy płyn. Co prawda rozcieńczać można srogo i nadal ileś tam tolerancji na mróz będzie, ale biorąc pod uwagę że z dnia na dzień potrafi być skok temperatury o 10 stopni w dół to nigdy nie ryzykowałem maksymalnego zimowego rozcieńczenia. Co do samego działania to chyba lepsze płyny jakie miałem. Doczyszczały świetnie, przy maksymalnym stężeniu nawet nieźle działały jako odmrażacze chociaż nie tak jak dedykowane. Hydrofobowość która pojawiała się po użyciu - bomba jak na płyn do spryskiwaczy. Pod tym względem japońska chemia jest nie do pobicia. Zapach chemiczny, ale nie natarczywy, w kabinie w zasadzie niewyczuwalny chyba że przy dużych stężeniach. Na lakierze nic po nich nie zostawało, ani zimą, ani wiosną gdy było już ciepło (poza smugami rozmytego brudu ;)). Gdyby nie cena, to gościły by u mnie na stałe.
  14. alfaJersey

    Jaki odmrażacz do szyb

    Kurde, to ja się zaczynam zastanawiać co mi do butelki wlali. Bo ja mam SG D-Icer i jestem zadowolony. Ba, nie leci mleko tylko zwykły przezroczysty płyn. Będę musiał zerknąć na datę produkcji, bo może zdążyli coś zmienić i się nie chwalą?

Sponsor serwisu

Pogotowie Zamkowe Gdynia

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.