Skocz do zawartości

Manolito77

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    354
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana Manolito77 w dniu 19 Marzec 2018

Użytkownicy przyznają Manolito77 punkty reputacji!

Reputacja

13 Dobra

O Manolito77

Informacje

  • Imię
    Mariusz
  • Auto
    BMW F11 525d 2011 M-Pakiet
  • Lokalizacja
    Wrocław
  • Województwo
    Dolnośląskie

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Motyla noga... Czytanie ze zrozumieniem to ostatnio deficytowa umiejętność - autor pytał o JAPOŃCZYKA. Stąd i moja odpowiedź nawiązywała do aut JAPOŃSKICH a tu nagle wyskok z X5... Jak lampę w X5 nazywasz walką to czekam aż nawinie Ci się do roboty Skoda Octavia I. Co do Punto - zgadza się. 800-tka to 2-3 gradacja w kolejności. Żeby to 'nadgryźć' w miarę sprawnie to bez 320-400 na początku nie ma co podchodzić. Pzdr.
  2. Fitte, nie robiłem co prawda ale jak do tej pory japończyki mały dość dobrze "współpracujące" lampy więc nie sądzę aby się coś zmieniło. Biorąc pod uwagę cięcie kosztów wśród producentów to im świeższe auto tym powinno być nawet łatwiej. AndiT, jak nie masz rysek itp to odtłuść dobrze lampy (może być zmywacz silikonowy bo szybko odparowuje) i na to Gyeona nakładaj lub podobną powłokę. Pzdr.
  3. Generalnie udało mi się raz zrobić lampy w 1:50 ale były mocno zmęczone więc lakier schodził dość łatwo, nie były duże więc i powierzchnia mniejsza do cięcia no i musiałem bardzo sprawnie to robić. Generalnie to wychodzi około 2,5 godziny mniej więcej. No chyba, że np Skoda Octavia 1 to tam jest długo z uwagi na dziwny lakier użyty na lampach, który wymaga w całości prac papierami na mokro jeśli korzysta się z jakiejś maszynki. Pzdr.
  4. Zrobiło się cieplej, rozdzwoniły się telefony. Toyka Corolla + nałożenie Gyeona TRIM Golf V + Megs Headlight Protectant Pzdr.
  5. Jedna wskazówka na przyszłość - ułatwiająca znacznie życie i zaoszczędzająca nerwy; jeśli przyjdzie Ci kiedyś robić klosze lamp w Skodzie Octavia I - nawet nie próbuj tego robić na SUCHO bo wylądujesz w wariatkowie. Na tych kloszach Czesi położyli chyba nie tyle lakier co jakiś rodzaj żywicy albo lakier z żywicą. Przy pracy na sucho zaczyna się to rozgrzewać, ciągnąć i zapycha wszelkie papiery tnące w takim tempie, że szok. Dopiero moczenie tego powoduje, że papier zaczyna to wycinać, zamiast rozmazywać. Ale i tak przygotuj się, że na lampy w takiej Octavii pójdzie Ci spoooooooro więcej krążków. Kiedy ktoś do mnie dzwoni i mówi, że mam zrobić lampy w Octavii to mi się żyć odechciewa.
  6. Rozumiem, że chodzi o papier? Generalnie na początku chodzi o banalną rzecz - pierwsza, najmocniejsza gradacja ma zdjąć lakier fabryczny z klosza. Jak nie jesteś pewien czy zeszło wszędzie to można klosz spryskać wodą - inaczej woda zlatuje z gołego plastiku a inaczej z jeszcze pokrytego lakierem. Widać wtedy czy zostały jeszcze jakieś "wyspy lakieru". Potem to już tak na prawdę chodzi o przejechanie całego klosza kolejnymi gradacjami aby posprzątać po poprzedniej więc jedynie musisz pilnować aby cały klosz ogarnąć. Później już pierwsza pasta po papierach z gradacją, jaką ta dana pasta jest w stanie ogarnąć. Menzerna FG400 zbiera szlify po papierze 1200. Często na wszelki wypadek jeszcze przejade na koniec klosz papierem 1500 i dopiero w ruch idzie pasta. Wszystko jest kwestią wyczucia i doświadczenia - wtedy okiem widać, czy dana gradacja papieru zrobiła już robotę (matowość klosza jest wszędzie taka sama czy nie) czy jeszcze gdzieś trzeba odrobinę dotrzeć. Tu właśnie głównie chodzi o niuanse - każda gradacja papieru zostawia na kloszu trochę inną moc zmatowienia i to trzeba obserwować. Im drobniejszy papier tym klosz robi się mniej matowy / mleczny - zwłaszcza widać to po zmoczeniu go wodą. Np po papierze 2000 i zmoczeniu wodą klosz wygląda jakby był już idealnie przezroczysty. Jak to samo zrobisz po np papierze 600-800 to jednak widać, że woda rys tak nie wypełnia i klosz jest trochę mleczny. PODSTAWOWY WARUNEK: dobrej jakości papiery wodne. Jak trafisz na jakiś badziew to często teoretycznie drobniejszy papier potrafi zostawiać większe sznyty niż ten wcześniejszy, ktory teoretycznie był agresywniejszy. Klingspor, Indasa, 3M, SIA, Norton, Starke/Matador testowałem i mogę polecić za równe ziarno i brak niespodzianek. Omijaj szerokim łukiem wszelkie wynalazki z marketów budowlanych - totalny gruz, który przy kloszach lamp potrafi narobić niezłego gnoju. Pzdr.
  7. Typowy nalot w lampach, które górną powierzchnię mają dość mocno wyciągniętą na maskę - słońce to pięknie spieka. Podobne w Oplach Vectra/Signum itp ma się sprawa - lampa od góry idzie nalotem. Pzdr.
  8. Jakie taśmy??? Kupujesz po prostu arkusze papieru ściernego w gradacjach jakich konkretnie potrzeba. Taśmę kupuje się tylko jedną - rzepową z klejem aby z niej wycinać krążki i je naklejać na arkusze papieru. Oczywiście - dla pojedynczej roboty wystarczy parę krążków gotowych kupić. Pzdr.
  9. Jeśli chodzi o polerowanie lamp na dłuższą metę to bardziej opłaca się zakup taśmy rzepowej z klejem butylowym (chyba ma 20m długości i 10cm szerokości) i wycinanie z tego okrągłych krążków żądanej średnicy naklejanie tego na standardowe arkusze papieru wodnego. Można wtedy sobie "produkować" krążki dowolnej gradacji papieru. Koszt takiego krążka wychodzi wtedy bardzo mały - kiedyś to przeliczałem i wychodziło to zdaje się sporo poniżej 1 pln za gotowy krążek średnicy około 75-80mm. Pzdr.
  10. Tylko przygotuj się na to, że z tych krążków będziesz miał bardzo dużo odpadu. Chyba, że potrzebne Ci to na zrobienie tylko paru kompletów lamp. Na dłuższą metę kiepska opłacalność wycinania - już to przerabialem.
  11. Generalnie lampy z tych Astr/Vectr/Signumów mają o tyle problem, że ich górna część jest dość wysoko pociągnięta i mocno wypłaszczona. Powoduje to, że w tym miejscu słońce najmocniej je smaży i praktycznie 99% tych lamp jest pożółkniętych/zajechanych w górnej części i od tej góry idzie to potem w dół. Taki ich urok z uwagi na swoją konstrukcję. Pzdr.
  12. Jesli mowa o kloszach klejonych butylem to nie jest to jakis skomplikowany zabieg. Jeśli klej jest twardy to lipa. Pzdr.
  13. Czasem jest tak, że lampa cała, równomiernie jest od środka delikatnie okurzona. Przez to, że kurz jest równomierny to nie widać tego tak odrazu, że to w środku ale właśnie z zewnątrz wydaje się, jakby klosz nie był wyprowadzony w 100%. Spokojnie - nie jeden raz miałem takie pranie mózgu, że próbowałem poprawiać, dokańczać itp i dopiero na końcu okazywało się, że to przykurzenie od wewnątrz lampy. Generalnie jeśli klosz wykończyłeś 2-3 gradacjami past tak, że pod LEDem nie widać mikrorysek a klosz wydaje się taki jakby lekko mleczny to na 99% jest to wina kurzu w środku lampy. Czasem też jest to efekt podświetlenia lampy LEDEm już kiedy na dworze jest ciemno - wtedy część światła odbija się także od samego odbłyśnika i klosz potrafi tak jakby "mlecznie" wyglądać. W świetle dziennym okazuje się, że jest bardzo dobrze (zdarza mi się czasem robić lampy u kogoś pod domem - zwłaszcza w okresie takim jak teraz, już po zmroku). Pzdr.
  14. Najlepsza opcja - polakierowanie kloszy lakierem bezbarwnym ale tylko takim z utwardzaczem ( w sprayu są już takowe) - wtedy poleruje sę klosz papierami wodnymi tak do gradacji 2000 i na to idzie lakier. Bez utwardzacza nie ma sensu bo będzie lipna trwałość. Ewentualnie jak ktoś nie ma dostępu do lakieru z utwardzaczem/lakierni to można klosze potraktować powłoką kwarcową dedykowaną do powierzchni plastikowych (np Gyeon Trim). Pzdr.

Sponsor serwisu

Pogotowie Zamkowe Gdynia

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.