Skocz do zawartości

Manolito77

Użytkownik
  • Zawartość

    317
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana Manolito77 w dniu 19 Marzec

Użytkownicy przyznają Manolito77 punkty reputacji!

Reputacja

9 Neutralna

O Manolito77

Informacje

  • Imię
    Mariusz
  • Auto
    BMW e39 525d 2003 M-Pakiet
  • Lokalizacja
    Wrocław
  • Województwo
    Dolnośląskie

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Wystarczy je dobrze odtluscic/usunąć ewentualne resztki past i brudu. Przemyć jakimś szamponem lub APC (oczywiście do tego jakaś odpowiednio miekka mikrofibra aby nie porysować ogarniętych kloszy), potem IPA lub zmywacz silikonowy i na to Trima.
  2. Dlatego dałem sobie spokój z wyszukiwaniem gotowych krążków. Bo nawet jak takowe uda się znaleźć to z reguły nie ma jednego sklepu gdzie można kupić wszystkie interesujące nas gradacje papieru a kupowanie w kilku sklepach i płacenie za kilka przesyłek mija się z celem. Muszę sobie jeszcze tylko jakieś metalowe matryce zrobić do wycinania krążków z rzepu i papieru - będzie jeszcze sprawniej. Pzdr.
  3. Tak - kupuję normalne papiery wodne i do tego rzep samoprzylepny w taśmie o szerokości około 100mm. Docinam sobie rzep pod pad maszyny Metabo 80mm. Dzięki temu mogę sobie te rzepy naklejać i docinać na całkowicie dowolny papier. W zasadzie jak przeliczyć to na koszt pojedynczego krążka to chyba lepszej ceny się nie uzyska.
  4. Wczoraj do ogarnięcia wpadły lampy z Renaty Megane II. Już w ubiegłym roku diagnosta kręcił nosem na przeglądzie, że lampy żółte więc właściciel auta zadzwonił (wcześniej ogarniałem lampy w jego aucie) z prośbą abym coś z tym powalczył. Lampy ogólnie nie były jakieś tragiczne jedynie w lewej lampie musiała sie pojawić wilgoć bo wzdłuż dolnej krawędzi, od wewnątrz było trochę ciemniejszych plam - co trochę psuło efekt po wypolerowaniu. To była rozgrzewka. Jutro (znaczy się dziś i w niedzielę) czeka mnie ogarnięcie całego auta - tym razem Seat Altea. Postaram sie zrobić parę zdjęć. Pzdr.
  5. Michu188 - spróbuj jeszcze raz etap past tylko na początek daj jakiś pad z futra, które będzie lepiej cięło - a wyciąć musi skoro cały czas masz rysy po matowieniu. Potem przejedź padem mikrofibrowym i potem teoretycznie wystarczy przejechac to gąbkąś wykańczającą z pastą wykańczającą. Przynajmniej tak się to sprawdza przy pastach Menzerna / Sonax - więc i w Kochu powinno pyknąć. Myślę, że problem leży w tym, że: 1. od zbyt drobnego/delikatnego papieru zacząłeś - więc nie zniwelowałeś rys po myjniach, któe były na lampach (nawet na ów Farecli pisze, że należy matowić element minimum papierem 1500) 2. użyłeś Farecli, która do mocarzy nie należy więc pewnie nie poradziła sobie z wyprowadzeniem powierzchni po papierach. Jeśli te lampy miały dość mocno widoczne rysy po myjniach to powinieneś przejechać to papierem 800-1200-1500 i pastę typu Menzerna FG400 lub Sonax Excut na mikrofibrze (lub futro + potem gabka tnąca) i na koniec jakaś pasta wykończeniowa na sam finish dla uzyskania połysku. Z Fareclą procedury Ci nie doradzę zbytnio bo nie używam tych past jest masa znacznie lepszych past, które szybciej osiągają właściwy efekt i są "czystsze" w pracy niż Farecla na mokro. Pzdr.
  6. Jeśli to są pęknięcia plastiku w strukturze to nic z tym nie zrobisz. Pzdr.
  7. Najbardziej skuteczną ochroną jest klar - ale pod warunkiem, że jest to klar 2 składnikowy, z utwardzaczem. Są już takowe w sprayu - oznaczone jako 2K (mają w środku 2-gą puszkę, która się od dołu zrywa i miesza z utwardzaczem - puszkę trzeba zużyć w ciągu 24h). Tyle tylko, ze trzeba wtedy najlepiej wyjąć lampy, przeszlifować papierem tak przynajmniej do gradacji 2000-2500, polakierować i zostawić do wyschnięcia utwardzenia. Czyli jest to operacja przynajmniej na jakąś dobę aby lakier się odpowiednio utwardził. Robiąc lampy klientom z reguły jest oczekiwanie aby auto można było użytkować natychmiast po wypolerowaniu. Dlatego zawsze informuję klienta, że Megs nie jest wieczny (z reguły doradzam kupno butelki Megsa i aplikację jego co około 4-5 miesięcy) i bardziej długotrwała jest powłoka kwarcowa - oczywiście cena usługi trochę wyższa bo i cena samych powłok nie jest najniższa. Folii nie aplikowałem ale nawet tutaj ktoś pisał, że też potrafi być po roku już matowa (pewnie zależy to od jakości użytej folii). Tyle, że jeśli spełnia swoją rolę i sam klosz ochroni przed wypiaskowaniem to nie jest wielki problem ją ściągnąć i nałożyć nową. Pewnie jest to mniej problematyczne niż wcięcie zużytego klaru, wypolerowanie kloszy i położenie nowego lakieru. Dla przypomnienia - jeszcze parę lat temu nie było żadnych środków do ochrony lamp po polerowaniu i znakomita większość takich usług kończyła się pozostawieniem kloszy "gołych" - i też ludzie byli zadowoleni. Zwłaszcza, że spora część kloszy potrafi bez zabezpieczenia około roku wytrzymać zanim zacznie żółknąć. Więc nie ma też co narzekać - każda powłoka ochronna jakoś tam przedłuża żywotność klosza po wypolerowaniu. Inna sprawa, że od kamieni i tak jest on ciągle obijany i piaskowany i choćby nie wiem jaka powłoka była to i tak pewnie w okolicy 1,5 roku / 2 lat trzeba klosz na nowo ogarnąć. Po to wymyślono klosze z plastiku, które oprócz tańszej produkcji, możliwości kształtowania bardziej fantazyjnych kształtów mają się po prostu szybciej zużywać... Pzdr.
  8. Yaris: papiery 600-800-1200-1500 - Menzerna FG400 + pad mikrofibry NAT - Menzerna FF3000 + żółtą karbowana gąbka 3M Co do zabezpieczenia lamp - do tej pory nakladalem Megsa Headlight Protectant (kilka miesięcy jest w stanie poleżeć) Od niedawna na życzenie klienta nakładam powłokę kwarcowa Gyeona Trim. Z tego co było testowane na forum to leży jak zły około 13 miesięcy Na tworzywach. Pzdr.
  9. Według opisu to tego Kocha H8.02 jeśli połączyć z futrem to wyciąga szlify po gradacji 1500-2500. Jeśli z gąbką to 2500-5000. Potem Sonax 04/06 na jakiejś finishowej/miękkiej gąbce i powinno być w pytkę. Pzdr.
  10. Ale uściślijmy - masz jakąś maszynę lub choćby wkrętarkę, żeby nie pracować tymi pastami ręcznie? Jeśli zrobisz to tylko samymi pastami to niby będzie to wypolerowane, niby będzie jakiś tam połysk ale będzie widać, że to nie jest to co można osiągnąć. Papiery wodne w ruch i dopiero pasty - wtedy efekt będzie bardzo ok. Tylko musisz zobaczyć na tych pastach jakie szlify wyciągają i przynajmniej do takiej gradacji papieru dojechać (najlepiej z jedną więcej) i dopiero potem pasty w ruch. Weekend był mocno pracowity - wczoraj wieczorem padałem na ryj. W piątek odświeżenie lamp w Toyce Yaris - dość przyjemny temat i w miarę fajna robota. Lampy nie były jakoś mocno mechanicznie zjechane ale już pożółkłe i tu i ówdzie lakier złaził. Natomiast sobota i niedziela to temat wypolerowania całej Astry H - kilka miesięcy temu polerowałem w tym aucie lampy. Sam akier dość twardy + auto miało lakierowane nadkole i rant tylnego lewego koła + słupek tylny C. Lakierowane było jakeiś 2 tygodnie temu a tak zejchane jak reszta auta. Masa swirli od myjni i kilka większych sznyt tu i ówdzie. W ruch poszło futro + Sonax Cutmax, mikrofibra NAT + Menzerna FG400, gąbka 3M + Menzerna FF3000 i na koniec powłoka Tenzi Q7. Miejsce lakierowane niedawno: Drzwi po Sonaxie i Menzernie FG400 Prawa część maski Sonax Cutmax + Menzerna FG400, lewa część przed cięciem Ciekawostka - prawa strona to Sonax Cutmax + Menzerna FG400 a na lewej stronie już po wykończeniu Menzerną FF3000 )wtedy zaczyna wyłazić świetne ziarno lakieru metalicznego). Tu widać ładnie ziarno (tu i ówdzie jeszcze mazy - pozostałość pasty) Kilka fot po zarzuceniu Tenzi Q7 Co do samej powłoki (zakupował ją właściciel auta) - aplikacja bezproblemowa, według instrukcji docieranie szmatką po około 3-5 minutach. Z racji niedzielnego upału ja docierałem ją po około 2 minutach. Nakładanie po jednym elemencie (dach podzieliłem na 4 części żeby było wygodniej). Nie ma problemu z łączeniami gdzie skończyła się jedna część aplikacji powłoki i zaczyna kolejna. Generalnie powłoka spokojnie do ogarnięcia przez kogoś kto jakieś minimalne umiejętności i wiedzę w detailingu ma. Efekt fajny - widać większą szklistość lakieru i tam gdzie po kilkunastu minutach powłoka już z grubsza trochę związała czuć dużo lepszy poślizg na lakierze (szmatki z mikrofibry sunęły jak woda po kaczce). Co do trwałości powłoki to nie wiem ale sam jestem ciekaw bo to taka trochę bardziej budżetowy produkt ale ogólnie opinie ma przyzwoite. Pzdr.
  11. Co do lamp w klapie touringa BMW e39 to wszystko zależy czy od wewnętrznej strony ten plastik nie jest już popękany w strukturze - najczęściej właśnie to jest najbardziej widoczne i praktycznie nie do ogarnięcia wizualnego w zadowalający sposób. W tym konkretnym przypadku jaki robiłem lewa lampa wyszła właściwie idealnie, w prawej delikatnie z bliska było widać, że trochę mikropajęczynki od wewnątrz klosza są. Nie mniej jednak właściciel bardzo zadowolony bo efekt finalny i tak bardzo mocno go zaskoczył - nie wierzył w to, ze uda się coś z tymi lampami zrobić sensownego. Pzdr. Tu nie chodzi o to czy jest bezpieczne ale właściwie jest konieczne - skoro piszesz, że są rysy na kloszu to trzeba je usunąć. Jeśli się boisz to zacznij od papieru np 1200 i zobaczy czy po nim się coś poprawiło. Jak nie to zejdź na 800. Chyba, że zamierzasz ciąć te klosze papierem gradacji 100 po 2 godziny każdy - wtedy obawiałbym się czy jest to bezpieczne... Pzdr.
  12. W tych lampach od e46 to widzę, że praktycznie standardem jest pękanie plastiku w strukturze w miejscu, gdzie jest snop światła - z tym niewiele zrobisz. Będzie to trochę mniej widoczne po wypolerowaniu ale i tak te mikro ryski będzie z bliska widać - patrząc idealnie od przodu to prawie w ogóle ich nie widać ale już patrząc na nie od góry widać, że są na grubość plastiku. Co do past które posiadasz- poczytaj ich specyfikację (jakie szlify wyciąga) i będziesz miał odpowiedź z czym to jeść. Nie wiem jakie wykończenie zostawia po sobie Koch - jeśli podobne do np Menzerny FG400 to ta Menzerna 3800 powinna dać radę jako finish. Co do Bolla B100 to z tego co widzę to jest tzw Onestep - czyli niby do wszystkiego. Jak jest coś do wszystkiego to jest do niczego. Kiedyś testowałem Menzernę Onestep i nie wprowadzilo mnie to w zachwyt. Biorąc pod uwagę, że jakości Bolla nie ma co nawet porównywać do jakości Menzerny to podejrzewam, że ten Boll to będzie raczej strata czasu... Jeśli chodzi o papiery to nie będę pisał bo jest o tym pierdyliard i wystarczy ostatnie 2 strony przerzucić okiem i wszystko jest jasne... Pzdr.
  13. Jeśli ten klar zszedł od samego mycia myjką to najprawdopodobniej ktoś polakierował to najzwyklejszym klarem 1K - bez utwardzacza lub kiepsko odtłuścił klosz przed pomalowaniem. Co do plastiku to nie ma się co dziwić, że takie to miękkie bo oszczędności w autach idą teraz wszędzie. Spróbowałbym te lampy przejechać papierkami 800-1200-1500-2000 (nie cisnąć papierem jakoś mocno skoro plastik aż tak miękki), potem odtłuścić to zmywaczem silikonowym i pomalować klarem 2K - są już takowe w sprayu (puszka ma od dołu zawleczkę, która się przekręca o 360 stopni uwalniając utwardzacz z wewnętrznej komory - puszkę trzeba zużyć w ciągu 24 godzin inaczej zastyga na amen) - ich twardość jest już dość porównywalna z tymi z lakierni. położyć ze 2-3 warstwy, odczekać ze 24 godziny aby to porządnie wyschło i myślę, że uda się te lampy jeszcze uratować. Pzdr.
  14. Podejrzewam, że ta pasta K2 to szału nie robi jednak jeśli chcesz przy niej pozostać to papier 2000 ok ale jako ostatni (nawet chyba pikusilbym się o 2500). Samym papierem 2000 to te lampy tylko polaskotales a nie zmatowiles. Musisz ręcznie jechać od 600 - 800 - 12000 - 1500 - 2000 i może nawet jeszcze 2500. Nie wiem co to za pasta bo na środki K2 szkoda mi czasu ale poszukaj jakiegoś opisu gdzie wskazane jest jaki szlif po papierze zbiera. Dobre (mocno tnące pasty) ogarniaja skutecznie szlif 1200. Nie wiem z jakim szlifem radzi sobie to K2. W kazdym razie reczna robota przy lampach to baaaardzo pracochłonne zajęcie... Wczoraj do ogarnięcia 2 samochody i w sumie 2 totalnie różne zlecenia. Pierwsze zlecenie (minimalizm: Panie aby tylko trochę ładniej było) to Audi A6 C5 z lampami typu gruz. Lampy masakrycznie okurzone od wewnątrz a lewa z małą pamiątką - opis przy zdjęciu. Samo auto w niewiele lepszym stanie - zasrane przez ptaki totalnie, poobijane i generalnie wołające już trochę o łagodną śmierć. To właśnie ta pamiątka - tzw "nasi tu byli" lub mówiąc inaczej: "nie takie rzeczy się ze śwagrem robiło to co - ja nie dam rady???" Ktoś próbował wyczyścić lampę od wewnątrz przez otwór po żarówce ale użył chyba jakiegoś acetony bo zmatowiło klosz. Drugi to e39 540i z pakietem full - przednie lampy + tylne w klapie + powłoka kwarcowa (Gyeon Trim). Przednie lampy nie były jakieś zmasakrowane - widać było, że trochę je słońce zmęczyło ale mechanicznie nie były jakoś zaorane (mam tylko zdjęcia po robocie). Tylne w klapie natomiast dość mocno wypłowiałe i przymatowione - czego jakoś specjalnie na zdjęciach nie widać a na żywo wyglądały nieciekawie. Pzdr.
  15. Z gotowymi papierkami jest ciężko lub cena nie jest zbyt zachęcająca lub w danym sklepie nie ma danej gradacji lub średnicy krążka. Dlatego wkurzyłem się i poszedłem inną drogą - zamawiam rzep samoprzylepny z klejem (tą stronę rzepa materiałową) o szerokości 10cm (są różne szerokości) i z niego wycinam krążki. Dzięki temu można kupować dowolny papier, dowolnej gradacji i mieć papiery na rzep pod maszynę o dowolnym kształcie, jaki tylko sobie wytniemy. Trzyma bezproblemowo, nawet testowałem na mokro i też trzymał. W temacie - w sobotę lampiony smyrałem w Renault Megane. Wyszły ok, jedynie "gruz" wewnątrz (robale, plamy/pajączki od wilgoci, itp) psuł trochę efekt końcowy... Pzdr.

Sponsor serwisu

Pogotowie Zamkowe Gdynia

Obsługa graficzna

Magda Stępień

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.