Skocz do zawartości

Manolito77

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    387
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana Manolito77 w dniu 20 Września

Użytkownicy przyznają Manolito77 punkty reputacji!

Reputacja

44 Świetna

O Manolito77

Informacje

  • Imię
    Mariusz
  • Auto
    BMW F11 525d 2011 M-Pakiet
  • Lokalizacja
    Wrocław
  • Województwo
    Dolnośląskie

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Jeśli to tylko kosmetyka to możesz zacząć od 600. Jeśli są wypiaskowane i lakier jest poodbijany i trzeba go wyciąć to zaczecie od 320 po prostu przyspieszy pracę. Pzdr.
  2. Dawno nic nie wrzucałem. Coś tam było wczoraj szurane. "Świeczki" w Hondzie. Przed szuraniem: Po szuraniu: Na koniec powłoka CarPRO DLUX Pzdr.
  3. No i ładnie. Jeszcze trochę posłużą. Jakaś powłoka zabezpieczająca wleciała na końcu? Pzdr.
  4. No i ładnie wyszło. Jeśli chodzi o pastę 3D ACA500 to ja jestem zachwycony. Menzerna FG400 jest dobrą pastą ale ACA500 jest jeszcze lepsza i przy niej pozostanę. Fakt - jest droższa ale warta tej różnicy bo szybciej tnie, podobnie wykańcza i właściwie ani trochę nie pyli ale to nowocześniejsza technologia produkcji past więc nie dziwię się, że jest lepsza.. No i - to oczywiście pierdoła - ma dość przyjemny zapach. Pzdr.
  5. Jak ktoś chce ręcznie robić a musi wyciąć fabryczny lakier / jego resztki to proponuje od rozpoczęcia papierem 320-400 bo skróci trochę czas pracy. Zaczynając od 600 trochę się natyrasz, żeby wyciąć lakier. Na gołym plastiku potem idzie już znacznie łatwiej.
  6. Powodów może być kilka - generalnie jest to zaburzona równowaga pomiędzy szczelnością lamp oraz stopniem ich wentylacji. Lampy z plastikowymi kloszami nie są w 100% szczelne. Fabrycznie mają przewidziane odpowietrzniki. Parować będą albo wtedy, gdy: - lampa jest zbyt szczelna (np zapchane odpowietrzniki) i paruje na zasadzie różnicy temperatur między zewnętrzną a wewnętrzną częścią klosza; - lampa jest - paradoksalnie - trochę za bardzo rozszczelniona (tu wystarczy np pęknięty klosz, lub obudowa lampy, brak gąbeczek w wywietrznikach fabrycznych, które filtrują powietrze z kurzu albo nie do końca szczelnie zamknięte gumowe zaślepki na żarówkach ewentualnie przy sklejaniu lamp jest zbyt mało środka klejącego i gdzieś tam dostaje się powietrze/wilgoć) bo wtedy zbyt dużo wilgoci dostaje się do lampy - pamiętajmy, że lampy z reguły zaczynają parowac kiedy na dworze robi się pogoda deszczowa i niższa temperatura. Jeśli ktoś już te lampy rozbierał to może nie skleił ich szczelnie i dlatego parują. Kwestia jeszcze jak bardzo parują. W nowszych autach parowanie lamp robi się już wręcz standardem. O ile lekkie zaparowanie gdzieś w narożnikach lampy (mam tak w prawej lampie swojego F11) jest ponoć normalne i znika po kilkunastu sekundach od zapalenia świateł, o tyle duże zaparowanie, które już generuje wewnątrz krople wody jest nienormalne i świadczy, że coś trzeba poprawić (mam tak w lewej lampie i widzę, że na jej brzegu, narożniku wyszczerbiony jest klosz więc podejrzewam, że w niewidocznym miejscu jest pęknięty i stąd zbiera się wilgoć). Klosz mam już kupiony i być może w przyszłym tygodniu zabiorę się za jego wymianę. Przy mocno zaparowanej lampie doraźnie można w słoneczny dzień zostawić zdjętą zaślepkę żarówki - szybciej lampa przeschnie. Docelowo jednak trzeba ją obejrzeć co tam dolega. Zwłaszcza kiedy nastały czasy, że w lampach montowane są już moduły elektroniczne / sterujące i z wilgocią im nie po drodze... Na Twoim miejscu kupiłbym w necie "sznur butylowy" taki o grubości 5-7 mm("wałek butylowy", "butylowy klej uszczelniający", "uszczelniacz butylowy" - różnie to nazywają), rozkleił lampy (mając nadzieję, że nikt tam nie załadował jakiegoś silikonu do sklejenia) i ponownie je podgrzał trochę i skleił nowym butylem. Pzdr.
  7. Ja bym jeszcze proponował rozkleic klosze i umyć je od środka - dość znaczaco poprawi to wygląd lamp. Fabrycznie raczej były klejone butylem choć jak ktoś już przy nich grzebal to kij wie jakim ciulstwem to skleil. Pamiętam jak rozebralem lampy w poprzednim aucie - wydawały się nie najgorsze, poza kilkoma ciemniejszymi plamami po wilgoci. Jak spojrzałem na te klosze na białym tle wanny to się mocno zdziwiłem jakie były usyfione. Pzdr.
  8. Oszfak! Klient zaczął chyba od szczotki drucianej. Ewentualnie kupił papiery w markecie budowlanym - coś w stylu badziewnych papierów Condor, które potrafią zostawiać po sobie właśnie taki gruz... Masakra. Dobrze, że się poddał bo jeszcze trochę i byłoby za mało klosza, żeby te rysy wyciąć... Efekt bardzo dobry. Pzdr.
  9. Najlepiej się nakłada kropki wielkości ziarnka ryżu tak co 4-5cm. Rozprowadzasz to mikrofibrą po całej lampie i wstępnie polerujesz a potem drugą, suchą stroną szmatki wypolerowujesz do końca. Unikać aplikacji w mocnym słońcu bo potrafi szybko podeschnąć i zostają mazy, których nie dotrze szmatką i trzeba ponownie wykańczającą pastą przejechać, żeby to usunąć. Trwałość - myślę, że z 6 miesięcy jest w stanie dociągnąć o ile nie traktowany jest agresywną chemią lub szczotami. Pzdr.
  10. Megs Headlight jeśli nie jest traktowany agresywną chemią i szczotami to myślę, że 6-8 miesięcy poleży. Na pewno taki DLUX czy TRIM jest lepszą i bardziej trwałą alternatywą, acz droższą. Zawsze można kupić butelkę Megsa i co 3-4 miechy odtłuścić lampę i nanieść preparat na nowo. Wczoraj ogarnięta Astra G. Lampy miały małe wady - lewa od wewnątrz plamy po wilgoci (a i trochę robali w środku), na prawej w 2 miejscach zaczął się już proces mikropękania klosza. Były one już 2 lata temu polerowane i być może nie zostały zabezpieczone więc rozpoczęły sie mikropęknięcia. Przed: Po: Powód polerowania - coraz częstszy - brak zgody na podbicie przeglądu na stacji diagnostycznej. Pzdr.
  11. Patent akwariowy. Kupujesz 2 magnesy neodymowe - na tyle wąskie aby weszły przez gniazdo żarówki. Magnes ten wewnętrzny obszywasz mikrofibrą / robisz jakiś rodzaj woreczka na niego. Przywiązujesz do tego cienką żyłkę. Moczysz to w jakimś APC / IPA, wkładasz do środka i od zewnątrz drugim magnesem (też przełożonym jakąś cienką smzatką aby klosza nie porysować prowadzisz po kloszu czyszcząc tam gdzie trzeba. Magnesy oczywiście gabarytowo trzeba dobrać pod konkretną lampę / żarówki. Pzdr.
  12. Tak czy inaczej - jeśli samymi pastami chcesz spróbować to i tak przejechał bym pasta mocno ścierną (np FG400 lub 3D ACA500) i potem po niej pasta w stylu Menzerna FF3000. Jeśli jednak po tym jakieś rysy zostaną no to robota papierami i dopiero pasty. Pzdr.
  13. Wszystko zależy, czy te rysy są na prawdę bardzo powierzchowne i tylko na samym lakierze wierzchnim, czy wlazły także w plastik. Możesz na próbę zmatowić trochę lampę papierem 1200, potem 2000 i przejechać pastami. Nie wiem jakie jest odniesienie tej HCC100 do FG400. Ja od miesiąca działam, już na innej paście - zamiast Menzerny FG400 używam 3D Car Care ACA500 i jest ogień w szopie. Ale to jest znacznie nowocześniejsza pasta / technologia więc nie dziw, że Menzernę FG400 zostawia w tyle. Oczywistym jest aby przed naklejeniem folii klosze były ogarnięte na idealny stan z zewnątrz. Pzdr.
  14. Ostatnio było grane trochę lamp w autach ale wrzucę 2 sztuki najbardziej zajechane. BMW e61 - lewa lampa zmęczona na maxa. Prawa lampa całkiem dobrze wyglądająca, tylko trochę zmatowiona więc tu pominąłem zdzieranie lakieru a jedynie lekkie zmatowienie jej drobnym papierem + pasty polerskie. Lewa lampa - pełna korekta, z usunięciem zajechanego lakieru. Na lampy wleciał Megs Headlight Protectant. Zdjęcia PRZED tylko lewej lampy bo z rozpędu zabrałem się za prawą i zapomniałem o obfoceniu jej. Generalnie to e61 jest na niemieckich blachcach i będzie do sprzedaży ale tak ogólnie to nie chciałbym kupić takiego gruza. Auto upraszało się już o łagodną i zasłużoną mu śmierć. Zajechane na maxa, środek taki syf, że tylko pawia puścić, skóry wypierdziane, tu coś nie świeci, odpalanie silnika to kręcenie około 3-4 sekund. Dodatkowo zalany był bagażnik / akumulator bo ponoć dach coś nieszczelny i rynienki w panoramie. Masakra. Jak stare chińskie przysłowie mówi: "Ten kto to kupi, dzień kupna przeklinać będzie". Drugie auto - Renault Laguna Coupe. Tu wleciała po wszystkim powłoka kwarcowa DLUX. Pzdr.

Sponsor serwisu

Pogotowie Zamkowe Gdynia

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.