• Ogłoszenia

    • AreK

      Poszukiwany grafik   20.06.2017

      Potrzebujemy osobę która wykona nowe grafiki rang (admin, mod, partner, użytkownik....) na forum. Chcemy żeby były nowoczesne i czytelne. Jeśli ktoś z Was chciałby pomóc to proszę o kontakt na PW. @AreK
    • Administrator

      Nieprzeczytane posty - ikona ułatwiająca przejście do ostatniego postu   22.06.2017

      Dodaliśmy nową ikonkę ułatwiającą przejście do ostatniego nieprzeczytanego postu, wystarczy kliknąć na zieloną ikonkę z napisem nieprzeczytane. Ikona dostępna jest również na urządzeniach mobilnych.

serath

Użytkownik
  • Zawartość

    322
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O serath

Informacje

  • Imię
    Sebastian
  • Auto
    AR 159
  • Lokalizacja
    ZG
  1. Słońce nagrzeje Ci panele, więc będzie na pewno problem z wysychaniem. A kto wie czy jeszcze coś w bonusie nie dojdzie Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
  2. Proszę o dodanie do grupy rabatowej: raadaar(at)gmail.com
  3. 1. ///MPower 2. Michał126 (oczywiście "Mamba mat" dla porównania efektu i trwałości znajduje się w moim arsenale ) 3. Tommy Lee 4. Malinek 5. Zdrowy_zab 6. AreK - Ja nie chcę. Czwartkowa kawa wystygła 7. Alfa47. Jakieś porównanie z ADBL by się znalazło 8. Rychu; pogoda się popsuła i letnie opony jeszcze czekają na zajęcie się nimi 9. Grz3siek 10. xnolb 11. hamilton - pisze się z przyjemnością, zrobimy porównanie z Gyeonem i np "Hitem Janusza" 12. MezusEwuni 13. Fredi88 14. samwdomu - do porównania mam black mambe mat i ADBL 15. Uchacz - mogę porównać z B2B 16. kati9898 17. piesu102 18. Swift 19. xMarcin95x do porównania Mainz Rhapsody 20. Mateusz65 21. Ziomson 22. Dario88 Przetestowałbym z przyjemnością Porównanie z Meguiars Endurance i Shiny Garage Back2Black 23. seb1ita - do opon jeszcze nic nie mam więc chętnie bym tę Mambę popróbował 24. benybco - mogę porównać z B2B 25. TOM3K 26. Grabek246 moge porównać do Fireballa ew. Do B2B 27. Ipkol : Czy mamba wygra z legendą kategorii jakość/cena i najbardziej oleistym dresingiem do opon jaki znam? [NB] 28. Gryniu 29. Kubq 30. qasu 31. majster98 32. Prze__mek - chętnie sprawdzę co Wam wyszło 33. DBS Mam Bolda, mambe, Plast stara i B2B 34.Arkeolowy (niski profil, falkeny ciekaw jestem efektu, ps. jak możecie podać przybliżony czas kiedy będzie w sklepach to będę wdzięczny bo już czekam i czekam na ten produkt ) 35. serath
  4. Tak, mi się dobrze nimi pracuje - i standardowymi i thin Wysłane z mojego E2303 przy użyciu Tapatalka
  5. Kładłem to znajomemu na auto, więc nie obserwowałem na żywo później żywotności - ostatni update był taki, że po blisko 5 miesiącach jeszcze to żyło, ale podbijane qd (wiec nie wiem ile tam % PNS zostało a ile qd) Wysłane z mojego E2303 przy użyciu Tapatalka
  6. Cześć, Ja dorzucę też swoje spostrzeżenia - na wstępie przepraszam ekipę Detailer's Magic, że z takim opóźnieniem, ale parę "remontowych" tematów, które nagle wybuchły, wjechało mi we wszelkie plany jak seicento w kolumnę rządową. Natomiast w końcu udało się porobić do końca testy, posortować materiały itp. Opisu produktu nie będę powielać - jest opisany powyżej przez kolegów. Sam testerek identyczny jak pozostałe testerki od Detailer's Magic, więc zgrabna etykietka, fajna buteleczka i niestety męczący trigger :-) Ale na szczęście w finalnych produktach ten ostatni jest dużo lepszy. Ale do rzeczy: A) Produkty lecące na panel testowy: (a) DM Magic APC w postaci nierozcieńczonej, (b) DM Magic APC 1:5 © ADBL APC 1:10 1) Test nr 1: Pokrywa silnika (czyszczona przed zimą, parę razy kontakt z mechanikiem/brudnymi od oleju rękoma/itp.): Rzut oka na pierwszego pacjenta oraz zawodników: Pokrywa leci do oklejenia, a plan użycia zgodnie z prezencją środków powyżej (od lewej "koncentrat", później Magic APC 1:5 i na koniec ADBL APC 1:10): Na początek leci Magic APC nierozrobiony - pędzel w dłon i działam. Po chwili pierwsza obserwacja - ciężko się wypracowuje taka forma i lepiej się pieni/rozprowadza w momencie zmoczenia pędzla: Wycieramy panel i na środek leci Magic APC 1:5 (zdjęcie fibry odpuszczam, bo to typowa 'czarna już' fibra do tego typu roboty, więc niewiele takie zdjęcie by wniosło do tematu): I tu potwierdza się poprzednia obserwacja - z racji tego, że mamy już roztwór wodny piana i rozprowadzanie znacznie bardziej "gładkie", nie ma uczucia oporu produktu. Wycieram też 2. część osłony: Na 3. część leci ADBL: Wycieram 3. część, zrywam taśmę i na "gotowo" calość prezentuje się tak: Teoretycznie wszystko jest w miarę doczyszczone (jest parę defektów na pokrywie, które wyglądają jak zabrudzenie). Więc idzie małe sprawdzenie - cały panel idzie pod ADBL APC i tu wpadłem na 'genialny' pomysł, że jesli użyję białego ręcznika papierowego to będzie lepiej widać cokolwiek (test 'białej rękawiczki' ;-) ). Niestety, niekoniecznie coś widać ;-) Zaczynam od lewej - niby papier pokazuje, że ADBL coś jeszcze zebrał (ale tu mam wrażenie, że cały czas jest to związane z tym opornym rozprowadzaniem się produktu) i by nie było wątpliwości, że to może być 'pasek' od taśmy - zbieram specjalnie przy drugim końcu: Dla wygody poleciałem od razu 2. i 3. część panelu ADBL: Po wytarciu niby coś tam zebrał, ale wizualnie mniej niż przy koncentracie - co potwierdzałoby moją obserwację powyżej dot. cięższego rozprowadzania, a w efekcie 'zaklejenia'? Natomiast ADBL sam po sobie nie miał już czego zbierać. Na gotowo: Na tym etapie mam już trzy obserwacje: 1) Praca z produktem: ADBL = Magic 1:5 > Magic czysty 2) Pienienie się produktu: ADBL > Magic 1:5 > Magic czysty 3) Czas spędzony na domywaniu: Nieznacznie szybciej ADBL niż Magic 1:5, oba szybciej niż Magic czysty (ze względu na ten opór). Nie miałem w ręku stopera, więc opieram to na mocno subiektywnych odczuciach i, żeby miało to jak największy i obiektywny sens, musiałbym każdy środek mieć w identycznej butelce z identycznym atomizerem. 1) Test nr 2: Dywanik po zimie (z wozidła żony), wymęczony przez dzieci, psa, napoje, dziecięce przekąski, piasek i wszystkie inne plagi: Rzut okiem na pacjenta (stan agonalny ;-) ) - było już tak ciekawie, że taśma nie chciała się trzymać (więc po chwili walki odpuściłem ją sobie): Tu w oparciu o w/w test stwierdziłem, że skupię się tylko na Magic APC (koncentrat, ze względu na teoretycznie mocniejszą siłę) i ADBL APC, żeby było porównanie. Wpierw leci Magic APC (bez rozrobienia): Wspomogłem się wylewając trochę na dywanik, bo walka z atomizerem nieco mnie przerastała ;-) I od razu poszło lepiej: Na drugą stronę szybko leci ADBL APC (nie chciałem płukać, by oba środki miały ten sam warunek startu - sucha, brudna guma, bez odmaczania brudu): Po opłukaniu (na dole przy kółku jeszcze cosik zostało w obu przypadkach): To dla sprawdzenia czy jeszcze coś wyskoczy w pianie ADBL na całość (i wg mnie już nie było za bardzo co 'poprawiać', piana ładnie biała): I po opłukaniu prawie bez zarzutu ;-) (dalej ten nieszczęsny obszar przy kółku - ale pójdzie przy okazji Rubber Cleaner na dywaniki): Podsumowanie: 1) Od strony zapachowej Magic APC > ADBL APC: a) Magic APC: świetna nuta coli (przy stężeniu), a nastepnie jakiś bliżej nieokreślony zapach perfum (podczas pracy) b) ADBL APC: coś cyrtusowego, więc 'standardowy' zapach APC (trochę już męczący chyba) 2) Od strony mocy produktu ADBL APC > Magic APC: a) ADBL APC przy słabszym stęzeniu domywał tak samo (albo i lepiej) jak mocniejsze stęzenia Magic APC 3) Od strony ekonomicznej myślę, że każdy sobie policzy, że roztwór 1:10 wychodzi korzystniej niż 1:5 (czy nawet czysty koncentrat) ;-) 4) Tu podpiszę się pod słowami kolegów powyżej - to ciekawy Interior APC, z przyjemnym i nie męczącym zapachem oraz siłą czyszczącą, która nie odstraszy początkujących czy obawiających się 'za mocnego' środka we wnętrzu. Na zewnątrz i z naprawdę mocnymi zabrudzeniami będzie na pewno wymagać od użytkującego więcej pracy/czasu/zużycia.
  7. Witam - "podłączam się" również ze swoim testem. Produkt opisany przez kolegę Fitte powyżej, więc przechodzę do meritum sprawy. Testerek: przy "niuchaniu" zapachu przypominały mi się pomarańczowe landrynki, kolor jak najbardziej za tym przemawia. Przy pracy zapach po prostu świetny - nie jest za "agresywny", szybko się ulatnia i bardzo miło się z nim pracuje. Pacjent: tylna szyba w AR159; dziś pogoda dopisała odwilżą, więc było co zbierać z tyłu. Do porównania: Meg's Glass Cleaner (trzymany ze względu na zapach ;-) ), już rozrobiony z koncentratu. Pacjent prezentował się tak: Obszar operacji podzielony na 4 panele: Test nr 1 - mycie z dedykowaną fibrą do szyb Strona lewa - Glass Magic, strona prawa - Megs; Cel prosty: zobaczyć bezpośrednie porównanie w "najbardziej" optymalnych warunkach. Szyba przed akcją: Megs psiknięty i było co zbierać (jeszcze przed przetarciem suchą częścią): Druga strona przed: Glass Magic na szybę (ciekawostka - delikatnie się 'spienił'; i niestety zdjęcie z fibrą nie wyszło...): I porównanie obu (po lewej Magic, po prawej Megs): Wynik: Oba produkty spisały się zgodnie z oczekiwaniami. Chociaż Magic szybciej docierał się szybciej. Test nr 2 - mycie z zwykłą fibrą Panel dalej ten sam - standardowy brud, trochę soli drogowej: I tu Magic poradził sobie dalej świetnie (bez problemu się dotarł), podczas gdy Megs już gdzieniegdzie zostawił małe mazy (nie wiem czy uda się to uchwycić na zdjęciu). I mam wrażenie jakby Magic ciut więcej "brudu" zebrał: Szyba po Magic (ta piękna pręga to rysa pozostawiona przez poprzedniego właściciela, czeka na zabawę tlenkiem ceru): I szyba po Megsie (lekkie mazy u góry, pomiędzy 1. a 2. nitką grzewczą): Wynik: Magic dalej świetnie się dotarł, Megs już miał leciutkie problemy (małe mazy). Więc 1:0 dla Magic'a. Test nr 3 - test na "palce" - czyli czy poradzi sobie ze standardowym zatłuszczeniem szyby palcami, jak to zwykle ma miejsce przy małych pasażerach ;-) Tu trochę się "rozpędziłem", bo postanowiłem nieco natłuścić sobie palce olejem kokosowym. Fibra standardowa (by za lekko nie było). Szyba przed: Szyba po paluchach: Tu niestety mój telefon z nieznanych mi bliżej przyczyn "wciął" kilka zdjęć, więc nie mam zdjęcia jak zachowują się oba preparaty: - Megs zaczął kropelkować ;-) - Glass Magic ładnie się rozłożył na szybie z niewielkimi, mocno zaburzonymi kroplami Biorąc pod uwagę zachowanie się Megsa niestety trzeba było trochę więcej się nim namachać (bo cały czas 'coś' zostawiał - stąd ta postrzępiona krawędź przy taśmie, bo musiałbym jeszcze parę razy przejechac by zniknęło), podczas gdy Glass Magic szedł jak burza przez tłuszcz na szybie: Robimy reset szyby i test do powtórzenia, ale w oparciu o liczbę "machnięć" szmatką - w tym przypadku celem było 5 przejazdów: Pierwszy idzie Megs, zostawiając za sobą trochę materiału na szybie: Kolej na Glass Magic'a i tu zaskoczenie - wystarczyły 3 ruchy fibrą: Wynik: Megs został w tyle - trochę tłuszczu zostało, a by go usunąć trzeba by się sporo namachać. Magic natomiast bez problemu poradził sobie z tym i przy mniejszym wysiłku. Więc ten test też wygrywa Glass Magic. Ekonomia 1) Megs: 3.8l koncentratu za 155 PLN (czyli przy rozcieńczeniu 1:10 upraszczając: 38l płynu = 155 PLN). Więc 500ml kosztuje nas 2 PLN ;-) 2) Detailer's Magic Glass Magic: 500 ml = 19,99 PLN Więc mocne 1:0 dla Megsa tutaj. Reasumując: 1) Przy zwykłym brudzie i fibrze do szyb - oba produkty sprawdzają się podobnie, czyli zgodnie z oczekiwaniami. 2) Przy zwykłej fibrze - przewaga Glass Magic'a w zbieraniu brudu i docieraniu. 3) Przy tłustych śladach - przewaga Glass Magic'a w szybszym i dokładniejszym radzeniu sobie z tego typu zanieczyszeniem. 4) Od strony czystej ekonomii pod kątem produktu (nie liczę czasu spędzonego z produktem by umył szybę, wymagań co do fibry,itp.) - Megs Glass Cleaner, ale nic dziwnego skoro to koncentrat vs gotowy produkt 4) I wygląda na to, że mam nowego ulubieńca do szyb - zarówno pod kątem zapachu, jak i domywania ;-)
  8. To możesz zlać jeszcze raz-dwa ironem, a później glinka. Wysłane z mojego E2303 przy użyciu Tapatalka
  9. Po brakach 1Z ostatnio robiłem to Sonaxem do uszczelek Wysłane z mojego E2303 przy użyciu Tapatalka
  10. Cześć, Również dzięki uprzejmości Piotrka z Detailer's Magic miałem okazję przetestować ich odmrażacz do szyb. A, ze dziś wyjątkowo temperatura spadła poniżej zera w końcu, to udalo się na szybkiego zrobić test przed pracą (na szybkiego, bo niestety moje maleństwo jest po szczepionce, więc nie bardzo daje się wyspać, a w rezultacie człowiek przestawiał budziki ). Wyniki poniżej (a, że produktu jeszcze sporo zostało to i dojdzie jeszcze jeden test później). Produkt dostałem w porządnie wyglądającej buteleczce. Małe zmiany w stosunku do poprzednich testerów to: większa pojemność i zmieniona etykietka, ale wciąż wszystko zgrabnie wygląda. Sam produkt ma przyjemny zapach - przy wąchaniu samej butelki czułem tylko, że jest to coś owocowego, natomiast zapach lepiej czuć już na aucie ;-) Kolor oczywiście odpowiada zapachowi borówkowemu: Pacjent: Opel Corsa żony, parkowana pod chmurką; szyby niczym nie zabezpieczone Szybki rzut oka na budzik w środku (wiem, nieco zakurzone, ale do świąt ogarnę) - temperatura całkiem akceptowalna (jak tylko wyjechałem na odsłoniętą drogę to spadło do -7): Przednia szyba całkiem przyjemnie przymarznięta: Szybki strzał produktu na stronę kierowcy: Pierwsze wnioski: - zapach na plus - ciężko pracujący trigger, przez co miałem trochę problemów z dobrym aplikowaniem produktu (ale to trigger do testerów, więc "docelowy" mam nadzieję jest sprawniejszy) Produkt spokojnie rozpuszcza sobie lód (tempo pracy było wolniejsze ze względu na fakt, że miałem te problemy z triggerem, więc i początkowo mniej produktu poszło na szybę). W międzyczasie na drugą połówkę szyby poszedł marketowy produkt. Oczywiście w międzyczasie dostrzegłem, że trochę oblodzona jest też szyba w środku ;-) W międzyczasie bierzemy się za szybę kierowcy. Tu udało mi się już nieco rozruszać trigger, więc było lepiej z dawkowaniem produktu, a zarazem dużo szybciej wszedł w reakcję z lodem: I lecimy całą szybę: Rzut oka na przednią szybę (te pozostałości niestety są w środku, ale nawiew już chodził). Szyba jeszcze nie przejechana wycieraczkami: Na szybie pasażera poszedł marketowy produkt (dla weryfikacji jak się zachowają produkty bez wycierania fibrą). Widać jak już tworzą się małe strużki, które na końcu zamieniły się w lekkie zacieki na szybie (wiadomo też, że mróz nie ułatwiał tematu). I strzał na lusterka: - marketówka: - Frost: (tu blokujący się trigger znów dał o sobie znać) I aktorzy dzisiejszego występu: Po przetarciu przedniej szyby wycieraczkami (specjalnie nie chciałem używać fibry) i dojechaniu do pracy: - po stronie Frosta malutki zaciek tylko w miejscu, gdzie wycieraczka już przestaje dobrze zbierać - po stronie budżetowej też czysto Na szybach bocznych (bez wycierania i jakiejkolwiek ingerencji): - po stronie Frosta: czysto - po stronie budżetowej: kilka zacieków Niestety mój kaloryfer odmówił wykonania dobrego zdjęcia tychże efektów ;-) Wnioski końcowe: 1) Plusy: - świetny zapach (czułem go jeszcze wysiadając z auta pod pracą) - wydajność (pół przedniej szyby i szyby po stronie kierowcy, a zużycie jak na ostatnim zdjęciu) - szybko wchodzi w reakcję 2) Minusy: - trigger testowy ;-) ale naprawdę wierzę na słowo, że docelowy trigger jest dużo lepszy, jesli to jest ten sam trigger co w pozostałych produktach 3) Rzut oka na ekonomię: - 500ml kosztuje 20.90 PLN (z forumowym rabatem: 19.86 PLN) - 500ml kosztuje ~9 PLN (nie pamiętam dokładnie ile, bo już chwilę leży w domu, a niestety Tesco mocno ograniczyło zasób dostępnych produktów, więc trzeba było brać co było, a nie co się "lubi") - więc teoretycznie na 1. rzut oka marketówka wychodzi korzystniej cenowo. Ale... pod kątem zużycia więcej trzeba jej wrzucic na szybę. Stąd też, z racji tego, że zostało mi jeszcze sporo produktu, to następny test (za kilka dni, bo znów idzie małe ocieplenie) będzie właśnie opierać się na 'odlaniu' po 50-100ml obu produktów i weryfikacji ile są w stanie 'odmrozić'
  11. Kwarc wytrzyma dłużej ;-) Wysłane z mojego E2303 przy użyciu Tapatalka
  12. [ref]Pogodny[/ref], a to nie będzie to, co wstawił kolega maclaz w viewtopic.php?f=5&p=682413#p682413 ?
  13. George BlackHole to nie cleaner, to glaze - więc nie oczyści Ci lakieru pod wosk. dominooo.o praktycznie dowolny (może poza Dodo, bo jeśli dobrze pamiętam, to nie za bardzo się lubią). Tylko wymyj go później IPA, bo FK woli jałową powierzchnię.
  14. Bezpieczniej na fibrę, zmniejszasz ryzyko przemoczenia. Wysłane z mojego E2303 przy użyciu Tapatalka
  15. Pytanie: Leather Prep (z od kliniki skóry) używany przed malowaniem - ile kierownica ma "odstać" po dokładnym przetarciu tym produktem przed malowaniem?