Jump to content

Pkubalak

Użytkownik
  • Content Count

    181
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    9

Pkubalak last won the day on June 21

Pkubalak had the most liked content!

Community Reputation

223 Genialna

About Pkubalak

Informacje

  • Imię
    Piotr
  • Lokalizacja
    k/KRK

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. TO CZEGO NIE WIDAĆ - K2 LETAN Cleaner (50) Dzisiaj mały jubileusz, bo to już 50'ty sprawdzany cleaner do skór . Pozostajemy przy półkach marketowych i tam odnajdujemy kolejny środek do czyszczenia skór i kolejny od firmy K2, która jest dość płodna w tym zakresie. Pamiętacie zapewne serię AURON. Teraz czas na serię LETAN. Prezentowany cleaner, wg. producenta, przeznaczony jest do częstego stosowania i posiada jedną z najniższych mocy czyszczących pośród produktów K2. Sprzedawany jest w estetycznym opakowaniu z atomizerem. Pojemność 250 ml. Cena około 14 zł. Pozostaje nam sprawdzić, jakie wyniki otrzymamy w naszych pomiarach. Na początek pH. Liczyłem, że ten mleczny płyn, jako przeznaczony do częstego stosowania, i niskiej mocy czyszczenia będzie miał zdecydowanie przyjaźniejsze dla skóry pH.. Wynik zapisujemy w tabelce: Czas na pomiar trwałości piany. Oczywiście przelewam do pianowniczki, aplikuję na gąbkę i czekam: Zanim zapiszę wynik w tabelce (w dolnej jej części), należy się jeszcze mała uwaga. Na zdjęciu oczywiści jakaś tam piana jest, ale uwierzcie, że to praktycznie bardzo wodnisty płyn, który z pianą ma niewiele wspólnego. Trochę szkoda, że preparat do częstego czyszczenia, jest tak mało pieniący i przez to, moim zdaniem, na pewno mniej bezpieczny dla skóry.
  2. TO CZEGO NIE WIDAĆ - SUNNYCAR Leather Cleaner (49) Wciąż opisuję produkty krajowe. Tym razem zaglądam do marketu, a tam z półki zabieram jeden z cleanerów do skór marki SUNNYCAR. Jest to jedna z marek krakowskiego producenta pod nazwą ONDO. Firma ONDO swój zakład produkcyjny posiada w Trzebinii. Linia SUNNYCAR nie jest jednak produktem autorskim ONDO. To oczywiście moje zdanie, ale obstawiam, że produkty (choć lekko zmienione) pochodzą od znanego producenta chemii detailingowej z okolic Gdańska. Oto nasz zawodnik, zakupiny w sieci Auchan, w butelce o pojemności 500ml z atomizerem i cenie 26 zł: Niestety, to kolejny produkt, który zawiera piktogram ostrzegawczy, za co u mnie notuje minusa: Sprawdźmy zatem, jakie wyniki uzyskamy w moich pomiarach. Na początek pH: Jak widać, dość przyjemne neutralne pH. Wynik zapisujemy w górnej części tabelki: Sprawdzamy trwałość piany, czyli przelewam cleaner do pianowniczki i aplikuje dwie porcje na gąbkę: Niestety, o ile pH jest co najmniej przyzwoite, to piana jest mało trwała i szybko się 'topi'. Wynik zapisujemy tym razem w dolnej części tabeli:
  3. O ile mi wiadomo, to już Strong bardzo dobrze radzi sobie z top coat'em A Extreme? Na etykiecie napisano, że "do zadań specjalnych" - cokolwiek to oznacza
  4. TO CZEGO NIE WIDAĆ - RRC Leather Cleaner EXTREME (48) Nasza polska firma z Kielc w swoim arsenale posiada aż trzy różne rodzaje cleanerów do skóry. Są to wersje Soft, Strong i Extreme. Pierwsze dwa opisywałem już dawno temu. Teraz czas nadrobić zaległości i przedstawić wersję Extreme. Wersja ta nie występuje w opakowaniach z pianowniczką, a dostępna jest w opakowaniu litrowym za cenę około 45 zł. Podobnie, jak pozostałe wersje tego producenta, tak i wersja EXTREME obdarzona została piktogramem. Czyli notujemy minus. Znane nam wszystkim określenie, że produkt dedykowany jest do profesjonalnych zastosowań. Na opakowaniu, wartość pH podano jako 10. Mierzymy więc wartość pH i ..... mój egzemplarz Extreme chyba troszkę zubożał pod tym względem : Trochę to dziwne, bo zwykle wartość tego parametru jest wyższa niż deklaruje producent, a tu taka niespodzianka. Zapisujemy wynik w tabelce: Sprawdzamy teraz trwałość piany. Dwa strzały z pianowniczki i mierzymy czas: Tu nie ma niespodzianki, gdyż jest to czas podobny do pozostałych wersji cleanerów RRC. Zapisujemy te 34 minuty w tabelce:
  5. Niezłe, ale tak na poważnie, to osobiście mam parę potwierdzonych opinii, że to właśnie Strong od RRC podjada top coat. Czasem, jak jest go już niewiele, to go usuwa. Jest też wiele opinii, że używają go z powodzeniem i nie widzą, aby zrobił jakieś szkody. Najczęściej są to opinie gości mających myjnie lub czyszczących bardzo sporadycznie i z reguły tacy mają rację, bo wyczyszczenie nim, nie powoduje ściągnięcia topa od razu. On go zwyczajnie powolutku narusza i trudno to zauważyć od razu, zwłaszcza przy stosunkowo nowych skórach. Ale kilkanaście czyszczeń tym środkiem powinno sobie z topem dać radę. Ten RRC Strong, to oczywiście, niestety, nie jedyny zawodnik do czyszczenia skóry, który ma takowe działanie.
  6. K2 oferuje od dawna serię LETAN. Tak pozycjonują swoje produkty do skóry: Trudno się do tego odnieść w szczegółach, np. czym różni się Letan Foam od zwykłego Aurona? Moc czyszcenia ta sama. Częstotliwość stosowania również. A teksty pod tytułem "Dogłębne czyszczenie" i "Regularne czyszczenie" służą raczej tylko marketingowi. Oczywiście to moje zdanie. Sądzę, że ten Letan to to samo co Auron, tylko Auron jest zestawem, a Letana kupuje się osobno. A może @K2 Auto jak nowe opowie i wyjaśni nam różnice pomiędzy tymi środkami? Być może będę mierzył parametry tego Letan Foam, ale póki co jest jeszcze wiele innych ciekawych produktów na rynku.
  7. TO CZEGO NIE WIDAĆ - DETAILiNK Leather Cleaner MAX (47) Niedawno przedstawiałem cleaner firmy @DETAILiNKw wersji Medium. DETAILiNK posiada jeszcze jedną wersję, a mianowicie wersję MAX, przeznaczoną do czyszczenia mocno zabrudzonej tapicerki skórzanej. Produkt otrzymujemy w pianowniczce o pojemności 150 ml i cenie detalicznej około 22 zł. Podobnie jak słabsza wersja Medium, tak i tu spotkamy się z piktogramem informującym nas o tym, że produkt działa drażniąco na oczy oraz dodatkowo, nomen-omen drażniąco również na skórę. Za te znaczki produkt notuje u mnie oczywiście minusa. Zakres pH cleanera podany jest na opakowaniu i ma wynoscić od 9,5 do 10,5. Dokonujemy pomiaru: Uzyskany wynik prawie zmieścił się w podanym przez producenta zakresie. Oczywiście 'prawie' robi wielką różnicę . Dość wysokie pH cleanera zapisujemy w tabelce. Czas na pomiar trwałości piany. Dwa 'strzały' na gąbkę i obserwujemy. Kolejny cleaner, gdzie piana znika w oczach i pomiar wykonywałem dwa razy, bo zwyczajnie nie zdążyłem zrobić zdjęć. Trudno uznać ten wynik za satysfakcjonujący. Zapisujemy na ostatnim miejscu w tabelce. Uważny czytelnik stwierdzi, że zmierzone tu parametry, jakby już były prezentowane przy okazji innego cleanera. Tak jest w rzeczywistości. Zarówno pH, jak i trwałość piany, a właściwie brak tej trwałości to wyniki identyczne jak Uber Intensiv. Ze swojej strony dodam, że kwestia koloru i zapachu, choć minimalnie inne, również są bardzo zbliżone. Osobiście, na podstawie przedstawionych tu czynników skłaniał bym się do stwierdzenia, że oba produkty wyszły z jednej 'stajni', choć głowy za to nie dam i oczywiście mogę nie mieć racji.
  8. dokładnie tak. pH to inna bajka. Są substancje/składniki, których w ogóle zastosowanie, lub po przekroczeniu pewnego ich stężenia wymagają umieszczenia odpowiedniego znaku ostrzegawczego.
  9. TO CZEGO NIE WIDAĆ - UBER Leather Cleaner INTENSIV (46) Wciąż pozostajemy na krajowym rynku, ale tym razem zaglądamy do Poznania. Tutaj funkcjonuje firma prowadzona przez Mikołaja pod nazwą UBER Services. Jest studio detailingowe, jest również znany dział szkoleń Uber Academy oraz dział kosmetyków samochodowych Uber Car Care. W swoim arsenale, firma posiada, bodaj od marca tego roku, cleaner do skór w wersji Intensiv. W socialmediach można już było oglądnąć kilka testów tego produktu. Cleaner otrzymujemy w pianowniczce o pojemności 200 ml w cenie około 39 zł. Tak prezentuje się opakowanie: Łatwo zauważyć, że w tekście jest napisane, że "Nie ma zagrożeń dla zdrowia ludzi i zwierząt oraz środowiska. Niby super, ale z boku znajdziemy taki oto obrazek: Konsekwentnie za ten piktogram, u mnie produkt ma małego minusa. Swoją drogą, nie wiem jak to się ma do tekstu o braku zagrożeń. Dla mnie to się trochę kłóci, ale moja wiedza jest za małą i być może takie są przepisy. Jak zawsze, pierwszy pomiar to pomiar pH (przypomnę - na opakowaniu widnieje napis pH 9): W moim egzemplarzu, to pH jest zdecydowanie większe niż to, które widnieje na etykiecie i jest ono dość wysokie. Zapisuję go w tabelce: Sprawdźmy zatem trwałość piany. Dwa strzały na gąbkę i mierzymy: Nie bardzo jest tu co komentować. Wszystko widać. Piana znika w oczach. Potwierdziły się informacje z różnych opublikowanych testów. To aktualnie najgorszy wynik ze wszystkich cleanerów z mojego zestawienia. Wynik ląduje w tabelce na szarym jej końcu. Uprzedzę, że kolejny cleaner, który będę miał przyjemność przedstawić, wydaje się być co najmniej bliźniaczym produktem.
  10. Troszkę od końca, ale myślę, że to trochę wyjaśnia: Fajne . Ale kolega @Mateczek trafnie odpowiedział. Dodam, że są osoby, które zanim coś kupią do zjedzenia, najpierw czytają i sprawdzają skład produktu. Ten skład jest dla nich pierwszym wyznacznikiem w ocenie czy produkt zakupić. Są tez tacy, których to kompletnie nie interesuje, sprawdzają tylko stan smaczny/niesmaczny. Jeszcze inni stwierdzają, że jak kosztuje 1 zł to jest git, ale jak 2 zł to tego nie kupią niezależenie jak smakuje. Jeszcze inni kupują jedynie "oczami". Każdy ma jakieś kryterium wyboru. W moim przypadku, zgodnie z tytułem i w zasadzie pierwszym testem, pokazuję pewne parametry, które mogą mieć wpływ na decyzję o zakupie czy użytkowaniu, a których jakoś nikt nie widzi lub nie analizuje. To zapewne jedne z wielu różnych czynników mających wpływ na decyzję konsumenta. Czy są to czynniki istotne dla użytkownika, to już musi on ocenić sam. Ja nie wskazuję który z cleanerów należy zakupić, a którego nie tykać. Dlaczego nie robię testu w praktyce. Już o tym pisałem wielokrotnie, choć nie jestem pewien czy tu na forum również. Powód jest taki, że nie potrafię zrobić takiego obiektywnego testu, a chciałbym uniknąć subiektywizmu. Jest wiele osób, które przekazują czy opisują swoje wrażenia z użytkowania poszczególnych środków i raczej tam należy szukać odpowiedzi dotyczących ich działania. Ja oczywiście swoje typy mam, ale nie przedstawiam ich tutaj. Jest część środków, która ma destrukcyjny wpływ na skórę co niektórzy mylnie nazywają agresywnością lub zbyt dużą mocą cleanera. Wg. mnie, np. naruszanie top coat’u to efekt zastosowania niewłaściwych składników, które ten top rozpuszczają. Np. alkohol. Sam cleaner może być więc słaby czy delikatny dla brudu, ale jednocześnie może niszczyć warstwę bezbarwnego i nie ma to wiele wspólnego z wartością pH produktu. Cały temat to temat rzeka i trudno go w całości omówić, a o bezpieczeństwie już nawet nie wspominając. Bardzo się cieszę, że przynajmniej tyle udaje się czasem osiągnąć, bo i o uśmiech nieraz trudno .
  11. No nie da się ukryć, że podali spory zakres, a i tak się w nim nie zmieścili. Zwykle producenci przyjmują tolerancję ze względu na różnicę we właściwościach poszczególnych partii składników. Ale najczęściej to jest plus minus 0,5 .
  12. TO CZEGO NIE WIDAĆ - DETAILiNK Leather Cleaner Medium (45) W ten wakacyjny czas, wracamy na polski rynek i spoglądamy w stronę miejscowości Plewiska. Właśnie tam mamy siedzibę stosunkowo nowego producenta chemii dla detailerów, a mianowicie DETAILiNK ( @DETAILiNK ). Producent posiada w swoim arsenale dwa cleanery do skór. Dzisiaj zajmę się tym słabszym o nazwie MEDIUM, przeznaczonym do lekko lub średnio zabrudzonej tapicerki. Przy okazji, ciekaw jestem, czy czasem Polska nie stała się liderem pod względem ilości producentów chemii samochodowej . Cleaner otrzymujemy w butelce z pianowniczką. Pojemność 150 ml. Cena detaliczna około 19 zł. Całość w charakterystycznym dla tej firmy wystroju: Z mojego punktu widzenia, dwa elementy na opakowaniu przyciągają moją uwagę: Jak widać na obrazku, pH produktu ma się mieścić pomiędzy 6 a 8. Trzeba przyznać, że to dość duży zakres tolerancji. Drugi element, to oczywiście ostrzegawczy piktogram, Czyli konsekwentnie, cleaner notuje za niego małego minusa. Spójrzmy teraz na pomiar pH. Do szklaneczki nalewam zielonkawy płyn o charakterystycznym zapachu: Hmmm... , a miało być pomiędzy 6 a 8. Wynik wg. mnie dość wysoki jak na cleaner typu soft/medium. Zapisujemy w tabelce: Zobaczmy jeszcze na trwałość piany. Dwa strzały na gąbkę daje fajną gładką pianę: Piana jest gładka, ale wynik raczej nie należy do czołówki i w mojej ocenie jest bardzo słaby. Niewiele brakuje do ostatniego miejsca:
  13. TO CZEGO NIE WIDAĆ - Valet PRO Leather Soap (44) Ponownie odwiedzamy Anglię i przyglądamy się kolejnej znanej firmie, czyli Valet PRO. W ofercie znajdujemy również cleaner do skór, a właściwie to mydło do skóry - Leather Soap. Produkt dostarczany jest w opakowaniu 500ml i bez pianowniczki, której zresztą zastosować się nie da dla tego produktu, ale o tym później: Całość prezentuje się bardzo estetycznie i co ważne, posiada polskie etykiety, co niestety nie jest normą, mimo istniejących wymagań. Podobnie jak przy innych produktach, na opakowaniu znajdziemy piktogram wykrzyknik. To konsekwentnie jest dla mnie minusem tego produktu: Pierwszy pomiar, to pomiar pH: Ten wynik, jest zdecydowanie na plus dla skóry. Mydło, które zwykle jest mocno zasadowe, tutaj zostało sprowadzone do wartości kwasowych/neutralnych. To jeden z lepszych wyników na tle konkurencji, który zapisuję w naszej tabelce: Wcześniej wspomniałem, że pianowniczki nie da się w tym przypadku zastosować. Dlaczego? Otóż to mydło ma zdecydowanie za gęstą konsystencję, aby pianowniczka mogła zadziałać. Trochę podobnie jak Gliptone GT12. Cleaner ten prezentuje inne podejście do sposobu czyszczenia. Jednak dla celów porządkowych, wykonuję test piany i w tym celu, podobnie jak przy GT12 rozcieńczam mydło na pół z wodą. To pozwala na zastosowanie pianowniczki i wygenerowanie piany. Oto pomiar: Czas może nie jest jakoś bardzo długi, ale i "piana" nie topi się błyskawicznie, jak u wielu innych konkurentów. Wynik zapisuję w tabelce:
  14. TO CZEGO NIE WIDAĆ - TEVO UniClean (43) Tym razem pod lupę weźmiemy produkt z dalekiej Malezji. Tevo UC jest produktem przeznaczonym do czyszczenia powierzchni skórzanych oraz tworzyw sztucznych. UC otrzymujemy w butelce z pianowniczką o pojemności 150 ml: Zapewne większość już zauważyła, że na opakowaniu widnieją ostrzeżenia: Dla mnie to spory minus tego cleanera. Oczywiście jest piktogram i wg. opisu, to właściwie to szkodzi na wszystko, nawet nomen-omen na skórę . W sumie, to czasem się nawet trochę dziwię, że producenci fundują nam takie preparaty, a jeszcze bardziej dziwię się użytkownikom, którzy nie zwracają na takie elementy uwagi. Dodam jeszcze, że chyba producent jest zawstydzony tymi ostrzeżeniami, bo wg. mojej wiedzy, piktogram jest parę razy mniejszy niż wymagają tego przepisy. Po takich minusach, przejdźmy jednak do pomiarów i jak się okaże plusów tego cleanera. Na początek pH: To jeden z lepszych wyników wśród cleanerów, oczywiście w odniesieniu do skóry. Zapisujemy w tabelce w jej górnych rejonach. Brawo. Spójrzmy teraz na trwałość piany: 50 minut, to również niezły wynik na tle konkurencji i tu również zapisujemy go w górnych rejonach tabelki: Tym razem mała uwaga do zmodyfikowanej tabelki trwałości piany, na którą naniosłem również piktogramy, jakie występują na opakowaniach danego produktu. Mam nadzieję, że zadowolę tym kliku użytkowników, którzy dopraszali się o taka zbiorczą informację.
  15. TO CZEGO NIE WIDAĆ - SAM'S Detailing Leather & Interior Cleaner (42) Dzisiaj ciekawa detailingowa marka z Anglii, a mianowicie Sam's Detailing i ich Leather & Interior Cleaner. Kilka firm łączy w jednym preparacie środek czyszczący przeznaczony do całości wnętrza naszych pojazdów. Czy jest to dobre podejście? Z całą pewnością wygodne dla użytkowników, którzy kupując tylko jeden produkt, mogą wyczyścić całe wnętrze. Czy to się sprawdza? Niektórzy twierdzą, że jak coś jest do wszystkiego, to generalnie jest do d.... . Jak na tle konkurencji, jawi się więc Sam's? Opakowanie może się chyba podobać. Cleaner otrzymujemy w czarnej butelce o pojemności 500ml i z atomizerem: Jak łatwo zauważyć, na opakowaniu znajdują się piktogramy i w dodatku dwa. To dla mnie oczywisty minus tego prepartau: Tu jeszcze mała uwaga. Nie jestem ekspertem, ale w moim mniemaniu, coś tu jest jeszcze nie tak z tym oznakowaniem. Wygląda to na pewnego rodzaju radosną twórczość producenta, bo znaki są użyte niezgodnie z CLP. Ani ich wielkość (blisko 6 krotnie za małe), ani kolorytyka (czarny znak na białym tle z czerwoną obwódką), ani ich wzór (tego pierwszego wzoru nie ma w unijnych przepisach), nie są chyba zgodne z unijnymi przepisami. Wiem, że się czepiam, ale to oznakowanie jest określone i jest przeznaczone dla użytkownika. Nie jest to oczywiście jedyny producent, który wg. mnie, nie stosuje się do przepisów. Swego czasu pisałem również o tym jednemu z polskich producentów, że wielkość znaku jest za mała, ale on stwierdził, że jest dobra i było to długo projektowane, bo tam (na tych opakowaniach) wiele się dzieje i jak zrozumiałem, taki znak burzy im wygląd. Ręce opadają .... Ale wróćmy do naszego Sam's Detailing. Na początek mierzę pH i przyznam, że jego wartość jest całkiem przyjemna: Wynik zapisuję w tabelce, w jej górnej części . Oczywiście neutralność pH, to nie neutralność wobec skóry, ale na tle konkurencji, wygląda naprawdę nieźle. Teraz oczywiście trwałość piany. Jak zawsze, przy braku pianowniczki, przelewam produkt do swojej i aplikuję dwie porcje: Przy tym parametrze, to raczej klapa. Może przy czyszczeniu plastików czy innych powierzchni we wnętrzu, taka piana jest wystarczająca, ale przy skórze i zapewne z załączonego atomizera, otrzymujemy pewnie prawie wodę. Wynik wędruje do mojej tabelki, tym razem jednak w jej dolne rejony:

Sponsor serwisu

Pogotowie Zamkowe Gdynia

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.