Skocz do zawartości

Greg73

Użytkownik
  • Zawartość

    37
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

O Greg73

Informacje

  • Imię
    Grzegorz
  • Lokalizacja
    Gorzów Wlkp.

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Greg73

    Lubuskie ?

    Większy wybór Tenzi masz w Brawos (sprzedawca myjek). Cała reszta tylko online.
  2. Na temat dmuchawy do liści masz trochę na pierwszej stronie tego tematu. Co prawda opis dotyczy wersji bezprzewodowej. Najprościej porównaj parametry typu prędkość przepływu powietrza i jego ilość w stosunku do tego co daje blaster.
  3. Popieram przedmówcę. Ta zabawa polega właśnie na zabawie z autem. I nie ważne jak długo leży. Jakby to było ważne to po co wosk ? Powłoka i na rok czy dwa jest spokój. A nakładanie najpierw ładnie pachnącego cleanera, potem ładnie pachnącego wosku po prostu uprzyjemnia zabawę. Nałóż kiedyś Destyny lub Mystery w zamkniętym garażu i dla odmiany coś co wali pastą do butów. Ciekawe co będziesz chciał kłaść następnym razem
  4. Greg73

    PD Car Care Automotive Shampoo

    Ciekawe czy będzie w galonowych opakowaniach ?
  5. Powodzenia Ja na swojego polowałem ponad rok. I cena Insignisa teraz to bardziej poziom Mystery a nie Concorso.
  6. Parę słów o THE TRILOGY od SV. THE TRILOGY dostępna jest wyłącznie na rynku amerykańskim. W jej skład wchodzą trzy woski: TRILOGY U.s.a - Western Formula TRILOGY u.S.a - Central Formula TRILOGY u.s.A - Eastern Formula Woski spozycjonowane są (cenowo) pomiędzy Mystery a CR'em. Krótki opis ze strony producenta: Concours-wax with 78% Vol. of pure yellow coloured Grade One Carnauba wax from Brazil Special development for Swissvax USA and only available in the US Produces a streak-free gloss and enhances the paintwork surface with best beading characteristics Each wax is especially formulated for the Western, Central & Eastern climate of the US, The Western and Eastern formulas have a UV filter for additional protection. Proverbial ease of application With 78% by wax volume of pure Brazilian carnauba wax, these waxes have one of the highest Carnauba content of any waxes on the market. In effect, it coats a car's paintwork in a smooth and glossy, yet tough and protective, water-repellent film. A layer of Trilogy can last up to 8 to 12 months (Tested) and can be "topped up" with additional layers for even more protection. When exposed to water, it literally leaves no water spots and the run off is incredable. This leads to the beading and sheeting of water that is characteristic of a car that has been treated with this high content Carnauba wax. The more layers are applied, the more waterproof it is. Caring for your car doesn't get any better. The gloss achieved is second to none! Perfection Redifined!No wonder some of the most valuable automobiles in the world are protected with Swissvax. Zamawiając komplet - woski dostajemy w entry coller bagu. W środku poza woskami znalazłem trzy czarne aplikatory do wosku, SV CF i CF Medium w opakowaniach po 100 ml i po kilka różnych nalepek, handbooka i ulotki reklamowe. Woski różnią się kolorem i zapachem (jeszcze nie wiem czy są jakiekolwiek różnice w aplikacji bo czekają na swoją kolej) TRILOGY U.s.a - Western Formula Kolor: jasno żółty Zapach: budyń waniliowy (całkowite zaskoczenie jak dla mnie) TRILOGY u.S.a - Central Formula Kolor: łososiowy (tak stwierdziła moja żona - ja za cholerę nie potrafiłem go nazwać) Zapach: słodki owocowy (dość delikatny) TRILOGY u.s.A - Eastern Formula Kolor: żółty przechodzący w pomarańczowy Zapach: słodko owocowy (mocny) bardzo podobny do Utopii od SV Na koniec dość fajna nalepka (były włożone do woreczków z woskami) Na razie tyle. Na smarowanie pewnie trzeba będzie poczekać do wiosny.
  7. Na szybko Waxaddict Graphite Wosk limitowany - wypuszczono 100 szt. (mi się trafił ten z nr 27) - dlatego trudno powiedzieć jak jest sytuowany u tego producenta, bo przy produkcjach limitowanych cena nie zawsze odzwierciedla pozycję. Krótki opis ze strony: The ultimate car wax, our jewel in our collection and the only real carbon fibre wax tub in the world. Limited to 100 worldwide this blend is truly amazing, ease of use, depth, pop, reflection and super hydrophobic water beading, rapid sheeting and ultra strong durability. This blend uses only the finest organic & natural waxes along with unique ingredients which make graphite a pleasure to work with. The cured wax creates an ultra smooth substrate which in effect wraps your vehicles paintwork in a protective barrier which not only provides depth and intense gloss but bonds to form a barrier against contaminents. Water beads are superb, tall, glassy, round and they stay that way. Even dirty surfaces bead up and most contaminents simply rinse away. Once washed and rinsed beading is revived like th day you applied it for months to come. Presented in our luxury black glass jar which is wrapped in real carbon fibre, then highly polished for the ultimate collectors item. Limited to just 100 pots worldwide, this is a must have for any wax connoisseur. All jars are engraved 1-100 and come complete with our presentation box. Opakowanie: Bardzo dobrze wykonany karbonowy pojemniczek. Kolor: jasno żółty - jasno zielony (w zależności od oświetlenia) Zapach: słodkie cytrusy (słodka limonka). Podczas nakładania i docierania wkrada się lekko chemiczny zapach - nie czuć go jak wąchamy wosk w puszce. Konsystencja: dość twardy. Nakładanie: rewelacja, ale dopiero jak minie pierwsze przerażenie. Wosk płynie pod aplikatorem podczas nabierania. Jest bardzo tłusty przez co fenomenalnie się rozprowadza, ale trzeba bardzo uważać żeby za dużo go nie nabrać na aplikator. Można zapomnieć o pocieraniu aplikatorem o wosk, co najwyżej lekkie przyklepywanie. Rozprowadzanie na lakierze jak już napisałem - rewelacja. Wydajność: bardzo dobra - po dwukrotnym przesmarowaniu średniej wielkości auta ledwo znikły pory powstałe podczas wytopu. Docieranie - jak się trzymamy instrukcji producenta jest dość dobrze. Zalecenia od min 5 do max 15 min. Ja docierałem po około 10 i wystarczały trzy, cztery przejazdy fibrą. Wosk pozostawiony na 30 minut lekko przysychał, ale dał się dotrzeć. Jeśli Zymolom, czy SV damy 10 to Graphite zasługuje na jakieś 8. Polerowanie: Bezproblemowe. Uwaga: Wosk lubi się wypocić. W instrukcji dołączonej do wosku jest o tym mowa i faktycznie tak się dzieje. Look: Bardzo ładnie wyciąga ziarno. Auto wygląda na mocno mokre Kilka fotek. Niestety wosk kładłem na mocno oklejone auto służbowe żony, dlatego zdjęć auta po nałożeniu nie zamieszczam. Auto robi średnie przebiegi więc będzie dość dobrym miernikiem wytrzymałości.
  8. Evo - idzie PW kecav - tak wygląda, ale to o czym nie napisałem to to, że po bezdotyku, jaki był robiony po to żeby zmyć tony błota z budowy, auto zostało umyte zgodnie ze sztuką na dwa wiadra. Po takim zabiegu PA się odetkał i zachowywał identycznie z CR'em. Dlatego napisałem - zapchany. Sorry moja wina - duże uproszczenie i niedopowiedzenie. Do porównania tych wosków pewnie jeszcze wrócę, ale pewnie na wiosnę i na jakimś innym lakierze.
  9. Niestety ostatnia aktualizacja PA No1 vs SV CR Ostatnia, bo zmienili mi służbowe auto, a niestety - bo nowe jest białe Zdjęcie z bezdotyku (po proszku i spłukaniu ostatnim programem) jakieś 5 tygodni od nałożenia. CR ma się dobrze, PA jakby bardziej zabity. A wracając do białego koloru nowego jeździdła - nie za bardzo widzę sens testowania mazideł na białym (no dobra jest jeden producent którego zestaw chcę sprawdzić - ale to na lato). A w kolejce czeka Red Label od Raceglaze, dlatego szukam chętnego - najchętniej kogoś kto testował szybciej Black Label - który chciałby zrobić mały teścik czerwonego brata i podzielić się tym na forum. W razie czego w przyszłym tygodniu jestem cały tydzień w okolicach Warszawy i mogę podrzucić wosk do testów.
  10. Aktualizacja SV CR vs PA No1. Po dwóch tygodniach od nałożenia czas na pierwsze mycie. Przebieg od nakładania wosków: Większość na autostradach i drogach ekspresowych, ale też część po budowach. Przynajmniej połowa trasy w deszczu. A tak auto wyglądało przed myciem: Pierwsze płukanie i piękna tafla wody na obu woskach  Po pianie oba zaczęły wstawać. Po myciu było już całkiem nieźle. A tak zachowywały się woski w trakcie: Jak widać CR zdecydowanie lepiej odpycha wodę. Rano (po nocnym deszczu) miałem na masce takie kropelki: Przy okazji – kecav pytał się czy była różnica w wyglądzie lakieru – tak jakieś 0,987% lepszy look po stronie CR’a
  11. Małe porównanie SV Crystal Rock vs PA No1 Co prawda miałem opisać i porównać RaceGlaze Red Label ale to musi jeszcze chwilę poczekać. Zrobiłem nim auto jakiś czas temu i lekko zwątpiłem … (nie, nie z tych powodów które mógłby mi dać jego czarny brat), ale o tym innym razem. Zastanawiałem się do czego przyrównać No1 i wyszło mi że nadaje się tylko CR. Obaj w podobnej wadze cenowej. Obaj zawodnicy na drugim miejscu w hierarchii swoich producentów. PA co prawda chwali się większą zawartością carnauby, ale i tak nikt nie wie jak to poszczególni producenci obliczają. A poza tym lubię CR’a i miałem ochotę nim dzisiaj popracować. Auto zostało wstępnie opłukane na bezdotyku żeby spłukać błoto z budowy, a następnie umyte zgodnie ze sztuką. Mycie wstępne (miesznka magi + APC + Tenzi Truck) poleżało na aucie jakieś 5 minut. Potem dekontaminacja - CP IronX na metaliczne i Prickbort MAC 124 na smołę. Potem mycie na dwa wiadra – tutaj pomógł Gyeon Bathe. Glinkowanie tak szybko jak zacząłem tak szybko sobie odpuściłem bo glinka de facto nic nie zbierała. Przy okazji koła, opony, pędzelkowanie detali itp., itd., ale to nie o tym więc się nie będę rozpisywał. Po tym wszystkim samochód został osuszony i zaparkował w garażu na noc na doschnięcie. Rano na prawą stronę poleciał SV CR na CF Pro Regular. A na lewą PA No1 na dedykowany Cleaner EL. Oba cleanery były nakładane maszynowo rupesem duetto i mini . O SV CF Pro Regular i SV CR raczej nie będę się rozpisywał. Stanowi tylko odniesienie dla systemu PA i opisując PA będę sięgał do porównanań. PA Esclate Lotion – cleaner o czerwonym zabarwieniu i zapachu limonki, pracowałem nim jakiś czas temu ręcznie i jakoś mi nie przypasował. Teraz pracowałem maszyną i chyba się z nim przeproszę. Odrobinę za wodnisty (tutaj przewaga SV CF Pro Regular – zdecydowanie lepsza konsystencja), ale nie przeszkadza to mocno w pracy. Natomiast w przeciwieństwie do konkurenta ze stajni SV – Esclate Lotion nie pyli podczas pracy. Wpracowanie bardzo fajne. Łatwe i bezproblemowe docieranie. Nie dotarłem jednego elementu, zrobiłem przerwę na kawę i bez problemu dotarłem go po jakiejś godzinie. PA No1 –.Jak podaje producent 89% żółtej carnauby. Wiele więcej ze strony producenta się nie dowiemy. Barwa - jasna kawa z mlekiem (naprawdę dużo mleka). Zapach – cedr i limonka… i duża ilość rozpuszczalnika nitro . Muszę odszukać korespondencję z dystrybutorem i jeszcze raz przeczytać co mi napisał jak pytałem o zapach Konsystencja – bardzo miękki – jak mawia pewna moja koleżanka „lubię, jak jest twardy” , no akurat w przypadku wosków ja też lubię te bardziej twarde. Aplikacja – tu się przyznam że byłem mocno zaskoczony. Wosk poza tym że jest miękki, jest też bardzo tłusty. Aplikuje się bardzo łatwo, świetny poślizg (lepszy niż w przypadku SV CR). No i wydajność – rewelacja. Lekkie przyklepanie aplikatora do wosku i robimy cały dach lub maskę (a dokładniej pół dachu lub maski bo leciał na lewą stronę). W przypadku SV potrzebne były dwa podejścia do tych elementów. Docieranie/polerowanie – jeden element dotarłem po 10 minutach – zero problemów. Może jeden ruch fibry więcej niż w przypadku CR’a. Resztę zrobiłem po aplikacji na wszystkie panele i małej przerwie. Wyszło że docierałem jakieś pół godziny od aplikacji. No i tak samo jak w przypadku CR’a bezproblemowo. W miarę możliwości postaram się aktualizować porównanie, jakieś kropelki itd.
  12. Ja mam dalej 01.01.1970 Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  13. Pewnie się nie powstrzymam Nie wiem tylko, czy kłaść go solo, czy w duecie z jakimś innym woskiem do porównania. No i na jaki cleaner ?
  14. Co prawda bardziej pasuje do działu "Co mi dziś poprawiło humor", ale i tu się nada
  15. Akurat Glasur'a nie mam i nie testowałem. Ale ze stajni Zymola miałem na tym aucie Destyny. Wytrzymał trzy tygodnie. Niestety mieszanka dużego przebiegu i dużych prędkości przelotowych szybko zabijają woski. Husaria od PA wytrzymała niecałe dwa tygodnie. Na aucie żony robiącym 10% mojego przebiegu poleżała blisko 3 miesiące.

Sponsor serwisu

Pogotowie Zamkowe Gdynia

Obsługa graficzna

Magda Stępień

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.