Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 11.11.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. Poniżej zdjęcia żelu do opon Sonax zaaplikwanego zgodnie ze sztuką (Excede Tyre&Rubber Cleaner) - około dwa tygodnie, 600km, dwa mycia szamponem Sonax Green Lemon plus jedno na bezdotyku: Odpychanie wody:
  2. Powitać Już jakiś czas temu wpadło kilka nowości od RRC, ale jako ze znalazłem chwilę czasu w weekend i przy okazji dobrego szczura postanowiłem strzelić kilka fotek Felgi nie myte szmat czasu, około 2 miesiące nie widziały żadnej chemii, szczotki, myjki itp. No to jedziemy z koksem Tak jak koledzy wyżej juz wspomnieli, atomizer (u mnie pierwsza parta V1) słabej jakości i nie przystosowany do kształtu butelki. Teraz RRC sprzedaje juz z poprawionym białym atomizerem. U mnie wleciał sprawdzony i niezawodny Canyon. Przeważnie w 95% u mnie mycie felg jest połączone z pędzelkowaniem, tak teraz chciałem sprawdzić jak RRC poradzi sobie zupełnie bezdotykowo. Żadnej pomocy. Zapach wiadomo. Śmierdzi jak każdy Fajna konsystencja. Taka pół na pół (żelowo-płynna). Mi się osobiście podoba. No i robi sie już fajnie czerwono Odczekane około 5 minut. Tak jak wspomniałem. Żadnej pomocy ze strony pędzelka itd. Sama woda pod ciśnieniem. I mamy felge na gotowo Wnioski: Nie oczekiwałem cudów i wiedziałem z góry ze bezdotykowo RRC nie domyje mi felg w 100% zwłaszcza ze siedział naprawdę mocny osad. Mimo wszystko jestem naprawde pozytywnie zaskoczony mocą działania. Przy cenie 1L = 25 zł do deironizacji przede wszystkim karoserii (gdzie sporo ubywa z butli) i czasami felg? Ja to kupuje! Pozdrawiam
  3. Ponieważ uzbierało mi się trochę cleanerów do skór, postanowiłem podzielić się z Wami informacją dotyczącą wybranych właściwości/parametrów posiadanych produktów. Oczywistym jest, że na rynku znajduje się cała masa środków do czyszczenia skóry i również oczywistym jest, że to co mam, to jedynie wycinek rynkowej oferty. Inną ciekawostką jest fakt, że porównywać będziemy wyroby naszej rodzimej produkcji do uznanego colourlocka. Druga ważna rzecz, to porównanie ważnych właściwości środków, które to właściwości nie są widoczne gołym okiem , a mają niebagatelny wpływ na kondycję naszej skórzanej tapicerki. Oto nasi pacjenci: + jeszcze jeden, który nie zmieścił się na zdjęciu. I po tych zdjęciach pierwsza uwaga. Tylko jeden z cleanerów zawiera ostrzeżenie dla użytkownika o niebezpieczeństwie. Pozostałe wg. oznaczeń, nie zawierają substancji w stężeniach wymagających takiego oznakowania. W tym przypadku, SG notuje minus. Sporo się pisze i mówi o możliwości przemaczania skór podczas zabiegów czyszczenia. Nie jest tajemnicą, że takie przemaczanie nie jest żadnym szczęściem dla skóry . Dlatego wybór środków dystrybuowanych w pianowniczkach, wydaje się być polecanym rozwiązaniem, jako umożliwiającym zminimalizowanie przemaczania poprzez zastosowanie gęstej piany. Czy tak jest faktycznie i czy każdy z tych produktów daje oczekiwane efekty w tym względzie? Zobaczymy. W porównaniu bierze udział colourlock, jako uznawany prawie przez wszystkich król cleanerów, a jeśli nie król, to przynajmniej produkt z całkowicie górnej półki w tym względzie. Warto więc chyba robić porównania konkurentów właśnie w stosunku do niego, jako punktu odniesienia. Trwałość piany. W każdym przypadku aplikowałem 2 wyciśnięcia z pianowniczki: Kilka słów komentarza. Pierwsze trzy pozycje, mają ‘dorobiony’ czas ze względu na to, że nie doczekałem do końca zniknięcia piany, a ich czas był już naprawdę długi. Te trzy pozycje, wyraźnie odstają czasowo od pozostałej grupy (tu trochę zaskoczył mnie na minus Soft) dając jako takie poczucie ochrony przed przemaczaniem. Tu jeszcze jednak uwaga, a mianowicie Tenzi, które normalnie nie jest dystrybuowane w pianowniczce i sądzę, że trwałość piany z atomizera jest zdecydowanie na jeszcze gorszym poziomie. pH - drugi niewidoczny parametr Tym razem komentarz chyba jest zbyteczny poza samym pomiarem, który może nie jest idealny (miernik nie należy do profesjonalnych), ale w sumie porównywalny. Wszystkie produkty miały taką samą temperaturę i mierzone były tym samym miernikiem. Są tu jakby 4 grupy. Pierwsza: zielona – najbardziej przyjazna skórze. Miłym zaskoczeniem jest tutaj Light i Auron, bo Soft to wiadomo. Natomiast niemiłym zaskoczeniem jest MW. To raczej całkowite zaprzeczenie środka do skóry. Innych wniosków nie będę tu opisywał, bo każdy może sobie sam ocenić powyższe produkty i zdecydować, czy to co używamy, nadaje się do pracy przy skórach. Muszę jednak wspomnieć, że bardzo jestem zaskoczony, że wśród naszych rodzimych producentów znalazły się topowe perełki, ale i jednocześnie znalazły się i bardzo niemiłe niespodzianki. Mam nadzieję, że to co powyżej opisałem przyda się niektórym użytkownikom, zwłaszcza, że jest to coś, czego normalny użytkownik nie widzi, a ma zdecydowany wpływ na kondycję skóry w przyszłości.
  4. W1Michal

    Jaki szampon?

    Ja mam CG opracowane w większości zależy kto czego szuka. jak kasa nie gra roli to Glossworkz albo Hybrid. Pink troche tanszy, piana super, zapach miazga ale poślizg lekko słabszy. Blacklight używam do tej pory, poprawny szampon pod każdym względem. Aczkolwiek jakbym miał kupować znowu to raczej Glossworkz, Poślizg niesamowity. Ciekawo mnie jeszcze Extreme synthetic z woskiem. Aczkolwiek wątpie aby był w czymś lepszy od powyższych. Generalnie wszystkie to wysoka pólka szamponów, nie ma sie do czego przyczepić, decydują niuanse/gust. Miałem też Maxi Suds i on nie przypadl mi do gustu wogóle także nie polecam.
  5. Zdroja0

    ProElite RedNOX

    Poniżej przedstawiam swoją prezentację/test produktu @ProElite RedNox. Jeżeli robię to w niewłaściwym miejscu i post potrzebuję oddzielnego tematu proszę moderatora o przeniesienie. Produkt otrzymałem od firmy ProElite, która wybrała mnie do testów. Poniżej przedstawię jak ja widzę produkt. Prezentację podzieliłem na kilka części. 1. Wygląd i zapach produktu 2. Aplikacja i czas działania 3. Siła czyszczenie i bezpieczeństwo 1. Wygląd i zapach Butelka foremna, wygodna i sztywna (nie tak jak RRC). Atomizer ładny i bardzo dobrze działa z gęstym produktem. Etykieta osobiście nie trafia w mój gust. RedNox jest gęsty, prawie przezroczysty. Zapach zdecydowanie inny niż Vampire czy D-tox. Z butelki wydawał się nawet przyjemny. RedNox aplikowany w pomieszczeniu już tak ładnie nie pachnie. Na zewnątrz nie ma problemu. 2. Aplikacja i czas działania Poniżej przedstawiam filmik z działaniem RedNox. Można zauważyć, że efekt krwawienia nasila się do ok. 4-5 minuty a potem maleje. Dzięki temu możemy opryskać felgi RedNoxem, zrobić wstępny oprysk na auto, doczyścić opony, RedNox nam w tym czasie przepracuje. My na koniec wszystko spłuczemy. Film przyśpieszony 4x: https://www.youtube.com/watch?v=c_GgZdUAUu0 Postanowiłem też sprawdzić jaki jest potrzebny czas aby produkt wyschnął. Po sprawdzaniu co godzinę, po upływie 8 godzin dałem sobie spokój. Produkt po upływie 8 godzin nadal siedział na feldze i posiadał żelową konsystencję. 3. Siła czyszczenie i bezpieczeństwo Produkt czyści bardzo dobrze i to bez potrzeby pędzelkowania. W rozcieńczeniu 1:1 z wodą efekt krwawienia nie występuję ale nadal czyści bezdotykowo. By sprawdzić czy produkt jest bezpieczny zaaplikowałem go na: szybach, nie lakierowanym plastiku, gumie, polerowanej feldze aluminiowej. Nie zauważyłem nic negatywnego, żadnych zacieków, wżerów itp. Produktów również jest bezpieczny dla glinki, nic z nią nie robi. RedNox może służyć jako lubrykant pod glinkę. Jeżeli chodzi o użycie RedNoxa jako deironizera na lakier to nie uważam to za najlepszy pomysł. Z powodu gęstej konsystencji może być problem z dokładnym aplikowaniem z atomizera. Na aplikowanie przy użyciu aplikatora szkoda czasu. Na oczekiwanie aż pojawią się markery zabrudzeń metalicznych w tym przypadku też szkoda czasu. Lepszym rozwiązaniem będzie ADBL Vampire Liquid. TEST Przeprowadziłem też test z użyciem rozcieńczonego RedNoxa 1:1 z wodą i Vampire Liquid. Roztworem Rednoxa opryskałem pół kołpaka, drugą połówkę Vampirem. Poczekałem ok 5 min. Spłukałem. Osuszyłem na szybko mf. Opryskałem cały kołpak Vampirem, który już nie miał co zbierać. Czyli RedNox nawet rozcieńczony 1:1 jest efektywny (nie występuje efekt krwawienia, ale czyści b. dobrze). Film przyśpieszony 4x: Plusy i minusy RedNoxa: + bardzo dobrze domywa nawet rozcieńczony 1:1 (nawet bezdotykowo) + idealny czas działania (opryskujemy felgi, wykonujemy prespray na auto, czyścimy opony, spłukujemy całość) + brak jajecznego zapachu + cena (przy zakupie u producenta 5l płacimy nie całe 140 zł, mamy darmową przesyłkę i pędzel gratis) +/- wydajność: plus bo można go rozrobić 1:1 i nadal świetnie działa, minus bo tak gęstym produktem ciężko dopryskać we wszystkie zakamarki przez co ubywa nam więcej produktu - dostępność (produkt nie dostępny u żadnego z forumowych partnerów)
  6. Testowałem ostatnio Wheel Gel . Działa bardzo szybko , krwawi bardzo ładnie , zapach taki sam jak reszta ironów czy JAJO Cena za litr 25 zł czyli super , atomizer i butelka nie poręczna . Po jednej aplikacji Wheel Gela przelałem do 0,5 + Canyon i od razu lepiej . Zauważyłem że szybko go ubywa z butelki , nie jest wydajny choć mogę się mylić Podobno jest już nowa formuła , bardziej żelowa . Polecam test na szybko robiony z powodu brak czasu
  7. Nie chodziło mi tu o ocenianie Kiwami, to dobry produkt, ale chodziło mi o fakt, że nie ma większego znaczenia wosk, w kwestii doboru qd.... Niektórzy już zaczęli popadać w paranoję, że do naturalnych wosków tylko qd z dodakiem karnauby, do sealantów polimerowe nabłyszczacze, do powłok sparay sealanty krzemowe... niby tak a w praktyce z zielonego samochodu nie zrobi się czerwony przy innym typie qd. Możesz brać taki jaki Ci się podoba. Tzn nie ma co generalizować, trzeba rozpatrywać po prostu konkretny produkt. W kwestii podbicia połysku/przyciemnienia. To przez pierwsze tygodnie życia wosku jest to zbędne. Dopiero gdy ten traci połysk warto coś dodać. masz kilka opcji: pierwsza zmień szampon na Valet Pro Advanced Poseidon, nabłyszcza mocniej niż większość qd na rynku. Ładnie osusz po myciu i przez 3 miesiące życia softa nie będziesz wcale potrzebował qd. druga opcja, jeżeli i tak szukasz qd co podbije połysk i jest łatwe zobacz test 15 QD. @Eidos71 umieścił taki w dziale testy trzecia opcja, przyciemnienie, mazy po qd mogą się pojawiać na 2 sposoby, klasyczne, takie jasne ze złego dotarcia, albo nadmiaru. Lub ciemne cienie, gdy produkt mocno przyciemnia i nie rozłożymy go równomiernie. Jeżeli masz problemy z mazami odradzam produkty tej kategorii. Jeżeli natomiast opanujesz sztukę aplikacji to ArtDeShine Nano Gloss Paint Sealant v3, jest drogi ale połysk bdb a przyciemnienie kosmos (jak na qd), przy umiarkowanej trudności aplikacji.
  8. vangsta

    Sonax polymer netshield

    Naklejki bez problemu dokupisz na allegro - często są to oryginały w dobrej cenie W kwestii nakładania PNS - użyj Wipe Out'a (odradzam IPA, lubi rysować) - następnie użyj pada do nakładania wosku (te piankowe słoneczka) i lecisz. Moja rada: nakładaj PNS z większej odległości, rozpylając mgiełkę na całym elemencie - preparat jest lekko tłusty i bardzo wydajny, nie ma sensu go nanosić grubo. Następnie jak będzie nabierał kolorów (a'la rozlana benzyna), zaczynasz docierać - wówczas preparat jest trochę tępy aczkolwiek miękka fibra załatwi sprawę. Pozdrawiam
  9. Zamawiałem tam przepływomierz bo był w dobrej cenie. Części idą z magazynów w Niemczech chyba bezpośrednio od producentów. Wszystko było okej jak zamawiałem. Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
  10. Podoba mi się cholernie kolorystyka waszych akcesoriów i choćby dlatego dokupię tego wafla żeby pędzelkom i fibrom przykro nie było
  11. KHOT

    Klucze

    Ja zwykle polecałem teleskopowy, ale ostatnio kupiłem sobie takiego łamaka: https://allegro.pl/pokretlo-lamane-uchwyt-nasadek-1-2-600mm-jonnesway-i6689243691.html?reco_id=f8afd68e-e760-11e8-99be-246e96321b30 ...i teleskopowy wylądował na dnie szafy.
  12. U mnie jak narazie po jednokrotnym opłukaniu na bezdotyku i jednokrotnym myciu na dwa wiadra siedzi przebieg od aplikacji ok. 800km
  13. ghost

    Jaki szampon?

    rozchodzi się o sam moment mycia ręcznego Jeżeli masz wosk/powłokę z mocnym hydro i polejesz tylko wodą, to nie ma efektu tafli, woda szybko zjeżdża. Zależnie od składu podobny efekt dają niektóre szampony. Np na mojej powłoce zielony FX Protect Nano zjeżdża od razu po przejechaniu rękawicą. Jak dojeżdżałem do trzeciego elementu, to na pierwszym miałem już zaschniete zacieki. Tu bym powiedział, że taflowania w momencie mycia nie ma wcale. Nestety. Są szampony gdzie efekt jest uśredniony. Natomiast w przypadku opisywanego CG GW tafla wody/ piana utrzymuje się długo po przejechaniu rękawicą. Wszystko wraca do normy dopiero po spłukaniu. Pomaga to latem gdy temp są wyzsze, pomaga w słońcu, pomaga gdy chcemy umyć cały samochód na raz. nie na raty
  14. Na wstępie chciałbym podziękować firmie @ProElite za udostępnienie do testów deironizera o nazwie Red Nox. @ProElite Red Nox przetestowałem na felgach ponieważ nie mam pod ręką obiektu do dekontaminacji lakieru. Produkt dostajemy w standardowej dla ProElite butelce ze świetnym atomizerem. Ja osobiście uwielbiam te atomizery - dają świetną mgiełkę nawet przy gęstych produktach. Także w tej kwestii duży +. Produkt ma mocno żelową konsystencję i lekko różowym kolorze. Zapach również na duży + - powiedziałbym że zbliżony do Excede UWC tylko sporo bardziej intensywny. Generalnie udało się ukryć "zgniłe jajca" Ze strony producenta Rozpisywać się nie będę bo zdjęcia wszystko po kolei pokazują Jak widać w opcji całkowicie bezdotykowej produkt radzi sobie bardzo dobrze. Co ciekawe, jakby przyczepia się do tych najbardziej zabrudzonych miejsc - jak widać powierzchnia felgi po 10 minutach praktycznie nie krwawi. Preparat spoczywa na brzegach które była najbardziej zabrudzone. W cenie 22,90zł za 750 ml produkt jest ciekawą alternatywą dla droższych konkurentów. Idąc dalej postanowiłem przy okazji sprawdzić jak zachowa się nowość od @ADBL - Vampire Light. Moc na poziomie Vampire Liquid. Konsystencja jak w zwykłym Vampire więc mocno żelowa. Atomizer dużo gorszy niż w ProElite - pomimo ustawienia na szeroki strumień wali jedną strugą przez co zużywa się więcej produktu. Zapach ma być niby owocowy choć ja tam tego nie czuję. Jest bliżej nieokreślony. Gorszy niż w przypadku Red Nox'a ale również udało się zamaskować "zgniłe jajca". No to lecimy z procesem i efektami Jak widać w opcji bezdotykowej nowe dziecko @ADBL również robi co ma robić i bardzo ładnie domywa felgi. Niestety nie znam na dzień dzisiejszy ceny produktu. Opakowanie występujące na próbka ma 500ml I ostatni zawodnik jak wpadł dziś na felgi to RRC Wheel Gel. Litr tego zawodnika kosztuje 24zł co zapewne czyni go najtańszym z całej trójki. Dostajemy również największą pojemność. Jednak korzystanie z tej litrowej butelki gdzie atomizera nie da się docisnąć do końca nie jest zbyt fajne. Ponoć RRC będzie zmieniać atomizery (EDIT - właśnie zerknąłem na ich stronę i tam jest już fota z nowym atomizerem) ale i tak uważam że opcja 1l jest mało poręczna. Dlatego też ja przelałem Wheel Gel do butelki 0,5. Produkt jest lekko żelowy i śmierdzi jak przystało na deirona. Ze strony producenta Nie rozpisując się lecimy z relacją Jak widać również RRC poradziło sobie bardzo fajnie w opcji bezdotykowej Dodam tylko że produkty zostały również użyte po raz drugi wymiennie czyli ADBL na ProElite, ProElit na ADBL oraz ADBL i ProElite na RRC. Żaden z nich nic nie znalazł w takiej próbie Wnioski i wybór pozostawiam Wam
  15. @Ari kazdy ma swoje zdanie i szanuje twoje jak i innych którzy mieli problemy z aplikacja i dotarciem. Z gtechniq nie mialem do czynienia wiec sie nie wypowiadam ja osobiscie lubie uncr i dlamnie to jest TOP w powłokach. I tak jak napisal kolega marco80 w 15 st w pomieszczeniu uncr staje sie calkiem inny w aplikacji. No ale nie robie juz OT w temacie
  16. Nie wiem co ludzie maja za problem z uncr. Zachowac to co każe producent i zero problemow fakt nie kladzie sie tego jak np carpro uk gdzie mozna nalozyc i wypic 2 piwa i 4 kawy i docierac. Ale i z uncr nie ma problemow tylko naprawde trzeba zachowac te min przy aplikacji.
  17. rygryss

    9H MrFix

    taki klimat polecam też z dressingiem do opon, położyć grubo i zostawić bez docierania... wsiąknie pięknie i zdecydowanie dłużej leży
  18. UPDATE: Fabia: przygotowana 5 października. Lakier: dwuetapowa korekta lakieru Przebieg był: 43676 Przebieg jest: 44337 Czas: 36 dni Pierwsze Mycie szamponem neutralnym 7 października:
  19. Olej te rozkminy ! Baw się ! Smalcuj ! Testuj ! Psikaj ile fabryka dała dla samego relaksu i zabawy
  20. Położyłem jednak finish wax. Maszynowo cleaner dodo ten lekko ścierny , pierwszy raz miałem doczynienia z DA. Później prepem przemyłem i wosk. Jestem zadowolony z efektu. P. S. Spodobała mi się praca na DA, kupuje pasty i pady i uczę się dalej :) Wysłane z mojego Mi MIX 2S przy użyciu Tapatalka
  21. Czasem, ale rzadko. Sprawdzałem deirony z różnych półek (no, oprócz najwyższej) i stwierdziłem, że Roton czy Tenzi bledną (dosłownie i w przenośni) przy Cartecu za 40 zł/litr. Wszystko spoko, dopóki czyści się fronty felg, które są zadbane. Sezonowe zmiany kół obnażają wszystkie deficyty mocy i inne mankamenty.
  22. Eidos71

    ProElite RedNOX

    Również na wstępie chcę podziękować firmie @ProElite za możliwość przetestowania deironizera RedNOX. Platformą testową były dwa komplety felg - 19" fordowskie, na których zanieczyszczenia metaliczne zbierane były od czerwca b.r. (auto ma przebiegi średnio ok. 200 km tygodniowo, felgi zabezpieczone w czerwcu Wowo's Crystal Sealant), oraz 16" skodowskie, które czyszczone są co 1,5-2 miesiące (auto ma przebiegi ok. 200-250 km miesięcznie, felgi zabezpieczone we wrześniu Wowo's Crystal Sealant). Do testu/porównania wybrałem produkty żelowe, znajdujące się w moim posiadaniu i zbliżone cenowo (wyjątkiem był AW Revelation - 3-krotnie wyższa cena, oraz Soft99 Iron Terminator - konsystencja wodnista, ale cena zbliżona +10 PLN). Świadomie pominąłem ADBL Vampire Liquid - produkt jest na tyle popularny, że na pewno stanie do porównania u któregoś z Forumowiczów). Ostatecznie nie porównałem też RedNox-a do Mainz Apocalipse, gdyż nie znalazłem wolnego atomizera, pasującego do buteleczki... A poza tym produkt już od dosyć dawna nie jest chyba dostępny na rynku. Tak wyglądały felgi Forda: Jako pierwszy do porównania z RedNox stanął dawny deironizer o żelowej konsystencji od Shiny Garage - Iron Off v3 Postanowiłem dać wszystkim porównywanym produktów 7 minut od aplikacji. Pierwsza próba - działanie bezdotykowe. Felga "podzielona" na pół, aplikacja obu produktów, jako pierwszy na felgę trafił Iron Off, więc leżał na feldze ok. 10-15 sekund dłużej, niż RedNox. Produkt od SG posiada mocniejszy "zapach" typowy dla deironizerów, niż RedNox - w woni tego produktu czuć jakąś słodką nutę zapachową, która łagodzi woń "metalicznych, zgniłych jajek": Po minucie: Po 3 minutach: Po 5 minutach: Po 7 minutach: Efekt po spłukaniu wodą pod ciśnieniem: Jak widać - bezdotykowo żaden z produktów nie poradził sobie z brudem - RedNox trafił na połowę felgi z większym zanieczyszczeniem, jednak strona Iron Off również nie była czysta. Drugie podejście - tym razem, po osuszeniu felgi aplikacja i pędzelkowanie jej powierzchni (w każdym przypadku pędzel, po użyciu z jednym produktem był spłukiwany przed użyciem z kolejnym produktem): Po 7 minutach: Po spłukaniu: Oba produkty poradziły sobie - ponowna aplikacja (brak zdjęć) nie wykazała, aby na feldze znajdowały się zanieczyszczeni, które wzbudziłyby efekt "krwawienia". Kolejna felga - kolejne porównanie. Tym razem RedNox vs sporo droższy AW Revelation: Na starcie RedNox przegrywa walorami "zapachowymi" - Revelation faktycznie pachnie, typowa woń deironizera jest praktycznie niewyczuwalna. Aplikacja - Revelation pieni się (być może częściowo przez sprayer): Po 1 minucie od aplikacji obu produktów: Po 5 minutach (Revelation praktycznie nie krwawi): Po 7 minutach: Po spłukaniu: Z uwagi na dziwne zachowanie Revelation, oba produkty trafiły na inną felgę - skodowską: Zaraz po aplikacji obu produktów: Po 1 minucie: Po 3 minutach: Po 5 minutach: Po 7 minutach niewiele się zmieniło, więc oba produkty zostały spłukane: I znowu bezdotykowe "czyszczenie" nie było idealne: Wracamy do Forda - kolejne koło, a do RedNox'a porównamy 4Nano Rim Cleaner: Oba produkty zaaplikowane na felgę: Po 2 minutach "z haczykiem": o 5 minutach: Po 7 minutach: I po spłukaniu: W tym przypadku również doczyszczenie bezdotykowe to fikcja. Przechodzimy do felgi skodowskiej i do RedNox'a dołaczył aktualny produkt Shiny Garage - Monster Wheel Cleaner Gel: Zaraz po aplikacji - produkt od SG trafił jako pierwszy na felgę, działał więc o ok. 10-15 sekund dłużej, jednak "krwawi" silnie od razu: Po półtorej minucie: Po 5 minutach: Po 7 minutach: I po spłukaniu felgi: Oba produkty - pomimo wcześniejszego, optycznego działania deironizera SG - osiągnęły porównywalny efekt. Żaden nie zostawił "czystej" powierzchni: Na tym skończyłem pierwszy dzień porównań - piątek. Dzisiaj kontynuowałem - w ramach czyszczenia letniego setupu - porównanie na skodowskich felgach. Najpierw do porównania z RedNox'em stanął Soft Iron Terminator: Oba produkty na feldze: Po 1 minucie: Po 3 minutach: Po 7 minutach: I po spłukaniu: Felga nie była silnie zabrudzona, jednak efekt "krwawienia" wyraznie silniejszy po stronie RedNox'a. Doczyszczanie bezdotykowe przez oba produkty na podobnym poziomie. Powtarzamy aplikację - tym razem na nieosuszoną felgę: I pędzelkujemy: Po 5 minutach spłukanie: Felga doczyszczona z zanieczyszczeń metalicznych po obu stronach - ponowna aplikacja samego RedNox'a nie wywołała "krwawienia" (brak zdjęć). Kolejna felga i kolejne porównanie RedNox'a - tym razem z K2 Roton: Aplikacja obu produktów - RedNox jako drugi trafił na felgę, a mimo to pierwszy zaczął "krwawić": Po 1 minucie: Po 3 minutach: Po 5 minutach i po spłukaniu: Felga niby czysta, ale w zakamarkach zostały metaliczne zanieczyszczenia - dlatego ponowna aplikacja na nieosuszoną felgę i pędzelkowanie: Po 5 minutach spłukanie: Ponowna aplikacja RednNox'a nie wykazała oznak "krwawienia" (brak zdjęć). PODSUMOWANIE Moja subiektywna ocena ProElite RedNox jest pozytywna. Za cenę ok. 20 PLN otrzymujemy 750 ml deironizera, który działa co najmniej tak skutecznie, jak inne - często droższe, lub sporo droższe - produkty tego typu. Fani efektu "krwawienia" dostają dodatkowo bardzo spektakularny efekt broczenia felgi na czerwono-brunatnie. Bezdotykowo niestety ani RedNox, ani żaden inny produkt nie był w stanie usunąć z felg wszystkich metalicznych zanieczyszczeń - zresztą nawet deironizery od BH, czy CarPro, lub Fireball (a więc uznani "mocarze metalu") nie usuwają, przy jednej aplikacji, absolutnie wszystkich zanieczyszczeń. Dlatego (tak poza porównaniem) chylę głowę przed detailerami, którzy działając bezdotykowo deironizerem na powierzchnię felgi, po 1-2 aplikacji uzyskują felgę pozbawioną zanieczyszczeń metalicznych. Żelowa konsystencja RedNox'a i jego umiarkowanie przykry zapach są kolejnymi zaletami produktu. Również do butelki i sprayer'a nie mam żadnych uwag - nic nie cieknie, nie zasysa, nie zatyka się, produkt aplikuje się bogatą, równomierną "mgiełką". Brawo dla ProElite za udany produkt w bardzo rozsądnej (jak na ilość i jakość) cenie. Jeśli produkt nie zmieni się z czasem na gorsze, na pewno zostanie na stałe w moim arsenale Moja opinia jest szczera - forumowicze, którzy zapoznają się z moimi porównaniami wiedzą, że staram się być obiektywny i potrafię wskazywać negatywne cechy produktów - a RedNox (w swojej kategorii cenowej i w porównaniu do konkurencji) moim zdaniem jest produktem wartym polecenia. Dziękuję za cierpliwość i uwagę. Przepraszam za niedoskonałość porównania/testu.
  23. Zrobibiłem taki diagram dla początkujących. Jest to wersja wstępna ale ma być za razem jak najprostsza. Osoby zaawansowane świadomie tworzą własne kombinacje. Dobry pomysł? Przydałyby się jakieś zmiany?
  24. APC APC.. Natomiast Green Star z tego co zdążyłem zauważyć został zaprojektowany jako TFR = Traffic Film Remover. Sprawdzałem Excede chociażby na karoserii już nie działa tak fajnie.
  25. 1 punkt
    Ważne jest, aby wiedzieć, że niewłaściwie stosowana glinka może spowodować powstanie zarysowań na lakierze, dlatego znajdziecie tu kilka kwestii, na które należy zwracać uwagę: 1. Glinka nie może być przechowywana w zbyt niskiej temperaturze, jak również powierzchnia lakieru nie powinna być za zimna, ponieważ wówczas przy zetknięciu z samochodem glinka ponownie wychładza się i twardnieje. 2. Im glinka jest bardziej miękka, tym łatwiej się nią pracuje i jest ona delikatniejsza dla lakieru. 3. Przed użyciem glinki należy ją dobrze ugnieść, tak aby zewnętrzna warstwa, która będzie miała bezpośredni kontakt z lakierem, była całkowicie czysta. Drobne zabrudzenia trzeba więc wgnieść do wewnątrz. Dzięki ugniataniu glinka, pod wpływem ciepła rąk, staje się także bardziej miękka. UWAGA! Jeśli glinka upadnie na ziemię, należy ją wyrzucić lub przynajmniej odciąć całą zabrudzoną stronę. Nawet najmniejszy kamyczek może spowodować duże szkody na lakierze. 4. Żeby ułatwić sobie zadanie z punktu trzeciego (mając na uwadze punkt 2.), najlepiej jest, przed użyciem glinki, włożyć ją do ciepłej wody lub wody mydlanej (również ciepłej). Ewentualnie można też mieć zawsze przy samochodzie miseczkę z ciepłą wodą, żeby móc co jakiś czas zanurzyć w niej i zagrzać glinkę. 5. Glinka potrzebuje dodatkowo produktu, który nada jej poślizgu. W przeciwnym razie nie da się jej prowadzić po lakierze czy innych gładkich powierzchniach, np. szybach (które też równie dobrze można czyścić za jej pomocą). Żeby uzyskać poślizg, można użyć po prostu zwykłej czystej wody albo (lepiej) wody wymieszanej z szamponem samochodowym (stosunek 1:3 powinien wystarczyć). Większość producentów kosmetyków samochodowych oferuje jednak specjalnie przeznaczone do tego spray’e – lubrykanty do glinkowania. Ważne jest, aby nigdy nie próbować rozprowadzać suchej glinki. Lepiej jest nałożyć za dużo „smarowidła” niż za mało, bowiem sucha glinka prawie zawsze powoduje drobne zarysowania. 6. Glinka przeznaczona jest do usuwania zabrudzeń, takich jak: sadza, żywica, resztki owadów, nalot rdzy. W żadnym wypadku nie stosuje się jej w celu usunięcia dużego brudu. Przed zastosowaniem glinki należy więc umyć przeznaczoną do czyszczenie powierzchnię, ponieważ w przeciwnym razie narobimy więcej złego niż dobrego. Przejdźmy teraz do właściwego użycia glinki: 1. Porządnie myjemy lakier – tak jak zawsze przy myciu samochodu. 2. Czyszczoną powierzchnię należy dokładnie osuszyć, żeby mieć całkowitą pewność, że nie zostały na niej żadne większe zabrudzenia. 3. Spryskujemy (specyfikiem z poślizgiem) odpowiednie miejsce na lakierze lub obszar, który chcemy czyścić glinką. Nawet jeśli chcemy użyć glinki na całym samochodzie, spryskujemy obszar po obszarze. 4. Na spryskanej powierzchni ślizgamy glinką na lakierze, ale nie naciskamy jej zbyt mocno. Siła nie jest potrzeba, a dla lakieru dobre jest wszystko to, co delikatne. 5. Należy często sprawdzać glinkę i, gdy tylko pojawi się na niej jakieś zabrudzenie, wgnieść je do wewnątrz. Jeżeli glinka jest właściwie stosowana, nie ma szans, aby pozostawiła choć najmniejsze nawet zarysowania.Gdyby jednak tak się stało, to na pewno zrobiliście coś źle – albo glinka była za twarda, albo za mało ugnieciona, może lakier był za zimy, czy też pozostawiliście jakieś większe zabrudzenia.
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00

Sponsor serwisu

Pogotowie Zamkowe Gdynia

Obsługa graficzna

Magda Stępień

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.