Skocz do zawartości

Firmy zainteresowane reklamą na forum Kosmetyka Aut zapraszamy do zapoznania się z tematem w poniższym linku.

Partnerzy forum - zasady współpracy.

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją od 25.03.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. Shiny Garage Morning Dew

    Shiny Garage Morning Dew v3. Witam. W końcu zamykam ten test. Trochę to trwało ale chciałem to zrobić rzetelne, kompleksowo i obiektywnie. Wklejałem filmiki wcześniej, które chyba niepotrzebnie namąciły w głowach zamiast pokazać test całościowo. Czy test mi się udał oceńcie sami, jest sponsorowany przeze mnie Rozdział 1 - wstęp: Im dłużej się w to bawię - a ostatnio to już przeginam za bardzo - zauważam, że zaczyna być ciężko klasyfikować produkty jednoznacznie do takiej a nie innej grupy. Kiedyś QD to był płyn "spray and wipe" - coś ala koloryzowana woda zapachowa do bezpiecznego usunięcia kurzu lub przetarcia lakieru po myciu (przynajmniej ja to tak pamiętam - ludzie co siedzą w tym dłużej może maja inne zdanie ) Czasy się zmieniają, technika idzie do przodu, wymagania konsumentów rosną, marketing mąci w głowach, producenci spełniają wymagania klientów, trzeba się rozwijać a nie tkwić w miejscu. Na rynku dostępnych jest dużo klasycznych quick detailerów, quick wax'ów, quick detailerów syntetycznych, quick detailerów hybrydowych i kto wie co jeszcze. Gdzie mogę zakwalifikować MD ? Zobaczmy co pisze producent: Z opisu wynika, że nie jest to typowy QD "spray and wipe". Posiada zaawansowaną formułę i szerokie spektrum działania. Postaram się sprawdzić większość tych czynników. Rozdział 2 - lakier po "korekcie": Przygotowałem sobie klapę Sonax'em PF, kilka szybkich przyjazdów po to żeby mieć jakiś podkład na lakierze. Wybrałem sobie kilku zawodników: 1. Funky Witch Botox 2. Shiny Garage MD v3 3. Detailer's Magic Quick Magic 4. Sonus Carnuaba Spiritz 5. Detailer's Magic Spray Wax Magic Ponoć SG wzorowało się na PoorBoy's QD+ przy projektowaniu MD v3, dlatego wybrałem do testów kilka pośrednich produktów z których jestem zadowolony. Czy to jest dobry wybór ? Oceńcie sami w rozdziale 1 napisałem moje obawy MD ma gęstszą konsystencję niż PB QD+, bardzo przyjemny zapach który unosi się jeszcze jakiś czas po aplikacji na lakierze. Wnioski: # Aplikacja na klapie - banalna i szybka dla wszystkich produktów (aplikacja na aucie - wrócimy do tego później). # Zrzut/kropelki - to proste porównanie uzmysłowiło mi co dzieli a co łączy te pięć produktów. Jak widać zostały zaprojektowane w totalnie odmienny sposób. Fascynujące podejście. MD i Botox mają świetny zrzut i kropelki a DM i Sonus najwyraźniej zaprojektowano głównie na zrzut. Stronę DM i Sonus'a można osuszać luźnym strumieniem wody i zostanie nam czyściutka, bez jednej kropelki, powierzchnia. Strona Botox'u i MD zaś rewelacyjnie kropelkuje. # Zrzut po stronie MD i Botox'u jest najszybszy ale zostają kropelki (bardzo ładne), po stronie DM i Sonus'a zrzut jest wolniejszy ale zostaje suchy lakier. # Śliskość - Po stronie MD gruba piana szybciej spływa, potem Botox, potem DM i Sonus. Piana "płytka" spływa lepiej po stronie DM i Sonus'a co by sugerowało lepszy zrzut generalnie. # Przyciemnianie - minimalny po każdym produkcie na tej klapie. Sami musicie sobie sprawdzić na własnym lakierze. Rozdział 2a - Zachowanie deszczu (lub śnieg z deszczem) na produktach: Wnioski: - wyciągnijcie sami. Rozdział 2b - odporność na mróz i statyczne warunki atmosferyczne: Wnioski: # Przetrwał tylko MD. Daje mu to zielone światło na start w zawodach zimowych razem z ADBL QW i SSW. # Pozostałe produkty po przemyciu neutralną pianą, pozostały szczątkowo. Mini podsumowanie Rozdziału 2: - Pomijając warunki zimowe wszystkie produkty prezentują się bardzo dobrze z dużym plusem dla MD bo przetrwał tydzień na mrozie i śniegu. # Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie Botox. Taki nie pozorny zawodnik w oldschoolowej klasie "spray and wipe" robi świetną robotę w kropelkach i zrzucie. Rozdział 3 - lakier jałowy: Oczyściłem klapę wszelkimi zmywaczami aż osiągnąłem 100% taflowanie. Dołożyłem jeszcze ADBL Wipe Out i przystąpiłem do aplikacji wszystkich produktów. Na lakierze jałowym dołożyłem jeszcze Funky With Hypnotic QD aby zrobić szybkie porównanie z Botox'em. Zauważalne jest minimalne przyciemnienie po stronie wszystkich QD. Wnioski: Tutaj wszystkie produkty - no może oprócz Botox'u - równie dobrze pracują na czystym, jałowym lakierze. DM i Sonus bardzo dobrze zrzucają ale też kropelkują. Więc jak się to ma do wniosków w rozdziale 2 ? Ja rozumiem to tak: QD na jałowym lakierze działa jak pierwszy wypełniacz i pokazuje swoje właściwości: QD nałożony w kolejnej warstwie na jakiś wypełniacz uzupełnia jego pierwotne właściwości w ten a nie inny sposób. Oczywiście nie jest to regułą ale tak rozumiem działanie DM i Sonus'a na paście PF nie wymywanej zmywaczami. Poprawcie mnie jeśli się mylę. # Botox na jałowym lakierze tafluje a Hypnotic pięknie kropelkuje i zrzuca. Wynikałoby na to ze Botox lepiej pracuje jako dopełnienie jakiegoś LSP a produkty takie jak DM i Sonus lepiej działają jako samodzielne zabezpieczenie. Z tego co wiem SWM posiada dodatki carnauby i to by wyjaśniało moją tezę. # Po Sonus i DM dalej widać taflowanie ale też pojawiły się kropelki. # MD pokazuje klasę w każdych warunkach. Rozdział 4 - zmywanie i odporność na chemię: Wnioski: 1. Użycie ADBL Tire and Rubber cleaner'a: usunęło Botox, DM i Sonus'a. Hypnotic i MD trzymają się dzielnie 2. Użycie ADBL Tire and Rubber cleaner'a: mocno osłabiło Hypnotic'a a MD ma się dobrze 3. Użycie ADBL Tire and Rubber cleaner'a: prawie dobiło Hypnotic'a a MD ma się dobrze 4. Użycie ADBL Wipe Out'a: usunęło wszystkie produkty ale MD szczątkowo jeszcze siedzi 5. Użycie ADBL Tire and Rubber cleaner'a: dokonało ostatecznego zniszczenia Rozdział 5 - inne porównanie: Porównanie z innymi wiodącymi produktami na rynku: ADBL, 4Detailer i Gtechnic. Wnioski: Bardzo śliski lakier po GTechnic i ADBL QW a tępy po ADBL SSW i 4Detailer Nie mam wam tutaj za bardzo co pokazać bo testy musiałem przerwać. Pewnie je powtórzę wkrótce. Jedyny krótki wniosek to taki że 4Deatiler i Gtechnic po tygodniu na balkonie taflują mocniej. MD zostawia więcej kropel w porównaniu do tych zawodników w tej serii testów. Odsyłam do moich innych testów produktów ADBL. Rozdział 6 - rozwarstwianie: Bardzo dużo kontrowersji wywołał mój krótki filmik na temat rozwarstwiania MD: Produkt stał nieruchomo na półce ponad 30 dni. Wedle producenta jest to normalny efekt ponieważ Morning Dew zawiera dużo wosków. Z moich obserwacji wynika, że nawet jeśli do tego dojdzie po tak długim postoju, MD da się spokojnie wymieszać, a efekt nie wpływa na działanie lub trwałość - patrz rozdział 2b - oczywiście mogę się mylić. Testujcie i dajcie znać. Efekt rozwarstwienia który pokazałem wyżej to jednak chyba bardzo skrajny przypadek zbyt długiego składowania, nie mniej jednak może występować ale wystarczy solidnie wymieszać. Nie mnie jednak ja (liczę się z atakiem) nie uważam, że to problem - dajcie znać w komentarzach jeśli się mylę i macie inne konstruktywne wnioski. Rozdział 7 - aplikacja, docieranie, przyciemnianie: Ok, dosyć tego balkonowego testowania czas na rzeczywiste warunki. Wedle mojej opinii Shiny Garage Morning Dew to nie jest produkt na szybkie akcje na bezdotyku lub dla ludzi żyjących w pośpiechu. Sklasyfikowałbym go bardziej do produktów z kategorii "wisienka na torcie". Trzeba go troszeczkę dopieścić - nie mniej jednak jest to przyjemne. Docieranie ocieniam na jakieś 80/100, to i tak lepiej niż MD v1 które było jakieś 40/100 dla mnie (istna katorga). Pozostałe produkty testowe dociera się znacznie szybciej nawet jedną MF Zauważyłem, że dobrze to zrobić w takim systemie. 1. Aplikuj 2. Daj mu chwilę na odparowanie i lekkie utwardzenie 3. Docieranie 4. Daj mu chwilę na odparowanie i lekkie utwardzenie 5. Sprawdź gdzie trzeba dotrzeć i zrobić poprawki 6. Podziwiaj efekt Jeśli zrobisz to wszystko zbyt szybko zauważysz hologramy z niedotartego produktu a nawet jakby śliską powłokę widoczną i ruchomą przy zacieraniu. Efekt podobny do docierania UNCR. Lakier pięknie szkli i odbija jak w lustrze. Jeśli chodzi o przyciemnianie na tym lakierze tego nie uświadczyłem. Rozdział 8 - wrażenia po pewnym czasie: O dziwo maska dość mocno taflowała po 300km ale boki zrzucają i kropelkują jak szalone. Podsumowanie: Shiny Garage Morning Dew v3 - jest to poprawiony produkt o znacznie lepszym docieraniu niż jego poprzednicy (v1, v2), bardzo przyjemnym zapachu (unosił się jeszcze długi czas na lakierze po aplikacji), świetnym zrzucie, kroplingu i jak widać wytrzymałość też ma nie tęgą. Lakier pięknie szkli i odbija "pejzaże" Głębia i look na wysokim poziomie. Przydałby się efekt "wet look" no ale nie można mieć wszystkiego. Moje wrażenia podsumowuję ze względu na mój lakier - każdy może mieć inne wnioski. Produkt ma świetną designerką i poręczną butelkę oraz regulowany atomizer. Całkowicie się z tym zgadzam. Dziękuję za uwagę.
  2. Witam. Z uwagi na prace przy ogarnianiu aut i przygotowaniu ich do sezonu, postanowiłem - przy okazji weekendowego doprowadzania do porządku m.in. kół - skorzystać z okazji i sprawdzić, jak spisze się kilka deironizerów w czyszczeniu wewnętrznej powierzchni alufelg, które ostatnie "wewnętrzne" czyszczenie przeszły dwa lata temu i były "zaszczurzone" w sposób widoczny, choć nie powalający. Jednocześnie była to też okazja do obiecanego, ponownego sprawdzenia skuteczności produktu od Soft99 - Iron Terminatora, który w niskich temperaturach wykazał niewielkie braki Koła wyglądały tak: I "panorama" A tak prezentowały się produkty, użyte do porównania: Finalnie, podczas porównania/testu pominąłem produkt od W5 - użyłem go po teście na jednym z kół i potwierdzam to, co już zostało na forum stwierdzone: skuteczność idzie w parze z ceną... Zapomniałem też dorzucić do testu posiadanych: D-Tox'a od SG i Angelwax Revelation A więc do porównania stanęły: Tuga Alu-Teufel (nie przepadam za tym produktem z racji jego silnego smrodu - nie używałem go już długo, dlatego leżał "w czeluściach arsenału", co odbiło się na kształcie jego butelki ), Soft99 Iron Terminator, Shiny Garage Monster Wheel Cleaner, VP Bilberry Wheel Cleaner (nie jest to typowy deironizer, ale - wg mnie - dobrze czyści felgi z zabrudzeń metalicznych, co wykaże test), 4nano Rino Cleaner, ADBL Vampire Liquid (nie posiadam obecnie zwykłego Vampire, który jest zauważalnie silniejszy), K2 Roton i Shiny Garage Iron Off v3 (następcą jest obecnie właśnie nie umieszczony w teście D-Tox - posiadam jeszcze ok. 1,5 litra Iron Off, butelka lekko zmasakrowała się kiedyś, podczas transportu). Do całościowego ogarniania felg, poza chemią, użyłem też kilku akcesoriów: Jednak w teście użyty został tylko pędzel ValetPRO Black Handle Chemical Resistant Brush. Produkty podzieliłem losowo - po dwa na każdą felgę. Założyłem, że aplikacja będzie jednorazowa, po 4 minutach nastąpi wsparcie chemii pędzlem (mytym w wodzie po użyciu z każdym produktem), a po kolejnej minucie nastąpi spłukanie felgi. Później, na mokrą felgę trafi Korrosol w charakterze inspekcji. Na pierwszą felgę trafiła para: Tuga i Soft99: Produkty naniesione: Po ok. 4 minutach: Wypędzelkowane: I po kolejnej +/- minucie: Felga splukana: Inspekcja Korrosolem: Po ok. 2 minutach: Po kolejnej minucie: I po spłukaniu: Wydaje mi się, że Soft99 Iron Terminator był nieco skuteczniejszy od Tugi, - tak pod względem deironizacji, jak i ogólnego "doczyszczania" powierzchni. Tak więc produkt od Soft99, w "cywilizowanych" przedziałach temperatur okazuje się porządnym produktem . No i nie śmierdzi tak, jak Tuga... Jednak stosunek pojemność/cena działa na korzyść Tugi. Na kolejne koło trafił duet: 4nano i ADBL: Po aplikacji (krwawienie początkowe ADBL cieszy oko): Po 4 minutach: ADBL "zszarzał", krwawienie 4nano poprawiło się... Pędzelkowanie: I kolejna minuta minęła: Płuczemy felgę: ADBL widocznie słabiej "doczyścił" powierzchnię... Inspekcja Korrosolem: I po kolejnej minucie: Po spłukaniu: Tutaj od ADBL lepszy okazał się deironizator 4nano (w zniwelowaniu różnicy nie pomógł Korrosol), jednak w przypadku silniejszego Vampire wyniki mogą być podobne. Na trzeciej feldze deironizacją zajęły się: SG Iron Off i K2 Roton: Po aplikacji: Po 4 minutach: Iron Off - pomimo, że leży kilkanaście sekund krócej (K2 trafiła na felgę pierwszy), prezentuje lepsze "krwawienie". Minuta po "pędzelkowaniu": I po spłukaniu: Obydwa produkty optycznie wykazały podobne właściwości czyszczące... Ale czas na inspekcję - minuta po aplikacji Korrosola: I po spłukaniu: Byłem zaskoczony - skuteczność obu produktów podobna... Hmmm... Nie zawsze tani znaczy słaby... Ok - czas na czwartą felgę. Tutaj na powierzchnię trafiła para nie do końca (z pozoru) pasująca do siebie, jednak żaden z nich nie jest nazywany deironizerem - obydwa produkty określane są jako produkty do czyszczenia felg: Shiny Garage Monster Wheel Cleaner i ValetPRO Bilberry Wheel Cleaner: Aplikacja obu środków: Produkt SG "krwawi" wyraźnie. Produkt od VP barwi powierzchnię na kolor brunatny. Po 4 minutach: Po "pędzelkowaniu": Po kolejnej minucie: Produkt SG pokazuje wyraźne zdolności "krwawiące", jak w typowym deironizatorze. Środek od VP barwi, ale na kolor brunatno-śliwkowy. I po spłukaniu: Oba produkty podobnie oczyściły felgę. Czas na inspekcję - aplikacja Korrosola: Minęła minuta: Silnego krwawienia nie ma, a więc oba produkty skutecznie usuwają metaliczne zanieczyszczenia. Po spłukaniu: Zdaję sobie sprawę, że w celu skutecznego usunięcia metalicznych zanieczyszczeń powinno się dokonać jeszcze co najmniej jednej aplikacji każdego z produktów - i tak się stało, gdyż (w celu przyśpieszenia zużycia SG Iron Off) każda felga po teście była potraktowana jeszcze dwukrotnie tym produktem, a na koniec na felgi poszedł nierozcieńczony ADBL Wheel Warrior - felgi stały się akceptowalnie czyste . Użycie produktu od W5 na jednej feldze nie dało zadowalających rezultatów. Co do skuteczności działania produktów, które brały udział w porównaniu - wnioski (jak zwykle) pozostawiam forumowiczom. Generalnie każdy z produktów wykonał swoją pracę w sposób akceptowalny/zadowalający przy pojedynczej aplikacji, jednak każdy musi być dopełniony produktem do typowego czyszczenia felg z zanieczyszczeń innych, niż metaliczne. VP Bilberry czasami zbiera słabe opinie, jako produkt mało skuteczny - subiektywnie uważam, że nie jest wcale tak słabym produktem. Soft99 pokazał, że - jak trochę przypuszczałem ja i inni forumowicze - jego skuteczność zależna jest od temperatury, w jakiej jest mu dane "pracować". Wybór tego "jedynego", lub jednego z "jedynych" produktu zależy już od użytkowników i czysto ekonomicznego wyliczenia cena/ilość/skuteczność. Dziękuję za cierpliwość i uwagę, oraz proszę o wybaczenie niedoskonałości tego porównania
  3. Witam. Przy okazji chwili wolnego czasu podczas wiosennych prac, związanych z ogarnianiem aut po zimie, wykonałem małe porównanie sześciu moich ulubionych dressingów do opon (ulubionych, dlatego pominąłem posiadane jeszcze dressingi od ADBL: Black Water i Tire Dressing - pominięte z racji problemów z butelkami i atomizerami, choć są to niezłe produkty). Do porównania stanęły: Zaino Z-16 Perfect Tire Gloss, Waxaddict Slicks Tyre Dressing, Meguiar's Endurance High Gloss, CarPro Perl, Gyeon Q2 Tire i Fireball Ultimate Tire Coating Red. Produkty podzieliłem w pary - podziału starałem się dokonać świadomie, biorąc pod uwagę ich konsystencję i składnik bazowy. Normalnie do aplikacji dressingu używam dedykowanych aplikatorów, jednak do tego porównania wykorzystałem kawałki gąbki/pianki, jakimi zabezpieczył jedną z przesyłek nasz forumowy partner handlowy. Każdy dressing otrzymał swój "aplikator". Trzy opony, które były powierzchniami do aplikacji dressingów, zostały oczyszczone za pomocą dedykowanego do czyszczenia opon Shiny Garage Pure Black Tire Cleaner - trzykrotna aplikacja i czyszczenie szczotką do opon Mothers Tire Brush. Po oczyszczeniu i wyschnięciu opon, na pierwszą z nich trafiła para: Zaino Z-16 i Waxaddict Slick Tyre. Oba produkty zostały stworzone na bazie wody, oba mają wodnistą konsystencję mleka - Waxaddict pachnie lepiej od Zaino, słodko-owocowo. Oba produkty, dzięki swojej konsystencji, bezproblemowo rozprowadzają się po powierzchni opony i wszystkich jej "wzorkach", choć jednocześnie wydaje się początkowo, że będzie problem z wchłonięciem się tych dressingów - podczas aplikacji "kropelkują". Dressingi nałożone na oponę: Po ok. 10 minutach dressingi wchłonęły się w gumę: Strona Zaino nieco bardziej matowa - taka przyjemna satyna. Strona Waxaddict trochę bardziej połyskliwa, choć nie jest to "oślepiający połysk". Oba dressingi zauważalnie przyciemniają gumę - z racji nieco większego połysku, Waxaddict daje delikatnie mocniejszy efekt przyciemnienia. Na drugą oponę trafiły dressingi: Meguiar's Endurance High Gloss i CarPro Perl. Tutaj wybór był bardziej wymuszony, gdyż CarPro - jako produkt na bazie wody - pasował bardziej do pierwszej pary dressingów, zaś Meg's mógłby trafić na oponę z trzecią parą, z uwagi na swoją żelową konsystencję. Jednocześnie Perl mógłby również trafić na trzecią oponę, gdyż - podobnie, jak Gyeon - posiada w składzie tlenek krzemu. Dressingi nałożone na oponę: Dressing od Meg'sa ma żelową konsystencję i silny kwiatowy zapach, który byłby przyjemniejszy, gdyby... nie był tak silny . Z uwagi na konsystencję, Meg'sem trzeba się napracować, aby rozsądną ilością produktu pokryć całą powierzchnię opony z wszystkimi jej "rowkami i wzorkami". Dressing CarPro ma konsystencję wodnistą - rzadkiej śmietany, przez co proces aplikacji wymaga mniej uwagi i "wysiłku", niż przy Meg'sie. Zapach CarPro zaliczyłbym do neutralnych - niby chemia, ale prawie niewyczuwalna. Podobnie, jak wcześniej - po ok. 10 minutach dressingi wchłonęły się w gumę: Po stronie Meg'sa guma nabrała mocnego połysku - użytkownicy tego dressingu na pewno zgodzą się, że minusem produktu jest jego długa "czepliwość", przez co pył i piasek "lubią się" z oponami pokrytymi tym dressingiem (wyjściem jest przetarcie po kilkunastu minutach opony MF, co delikatnie niweluje połysk gumy i zmniejsza jej "czepliwość"). Z dressingiem CarPro problemy te raczej nie występują, a powierzchnia - nawet bez przetarcia MF - "nie cieszy oka" mocnym połyskiem. Na trzecią oponę trafiła para: Gyeon Q2 Tire i Fireball Ultimate Tire Coating Red. Zestawiłem te dwa produkty z uwagi na ich podobną konsystencję, na brak wody jako składnika bazowego, oraz na częste określanie obu tych produktów jako powłoki do opon. Gyeon - wg producenta - posiada w składzie SiO2. W przypadku produktu Fireball'a nie znalazłem takiej informacji. Oba produkty mają żelową konsystencję, choć gęstość Fireball'a jest większa. Oba posiadają silny owocowy zapach - który jest przyjemniejszy podczas pracy, jest kwestią gustu. Mi chyba bardziej odpowiada zapach Fireball'a. Produkty zaaplikowane: Po ok. 10 minutach i wchłonięciu się dressingów: Dressing Fireball'a to wersja "mniej błyszcząca" (wersja z większym połyskiem jest w kolorze niebieskim). Świeżo po aplikacji guma po obu stronach wygląda podobnie - widoczny, acz nie oślepiający połysk i wyraźne przyciemnienie gumy, z lekko większym połyskiem po stronie Gyeon'a. Z racji swojej konsystencji produkty są bardzo wydajne ale i wymagające przy aplikacji, zwłaszcza na oponach, które posiadają dużą ilość wzorków. W przypadku obu produktów, przetarcie MF opony po kilkunastu/kilkudziesięciu minutach od aplikacji zmniejsza połyskliwość powierzchni. Oba produkty w akceptowalny sposób "lubią się" z pyłem/piaskiem. No i małe porównanie wszystkich produktów na jednej grafice: Wnioski pozostawiam przeglądającym porównanie. Trwałość na pewno leży po stronie Gyeon'a i Fireballa, łatwość i szybkość aplikacji - po stronie Zaino i Waxaddict. Wypośrodkowaniem tych cech jest Perl (nigdy na oponie nie stosowałem go w rozcieńczeniu). No, a dressing Meg'sa - to dobrze znany weteran i legenda, ze wszystkimi swoimi zaletami i wadami (niezła trwałość, nie przez wszystkich lubiane nabłyszczanie powierzchni opony bez późniejszego przetarcia). Ja ostatnio częściej celuję w stronę produktów na bazie wody, gdyż (to moje przekonanie) mniej ingerują w strukturę gumy i mniej "wysuszają" opony (nie posiadając w składzie rozpuszczalników i silikonu) i nie wymagają tak dużej uwagi przy aplikacji i dokładnym pokryciu powierzchni gumy. Dziękuję za cierpliwość i uwagę. Konstruktywna krytyka i ewentualne pytania - mile widziane .
  4. Funky Witch - Hypnotic Icon

    Wczoraj wreszcie mogłem wrzucić wiedźmowy duet na swoje auto Także poleciało standardowe mycie z glinką, ręcznie cleaner Lemon Peeling i na koniec Hipnotic Icon 76 limitowana edycja z wyciągiem z napletka Samuraja Efekt na zdjęciach poniżej. Mega szklistość lakieru, stał się bardzo śliski. Praca z woskiem to czysta przyjemność Bezproblemowo można nałożyć na cały samochód i dopiero potem docierać. Całe auto obleciałem fibrą na której leży wosk także nie ma mowy o zapychaniu się fibry woskiem. Fibra to Blast from Salem czyli 500gsm. Teraz pozostaje testować trwałość. Jak poleży z 2 msc to jako wosk letni nie będę miał mu nic do zarzucenia
  5. Ja wiem że to temat SSW , ale tak zaczynam obserwować na forum że coraz więcej osób idzie na tzw. łatwiznę . Spray Wax najlepsze na wszystko , a gdzie kurna twarde woski i praca cleanerami ? Robimy się leniwi ?
  6. 9H MrFix

    @Adaszek96 W takim razie dziś muszę spłukać jeden element Wieczorem dam aktualizacje Aktualizacja: Spłukałem jedna cześć panelu w celu zobaczenia czy MrFix żyje. Kontrola kropel Filmik z odpychania wody Polozylem go tez na auto zony. Caly czas pod chmurka. Duzo nie jezdzi ale zrobimy test ile polezy Lakier nie jest w stanie idealnym.Tak to siadlo.
  7. Oj @Domel. Zaczynasz igrać z losem. Twoje porównanie pokazuje ,że nikt nie wymyślił ponownie tablicy Mendelejewa. Każdy z tych produktów oparty jest na podobnej bazie i działanie jest identyczne. Przysłowiowe 2% roznicy jest dla nas niezauważalne. Tak jest z wieloma innymi produktami. Często płacimy za opakowanie i marketing zamiast za pomysł chemika. Czesto staram się znaleźć innowacje w drogich produktach czyszczących ale mi się to nie udaje.
  8. Witajcie, chciałbym Wam zaprezentować produkt o którym nie było jeszcze mowy na naszym forum. Produkt który od niedawna jest dostępny na naszym, rodzimym rynku. Solution Finish Black Trim Restorer Produkt mający na celu przywrócenie fabrycznej czerni na zużytych, zdegradowanych tworzywach sztucznych. Przywędrował do nas ze słonecznej Californi, gdzie promienie UV mają bardzo negatywny wpływ na plastiki oraz gumę użyta między innymi w motoryzacji. Dystrybutor na Polskę, opisuje go tak : Produkt przywracający fabryczny stan samochodowym plastikom zewnętrznym. Wyprodukowano w Stanach Zjednoczonych. Opis dość enigmatyczny ale co więcej napisać? Więcej szczegółów znalazłem na zagranicznych forach. Dowiedziałem się tam ,że w składzie nie ma silikonów, wykorzystana jest zaawansowana technologia polimerowa, zawiera naturalne olejki oraz lotne związki organiczne. Dzięki ich zastosowaniu, produkt szybko przechodzi w postać pary lub gazu (szybko odparowuje), posiadają cechę która nie pozwala na ich wypłukanie przez wodę. Postanowiłem sprawdzić czy faktycznie czerń powróci, czy szare i wypłowiałe stanie się czarne. Na początek należy Wam się wyjaśnienie dotyczące dwóch kwestii. Po pierwsze dział a po drugie sposób w jaki Wam pokażę SF. Pomimo działu poświęconego dressingom nie traktujmy produktu jako dressing. Służy on do renowacji, przywracania. Po drugie nie jest to test. W dobie zalewu naszego forum przez pseudo testy, informuję Was, że jest to prezentacja niemająca cech testu. Opis mój ma Wam pokazać możliwości produktu. (do tematu "testowania" wrócę przy najbliższej okazji) Solution Finish postanowiłem użyć podczas prac przy starym Audi S3. Zastosowałem go na elementach które na 100% nigdy nie widziały dressingu czy innych produktów renowacyjnych. Po zdjęciu zderzaka i przeprowadzania detailingu poszczególnych elementów nadwozia, podjąłem decyzje o przywróceniu czerni wszystkim elementom konstrukcyjnym takim jak pas przedni, wszelkim uchwytom i innym elementom z tworzyw. Renowacji poddałem również grill oraz kratki zderzaka. Najpierw umyłem wszystkie elementy znajdujące się pod zderzakiem, zderzak oraz komorę silnika. Wszystko co możliwe zostało umyte. Każdy zakamarek dopieszczony z należytą dokładnością. Następnie osuszyłem wszystkie elementy. Gdy wszystko przygotowałem, użyłem Solution Finish. Produkt jest dość rzadki, zapach lekko chemiczny ale nie drażniący, nieprzeszkadzający. Kolor czarny, wygląda jak rozrzedzona farba ale nie wodnista. Pigment jest bardzo intensywny. Aplikacja jest banalna. Po konsultacji z dystrybutorem wiedziałem jak poprawnie użyć produkt. Wystarczą dwie, trzy krople na gąbkowy aplikator. Rozprowadzamy preparat na jak największej powierzchni. Powinien on leżeć na elemencie ok 3-4 minuty. W tym czasie, produkt ma związać się z tworzywem, wnika też w jego strukturę. Następnie ścieramy nadmiar produktu za pomocą mikrofibry. Ja aplikowałem go za pomocą miękkiej gąbki oraz pędzelka. Na koniec zobaczcie jaki jest efekt po użyciu Solution Finish. Wszystkie elementy na które zaaplikowałem produkt, wyglądają świetnie. Przywróciłem im piękną, czerń. Elementy które mają kilkanaście lat, wyglądają jak fabrycznie nowe. Solution działa zgodnie z zapewnieniami producenta. Są po prostu czarne. Produkt jest bardzo wydajny dzięki czemu butelka wystarczy na dziesiątki jak nie setki aplikacji. Odnośnie trwałości wypowiem się po upływie czasu. Co najważniejsze nie pozostawia on tłustego, mokrego wykończenia. Wszystkie elementy stały sie naturalnie czarne i matowe. SF mile zaskoczył mnie na gumowych wężach silnika oraz przewodach. Zapewne super sprawdzi się na autach klasycznych, ich klamkach i innych elementach z tworzyw. Na pewno sprawdzę to wielokrotnie. Oczywiście poinformuję Was o efektach aplikacji podczas prac przy innych autach. Kolejny w kolejce czeka Fiat 126p na którym Solution Finish zapewne zrobi świetną robotę.
  9. 9H MrFix

    Dziś o 8 rano, po 12h suszenia powłoki w suchym pomieszczeniu (kotłownia) zabrałem się za testowanie powłoki. Tak kropelkuje przy atomizerze mglowym: Tak kropelkuje pod strumieniem lancy: Jedna felga została potraktowana skoncentrowaną chemią do mycia silników: Druga felga została potraktowana APC Excede 1:1: Felgi splukam wodą o godz 20:00
  10. jeżeli używasz wagi domowej to zapewnie taki błąd pomniaru wystąpi. w naszym labie mamy coś takiego : http://www.ostwag.pl/waga-analityczna-ohaus-discovery-analytical-dv314cm-d0-1mg-p-1036.html ze wszystkimi dodatkowymi opcjami i specjalnym stołem z kamieniem: https://www.google.pl/search?q=stół pod wagę analityczną&rlz=1C1AVFC_enPL783PL783&tbm=isch&source=iu&ictx=1&fir=MLTPph0sPhjdJM%3A%2Cx1FEuQRsQFvG3M%2C_&usg=__z4897jTla82PO0nZ1OlsSFHTlT4%3D&sa=X&ved=0ahUKEwiwtKCut5PaAhVNyKQKHRW8B78Q9QEIPTAB#imgrc=MLTPph0sPhjdJM: 4 miejsca po przecinku w gramch. sądzisz że błąd pomiaru duży?
  11. Pamiętam kiedyś ktos pytał czy po samym QD1 dostajemy ładne kropelki Postanowiłem to sprawdzić i na totalnie 'gołą' maskę wleciał sam QD1 Nie jest to SSW z mega kroplami, ale jak na zwykłego QD'eka dla mnie spoko Sami zobaczcie
  12. @kusiu taki news w postaci NOWYCH BUTELEK ! W koooooooncu *Zdjęcie z fb Pozwolę sobie zacytować wpis ADBL: - "Pierwsze Synthetic Spray Waxy już niedługo u Partnerów. Kolejne produkty sukcesywnie będą wychodzić w nowej odsłonie. Sama butelka poza swoją mega wytrzymałością posiada ergonomiczny kształt, pasek widoku, podziałkę i zupełnie nową technologię etykiety ‼. Wkrótce do zestawu dołączy też nowy trigger. W skrócie nasze opakowania dorównają jakością chemii w środku i będą wolne od wcześniejszych wad" - "w przyszłości na pewno wprowadzimy możliwość zakupu pustej butelki." Mi się podoba
  13. 9H MrFix

    Siema, Zabrałem się za test chyba najtańszej powłoki jaką znam Chińczyk dostępny od 8 do 16 euro za 30ml Zapach chemiczny, ciecz. Docieranie bardzo łatwe. Panel testowy to nadkole od VW Lupo. Testuje na nim sobie różne rzeczy, ostatnio był to Blue Lotion Kostos Wax od ArtDeShine. Noi tutaj zaczyna się problem. Widać gdzie było odcięcie taśmy Zdjęcie po umyciu 3 razy ADBL Pro Shampoo. Pora dorzucić ShinyGarage Citrus Oil. Oprysk numer 1 i rozprowadzenie rękawicą. Spłukanie i dalej nic. Zrobiłem jeszcze 2 podejścia. Przy każdym odczekałem 5 min żeby Citrus podziałał. Spłukanie Czy to jakiś żart? Kolejne 4 podejścia i jest tafla. Chociaż wiem że panel jest czysty pryskam Prickbortem i Tuga dla zasady, i przejazd Clay Sponge od ADBL Panel spłukany i umyty teraz czas na IPE i kładziemy. Na pewno lepiej by było odtłuścić czymś lepszym niż IPA ale nie miałem nic pod ręką. Instrukcja Wilgotna i sucha mikrofibra przygotowana. Jakieś słabe mikrofibry wziąłem bo nie chodzi mi tutaj czy powstaną nowe mikroryski czy nie, a czy produkt działa Nakładamy 3 krople i jedziemy. Na bogato góra/dól, lewo/prawo. Widać że coś wiąże. Panel wytarty po 8 minutach i odłożony do pokoju na schnięcie. Testy zrzutu wody wykonam po 1h po 24h i po 48h od nałożenia. Jeszcze dziś dorzucę zdjęcia lub filmik jak to wygląda godzinkę po aplikacji.
  14. Dawno nic nie pisałem , nie aktualizowałem ale chroniczny brak czasu . Początkiem maja będziecie mogli zaopatrzyć się w 5 litrowe baniaczki CTRM'a , ostatnia prosta w tej kwestii . Ale początek maja to także premiera - Reset Shampoo Magic , czyli szampon który pomoże "odetkać" powłokę kwarcową/ceramiczną . Będzie też idealny kiedy będziecie chcieli pozbyć się resztek wosków czy sealantów przed nałożeniem nowej warstwy , pomoże wam też przy korektach . Będzie posiadał znany wam świetny zapach z Frost'a . Nie będzie to szampon stworzony do codziennego mycia a wyspecjalizowana formuła do specyficznych działań . Początkowo dostępny w pojemności 500 ml Nie długo poproszę kilka osób o testy bądźcie czujni .
  15. 9H MrFix

    Podnosimy poprzeczkę - tym razem test dlugodystansowy powłoki Mr Fix na folii 3M Black Satin Matte na Tesli Model X:
  16. Pocenie sie woskow

    Nakładałem kilka Zymol'i i kilka razy na różne lakiery . Moje spostrzeżenia gdzieś są już opisane na forum . Najbardziej wypacał się Concours i Destiny . Titanium też potrafił lekko się spocić Jedynie chyba na Carbonie nie miałem tego zjawiska . Ja wywodzę się chyba jeszcze ze starej szkoły i zawsze naturalne woski wygrzewałem w słońcu dla lepszego wiązania i zawsze je warstwuje ( poza Carbonem choć nie zaszkodziło by mu ) P.s Brakowało mi takiego ciekawego tematu o woskach o których wielu już zapomniało lub nawet nie słyszało . Bo świat nie kończy się na Fusso czy Coli
  17. 9H MrFix

    No moim zdaniem tez bezsensu są takie testy bez urazy dla testujących. Osobiście auta domestosem nie myję, więc nic mi taki test nie daje. Dodatkowo jak ktoś stosuje na feldze dochodzi wysoka temperatura, pylenie z klocków, szybkość obracania się kół. Dużo widziałem testów co katują woski zeby je ściągnąć i są imo mega pancerne, a na lakierze potrafią poleżeć maks dwa miechy.
  18. I dlatego, nie ma to wiele wspólnego z detailingiem, a samo forum robi się o tym jak umyć auto i żeby błyszczało się, najlepiej przez 6-12 misięcy.
  19. Witam W tą sobotę miałem okazję wrzucić na testy całkiem ciekawy produkt ze stajni @K2 Auto jak nowe jakim jest K2 AURON Opis producenta: Skóra to jeden z najbardziej szlachetnych materiałów. Podnosi prestiż i komfort użytkowania. Zestaw do pielęgnacji skór K2 AURON zapewnia skórzanej tapicerce delikatność, naturalny matowy wygląd oraz ochronę przed przecieraniem i pękaniem. Zawartość zestawu K2 Auron: -Pianka do czyszczenia skóry K2 AURON CLEANER K2 AURON CLEANER to delikatny, a zarazem niesamowicie skuteczny środek do czyszczenia skór w formie piany. Dzięki neutralnemu PH nadaje się do regularnego stosowania. Nie narusza warstwy ochronnej skóry. Nie należy używać do skór otwartych (rzadko spotykanych skór chłonących wodę) i szorstkich (welurów, skór anilinowych, nubuków, itp.). -Środek zabezpieczający skórę przed ścieraniem K2 AURON PROTECTANT K2 AURON PROTECTANT zabezpiecza skórę przed przecieraniem, pękaniem, a także przed wchłanianiem potu z dłoni (w przypadku kierownic skórzanych). Pozostawia skórę matową oraz naturalnie lekko szorstką w dotyku. Zapewnia skórze miękkość i elastyczność. -Szczoteczka do czyszczenia K2 AURON BRUSH -Mikrofibra Info takie samo jak u poprzednika Specjalnie wybrałem czarną skórę, bo na jasnej efekt już jest ! Tak wygląda zestaw, który otrzymałem: Jak widać nie jest mało A teraz czas na fotel Pół roku bez grubszej akcji spowodowało że fotel się błyszczał, generalnie posiadał znaczne ślady użytkowania, troszkę sie już lepił, ogólnie fujka Lecim 50/50 I do akcji wchodzi Auron Nooo piana zmienia kolor, szybki rzut oka na fibrę przed I na fibrę po wytarciu Nooo ładnie, brud schodzi i to nie mało jak na taki kawałek, lecimy, obserwujemy i wnioskujemy dalej ! Czas zdjąć taśmę i pokazać dobre 50tki Przyznacie, jak na firmę K2, jeeest efekt Fibra po połówce hmmmm Tak to się ma po skończonej pracy cleanerem Do gry wkracza ochrona No i oczywiście wydajność również trzeba ukazać Podsumowanie: - Produkt AURON dał radę i muszę przyznać że zaskoczył mnie bardzo pozytywnie Sam cleaner pokazał klasę, protectant tylko ją zabezpieczył. Jak widać fotel został domyty i zrobił się bardzo przyjemny dla oka mat. Odtłuszczenie i pozbycie się połysku na wysokim poziomie, więc naprawdę jeśli chodzi o działanie jest baja Myślcie co chcecie ale jeśli cleaner ma neutralne Ph i daje taki efekt to faktycznie ktoś się postarał - Cena troszkę odstrasza i nie da się ukryć że za 99zł mamy zestawik od konkurencji na również wysokim poziomie, lecz jak najbardziej polecam sprawdzenie Aurona, ponieważ sami przyznacie efekt daje uśmiech - Wydajność jest tutaj kluczowym aspektem. Na jeden fotel zeszło tyle produktu ile widać na ostatnim zdjęciu. Proszę wziąć pod uwagę że stosowałem go naprawdę obficie Według mnie wydajność jest na dobrym poziomie Im więcej pracowałem, tym bardziej oszczędnie do tego podchodziłem, sprawdzając na ile mogę sobie pozwolić, żeby nie szorować samą szczotką, więc myślę że dwa autka dałby radę obskoczyć - Uwagę jednak muszę zwrócić na szczotkę. Dla mnie jest po prostu zbyt twarda. Praca nią nie daje mi pewności, że nawet gdy docisnę trochę mocniej to nie uszkodzę skóry. - Ogólnie polecam zestaw AURON z czystym sumieniem. Ceny nie należy się obawiać, ponieważ efekt końcowy jaki otrzymujemy naprawdę jest na wysokim poziomie. Każdy kto dba o swoje skóry wie jak ważny jest odczyn chemii jaką pracujemy. Tutaj Ph mamy neutralne (przynajmniej tak podaje producent) więc tym bardziej jej zastosowanie nie powinno dawać żadnych obaw. Jestem z niego zadowolony i jednocześnie zaskoczony że firma którą można kupić w każdym Tesco zrobiła w końcu produkt godny detailera - Dziękuję @K2 Auto jak nowe za możliwość przetestowania i ocenienia Aurona
  20. 9H MrFix

    No ale co to udowodni? Maskę swojego samochodu też na co dzień myjesz Ludwikiem albo Tenzi Truckiem? Jeśli użycie takich płynów ma to coś wykazać to maskę na 6 części podzielić wziąć liderów rynku plus budżetowe powłoki i całą maskę wtedy szorować ludwikiem, wtedy to będzie miarodajne.. Przy takim teście jak prowadzi @Malwin41 testować trzeba środkami, które się na co dzień używa do pielęgnacji i zobaczyć jak długo trzyma przy standardowym użyciu środków chemicznych..
  21. Jako, ze miałem obawy przed częstym użyciem środka Czysta Skóra o wysokim PH postanowiłem sam etap czyszczenia wykonać środkami KECAV, których efekty można zobaczyć w temacie niżej. Cleaner wyciągnął ze skór mega mat jednak zastanawiałem się co na to bo KECAV nie ma środka do impregnacji. Miałem do wyboru impregnat Colourlock lub krem Tenzi Detailers. Początkowo byłem nastawiony na sprawdzony środek Colourlock jednak postanowiłem najpierw na małym fragmencie przetestować krem @tenzidetailer. Miałem spore obawy czy krem zachowa taki mat skór jaki został po czyszczeniu po testowym fragmencie wykremowane zostały wszystkie skóry w środku. Jeśli tez macie obawy co do efektu to myślę, ze fotki poniżej je rozwieją
  22. Dobra Panowie koniec siania zamętu , każdy następny post nie na temat nagradzam !
  23. Fusso Coat F7 All Colours

    Chętnych nie brakowało, to i bonusowe dwie godzinki na zgłoszenia daliśmy. Mamy nadzieję, że nikt się nie pogniewał Bardzo dziękujemy za tak liczne zgłoszenia Do tej sesji testów wybraliśmy: @Pływak @Grzechu23 @Posejdon @rygryss @Fitte Testerów prosimy o PW z adresem do wysyłki. Dla porządku określmy też publicznie "zasady" - w naszym przekonaniu 14 dni na publikację testu od momentu otrzymania paczki będzie uczciwym terminem, chociaż w tym wypadku liczymy też na jakieś późniejsze aktualizacje testów (o ile wytrzymacie bez smarowania tak długo, jak długo F7 wytrzyma na Waszych autach ) P.S. Wszystkich, którzy nie załapali się na test F7 uspokajamy - szansa będzie jeszcze nie jedna
  24. Najwyżej ktoś dostanie 2x Czysta Szyba o ktoś inny 2 x... "produkt X"!
  25. ADBL AIO

    Pogoda nas nie rozpieszcza. Dziś miałem pierwszy wolny dzień od dawna. Sam na sam z maszynką Planowałem ten test od dawna. Porównanie @ADBL AIO i @ShinyGarage Glaze. Byłem pełen optymizmu do czasu jak nie przeczytałem etykiety obu produktów. Także czy jest sens porównania tych dwóch produktów ? Wydaje mi się, że nie. Dlatego będzie to raczej prezentacja, moje wnioski i przemyślenia Z góry przepraszam za jakość wideo i foto (jestem grubo zawiedziony). Moja kamerka jest w serwisie. Mam nadzieje, że na wiosnę ruszę już z lustrzaną jakością Przystępujemy do zabawy. Maska dostała gruby detoks. Glinkowanie, tarowanie, dekontaminacja, mycie, apc. Mimo tego strona lewa po użyciu cleanera Duragloss 652, dalej wygląda lepiej. Powiem szczerze świetny zawodnik, skoro potrafi tak odświeżyć lakier a efekt jest widoczny dalej po takim chemicznym i mechanicznym detoksie. Szczerze polecam. Prawa strona ma więcej swirli i jest bardziej matowa. Cleaner był nakładany po lewej stronie - ręcznie - tricolorem. Zajęło to około 2 minuty a efekt jest wciąż widoczny. Dla wygody pracy odwróciłem maskę. I strona z lepszą bazą jest teraz z prawej strony. W ten sposób chciałem dać równe szanse każdemu z produktów ( po Francusku to się nazywa "marnęszansę" ) Efekt na "lepszej" powierzchni będę nazywać (c) c jak cleaner Uczciwie powiem, że pracowałem na 4 przejazdy. 4 góra dół i 4 prawo lewo. Dla testów OK - ale w w realu do osiągnięcia zamierzonych efektów to stosunkowo za mało. Taka ilość przejazdów może się ewentualnie jakoś pokryć z aplikacją ręczną - chociaż nikomu tego nie polecam Maszyna to Lare EPL42 Pady to NAT DA Zółte pod AIO i Glaze. Inne pady to inne pasty;) Efekty: Jak na 4 przejazdy uważam że jest ogień ! Zobaczcie dlaczego: Proszę nie sugerować się opisem na taśmie - SG Glaze nie był jeszcze w tedy nałożony. Proszę zwrócić uwagę jakie swirle są na lakierze niedotykanym a jakie po AIO - uważam, że efekt jest świetny. Przecież ten produkt ma 3 funkcje. Lecimy dalej. 4 przejazdy SG Glaze. I tutaj jestem zawiedziony. Spodziewałem się efektu piorunującego wedle etykiety A tu efekt nie powala. Porównanie AIO i SG Glaze I teraz pytanie czy w ogóle można je ze sobą porównywać ? Zajrzyjmy do encyklopedii: Glaze - https://www.detailingwiki.org/correction/what-is-a-glaze/ Tutaj mogę się z tym zgodzić. Powierzchnia po SG Glaze zrobiła się śliska i lekko szklista ale efekt wizualny jest raczej mierny. Ponieważ nie ma słońca nie mogę jeszcze sprawdzić głębi. Definicja AIO - https://www.detailingwiki.org/detailing-miscellaneous/one-aio-products/ Etykiety. ADBL AIO SG Glaze I teraz pytanie do was. Czy to porównanie miało sens ? Wydaje mi się, że nie. To są dwa całkiem inne produkty. AIO zrobił to co producent deklarował. O SG Glaze wiemy bardzo mało, nawet na oficjalnym profilu SG mało informacji na jego temat. SG w 4 przejazdach bardzo minimalnie pokrywa swirle. Lakier jest śliski. Nie zauważyłem podbicia głębi i koloru. Chciałbym, żeby SG poinstruował mnie co zrobiłem źle albo co zrobić i w jakich warunkach, żeby Glaze spełnił oczekiwania wypisane na etykiecie. Moglibyśmy już tu zakończyć nasze dywagacje i porównania. Ale dzień się jeszcze nie skończył walczymy dalej. Idziemy z grubej rury. Na tym fragmencie zrobimy Meg's 101 na padzie z MF 3 Minuty roboty. Pasta pyli. Efekt rewelacyjny. Lustro. Potem Sonax 0406 Zymol HD Cleanse AutoGlym SRP: Po prawej SRP: AutoGlym UDS A teraz coś o wymywaniu. 4 produkty - SG SIS - pachnie rewelacyjnie - robi to co ma robic - ADBL WipeOut - Zmywacz silikonu - IPA Wydaje mi sie bardzo fajnie to widać jak SG SIS - kwadracik z prawej i ADBL WipeOut - kwadracik z lewej - wymywa. Zostają zauważalne prostokąty z cholosami które kończą się na liniach. Testowane na elemencie z Megs'em 101. Polecam szczególnie SG SIS (Scan Inspection Spray) ma świetny zapach A teraz jak wygląda ADBL AIO po wymyciu ? Szczerze to zbytnio różnicy nie widzę Dlatego wedle mojej skromnej opinii ADBL AIO ma dobrą przyszłość Oraz inne elementy: Porównanie wszystkich: Podsumowanie: Dziękuję za cierpliwość. Może nie wszystko na temat ale może komuś się to przyda. Przynajmniej od razu widać jak nie dużym nakładem siły osiągnąć efekty ala Megs 101, SRP,UDS, 0406 czy AIO. Na koniec dodam, że maskę pociągnąłem jeszcze Sonax PF plus SG Glaze. Muszę wypytać SG o ten produkt, bo jestem trochę zawiedziony. Ktoś testował już ? ps. dajcie jakis feedback - bez tego nie ma progresu - każda negatywna konstruktywna opinia mile widziana. Co jest ok a co brakło Pzdr. 18:50 mini EDIT w obronie Glaze'a: Glaze fajnie siedzi na elemencie po dobrym wycięciu czyli w tym wypadku wprost na Meg'sa 101 jako drugi step: EDIT 19:30: Rozmawiałem z Wojtkiem z SG. Moje wnioski wynikają z błędnego zrozumienia tego typu produktu i braku praktyki. Czyli wątpliwości z etykiety się potwierdziły Zadaniem glaze'a(ów) jest podbicie koloru, głębi, połysku i nadanie efektu wet look to taki booster do lakieru. Bardzo dobrym testem będzie porównanie z typowymi glazeami jak Black Hole od Pooroboys czy Glaze od megsa itp, co nie omieszkam sprawdzić. Zostałem doinformowany
  26. Witam, jako, że Fusso Coat 12 to jeden z moich ulubionych wosków ze względu na trwałość to gdy dowiedziałem się, że nowa wersja F7 niewiele ustępuje trwałością puszkowemu Fusso, a dzięki płynnej konsystencji podobno o wiele łatwiej się aplikuje bez wahania zgłosiłem się do testu i dzięki uprzejmości firmy @Soft99 otrzymałem Fusso Coat F7 w nowej wersji dedykowany do wszystkich kolorów. Korzystając z fajnej pogody dziś postanowiłem wykonać test. Pacjent to mój podstawowy środek lokomocji czyli Meganka RS. Pierwsze wrażania: W porównaniu do puszkowego Fusso to niemal identyczny zapach i podobny kolor, jedyna kolosalna różnica to "stan skupienia". Puszkowe Fusso twarde, a F7 bardzooo wodniste. W opakowaniu znajdują się w środku "mieszadła" coś takiego jak w farbie w sprayu aby przed użyciem przy wstrząśnięciu wosk dobrze się wymieszał. Słów kilka o przygotowaniu auta do nakładania wosku: Mycie wstępne > Axel 3000 + SG Citrus Oil i Red Devil Smoła > ValletPRO Tar&Glue Citrus Deiron > Tenzi Krwawa Felga Mycie > Good Stuff Bumblebee Glinkowanie > ADBL clay pad + testowy lubrykant, którego jeszcze nie ma na rynku więc póki co tajemnica Mycie > Good Stuff Bumblebee Suszenie Szybkie odświeżenie One Step. Maszyna DA + Czerwony NAT + Meguiars Ultimate Compound Dokładne wymycie karoserii czystą IPĄ Na tak przygotowany zaczynamy aplikację F7. Soft99 dorzuca do swoich wosków aplikator tak jest w przypadku puszkowego i tak jest w przypadku F7 jednak ja wole użyć tradycyjnego słoneczka: Po porządnym wstrząśnięciu aplikujemy wosk na słoneczko. Wystarczy dosłownie kilka kropel. Wosk bardzo fajnie i szybko aplikuje się na auto dzięki bardzo wodnistej konsystencji łatwo nanieść cienką równomierną warstwę. Wg. producenta czas schnięcia przed docieraniem to 10-15 minut co sprawia, ze przy tak łatwej aplikacji zdążyłem spokojnie zaklipować F7 na połowę RSa za co wielki plus. To lecimy z docieraniem. Wosk dość szybko przysycha i przy dzisiejszej pogodzie nadawał się do polerowania nawet szybciej niż po 10 minutach. Samo docieranie bezproblemowe. Dzięki łatwości w nanoszeniu cienkiej warstwy wosk dociera się szybko i sprawnie oraz UWAGA bez problemu dociera się an czarnych chropowatych plastikach nie zostawiając po dotarciu na nich śladów za co mega wielki plus. Nakładanie poszło mi tak sprawnie, ze postanowiłem zaaplikować dwie warstwy. Po nałożeniu pierwszej i dotarciu wystawiłem auto na 2h na słońce po czym wjechałem do garażu i przystąpiłem do aplikacji kolejnej warstwy. Lakier po pierwszej warstwie dostał takiego poślizgu, ze kolejną warstwę naniosłem za jednym zamacham tzn. naniosłem wosk na całe auto i dopiero zabrałem się za polerowanie. Dotarcie kolejnej warstwy również bezproblemowe. Oczywiście nie było by testu bez porównania i musiałem skonfrontować puszkowe fusso 12 z F7 dlatego na masce poszło 50/50. Twarde fusso również w ilości 2 warstw. Wizualnie na białym nie widać absolutnie żadnej różnicy no ale w końcu to właśnie biały. Bardziej jestem ciekaw porównania hydrofobowości i samej trwałości. Test zrzutu wody wykonam jutro i wrzuce filmik, niech Fusso spokojnie się zwiążą z lakierem. Za jakiś czas tez uaktualnię temat jak z żywotnością obu zawodników. Na koniec trochę fotek po wykonanej robocie.
  27. Cześć, Chciałbym Wam przedstawić moje BMW wyprodukowane w lutym 1997 r. Właścicielem zostałem w czerwcu 2017 r. E36 odkupiłem od forumowego kolegi @KapselK. To jedno ze zdjęć zrobionych tuż po zakupie: Miał to być tylko "daily car" do jeżdżenia wokół komina, jednak zakochałem się w turasie ze wzajemnością i obdarzyłem auto miłością detailera Ostatnim owocem tego uczucia jest kwietniowa korekta lakieru, którą przedstawiłem Wam w dziale Wash&Wax: Zachęcam do lektury i wszelkich opinii Korekta nie ominęła alufelg 16'' Styling 15. "Potraktowałem" je białym padem od Flexipads i pastą Koch Heavy Cut. Wnętrze zostało totalnie wyczyszczone z zanieczyszczeń i starego kleju (krążek Troton). Na koniec została nałożona powłoka Cquartz DLUX, a opony dostały dressing Gyeon Q2 Tire. Jutro wyważonko i koła wskakują na auto Mam w zanadrzu ciekawe projekty, o których będę Was na bieżąco tutaj informował
  28. kup DA 8mm i do twoich potrzeb starczy Ci na cale zycie.
  29. Siemanko Dziś Dzięki uprzejmości @tenzidetailer miałem okazję przetestować nowy produkt jakim jest Quartz Shampoo Opis: " Rewolucyjny szampon myjący, tworzący na lakierze kwarcowo-ceramiczną powłokę. Wyciąga barwę, długotrwale zabezpiecza, nabłyszcza. Superhydrofobowy - utrudnia osadzanie brudu. 1. Spłukać karoserie z grubych zanieczyszczeń (piasek) 2. Zrobić roztwór 3. Czystą gąbką umyć od góry do dołu 4. Spłukać czystą wodą pod ciśnieniem 5. Wytrzeć do sucha miękkim ręcznikiem." Oki, wsio jest możemy przystępować do pracy Zaczynamy od samochodu. Na aucie jest brud oraz kurz, typowe dla używania przez dwa tygodnie. Jak widać nie ma tego mało, lecz też nie jest to typowy kret A teraz sam produkt. Opakowanie standardowe jak na Tenzi przystało Niuchamy iiii... jest chemicznie, jest moc Moja proporcja to 100/5 l wody jak max to max. Oby efekt był również maksymalny Lecimy z koksem ! No i jest fajna piana, ale ale moment... co pokazuję się dalej to nie ogarniam Wow Nie spodziewałem się tego... oczywiście spłuknąłem wszystko jak sie należy i zabrałem się za wycieranie i polerowanie Podsumowanie: - Produkt działa elegancko, myję oraz jak widać od razu pojawia się hydrofobowość - Nie jestem przekonany co do siły domywania, brak piany nadaje mi ciągłej podejrzliwości że coś może nie zostać domyte, ale to może moje świrkowate podejście, jednak nauczyłem się do piany - Auto nabrało połysku i to mi się podoba - Kropelki są i jak widać na załączonych zdjęciach są bardzo ładne - Dawkowanie jest hmmm duże, jak na butelkę 600ml, nie wiem czy 100ml to nie za dużo, zobaczymy jaka będzie cena. - Gąbka również spoczko, wiadomo że większość z nas używa rękawic, ale gąbka daje radę - konsystencja na + ponieważ łatwo i równo się przelewa - zapach chemiczny, nie unosił się podczas prac, ale jak zaciągnąłem się z gwinta to odpycha - ogółem szampon zrobił na mnie dobre wrażenie, wyczuwam ze będzie to produkt aplikowany na szybkie akcje po jakiejś pianie Jak mówiłem wcześniej brak piany mnie troszkę wprowadza w niepewność i jednak przed tym szamponem będę stosował właśnie pianę - czy ja to kupuję? powiem tak. Jeśli cena będzie taka do jakiej przyzwyczaiło nas Tenzi to z pewnością będę go miał na szybkie akcje Moja Becia odżyła i nabrała fajnego wyglądu, a to podoba mi się najbardziej
  30. Powloka na felgi

    8000 km przebiegu, na dniach pękłoby 6 miesięcy na felgach - CarPro Dlux. Jak ja żałuję, że nie znałem i nie miałem tej powłoki kilka lat temu jak kupowałem stalówki do MK1. Dobrze, że siedzi mi teraz na wszystkich aluskach i reflektorach. Felgi wymyte ADBL Wheel Warrior a opony ADBL Tire Cleaner. Na oponki wpadła potem Good Stuff Mamba i kółka poleciały na stojak do kolejnej zimy. Domycie tych felg to była bajeczka Dlux siedzi jak dzik w malinach.
  31. Witam wszystkich jeszcze raz - zabrałem się kolejny raz do testowania Kecav Leather Cleanera. Może na początku odniosę się do tego co pisał kolega @Tomas22 . Po 1. szkoda, że tylko tyle zdjęć i szkoda telefonu Po 2. okienko w opakowaniu dobra sprawa, ale ja sobie poradziłem z latarką Ale okienko zawsze by ułatwiło sprawę. Po 3. fibra faktycznie biała jakoś najlepiej do skóry się nadaje, bo widać ile jeszcze zostało nam syfu na skórze. Teraz moje: Rozmawiając z @kecav doszliśmy do wniosku, żeby spróbować czarną szczoteczkę skrócić o 5mm. Wyszło, że włosie po zabiegu ma około 2cm długości. Powiem tak: na pewno szczotka jest delikatnie sztywniejsza, łatwiej się nią pracuje, włosie się tak nie odkształca jak przy długim włosiu. Dalej podtrzymuję, że do pracy strongiem najlepsza jest szczotka - jasne drewno jasne włosie, a do softa czarna szczota. W teście jest nawet porównanie dwóch szczotek(ten sam czas i siła czyszczenia). Pierwszy pacjent to oczywiście Citroen C4 już tutaj wyżej pokazywany. Od razu powiem: na zdjęciach mogą być różnice w kolorze skóry - raz ciemna raz jasna - przez słoneczko. Ale wszystko będę przy zdjęciach opisywał. Tym razem fotel pasażera - przed zabiegiem: Fajnie podzielony fotel przez konstruktorów Citroena do testów Zaczynamy przygotowanie pola bitwy. Dzisiaj znów niedziela i nie ma jak do sklepu po taśmę cienką pojechać. Musiałem ciąć szeroką na 5cm taśmę Zdjęcie makro szczegółów skóry po obydwu stronach taśmy: Skóra została potraktowana Kecav Leather Cleaner'em POWER wraz z jasną szczotką z jasnym włosiem. A efekt na połowie wygląda tak(wybaczcie, że przeleciałem kilka razy szczotką za taśmę): Inne spojrzenie na efekt: A teraz przybliżenie na strukturę skóry po czyszczeniu: Jak nie trudno się domyśleć - po lewej stronie czyszczona matowa skóra, a po prawej nieczyszczona i świecąca jak buty na niedzielną mszę. Tutaj porównanie już po czyszczeniu całego prostokąta, z innymi nieczyszczonymi powierzchniami. Na każdym z powyższych zdjęć czyszczony prostokąt jest tym prawym górnym. Tutaj porównanie w innym świetle matowego wykończenia: I oczywiście zbliżenie na szczegóły. Na górze czysta - na dole brudna skóra. Zaczynamy oklejanie lewego dużego prostokąta: Najpierw klasycznie: Zawodnik na starcie A tutaj po czyszczeniu jednej części: Zbliżenie na makro detale: I jeszcze z różnej strony fotografie - aby uchwycić jak najlepiej różnicę. Mam nadzieję, że nei pogniewacie się za skręt szyjny Taki duży plac bitwy, że trzeba było coś wykombinować. Tak więc ponowne oklejenie w tym samym miejscu, i jazda z tematem. Zawodnicy: Czyli Kecav Leather Cleaner Strong - porównanie szczotek. Po prawej mój faworyt do Kecav Stronga, a po lewej do Kecav Light - oczywiście czarna szczotka już po strzyżeniu na 2cm. Wynik widać na powyższym zdjęciu ze szczotkami, jak również na tym poniżej. Według mnie, czarna szczotka do dość starego brudu jest zbyt słaba. Przy tym samym czasie czyszczenia - 30s była zbyt słaba. Ciężko to uchwycić, ale w porach skóry widać dużo brudu. Próbowałem to uchwycić na następnym zdjęciu, ale nie wiem czy będziecie to widzieć. Na środku jest pasek zaklejonej przez taśmy skóry. Po lewej czarna szczotka, po prawej jasna. Z prawej strony nawet widać, że skóra ma lepszy kolor. I ostatnie zdjęcia z tej akcji, czyli dwa prostokąty(górny prawy i lewy) wyczyszczone, a lewy dolny brudny: Koniec testów na fotelu pasażera. Jeszcze troszkę 50/50 na stronie kierowcy. Pierwsze zdjęcie: z prawej strony widać mat po czyszczeniu skóry, a po lewej błyszczącą kierownicę po lewej. Następne dwa zdjęcia, to zdjęcia skórzanego podłokietnika po stronie kierowcy(pod lewą ręką): To tyle ze zdjęć z tego samochodu. Jeżeli @kecav lub ktokolwiek inny chciałby jeszcze jakieś zdjęcia, czy przetestować inny aspekt tego produktu - piszcie śmiało. Jak będę w stanie to na pewno to przetestuję. Jeszcze zdjęcia z domowego arsenału, czyli krzesło z ekoskóry. Fotel już zmęczony życiem, nigdy nie czyszczony, troszkę podniszczony, ale musiałem spróbować Dziękuję jeszcze raz za możliwość przetestowania tych kosmetyków. Na pewno wrócę do tego tematu z jeszcze kilkoma skórami Jeżeli ktoś czyta test - proszę napisać, czy coś poprawić w samej fotografii/ opisach, ponieważ to druga relacja i przydałyby się jakieś rady
  32. System sklepu 15 wziął jako już nie zaliczający się do aktywnych już działa z powrotem. Przepraszam za nie niedogodności ale zapomniałem o tym Także KUPON DZIAŁA
  33. Soft99 Fusso Coat F7 All Colours

    pierwsza warstwa zarzucona samochód to klasyczny szczur, nigdy nie widział glinki, teść myje szamponem z bierdronki, chamską gąbką i dba jak na Janusza przystało tak wygląda samochodzik przed czochraniem wskoczyła piana BH z SG citrus umyty szamponem ADBL PRO z dodatkiem APC, wysuszony i wskoczył Vasco opłukany osuszony i do akcji D-Tox, miał co robić opłukany, teraz wskoczył UWC od ExceDe, mizianie patelnia od ADBL jest nie źle ponownie umyty i czas na glinę do Soft99 i poślizg UWC lakier liźnięty finishem umyty, przetarty zmywaczem sylikonowym i IPA czas na wosk zacząłem padem dodanym do wosku, zmieniam zdanie na temat tych padów- tragedia, ale bardzo dobrze rozprowadza F7, pad z klasycznego fusso. Kolejna sprawa dawkowanie z butelki, jak chcesz delikatnie cieknie po butelce, jak dociśniesz wyskakuje za dużo- bardzo irytujące. Aplikacja/rozprowadzenie wosku bajka, bez wysiłku i idzie szybciutko. Docieranie, przy padzie dodanym do wosku ciężko było wyczuć ilość do rozprowadzenia i na maskę poszło grubo- docieranie jak klasyczne fusso... jak przeskoczyłem na normalny pad rozprowadziło sie równiutko i docieranie zdecydowanie łatwiejsze. Maskowanie, zrobiłem fotkę przed położeniem i po... lakier jak widać d.py nie urywa, ale maskowanie też nie przed po Przyciemnienie, przy tym kolorze nie zauważyłem Połysk, jak przystało na fusso Wydajność, jak opanujesz podawanie z butelki, na wysokim poziomie lecimy dotarte MF z FW tak wyszło jutro wskakuje druga porcja tak wyglądała hydrofobowość przed, autko będzie teraz myte tylko przeze mnie na dwa wiadra, szmponem od SG i rękawicą ADBL, przebieg auta na dzień dzisiejszy to 268 tysi i nie robi spektakularnych przebiegów, oczywiście garażowany. postaram się wrzucić po każdym myciu filmik i fotki. pozdrawiam
  34. I ja otrzymałem swoją paczkę kosmetyków od @kecav. Nie spodziewałem się wytypowania do testów, za co szczególnie dziękuję Paczka wysłana i odebrana ekspresowo, wszystko ładnie zapakowane: W środku paczki znajdowało się to: ... wraz z mnóstwem folii bąbelkowej. Było czym strzelać Więcej zdjęć szczotek: Co najważniejsze o szczotkach? Bardzo wygodne podczas pracy, ergonomiczny uchwyt, na drugim zdjęciu widać rowek na palce, przez co szczotka nie wylatuje z rąk, jak to mają w zwyczaju mi wylatywać szczoteczki innych firm. Przejdźmy do włosia: Jest to szczotka numer 4(ostatnia z prawej strony na poprzednich zdjęciach) - baaardzo miękka szczoteczka, naprawdę niesamowicie przyjemna. Generuje ogromne ilości piany, delikatnie gubi włosie, ale tylko na początku. Niestety na moje skóry troszkę zbyt słaba, ale to będzie jeszcze testowane na innych skórach w najbliższym czasie. Na pewno przyda się do delikatnych elementów we wnętrzu przy zabawie z APC. To jest czarna szczotka - chyba taki najlepszy kompromis pomiędzy delikatnością oraz siłą czyszczenia. Jest ona taka średnio miękka. Bardzo fajna jeśli chodzi o czyszczenie, aczkolwiek mogłaby mieć włosie krótsze o kilka milimetrów, przez co byłaby lekko sztywniejsza - i według mnie chyba idealna. Na pewno ta szczotka będzie najlepsza jeśli chodzi o pielęgnację skóry Kecav Light co kilka miesięcy. To jest włosie szczoteczki, która na powyższych zdjęciach wspólnych została umieszczona jako druga od lewej - jasne włosie oraz ciemna rączka. Według mnie - troszkę za twarda. Jakoś nie miałem serca użyć jej na skórze - tylko raz przetestowałem i dźwięk pracy był troszkę nie do zniesienia - aż ta skóra do mnie krzyczała "miziaj mnie a nie szkrobiesz" - wtedy ją odłożyłem Jasna szczotka i jasne włosie - porównywalna ze szczotką czarną, aczkolwiek delikatnie twardsza - przez co używałem jej najczęściej. Jest chyba najlepsza do pierwszego czyszczenia skóry, przez to że bardzo dobrze czyści skórę, a nadal nie jest zbyt mocna. Według mnie powinna być używana głównie z Kecav Power. Świetna szczotka. Skoro już jesteśmy przy zdjęciach makro detali to: Zrobiłem jeszcze takie. Widać, jak @kecav morderca wyciska ostatnie soki z tych szczotek podczas produkcji. Kolego, nie domyłeś jego łez do końca - na szczęscie wszystko widać jak na dłoni. A tak an poważnie - napis sprawdzałem czy się ściera - jest wytrzymały. Lubię takie wypalane napisy na drewnie za co duży plus O butelkach nic złego powiedzieć nie można - są wysokie, ale za to "szczupłe" przez co można je wygodnie trzymać w ręce podczas pracy. Etykiety są czytelne z daleka, proste. Pianownica działa jak powinna - spienia produkt bardzo dobrze. Może jak jesteśmy przy temacie piany to: Zdjęcie przed testem - pragnę zauważyć, że test ten powtórzę jeszcze jutro, bo dzisiaj zacząłem go robić przed czyszczeniem. Produkt Power Kecav oraz Colourlock Soft zostały wstrząśnięte przed psiknięciem, a Kecav Light był psikany pierwszy i o tym nie pomyślałem. Dlatego test jutro zostanie powtórzony. Jak widać na tym zdjęciu już na początku pod kecav Light była wodnista plama. Później psiknąłem dla siebie obok podczas pracy i nie było już takiego efektu. Tutaj piana po 20minutach od pryśnięcia. Najlepiej sprawuje się Kecav Power - cały czas piana jest identyczna - nic się nie zmienia. Colourlock Soft oraz Kecav Light delikatnie się upłynniły, ale to aż 20 minut. Jutro test powtórzę w warunkach "laboratoryjnych". Na dworze były te plamki osłonięte przed wiatrem i słońcem, a temperatura wynosiła około 20stopni. Przystępujemy do testu głównego : fotel kierowcy oraz podłokietnik w Citroenie C4. Skóry chyba nie były czyszczone od nowości, aczkolwiek myślałem że są w dobrym stanie - myliłem się Zestaw: Plus oczywiście sterta mikrofibr. Podłokietnik przed: Na każdym kawałku robiłem dokładnie tyle samo czasu - ze stoperem w ręku - 30sekund i nie wiecej nie mniej. Myślę, że taki czas pozwala stwierdzić siłę domywania. Colourlock Soft używany był z dedykowaną szczotką colourlocka. Kecav Power ze szczotką jasną z jasnym włosiem, zaś Kecav Light ze szczotką ciemno brązową z czarnym włosiem. Muszę was przeprosić za tą gów**aną taśmę, ale nie mogłem znaleźć cieńszej i musiałem tą przeciąć na pół Nie wpływało to na wyniki testu - na szczęście. Skóra na podłokietniku po pierwszym zawodniku - czyli Kecav Power z lewej skrajnej strony. Widać, że siła domywania konkretna. Tutaj już podłokietnik na gotowo, od lewej: Kecav Power, Kecav Light, Colourlock Soft. Powiem tak, Kecav Power i Light - nie mam nic do zarzucenia. Niestety colourlock miał problem w jednym miejscu z czarną plamką, ale po drugim przejeździe się to udało usunąć. Wszystkie produkty tak samo wydajne, czarna szczotka Kecav najlepiej oddaje pianę podczas pracy, ponieważ nawet 1-2 psiknięcia na szczotkę, potrafiły fajnie i równomiernie oddawać pianę na cały podłokietnik(Lightem leciałem później cały podłokietnik na równo). Trochę więcej zdjęć: Kecav Power Kecav Light: Colourlock Soft: Od góry - colourlock soft, Kecav light,Kecav Power. Ta nadszarpana skóra na górze samej już była - proszę na to nie patrzeć. Tutaj już podłokietnik na gotowo po czyszczeniu całości Kecav Light: Zdjęcie porównawcze przed i po czyszczeniu. Na pewno ciekawe wykończenie matowe po samym czyszczeniu, w końcu te skóry będą jakoś wyglądać. Czas na następne pole bitwy, teraz przenosimy się na fotel kierowcy: Jak widać - zawodnicy już ustawieni na starcie: Przed: Po: Jutro test będzie przeprowadzony w garażu, bo tutaj światło miało wpływ na ukazanie różnic w czyszczeniu. Zapewniam was, że zarówno lewa jak i prawa strona jest doczyszczona idealnie. Nie trzeba było mocniejszego środka(później próbowałem Power'em ale to nci nie dało). Wydaje się po zdjęciach, że lewa strona jest jaśniejsza, ale niestety prawa strona była schowana za słupkiem, a lewa była odsłonięta na światło zewnętrzne tylne(lekko zachodzące słońce). Zoom lewej strony(Colourlock Soft): Zoom obydwu: .. i na koniec zoom strony prawej - Kecav Light: Tutaj już po przeczyszczeniu całego prostokąta Kecav'em Light. Porównanie matowej czyszczonej skóry, ze świecącą skórą, która czekała na swoją kolej: Zbliżenie skóry przed czyszczeniem: Przybliżenie po czyszczeniu Kecav Light: I jeszcze kilka 50/50 - tutaj na lewym boczku siedzenia kierowcy: Jeszcze zdjęcie po czyszczeniu jednego prostokąta - lewy dolny oraz prawy został wyczyszczony, lewy górny przed czyszczeniem - porównanie matu: I na dzisiaj to tyle ze zdjęć. Jako podsumowanie powiem, że środek na pewno działa tak, jak ma działać. Spełnia swoją funkcję. Jak mówiłem - na pewno do Kecav Light używać będę szczotki z czarnym włosiem, zaś do Kecav Power - jasnej szczotki z jasnym włosiem - myślę, że to idealne połączenie. Jeżeli miałbym wybrać jedną uniwersalną, to raczej wybrałbym tą jasną z jasnym włosiem. Jest delikatnie twardsza od czarnej, ale wydaje się, że włosie pozostanie takie na jeszcze wiele użyć, bo czarna się delikatnie poddaje po czyszczeniu( niektóre włókna nie wracają na swoje miejsce). Środek bardzo wydajny, piana stabilna, szczotki bardzo wygodne w użyciu, zapach nie jest spejcalnie przyjemny, ale przy otwartych oknach w samochodzie prawie niewyczuwalny. Można śmiało z nim pracować bez większych kłopotów. Niestety jeszcze nie wiem jaka będzie cena tego produktu, żeby odnieść się do stosunku cena/jakość. W najbliższym czasie dodam testy na innych kolorach skór - czarnym oraz niebieskim(boczki), jak również na tych samych skórach, tylko fotelu pasażera ale już w garażu przy sztucznym oświetleniu, aby wyniki były jak najbardziej wiarygodne. Dajcie znać jak wam się podobał taki test, gdyż robiłem coś podobnego pierwszy raz i przydałyby się jakieś konstruktywne rady. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za udostępnienie zestawu do testów.
  35. Coś się święci Bystre oko wyłapie. Niestety zdjęcia robione telefonem.
  36. Cześć! Otrzymałem wczoraj paczkę od @tenzidetailer. Dzięki za wysyłkę produktów do testów! Zapakowane elegancko, wszystko dotarło do mnie w całości. W środku Czysta Szyba (której test będzie w tym temacie) i ich nowość - szampon hydrofobowy (którego moja recenzja wkrótce trafi na forum) oraz... ...taka błękitna gąbeczka. W dotyku nawet miła i miękka, ale no nie będę tym mył samochodu. Na pewno do innych zastosowań okołodetailingowych się nada Co o samym produkcie mówi producent na swojej stronie? Niewiele: Antypary raczej nie będę mógł sprawdzić, ale co do reszty to się przekonamy (chociaż nie wiem czego się spodziewać po "clear vision") Opakowanie produktu całkiem fajne, ergonomiczne, plastik twardy i nie ma żadnych odkształceń ani go nie zasysa. Dla mnie szczegóły, ale sporo osób zwraca na to uwagę. Atomizer ma siateczkę spieniającą. Jak widać na drugim zdjęciu chyba trochę pociekł w paczce ale nawet tego nie zauważyłem przy rozpakowywaniu więc jest ok Zapach z butelki nieco sztucznawy, zalatujący mi trochę płynami do prania. Nie jest jednak na pewno uciążliwy. No i wyczuwam alkohol. No to zabieramy się do dzieła Niżej kilka zdjęć pola bitwy: Na zdjęciach tego zbyt dobrze nie widać, szczególnie na tych z tylną szybą, ale samochód jest mocno zakurzony. Dodatkowo szyba przednia miała na sobie trochę owadów, a boczna z ostatniego zdjęcia jest pokryta pięknym, tłustym mazem. No to myjemy! Na lewą stronę tylnej szyby wleciało specjalnie dużo produktu rozpylonego z siateczką spieniającą. Docieram. Zero smug, w 20-kilku stopniach przy docieraniu odparowuje niemal natychmiast. Trochę brudu zebrało Pseudo 50/50 - najlepiej widać różnicę na dole. Wszelkie zabrudzenia po lewej stronie jakie zostały były od środka. Kolejna "pięćdziesiątka." Tutaj nieco słabo widać. No i prawa strona przed myciem. Na prawą stronę za to dużo mniej produktu - jedno "psiknięcie" bez kratki spieniającej. W takim cieple jak dzisiaj, zaczyna odparowywać niemal natychmiast więc od razu zabrałem się do wytarcia... ...i jest czyściutko. Wcześniej umyłem jeszcze od środka. Test miał być dużo dokładniejszy i dłuższy, ale niestety przy aplikacji produktu na prawą stronę tylnej szyby złamał mi się trigger od atomizera. Także uważajcie na to przy używaniu. Na tym test musiałem zakończyć jak na razie. Szkoda, bo było pole do popisu na przedniej szybie z owadami i z tłustym nalotem na szybie bocznej. Podsumowując: Płyn całkiem fajny. Szybko odparowuje, dobrze zbiera brud i tak jak producent obiecywał zapewnia bezsmugowe mycie. Za 9,60 zł (wg strony producenta na dzień 10.04.2018) mamy 600 ml płynu do szyb (czyli o 100 ml więcej niż standardowe 0,5l) który śmiało może stawać w szranki z innymi, często droższymi produktami. Zapach przy aplikacji nieco alkoholowy, ale nieuciążliwy i praktycznie momentalnie przestaje być wyczuwalny. Co do docierania, nawet przy nałożeniu dużej ilości wystarczy kilka ruchów fibrą i cały brud jest zebrany, co jest miłym zaskoczeniem bo wiele płynów potrafi się mazać niemiłosiernie przy zakurzonych szybach. Szyby są dobrze doczyszczone i nabierają blasku. Na minus no niestety ten nieszczęsny atomizer. Dla mnie to sprawa tak naprawdę poboczna bo co to za problem kupić butelkę z triggerem za kilka zł? I tak w sumie wyjdzie taniej niż sporo innych produktów dedykowanych do czyszczenia szyb. Podsumowując? Za tę cenę - szczerze polecam, bo sprawdza się bardzo dobrze Pozdro! p.s to mój pierwszy test, więc jeśli coś zrobiłem źle, dajcie znać. poprawię.
  37. 9H MrFix

    Dziś przygotowałem felgę aluminiową (papiery do gradacji 2000, następnie DA + Autosol + miękki pad), potem IPA 1:1, obecnie felga schnie po myciu - jutro próba powłoki: EDIT 11.04: Po podschnięciu powłoka zaczyna się lekko mienić: Po przetarciu mikrofibrą: Koła odstawione do wyschnięcia; jutro przed wyjściem do pracy potraktuje je deironizerem/degreaserem/APC i zostawię do powrotu - zdam relację.
  38. Cześć Na wstępie informacja - jest sporo zdjęć więc popcorn można sobie przygotować Jak pewnie wiecie nie dawno kupiłem następce Mondeo , obawiałem się czy dobrze robię jadąc po Cheviego ale już w drodze powrotnej wiedziałem że to jest to ! Brakowało mi takiego auta ... auta z duszą , charakterystycznego i innego niż każde . Ta relacja jak i cały samochód to taki mój powrót do korzeni . Wróciłem do białego nadwozia - przez wielu uznawane za nie detailingowe i ni jakie ( jeżeli tak uważasz to zostań tu do końca , myślę że zmienisz zdanie ) . Jak wiadomo stara miłość nie rdzewieje i ... i tak na aucie zawitał słoiczek - Zymola , ale o tym później . W kilku miejscach jeszcze pojawi się ten temat Trochę o stanie auta ( pomijam techniczny bo nie to nas tu interesuje ) - wnętrze , brudne i śmierdzące . Poprzedni właściciel po prostu nie był estetą a auta używał do różnych celów - zewnątrz , przedni zderzak połamany , maska wiele odprysków w wielu miejscach dziwie auto malowane ( auto pochodzi z Japonii a tam naprawdę dziwne mają podejście do wielu rzeczy ) . Dziwnie bo auto nie miało żadnych przygód , nie ma rudej ale wielu miejscach auto ma odcięcia jednak na żadnym elemencie grubość lakieru nie przekracza 220 mikronów . Całość prac zajęła nam ( mi oraz .... Żonie , tak pomagała mi przy wnętrzu i serdecznemu przyjacielowi który pomógł mi zreanimować zderzak ) ponad 100 h , po przekroczeniu 100 przestałem notować , prace były prowadzone etapami . Wystarczy już chyba opisów bo każdy czeka na fotki . Tak auto wyglądało jak przyjechaliśmy do domu W pierwszej kolejności poszło wnętrze - skóry były bardzo brudne , twarde i szorstkie . Zdjęcia w wielu miejscach tego nie oddają ale naprawdę wyglądały źle . Na szczęście po wyczyszczeniu i zaimpregnowaniu skóry są w stanie idealnym Do ich regeneracji używaliśmy wielu rzeczy - Colourlock strong , Leather Ottimo strong , mydło Avel'a , szare mydło i coś eksperymentalnego Kolejnym etapem było ekstrakcja całej podłogi na której leży .... dywan jak w domu - taki Hamerykański "Karpet" - If U Know what I mean , oraz bonetowanie pod sufitki i boczków W dywanie było sporo asfaltu , żwiru , piasku i innych usrojstw . Oczywiście pierwsze było odkurzanie z tornador'em , zajęło mi dobre 2 h . Przy tych zabawach pomagał nam Pre Spray od ADBL i proszek od "kerszera" oraz Detailer's Magic APC Magic , nie oceniona też okazała się twarda szczotka od Mothers'a - oj jak ona mi uratowała 4 litery Pre spray po 15-20 minutach porządnie wyszczotkowany więc można przechodzić do dalszych działań Pierwsze opróżnienie Jureczka - bagażnik - kierowca oraz pasażer przód Impregnuje skóry i kończymy ciężki dzień - 2 osoby po 8 h Dzień kolejny zaczynam od prania reszty wnętrza To zostało u Jurka w drugim dniu Można śmiało przechodzić do kolejnych kroków . Tu będzie sporo zdjęć , komentarz myślę że mogę sobie podarować . Do tego celu używaliśmy Detailer's Magic APC Magic , multum MF , pędzelków , szczotek , wacików i detailing stick'ów Żeby nie być goło słownym jest i pomocnik O czyste szyby od wewnątrz zadbał Glass Magic Zbliżając się do końca po drugim dniu prac - 2 osoby po 10 h , przyszedł czas na dressingi i woski na drewno . Standard u Mnie - Zymol Detail - Koch NMPC a plastixy NL Wszystkie wnęki dostały solidna dawkę Spray Wax Magic (w tedy jeszcze przed premierą ) Wnętrze zajęło nam po około 20h na głowę , ale było warto . Kolejnym etapem była naprawa uszkodzonego zderzaka Z wyżej wymienionym przyjacielem wiele rzeczy już samodzielnie malowaliśmy ale głównie były to felgi . Z naprawą zderzaka jeszcze nie mieliśmy doczynienia . Jednak że ambitne z nas chłopaki myślę że sobie poradziliśmy . Totalna amatorka i laicka robota ale efekt wyszedł bardzo dobry i oczekiwany Tak to wyglądało Zderzak miał wiele ubytków które w pierwszej kolejności uzupełniliśmy i wstępnie zgrzaliśmy elementy Następnie rozszlifowaliśmy pęknięcia o większe rysy , kolejnym krokiem było nawiercenie dziur oraz wzmocnienie pęknięć przynitowanymi blaszkami , wiem że nie jest to może profi ale jak coś jest głupie ale działa to nie jest głupie Dzień kolejny to maty z włókna + żywica Od strony zewnętrznej ubytki uzupełnione zostały szpachlą z włóknem Finalne szpachlowanie resztek ubytków Czas na podkład + malowanie , stwierdziliśmy że odetniemy się przy załamaniu w obawie o to że kolor będzie odbiegał od reszty nadwozia , jak się później okazało nie potrzebnie , mogliśmy smiało malować całość Dzięki , że dotarliście już tak daleko . Obiecuję że będzie coraz ciekawiej . Ponieważ miałem rozebrany cały przód nie mogłem sobie odmówić żeby lekko tam nie liznąć co nieco . Pod maską nie muszę mieć wersalu , ale lubię jak nie jest to stół Durczoka . Po prostu jak dolewam płyn do sprysków czy sprawdzam płyny nie chcę sie ubrudzić . Z drugiej strony nie dorosłem jeszcze do pełnego detailingu komory z pianą itp . Czyli wesja soft Pracowałem juz samemu z APC Magic , Iron Magic i szczotkami , pędzelkami oraz MF Następny dzień i następne elementy układanki . Żona robiła zaprawki , a ja zabrałem się za nadkola oraz koła . A w tkz między czasie próbowałem uratować chrom na grillu z niestety marnym efektem Zdjęć z prac nad kołami nie ma - przyczyna prosta - brak czasu i ochoty na ściąganie rękawiczek itp . Do ich odszczurzenia użyłem VP Blue Gel - DM Iron Magic Miłym zajęciem był powrót do korzeni - wypolerowałem Sobie felgi , nie była to praca taka jak kiedyś drobiazgowa z użyciem papierów ściernych jedynie mechaniczne odświeżenie , musi na chwilę obecną to wystarczyć . Nad kola potraktowałem jakąś pianą która była w PA - co dokładnie nie mam pojęcia oraz Prictbord i DM IM Przyszedł dzień długo wyczekiwany - korekta . W Tarnowie od kilku dni temperatury wynosiły w okolicy 35-40 stopni . Więc pobudka przed 6 , śniadanko a o 6.20 już gotowy do działania , byle by jak najwięcej podgonić przed upałem Zapas i blacha ląduje w garażu Lakier był tak matowy że nie dało się tego domyć Noooo to jedziem z tym koksem , piana to kolejna testowa wersja DM Foam Magic ś-m-i-e-t-a-n-a I koleżanka z którą spędziłem tego dnia sporo czasu Piana po około 15 minutach zrobiła swoje czeka na spłukanie Teraz czas na kolejny throwback - 1 wiadro a we wiadrze płyn do naczyń w ilości 250 ml na 10 l wody ( burżuj hehe ) oraz rękawica z frędzlami Mycie zajęło mi dobre 30 minut , dach MASAKRA - syf kiła i mogiła . Po spłukaniu mikstury do mycia osuszyłem całe auto + wydmuchałem każdy zakamarek Prickt - czas na ciebie ! Następny do tablicy został wywołany Iron Magic , aplikowany na mokry lakier . W trakcie działania rozprowadziłem Irona po całym aucie gąbką z obawy przed przyschnięciem bo temperatura o godzinie 8 zaczynała dochodzić do 25 stopni Szkoda że nie wyszło mi zdjęcie dachu , bo ciężko uwierzyć na słowo ale był czerwony . Kolejna piana i APC + pędzel Piana zmyta APC też czas na glinkowanie , wiele pracy nie miała ale jednak - glinka to VP yellow Całość glinkowałem na wodzie + kilka kropel płynu do naczyń , jednak dach robiłem na Iron Magic , szyby również Uwaga ! Kolejna piana i mycie na pianie rękawicą Megsa z MF Teraz coś czego nie powinniście robić młodzi adepci Detailingu , nigdy ! ja sobie tego nie mogę wybaczyć - Korekta na zewnątrz . A stało się tak ponieważ mój garaż ma 204 cm a Chevy 211 cm . Zdjęć z tego powodu też nie ma wielu , jednak można zobaczyć jak naprawdę wyglądał lakier na tym aucie . Cięcie dachu zrobiłem Menzerną 500 + twardy pad honeycomb reszta paneli koch k8 + pady flexi , finish to pad Nat'a + anty holo od Kocha . Podczas korekty temperatura dobiła do 41 stopni na moim przy garażowym termometrze . Korekta o tyle ciężka że lakier mega twardzioch do wiele oklejania naklejek dekoracyjnych na całym aucie doprowadzała mnie do szału z oklejaniem Baldachim był zbawienny ! Finish ukończony I długo wyczekiwany przeze Mnie moment , powrót do słoiczków HDC + Zymol Titanium - 2 warstwy w odstępach około 3-4 h , oczywiście aplikowany ręcznie Godzina 20.30 druga warstwa się wypaca a ja kończę detale . I o godzinie 23.30 kończę ten ciężki dzień , żeby po pracy zacząć dzień kolejny . Tym razem przed założeniem na auto postanowiłem śmieszny wynalazek jakim jest dojazdowe koło lekko odnowić . Nie wiem gdzie mi wcięło zdjęcia z pomalowanym już kołem , ale nadrobię kilka zdjęć niżej . Na oponkę wjechał stary dobry Mainz A za zabezpieczenie robi 4 Nano Rim Protect Zewnętrzne , nie lakierowane plastiki dostały nie śmiertelnego Koch'a Tak finalnie wyszło koło dojazdowe Jego obudowa i firmowy dekiel dostały coś z czeluści mego arsenału Kilka finalnych pstryknięć pod domem A ponoć na białym się nie da Z racji że pogoda mocno dopisała postanowiłem pstryknąć kilka lepszych fotek Jeżeli tu dotarłeś , bardzo dziękuje za wytrwałość , mam nadzieję że się podobało i że przekazałem też jakąś wiedzę . Wiem że kilka rzeczy nie jest do końca zgodne ze sztuką jaką tu można znaleźć , ale czasami trzeba odejść od zasad Auto wymaga jeszcze kilka zabiegów , jak chodźby nawet ładne ustawienie wydechu czy zajęcie się obiciem na dachu nad szybą czołową i wstawienie nowej uszczelki nad nią . Ale wszystko w swoim czasie . Jeżeli się podobało kliknijcie lajka pod postem , zmotywuje mnie to jeszcze bardziej i przynajmniej będę wiedział że ktoś to czyta .
  39. Przed weekendem mała dawka humoru i K2 Roton w roli głównej
  40. Tenzi Detailer Quartz Shampoo

    @Grzechu23 Autko czyste, od zeszłego listopada nie widziało innego wosku niż ten na bezdotykowych teraz nie było myte w sumie 2 tygodnie, woda po opryskaniu totalna tafla @Pkubalak Tutaj się z Tobą nie zgodzę. Auto wyglądało średnio. Dodajmy że jest to szampon tylko i wyłącznie. Słuchaj, normalnie myjesz auto szamponem. Masz pianę, przeważnie oblatujesz 2/3 auta i dopiero spłukujesz. Tutaj obleciałem pół dachu, wchodzę na szyby a na dachu krople Obleciałem pół auta, wszędzie gdzie myłem krople. Obleciałem całe auto, w między czasie płukałem myte elementy i co widzę ? Krople. Z resztą masz zdjęcia, nie używałem żadnych LSP SSW QD QW bo kurde produkt dostało z 40 użytkowników i miałbym wyjść na jelenia fałszując efekty? Względem producenta nie mam obowiązku zadowalania, jak to ująłeś w swojej wypowiedzi. Doceniam ich życzliwość i ogromnie szanuję za to że pozwalają mi na takowe testy, tym bardziej rozdając pełnowymiarowy produkt. Zobacz że dział testy opiera się głównie na testowaniu czy produkt działa. Nie widzę nigdzie w temacie słowa " porównanie do detailingowych produktów XYZ " Swoją fotorelacją staram się ukazać, a bardziej sprawdzić czy faktycznie produkt działa. No i kurde wiesz co ? Działa Jasne, nie jest to produkt typowo detailingowy, przecież nie jest to jeden z miliona kroków detailera. Ja również nie zamierzam go stosować, gdy będę miał całe wolne popołudnie, ponieważ wolę sprawdzone produkty i zabawę. Ale na zimę, czy też na szybką akcję na dwa wiadra ? Jest jak znalazł W moim aucie poprawił się look oraz wystąpiła hydrofobowość i to mi wystarcza, stąd też moja pozytywna rekomendacja
  41. @menior Ten filmik może rozjaśni Ci o co chodzi
  42. Jedyny prezent jaki dostałem na zajączka zrobił mi @kecav i jak na prezent to jest grubo Jak zobaczyłem ten temat to pomyślałem WoW to się nazywa zestaw testowy, a jakie było moje zdziwienie gdy dostałem wiadomość prywatną z propozycją przetestowania zestawu. Ani chwili się nie zastanawiałem i dziś rano odebrałem taka przesyłkę O zawartości zestawu nie będę się rozpisywał bo koledzy wyżej już wszystko na ten temat napisali. Wspomnę jedynie o szczoteczkach, które w zestawie testowym są aż 4. Po pierwszym macaniu mogę napisać: Pierwsza od lewej: Dość sztywne i rzadkie włosie po pierwszej próbie została odrzucona. Trochę bardziej miękka niż ta colourlock ale dla mnie to nadal nie to. Druga od lewej: Mega miękkie i gęste włosie. Moim zdaniem nie nadaje się do czyszczenia skór, jest zbyt delikatna. Coś jak pędzelek detailerski, jednak może się sprawdzić do czyszczenia delikatnych tworzyw na deskach rozdzielczych w nowych autach, która są wrażliwe na wszelakie zadrapania. Trzecia od prawej: Już po macaniu wiedziałem, ze to coś dla mnie. Gęste włosie o średniej twardości. Podczas czyszczenia długu utrzymuje piane na powierzchni skóry i idealnie wygarnia brud ze wszystkich zakamarków. Po pierwszej próbie dalsze testy wykonywałem właśnie ta szczoteczką i dla mnie jest idealna do skóry w aucie. Czwarta z lewej. Gęste włosie dosyć miękkie coś miedzy drugą, a trzecią szczotką jednak do skór moim zdaniem delikatnie za miękka. Po prostu może to dziwnie zabrzmi ale podczas pracy tą wyżej czujesz, że wygarnia brud z zakamarków ta jest jednak ciut za miękka jednak nie wiem czy nie będzie się za to sprawowała lepiej do czyszczenia deski rozdzielczej co mam zamiar niedługo przetestować. Po wybraniu szczoteczki i mocniejszej wersji cleanera skorzystałem z idealnej pogody i zabrałem się za fotele w moim RSie. Skóry wydawały mi się "czyste" bo przed zima były wyczyszczone i zabezpieczone zestawem soft od colourlock i kilka razy środkiem Tenzi do bieżącej pielęgnacji skóry wiec jakiś mega efektów się nie spodziewałem. Tak wyglądała przed: Oklejanie do 50/50 I działamy: Pierwsze co rzuca się w oczy te mega piana, pierwsze psiknięcie zrobiłem na kostce koło auta i po kilkunastu minutach na kostce nadal był kleks z piany. Wybrana przezemnie szczoteczką i mocnym cleanerem pracuje się bardzo fajnie. Oto efekt 50/50 skóra "czysta" i po wyczyszczeniu cleanerem KECAV Zdjęcie celowo zrobioną pod katem aby pokazać jaki mega mat wyciągnął ze skóry ten cleaner. Skóra, która wydawać by się mogło, ze jest "czysta" po wyszczotkowaniu wygląda po prostu jak nowa, efekt przerósł moje oczekiwania bo wydawało mi się, ze skóra jest już po prostu wyślizgana dlatego się delikatnie błyszczy, a okazało się, ze to brud. Tutaj cały fotel: Po fotelu przyszła kolej na kierownice: Strona lewa "czysta" strona prawa po użyciu Cleanera KECAV "czysta" Po czyszczeniu: Efekt taki sam jak na fotelu wyciągnięty mega mat. Kierownica wygląda jak nówka. Efekt po użyciu tak mi się spodobał, ze lecę czyścic całe wnętrze bo został mi fotel pasażera i cała tylna kanapa Podziękowania dla @kecav za maga fajny prezent
  43. Ostatnio odszczurzałem Opel Zafirę Ojca który służy jako samochód budowlany Roboty dużo ale zrobiłem kilka fot . APC Gorilla o zapachu Zielonej Herbacie świetnie działa 1:10 i siła czyszczenia na wysokim poziomie. Jest sporo piany podczas pędzelkowania ( Lubię jak się APC pieni ) . Podsumowując świetne APC w bardzo dobrej cenie o mega przyjemnym zapachu @Good Stuff dobra robota Butelka litrowa już skończona
  44. Panowie, mam wrażenie, że ta dyskusja idzie w złą stronę. Kolega @Pływak widzi różnicę w stosowaniu dedykowanych środków, ale nie widzi sensu płacenia dodatkowo za tą różnicę i mnożenia arsenału. Inni chcą/lubią/widzą taki sens. Moim zdaniem nie warto się o to kłócić, bo to nie jest kwestia argumentów - a przekonań
  45. @Pływak stosując degreaser do wnętrza, niezależnie w jakim steżeniu prosisz się o problem. W przypadku kiedy produkt tego typu pozostaje na plastikach i w jakiś sposób dostanie się np do dróg pokarmowych (przykład dziecko w aucie które dotyka wszystkiego i wkłada rączki do buzi) grozi to poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi. Zalecamy używanie takich produktów z głową. @DaV wrzuć kawałki gumy do różnych roztworów: tire cleanera/ów, apc, degreaserów. Wcześniej najlepiej zważ obie próbki. Po kilku dniach porównaj wagę wszystkich. Będziesz co prawda potrzebował wagi dość dokłądnej (najlepiej laboratoryjnej) ale wyniki mogą Ci sporo powiedzieć.
  46. Otóż: Wg producenta Bilt-Hamber dokładnie taka, jak w przypadku użycia myjki ciśnieniowej - 4% (czyli dla pianownicy ręcznej np. 40ml środka na 960ml wody). Oczywiście w przypadku użycia myjki ciśnieniowej należy przeliczyć stężenie bazując na wydajności zestawu pianownica-myjka (w tym celu należy napełnić wodą pojemnik pianownicy, włączyć myjkę doprowadzając do całkowitego opróżnienia pojemnika pianownicy (do wiadra np.), zmierzyć objętość zużytego płynu, pomnożyć go przez 0,04 i otrzymujemy odpowiednią ilość środka - na przykład: mając pojemnik pianownicy o pojemności 1L opróżniamy go używając 11L wody (czyli w sumie 12L roztworu "docelowego" - "piany"), mnożymy te 12L (12 000ml) przez 0,04 i otrzymujemy 480ml piany aktywnej w pojemniku pianownicy, natomiast pozostałe 520ml to woda). Wg doświadczeń użytkowników, na pokrycie całego samochodu przy użyciu pianownicy (takiej dołączanej do myjki) wystarczy poniżej 300ml roztworu (czyli - zakładając dane z powyższego przykładu dostajemy: 0,3 (0,300ml - zakładana ilość roztworu na jedno mycie) x 480ml (ilość AutoFoam w litrze roztworu) = 144ml środka na jedno mycie, co odpowiada cenie około 2.85PLN na jedno mycie (z wykorzystaniem zestawu pianownica-myjka) i zużyciu 300ml roztworu w pojemniku pianownicy - przy cenie 99PLN za 5L piany BH Autofoam. Oczywiście przy użyciu pianownicy ręcznej koszt może być inny, ale chyba każdy wie, ile gotowego roztworu zużywa. Koszt może nieco różnić się także w zależności od wydajności zestawu pianownica-myjka - w powyższym przykładzie przyjąłem zaokrąglone założenie (na podstawie danych z detailingworld) 12L docelowego roztworu z 1L roztworu z pojemnika pianownicy. Dla zainteresowanych podaję link: http://www.detailingworld.co.uk/forum/showthread.php?t=400542 Jako, że moje pytanie o inną pianę aktywną zostało perfidnie "zagrzebane", więc ponawiam: Czy ktoś coś wie na temat Chemical Guys HoneyDew Snow Foam
  47. @ADBL Szkoda czasu i nie potrzebnych nerwów na Was, jeśli nie macie czasu odpisać na wiadomość prywatną po prostu o tym napiszcie "nie mam teraz czasu" Prowadziłeś ze mną rozmowę, pytałem o konkretne butelki czy możecie wysłać i napisałeś czy rozmawiamy o obecnych butelkach napisałem że tak i temat się urwał od wtorku zostawiłem 3 wiadomości na które nie raczyłeś odpisać NIC. Jeśli naprawdę sądzicie że temat uszkodzonych opakowań was nie dotyczy to pogratulować, jeśli na pytanie do was czy chemia często agresywna może leżeć w odkształconych butelkach lub co lepsze butelkach do których dochodzi z reakcją chemii i rozszczelnieniem opakowania publicznie wypisujesz że wasza chemia nie jest agresywna tylko działająca, proponuję się w niej wykąpać, myć ręce lub dać w glebę, jak by tego było mało przyznałeś się również publicznie że owszem chemia rozszczelniała opakowania i pod butelką i na półce których stały był szlam ale było to jakieś 12 miesięcy temu. Chcesz napisać że jesteś pewny i przekonany że już się tak nie dzieje i nie ma żadnego waszego produktu już w sklepach czy to internetowych czy stacjonarnych i wszystko jest ok? To już was bawić nie powinno. Kupując tego rodzaju chemie jest ona zabezpieczona korkiem często by dziecko nie odkręcało, sprzedajecie od lat swoje produkty które są w trafnych opakowaniach, czasem mam wrażenie że nie czytasz @ADBL chyba etykiety i składu na swoich produktach, więc proponuję przeczytać i zadać sobie pytanie czy te roztwory mogą leżeć w opakowaniach które są trafne a żeby Ci to ułatwić to nawet woda ma być szczelnie zamknięta. Wiele osób chyba nie zdaję sobie sprawy z zagrożenie, wycieku płynu i konsumpcji zwierząt, dzieci tylko widzą że ktoś naskakuję na firmę. Reasumując, cenie wasze produkty ale podejścia do opakowań i przede wszystkim do BEZPIECZEŃSTWA nie potrafię sobie wyjaśnić a klient niech nie myśli że ma związane ręce i jak najbardziej tego typu produkty może reklamować a jeśli bezpośredni dystrybutor będzie stawiał się "okoniem" dowodów jest wystarczająco by zajęły się tym właściwe osoby. Bez jaj, to nie jarmark @ADBL a po was spływa jak po kaczce i to wy będziecie rozdawać karty który produkt ma dostać nową butelkę jak byście robili nam "ŁASKĘ".
  48. 9H MrFix

    Położyłem tą "powłokę" w listopadzie na swoje auto z czystej ciekawości, zero przygotowania lakieru itp. Wytrzymała do dzisiaj, jednak da się zauważyć mocne osłabienie w działaniu i długo już nie poleży.
  49. Siema Siema Przyszła na mnie pora, abym podzielił się z Wami swoimi testami i spostrzeżeniami na temat produktów od @kecav Na samym początku pragnę podziękować Jackowi za tak obfitą paczkę, oraz wytłumaczyć się z powodu braku testu na aucie, ponieważ zanim się ogarnąłem po świętach, to auto testowe było potrzebne do pracy i będzie pod ręką dopiero za tydzień Nie do końca rozumiem kolegę @KapselK , który dodał ten temat pokazując produkty i pisząc coś na zasadzie " ej ja mam już, wstawcie tu testy " Rozumiem że ja też mogę pokazywać co mam w swoim arsenale i pisać do kolegów z forum aby testowali i wrzucali pod mój post? Troszkę nie zrozumiałem zagrania, ale no cóż Piszę to bez jakich kolwiek spin, więc też chciałbym uniknąć po publikacji moich testów jakiejś zbędnej kłótni, po prostu inni również są zobowiązani względem Jacka zrobić testy i tak troszkę Twój post wzbudził na mnie spory pośpiech, stąd też nie mam np. Auta aby zrobić to jak sie należy. Lecz spokojnie będę aktualizować A teraz zaczynamy z testem. Info od Jacka: " 1. LC Light - środek do bieżącej pielęgnacji o pH 5,3, czyli dość mocno zbliżonym do pH wyprawionej skóry. 2. LC Power - jak nazwa wskazuje, środek dużo mocniejszy w czyszczeniu o pH 8,9 Oba środki mają możliwe dużą 'wytrzymałość/sztywność" piany, po to aby zminimalizować ewentualne przemaczanie skóry. Poza środkami do czyszcenia, pozwoliłem sobie dołączyć szczoteczki. Szczoteczki są strikte testowe, i jeszcze nie ma decyzji które z nich będą zastosowane. Wybrałem 4 rózne, różniące się pochodzeniem jak i miekkością włosa. Tutaj liczę odczucia i skuteczność pracy. Generalnie wybieram szczoteczki stosunkowo miękkie, jako wg. mnie lepiej czyszczące i bezpieczniejsze dla skóry. Jedna ze szczoteczek wymaga innego opisu. Myślę, że się domyślasz która. Chodzi o tą najmiększą, która w zasadzie nie ma przeznaczenia do czyszczenia skóry, gdyż ten materiał mocno chłonie wodę, chociaż bardzo zwiększa ilość piany. Powstała ona niejako przy okazji podczas testów przeróżnego włosia i okazuje się, że to taki 'przyjemny miziak', który świetnie sprawuje się np. do odkurzenia/przetarcia kokpitu. Szczoteczka jest do pracy na sucho." Oki doki garść info mamy, lecimy z koksem Tak wygląda mój zestaw. Fibre zjadł mi pies Więc Sorry, że jej tu nie ma Szczotka twarda: Szczotka średnia: Szczotka miękka: Szczotka Super Miękka: A tak wyglądają długości ich włosia : A teraz krótka prezentacja produktów czyszczących Lght : Power: A teraz teścik piany Light : Power: Po minucie : Po trzech: Po dwunastu : Oki jakieś tam pierwsze wrażenia już mam, ale czas działać Przedmiot pracy: Brudne świecące oparcie, od 4 lat nigdy nie prane no i niestety są tego efekty. Skóra popękała, generalnie słabo. Ruszamy twardziocha + Light: Średnia + Light : Miękka + Light: Super Miękka + Light (wiem Jacek nie zalecił, ale skoro dołączył to trzeba było spróbować ) : Tak wygląda praca Super Miękka i sama szczotka po pracy Mogłem sobie darować Fragment oparcia po samym light wygląda następująco: Myślę że elegansior uchwyciła się 50 tka Drugą stronę analogicznie obleciałem Powerem, lecz darowałem Wam fotki, bo już wyszło ponad 50 Tak sie ma gotowe oparcie A tak wygląda na tle drugiego, niczym nie ruszanego Jak dla mnie baja, ale lecim dalej Oblatywałem resztę szczotką Średnią + Power Czo ta piana robi to jest kosmos A tyle zostało mi Powera po obleceniu praktycznie 1/5 kanapy Podsumowanie: - Środki do skóry KECAV dają radę Ba ! jak dla mnie wypadają bardzo dobrze ! Co prawda nie znam ich ceny wyjściowej, lecz jeśli będzie oscylować w granicach rozsądku i konkurencji to śmiało kupuję Wielki + za testowe opakowania w takich pojemnościach, cieszą naprawdę cieszą - Zapach nie jest drażniący. Właściwie to jest mało odczuwalny. Power pachnie cytrusowo lekko, Light neutralnie, może ciutkę chemicznie. - Konsystencja wodnista to też fajny +, gdyby pianowniczka padła, nie należy się martwić że po przelaniu produktu trochę zostanie na ściankach bocznych, bo jestem pewny że wyleci wszystko. - Pianownica daje gęstą i długą pianę, co widać na zdjęciach. Kurde przyznam się że nie spotkałem się z tak długo utrzymującą się konsystencją - Same środki nie miały mocnego rywala. Nacisk siły praktycznie zerowy. Czas wypracowania Powerem prawię połowę szybszy, ale to z racji jego Ph zapewne. - Świetne jest to, że dzięki tak mocnej pianie, praktycznie zminimalizowane zostało wchłanianie produktu przez tworzywo, więc trzeba będzie się postarać żeby przemoczyć siedzisko, czy też dowolny element na którym pracujemy. - Praca jest zależna od rodzaju szczotek jakich użyjemy, tak więc: # Twarda - Praca nią jest naprawdę fajna, lecz nie jest to mój faworyt. Ze względu na swoją twardość nada się np. do prania tapicerki, czy też twardszej skóry. Chcąc nie chcąc pryska trochę pianą, co jest drażniące, tym bardziej, że kupując środek z tak długo utrzymującą się pianą chcemy uniknąć rozproszenia produktu Na plus należy dodać, że nie wypadł mi ani jeden włos no i faktycznie przyda mi się jeszcze nie raz Nie odkształca sie wcale co też jest miłym aspektem. # Średnia - To mój faworyt ! Ze względu na włosie jakie zostało użyte nie muszę się martwić, że po dociśnięciu do skóry zostanie zniekształcenie, czy też wypadnie mi nadmierna ilość włosia i za miesiąc będzie łysa. Piana podczas pracy nie chlapie jak w przypadku Twardej i muszę przyznać, że choć włosie chłonie jej troszkę więcej, to mogę jej to wybaczyć ze względu na kulturkę z jaką pracuje. # Miękka - Stawiam ją na miejscu 2 wraz z Twardą. To ten rodzaj szczotki która wchłania troszkę więcej piany w siebie, jest delikatna dla materiału, troszkę dłużej trzeba nią popracować, odkształca się pod naciskiem, ale! Jest bezpieczna dla skóry i jeśli ktoś uszkodzi nią choć 1cm2 materiału to chyba dociskał ją z całej siły. Praca wymaga więcej czasu niż w przypadku Średniej, lecz gdybym miał pracować na starszym aucie, z delikatną skórą czy też perforowaną dość mocno zajechaną, wybrałbym właśnie Miękką # Super Miękka - Hmmm chyba rozdupcyłem sobie szczotkę mocno pije pianę fakt, z drugiej strony zadziałała niczym gąbka do mycia ciała, stworzyła jeszcze więcej piany niż jej podałem Nie jestem zwolennikiem przecierania, ponieważ to takie trochę "zakurzanie" niż odkurzanie Ale jeśli ktoś lubi takowe szmery bajery i chce być delikate, to ta szczotka też jest dobrą opcją. Choć odkształca się i wypadają z niej włosie jak z mojego kajtka wiosną to jako Myziak na szyje haha bądź zakurzacz też spełni swoje zadanie. Choć jak dla mnie jest to zbędny sprzęt w arsenale detailera. - Środki jak i szczotki pozostawiam Wam do oceny. Moim skromnym zdaniem fajnie byłoby, gdyby klient mógł sam wybrać podczas zamówienia jaką szczotkę chce dostać. Dlatego że naprawdę wszystkie z wyżej wymienionych są super. Serio. Twardą będę używać od dziś do Prania tapicery Excede, bądź styranych szczurów. Średnią do skóry standardowej. Miękkiej do np. Perforowanej - Przepraszam jeszcze raz, że nie pokazuje efektów na skórach samochodowych, lecz ładnie wytłumaczyłem się na początku no i oczywiście uzupełnię niedługo temat w kolejne zdjęcia Od siebie polecam Nowy konkurent do K2 czy coloroulock się szykuje
  50. Drodzy Forumowicze No wyszło moje lenistwo - wszystkie Wasze zgłoszenia odczytałem w swoim programie pocztowym, gdzie dostaję każde powiadomienie i odpuściłem sobie klikanie.... Ale zaraz to nadrobię Tak czy inaczej czekamy jeszcze na etykiety, żebyście dostali produkt w jak najbardziej docelowej formie, więc wiem tylko tyle, że jeszcze dziś tej wysyłki nie zrobimy. Tak czy inaczej, będziecie pierwszymi użytkownikami, którzy wezmą go do ręki zanim pojawi się na półkach
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00

Sponsor serwisu

Pogotowie Zamkowe Gdynia

Obsługa graficzna

Magda Stępień

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.