Skocz do zawartości

Firmy zainteresowane reklamą na forum Kosmetyka Aut zapraszamy do zapoznania się z tematem w poniższym linku.

Partnerzy forum - zasady współpracy.

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą oceną od 18.07.2017 uwzględniając wszystkie działy

  1. Zgodnie z obietnicą, w "długi weekend" popracowałem i wykonałem m.in. drugi test/porównanie posiadanych QD. Nie będzie to "odkrycie Ameryki", a raczej dublet poprzedniego testu/porównania, uzupełniony o kilka produktów. Test podzieliłem na dwie części. W pierwszej części dokonałem testu-porównania QD, które nie posiadają (przynajmniej wg opisu producenta) w składzie żadnych dodatków krzemu, ceramiki itp. W drugiej części dokonałem porównania QD, które takie dodatki posiadają. Podłożem pierwszej części testu był prawy, przedni błotnik "terenówki" Mitsubishi Pajero Pinini - a więc edycji sygnowanej logo biura projektowego Carrozzeria Pininfarina. Błotnik pokryty oryginalnym lakierem czarny metalik, w średnim stanie (rysy proste i ryski koliste) - auto być może trafi do mnie na korektę; na razie miałem ocenić, co należałoby zrobić. Skorzystałem z okazji i w ten sposób auto stało się podłożem trzech testów-porównań. Przed przystąpieniem do testu błotnik został dokładnie umyty, poddany procesowi dekontaminacji (chemiczna i glinkowanie), a na koniec finalnie przygotowane do testu cleanerem Duragloss #652, aplikowanym i wypracowywanym ręcznie za pomocą gąbkowego aplikatora z MF (a właściwie czterech takich aplikatorów). Po każdej aplikacji poszczególnego QD, lakier był ponownie oczyszczany tym cleanerem - po zakończeniu testu mogę śmiało powiedzieć, że błotnik stanowiący podłoże testu był najczystszym błotnikiem w kraju, a może nawet w Europie. Test-porównanie zamierzałem przeprowadzić w garażu, jednak (tak, jak się obawiałem) remont garażu nie skończył się - przede wszystkim elektryka jest "w powijakach" i brak jest oświetlenia. Dlatego zmuszony byłem ponownie wszystkie działania przeprowadzić na świeżym powietrzu. Pogoda jednak była znośna - temp. otoczenia oscylowała wokół 21-22 stopni C, był cień, było słońce, nie było opadów deszczu... Każdy QD był aplikowany w identyczny sposób: osobna, czysta MF o losowej gramaturze 500-700 GSM; dwa strzały na MF, dwa na lakier, rozprowadzenie po lakierze, odczekanie 5 sekund i polerowanie suchą częścią MF. Tym razem nie sprawdzałem usuwania waterspot-ów - sposób przeprowadzenia testu-porównania spowodowałby, że przy każdym produkcie oczekiwanie na powstanie plam po wyschniętej wodzie wydłużyłby czas całego testu-porównania do dni, a nie godzin. Podobnie, jak podczas pierwszego testu, nie sprawdzałem trwałości - z uwagi na sposób przeprowadzania testu, było to niemożliwe. Każdy produkt, po aplikacji, sprawdzałem również pod kątem "kropelkowania"/odprowadzania wody - była to czysta "deszczówka". Ocena połysku/szklistości jak zwykle w skali 0-6. Dokumentacja foto wykonana cyfrową lustrzanką Sony Alpha ze standardowym obiektywem - zdjęcia nie poddane żadnej obróbce, poza zmniejszeniem rozmiaru do wymaganego na forum. Ok - koniec wprowadzenia, przechodzimy do meritum. Błotnik podzieliłem taśmą na dwie części - lewa przez cały test była częścią "dziewiczą" (wolną od QD), prawa zaś stanowiła podłoże dla poszczególnych QD. Jako pierwszy na lakierze znalazł się QD Detailers Magic Quick Magic - w tym miejscu dziękuję DM za nadesłanie tego produktu. Sam produkt to nieco gęstsza od wody (takie gęstsze mleko) ciecz w kolorze żółtym, o zapachu nie nachalnych migdałów z dodatkiem jeszcze czegoś... W trakcie aplikacji zapach jest delikatnie wyczuwalny. Sama aplikacja całkowicie bezproblemowa (w słońcu i w cieniu) - brak smużenia i "plamienia", brak początkowej "tępości" na lakierze, polerowanie "proste i przyjemne", produkt szybko odparowuje. Finalnie produkt dodaje delikatnego, lekko ciepłego połysku i nadaje lakierowi całkiem niezłej śliskości. Nie stwierdziłem, aby DMQM przyciemniał w widoczny sposób lakier - w każdym bądź razie brak było wyraźnego, widocznego odcięcia tonalnego między częścią pokrytą QD, a częścią "dziewiczą". Połysk/szklistość: 4/4+ Kropelkowanie: Następnie na lakierze znalazł się Britemax Spray & Shine W butelce płyn o konsystencji jasno-seledynowego, rozwodnionego mleka, o chemicznym zapachu kwiatowo-owocowym. Podczas aplikacji zapach lekko wyczuwalny. Aplikacja bezproblemowa (w słońcu i w cieniu) - brak smużenia, "plamienia", polerowanie "bez naciskowe". Finalnie produkt dodaje delikatnego, lekko ciepłego połysku (produkt ma w składzie wosk), nadaje lakierowi wyczuwalnej śliskości, nie przyciemnia lakieru. Połysk/szklistość: 3+/4- Kropelkowanie: Kolejnym produktem był rodzimy QD1 od ADBL - jeszcze raz dziękuję ADBL za przesłany produkt. W butelce znajduje się płyn o konsystencji mleka i różowej barwie; zapach słodki - chemiczny, owocowo-kwiatowy. Podczas aplikacji zapach delikatnie, choć wyraźnie wyczuwalny. Aplikacja bezproblemowa (w słońcu i w cieniu) - brak smużenia, "plamienia" i mazania się, chociaż produkt zauważalnie na czarnym lakierze przyciemnia jego powłokę. Finalnie QD1 dodaje wyraźnej szklistości lakierowi - nie jest to ciepły połysk, a bardziej efekt zbliżony do pokrycia lakieru warstwą szkła. Sliskość na wysokim poziomie. Połysk/szklistość: 5+ Kropelkowanie: Następnie na lakier trafił QD Bouncer's Done & Dusted. W butelce płyn o konsystencji mleka, w kolorze seledynowym/zielonkawym, o owocowo-cukierkowym zapachu wyczuwalnym wyraźnie podczas aplikacji. Aplikacja bezproblemowa (w słońcu i w cieniu), chociaż przy polerowaniu wymaga odrobinę więcej wysiłku, niż dotychczas opisane QD. Delikatnie przyciemnia lakier - o ok. 0,5-1 ton. Finalnie produkt dodaje fajnego połysku lakierowi - jest to połysk będący połączeniem szklistości syntetyka i ciepła naturala (bardzo dobre wyśrodkowanie tych dwóch, niby odmiennych, walorów optycznych). Sliskość na bardzo dobrym poziomie. Połysk/szklistość: 5+ Kropelkowanie: Kolejnym produktem w teście-porównaniu był Optimum Instant Detailer & Gloss Enhancer. W butelce płyn o konsystencji wody, w białym kolorze, o zapachu gumy balonowej, wyczuwalnym podczas aplikacji. Aplikacja wzorowa - bezproblemowa (w słońcu i w cieniu), polerowanie całkowicie bezproblemowe. Produkt nie odparowuje bardzo szybko - moim zdaniem czas odparowywania jest idealnie wyważony. Finalnie produkt dodaje lekkiego i bardziej ciepłego połysku - wydaje mi się, że efekt ma być nastawiony bardziej na uwydatnienie efektu znajdującego się na lakierze właściwego zabezpieczenia, niż na tworzenie własnego efektu QD. Detailer nie przyciemnia lakieru, nadaje mu wyczuwalnej śliskości. Połysk/szklistość: 4. Kropelkowanie: Następnym produktem był Chemical Guys Speed Wipe. W butelce płyn o konsystencji wody, o różowym kolorze i zapachu słodko-chemicznym, podczas pracy praktycznie niewyczuwalnym (a jeśli już, to bardzo słabo). Aplikacja bardzo łatwa (w słońcu i w cieniu), polerowanie całkowicie bezproblemowe. Produkt absolutnie nie przyciemnia lakieru, nie dodaje też specjalnie szklistości/połysku. To typowy QD z naciskiem na "quick", mający na celu przede wszystkim oczyścić/odświeżyć lakier/leżący na nim wosk i dodać niewiele od siebie, poza śliskością, która jest wyczuwalna. Połysk/szklistość: 2+/3-. Kropelkowanie: Kolejnym produktem na lakierze był Blackfire Midnight Instant Sun Detailer. W butelce znajduje się wodnisty płyn o kremowym kolorze i chemicznym, słodkim owocowym zapachu, który jest wyraźnie wyczuwalny podczas aplikacji. Aplikacja bezproblemowa w cieniu - w słońcu trzeba odrobinkę bardziej uważać przy polerowaniu, gdyż na czarnym lakierze widać - po odparowaniu produktu - nie dopolerowane miejsca. Produkt nadaje lakierowi odczuwalnej śliskości i bardzo nieznacznie przyciemnia lakier (wychwyciłem to dopiero na czarnym lakierze - na szarym metaliku było to niezauważalne) - jest to jednak przyciemnienie o max pół tonu. QD dodaje zauważalnie połysku/szklistości - jednak dopiero w połączeniu z pełnym setem BF ten QD naprawdę pokazuje, co potrafi. Jako samodzielny produkt, "nie powala na kolana" - po prostu bardzo dobry QD na polimerach. Połysk/szklistość: 5+/6- Kropelkowanie: Następnie na lakier trafił ValetPro Citrus Bling. W butelce znajduje się płyn o konsystencji nieco gęstszej od wody, praktycznie bezbarwny, o chemicznym zapachu, niewyczuwalnym podczas aplikacji. Aplikacja bezproblemowa (w cieniu i w słońcu), polerowanie również bezproblemowe. Z plusów to tyle - QD poprawia trochę śliskość lakieru, połysk po produkcie jest tylko nieznacznie lepszy (jest to ciepły połysk), całkowity brak przyciemnienia. Przypuszczam, że uniwersalność produktu wymusiła ograniczenie efektów optycznych po jego zastosowaniu. Jeżeli ktoś chce wozić w samochodzie - zamiast QD, płynu do mycia szyb i lubrykantu - jeden produkt, ten QD będzie niezłym rozwiązaniem. Połysk/szklistość: 2+/3- Kropelkowanie: Kolejnym produktem był Dodo Juice RedMist. W butelce znajduje się płyn o konsystencji wody koloru czerwono-różowego, o zapachu owocowo-spirytusowym (owocowy rozpuszczalnik...?), bardzo delikatnie wyczuwalnym podczas aplikacji (bardziej wyczuwalna nuta owocowa, niż spirytusowa). Aplikacja bezproblemowa (w słońcu i w cieniu), polerowanie również nie stwarza większych problemów, chociaż całkowicie lightowe podejście do tematu nie jest wskazane. W pierwszej chwili lakier wydaje się tępy pod MF, jednak zaraz się to zmienia i lakier staje się śliski. Szklistość/plastykowy połysk jest mocno zauważalny, lakier wydaje się być "wyostrzony", przyciemnienia lakieru właściwie brak. Moim zdaniem jest to bardziej spray sealant (podobnego typu, jak V7), niż typowy QD. Połysk/szklistość: 5+. Kropelkowanie: Następnie na lakier trafił Finish Kare 425 QD. W zastępczej butelce (duża butelka jest nieporęczna) znajduje się różowy płyn o konsystencji rzadkiego mleka i owocowo-chemicznym, lekko mdłym zapachu, podczas pracy na szczęście słabo wyczuwalnym. Aplikacja i polerowanie bezproblemowe (w słońcu i w cieniu). To kolejny "typowy QD", który ma bardziej podbić/wzmocnić efekt leżącego na lakierze wosku/selalantu, niż nadawać mu własnych cech optycznych. Poprawia śliskość lakieru, zupełnie go nie przyciemnia. Typowy produkt "na trasę" z jedną MF, aby - po umyciu zabezpieczonego auta - poprawić delikatnie jego wygląd i nie napracować się przy tym. Swietnie sprawdza się też jako składnik miksu z BSD - praktycznie niweluje "tępość" lakieru typową dla samego BSD, jednocześnie nie zmieniając hydrofobowości i trwałości BSD. Połysk/szklistość: 3+/4- Kropelkowanie: Następnym QD na lakierze był Infinity Wax Rapid Detailer. W zastępczej butelce (kanciaste, oryginalne opakowanie jest zdecydowanie nieporęczne) znajduje się wodnista, praktycznie bezbarwna i mętna ciecz o słodkim owocowo-kwiatowym zapachu. Podczas aplikacji wyraźnie wyczuwalny jest zapach owocowych landrynek. Podczas aplikacji i polerowania (w słońcu i w cieniu) produkt nie stwarza praktycznie żadnych problemów - pomimo tego, że delikatnie przyciemnia lakier o 0,5-1 ton. Nadaje lakierowi wyraźnej śliskości i bardzo wyraźnego, szklano-plastykowego połysku. Jak już napisałem wcześniej (w innych postach na forum), trafił do mnie produkt, w którym pływały nie wymieszalne "gluty" - dlatego nie wiem, czy posiadany produkt jest w pełni wartościowy. Połysk/szklistość: 5+ Kropelkowanie: Kolejnym produktem na lakierze był Angelwax QED. W zastępczej butelce (oryginalna duża butla jest nieporęczna) znajduje się wodnisty płyn o konsystencji i kolorze wody z wapnem, o zapachu chemicznym (może leciutko słodkim), praktycznie niewyczuwalnym podczas pracy. Produkt bardzo przyjazny w aplikacji (w słońcu i w cieniu), podobnie podczas polerowania. Nadaje śliskości lakierowi, oraz zadowalającego połysku. Nie przyciemnia lakieru. Ogólnie bardzo "porządny" QD, należący do grupy produktów, które dodają od siebie rozsądny efekt optyczny. Połysk/szklistość: 4+ Kropelkowanie: Następnie na lakier trafił QD Prima Slick. W butelce znajduje się wodnisty płyn o żółtawej barwie i chemicznym, słodkim zapachu, przypominający zapach płynu do prania. Podczas aplikacji zapach ten jest praktycznie niewyczuwalny. Aplikacja produktu i jego polerowanie są całkowicie bezproblemowe (w słońcu i w cieniu). Produkt nadaje wyraźnej śliskości lakierowi, wyraźnie też dodaje połysku - nie jest to typowo plastykowy połysk, ma w sobie odrobinę ciepłej głębi. Brak jest zauważalnego przyciemnienia lakieru. Przyjemny, choć niedoceniony QD. Połysk/szklistość: 4+/5- Kropelkowanie: Kolejnym produktem na lakierze był QD Menzerna Endless Shine. W butelce znajduje się płyn o barwie i konsystencji gęstego mleka, o zapachu typowo chemicznym, delikatnie i nie denerwująco wyczuwalnym podczas aplikacji. Aplikacja (w słońcu i w cieniu) raczej bezproblemowa -raczej, gdyż na początkowym etapie polerowana, lakier staje się wyraźnie "tępy" pod MF, która dosłownie "staje" w miejscu. Zaraz jednak lakier nabiera dużej śliskości. "Stawanie" MF w miejscu jest bardziej odczuwalne w słońcu, na ciepłym lakierze. QD dodaje zauważalnego, sztucznego połysku/szklistości, przyciemnienie lakieru jest niezauważalne. Być może powodem "tępości" lakieru na początkowym etapie polerowania jest aplikacja produktu na "goły lakier" - przy aplikacji na Power Lock UP efekt ten nie występuje. Połysk/szklistość: 5+ Kropelkowanie: Następnie na lakier trafił Poorboy's World Spray and Wipe. W butelce znajduje się płyn o konsystencji seledynowego mleka, ze słodko-chemicznym zapachem delikatnie wyczuwalnym podczas aplikacji. To produkt, którego opis jest praktycznie identyczny z opisem Chemical Guys Speed Wipe - aplikacja i polerowanie bezproblemowe, niewiele dodaje od siebie, nie przyciemnia, jest typowym, prostym w aplikacji i efekcie QD. Połysk/szklistość: 2+/3- Kropelkowanie: Kolejnym produktem na lakierze był ADS Nano Gloss Paint Sealant v3. W butelce znajduje się płyn o konsystencji i kolorze mleka, o zapachu słodko-chemicznym, wyraźnie wyczuwalnym podczas aplikacji. Z uwagi na fakt, iż część dystrybutorów określa produkt jako QD, używam go właśnie w tym celu - jednak uważam, że jest to bardziej QW. Aplikacja i polerowanie (w słońcu i cieniu) generalnie bezproblemowe, jednak produkt wyraźnie przyciemnia lakier i przy nierównomiernej aplikacji/niedokładnym polerowaniu pozostawia wyraźne smugi/mazy. Na szczęście nawet następnego dnia dają się one bezproblemowo usunąć. Produkt nadaje dużej śliskości i wyrazistości lakierowi, silnie też go nabłyszcza (połysk szklany). Nie jest tanim produktem, ale wart jest swojej ceny. Połysk/szklistość: 6. Kropelkowanie: ______________________________________________________________________ Drugim etapem tego porównania/testu, było porównanie QD dedykowanych przede wszystkim do powłok, lub zawierających w składzie ceramikę/SiO2. Niestety - jak to ja - musiałem "dać ciała" i pominąłem w tym porównaniu Gyeon'a Q2M Cure (pomimo, że mam go w arsenale). Byłem jednak nieco "wyczerpany" pierwszym etapem testu - to tyle na moją obronę... Czegoś mi brakowało, więc i w tym etapie znalazł się ADS Nano Gloss Paint Sealant v3. Panelem testowym była maska tego samego Mitsubishi - proces mycia i czyszczenia był identyczny, z tym, że w roli cleanera wystąpił użyty podczas poprzedniego - lipcowego testu cleaner DG Squeaky Clean. Sam test/porównanie wykonałem w "zwykły" sposób: aplikacja na jednym elemencie wszystkich produktów i porównanie ich właściwości. Warunki podczas tego etapu były zbliżone do warunków, jakie panowały podczas pierwszego etapu - jedynie temperatura była niższa o ok. 2 stopnie C. Maskę podzieliłem taśmą na sześć części, każda dla innego produktu. Poza ADS NGPS, w teście wzięły udział: Angelwax Enigma QED, Prostaff CC Water Gold (dziękuję Integrale za podesłanie testerka), GTechniq C2V3, CarPro Reload i Nano Ceramic Protect QD (bardzo dziękuję Nano Ceramic Protect za udostępnienie pełnowartościowego produktu, którego osobny test zamieszczę). Każdy produkt otrzymał własną, czystą MF o zbliżonej gramaturze 600 GSM. Każdy produkt był aplikowany w identyczny sposób: dwa strzały na MF i dwa strzały na lakier. Każdy z tych produktów nadał lakierowi wyraźnej szklistości i podbił jego połysk. Z żadnym z tych produktów nie było większych problemów przy aplikacji i polerowaniu - oczywiście biorąc poprawkę na aplikację i polerowanie "zwykłych" QD. Każdy z tych produktów - mniej, lub bardziej - przyciemnił lakier. Najmniej w odcień lakieru ingerował Nano Ceramic Protect QD, najbardziej ADS, Angelwax i Reload/C2V3. Produkt Prostaff uplasował się pod tym względem w środku stawki. Jeżeli chodzi o dodanie połysku/szklistości, turdno jest tu wybrać zdecydowanego faworyta. Wydaje mi się, że minimalnie najlepszymi pod tym względem były produkty Angelwax, CP Reload i Prostaff, chociaż jest to subiektywna ocena, gdyż Nano Ceramic, C2V3 i ADS bardzo niewiele ustępowały pod tym względem. Warto dodać (chociaż na pewno każdy zainteresowany to wie), że QD Nano Ceramic jest jednocześnie produktem przystosowanym do bezwodnego mycia - tym bardziej więc jego optyczne właściwości zasługują na duże brawa. I jeszcze mała uwaga na temat Angelwax Enigma QED - producentowi udało się zachować aplikacyjną łatwość "zwykłego" QED, przy jednoczesnym podbiciu efektu optycznego i (prawdopodobnie) trwałości produktu. Kilka zdjęć po ściągnięciu taśm: (widoczne mocne przyciemnienie lakieru przez ADS - jednak zdjęcie nie pokazuje tej samej właściwości Angelwax'a) (tutaj Angelwax na górze, kontra Reload na dole) (tutaj Angelwax na górze kontra Reload na dole; po prawej na górze Prostaff - jednak światło "zabiło" efekt pozostawiony po tym QD) (tutaj Angelwax kontra Prostaff - widać zdecydowanie mocniejsze przyciemnienie po stronie Angelwax) (lewa góra: ADS; prawa góra: Angelwax; lewy dół: C2V3; prawy dół: Reload) (lewa góra: Angelwax; prawa góra: Prostaff; lewy dół: Reload; prawy dół: Nano Protect) No i obowiązkowe kropelkowanie (woda "deszczówka" z ręcznego opryskiwacza): A następnie maska "potraktowana" delikatnym strumieniem wody "kranówki" z węża: Generalnie (pomimo, że staram się być w miarę surowym sędzią) nie potrafię wskazać tutaj zdecydowanego zwycięzcy. Każdy z tych QD prezentuje jakość i efekt na zadowalającym poziomie, a jeżeli nawet jest w czymś nieco słabszy od innych produktów - nadrabia to ceną. Poza tym, po trwającym przez ostatni okres czasu wysypie produktów z dodatkiem ceramiki/SiO2, trudno jest ponownie "odkryć Amerykę" i stworzyć produkt, który będzie w stanie, w każdym aspekcie, pozostawić konkurencję w tyle. Żaden z tych produktów nie wymagał ode mnie większego wysiłku przy aplikacji i polerowaniu, każdy zadowala osiągniętym efektem. Pozostaje kwestia trwałości - będę mógł prawdopodobnie sprawdzić stan QD z maski za ok. 2 tygodnie, a później po ok. 1,5-2 miesiącach. Wtedy dodam spostrzeżenia na temat trwałości produktów. Jeszcze raz dziękuję ADBL, Detailers Magic, Nano Ceramic Protect i Integrale za udostępnienie do testu/porównania produktów. Dziękuję również za uwagę tym z forumowiczów, którzy zdołali dotrwać do końca. Schylam nisko głowę i przyjmuję konstruktywną krytykę - zdaję sobie sprawę, że test/porównanie jest daleki od doskonałości.
  2. Sprawdźcie najpierw w niewidocznym miejscu czy skóry nie podrażnia... no i miłej zabawy
  3. Witam. W miniony weekend wykonałem zapowiadany test posiadanych QD. Są to produkty, których używam (częściej, lub rzadziej), a które nabyłem po naprawdę wnikliwej obserwacji krajowych i zagranicznych forów, biorąc pod uwagę ich przydatność, łatwość aplikacji i efekt po zastosowaniu - po prostu są to produkty, które są "must-have" w moim arsenale. Zastanawiałem się, jakie kryteria testowe przyjąć. W końcu (po podpowiedziach ze strony forumowiczów) zdecydowałem się na: wrażenia organoleptyczne (wzrok i powonienie), łatwość aplikacji, efekt na lakierze, usuwanie waterspotów, oraz aplikacja w słońcu - na rozgrzanym lakierze. Zrezygnowałem z oceniania trwałości tych produktów - lubię, gdy QD nie spływa po pierwszym myciu, ale to "tylko" QD i nie oczekuję od niego mega trwałości. Pominąłem również wrażenia dotyczące opakowań i atomizerów - są to rzeczy wymienne i - wg mnie - nie związane ściśle z samym produktem. Od razu uwaga: zdjęcia wykonywałem aparatem cyfrowym Sony Alpha 200, z podstawowym obiektywem i wbudowaną lampą błyskową (część zdjęć wykonana bez włączonej lampy). Niestety - zdjęcia nie do końca oddają faktyczny stan rzeczy; w rzeczywistości niektóre szczegóły (o czym wspomnę w treści testu) były widoczne, lub wyglądały nieco inaczej, niż na zdjęciach. Fotki nie były w żaden sposób "rasowane" - poza zmianą rozdzielczości, nic nie było w nich grzebane. Przejdźmy do testu. Początkowo zamierzałem przetestować/porównać 17 produktów, w tym 3 z nieco innej "półki". Później jednak, dzięki uprzejmości firmy ADBL, dołączył jeszcze QD1. Praktycznie do samego końca miał to być więc test/porównanie 18 produktów. Finalnie jednak zrezygnowałem z 3 produktów: GT C2V3, Gyeon Cure i CP Reload. Uważam, że są to nieco innego typu QD, nie pasujące do pozostałych produktów, które wzięły udział w porównaniu (poza tym sporo już o nich dotąd napisano) - dlatego postanowiłem, że te trzy produkty, oraz jeszcze dwa podobne, porównam w nieco późniejszym terminie. Test przeprowadziłem na masce Skody Octavia - nie dysponowałem innym pojazdem o większej powierzchni jednego elementu z dogodnym do niego dostępem i z wystarczająco dobrym (jak na standardy forum) stanem powłoki lakierniczej. Z doświadczenia wiem, że efekt po zastosowaniu QD jest w dużej części zależny od zabezpieczenia, jakie znajduje się na lakierze - ten sam QD da inny efekt na lakierach, zabezpieczonych innym woskiem/sealantem. Dlatego postarałem się "wyjałowić" lakier powierzchni testowej. Mycie wstępne zostało wykonane przy pomocy Koch Chemie Green Star 1:10. Następnie mycie właściwe ADBL Shampoo Pro, kolejne mycie 4nano Scrub Alkaline, później maszynowo DA cleaner DG Squeaky Clean, a na końcu przemycie lakieru Meznerną Top Inspection. Nie mogę tego udokumentować, ale lakier "skrzypiał". Na pozostałych elementach karoserii leżał zestaw BF. Do testu/porównania "stanęły" (numeracja z listy odpowiada numeracji pól na masce): 1. ADBL QD1 2. Blackfire Midnight Instant Sun Detailer 3. Prima Slick QD 4. Finish Kare 425 QD (oryginalna butelka do wglądu) 5. Chemical Guys Speed Wipe QD 6. Dodo Juice RedMist 7. Angelwax QED (oryginalna butelka do wglądu) 8. Infinity Wax Rapid Detailer (oryginalna butelka do wglądu) 9. Poorboy's World Spray and Wipe 10. Bouncer's Done & Dusted 11. Optimum Instant Detailer & Gloss Enhancer 12. Britemax Spray & Shine 13. Menzerna Endless Shine QD 14. ADS Nano Gloss Paint Sealant v3 (stosuję jako QD) 15. ValetPRO Citrus Bling Każdy QD otrzymał osobną MF - starałem się, aby wszystkie "szmatki" były podobnej grubości - ich gramatura wahała się od 500 do 700 GSM (niestety nie posiadam 15 identycznych MF). Maskę podzieliłem na 15 części - z uwagi na jej kształt pola nie były równe - mea culpa... Z uwagi na specyfikę używania QD, aplikacji świadomie dokonywałem na wolnym powietrzu. Pogoda była mieszana - chwilami świeciło słońce, chwilami zakrywały je chmury - lakier miał czas, aby się "schłodzić". Temperatura otoczenia oscylowała w okolicach 18-20 stopni C w cieniu - test trwał kilka godzin. Oceniając dodanie połysku/szklistości na lakierze, przyjąłem ocenę 0-6. Część I - wrażenia organoleptyczne, oraz aplikacja na czystym, suchym, chłodnym i rozgrzanym lakierze 1. ADBL - płyn o konsystencji mleka, barwa różowa, zapach słodki - owocowo-kwiatowa chemia, trochę przypominający płyn do płukania upranej odzieży, podczas aplikacji delikatnie wyczuwalny. Aplikacja bezproblemowa - tak w cieniu, jak i w słońcu, przy polerowaniu zero "mazów". Przyciemnienie delikatne, prawie niezauważalne. Połysk/szklistość - 5+ 2. Blackfire - płyn wodnisty w kolorze kremowym, zapach słodki - owocowo-chemiczny, podczas aplikacji wyraźnie wyczuwalny. Aplikacja bezproblemowa - tak w słońcu, jak i w cieniu, polerowanie bezproblemowe. Brak przyciemnienia. Połysk/szklistość - 6- 3. Prima - płyn wodnisty, barwa żółtawa, zapach chemiczny - przypominający płyn do prania, podczas aplikacji praktycznie niewyczuwalny. Aplikacja bezproblemowa - tak w słońcu, jak i w cieniu, polerowanie bezproblemowe. Brak przyciemnienia. Połysk/szklistość - 4+/5- 4. FK 425 - płyn o konsystencji rzadkiego mleka, kolor różowy, zapach owocowy-chemiczny, przypominał mi zapach któregoś płynu AJAX do podłóg - podczas pracy ledwo wyczuwalny. Aplikacja bezproblemowa - tak w słońcu, jak i w cieniu, polerowanie bezproblemowe. Brak przyciemnienia. Połysk/szklistość - 3+/4- 5. CG Speed Wipe - płyn o konsystencji wody, kolor różowy, zapach słodki-chemiczny, podczas pracy niwyczuwalny. Aplikacja bezproblemowa - tak w słońcu, jak i w cieniu, polerowanie bezproblemowe. Brak przyciemnienia. Połysk/szklistość - 2+/3- 6. DJ RedMist - płyn o konsystencji wody, barwa czerwono-różowa, zapach owocowo-spirytusowy, podczas pracy bardzo delikatnie wyczuwalny. Aplikacja bezproblemowa - tak w słońcu, jak i w cieniu, chociaż przy polerowaniu wymaga delikatnie więcej pracy, niż wcześniejsi konkurenci. Brak przyciemnienia. Połysk/szklistość - 5+. 7. Angelwax - płyn o konsystencji i kolorze wody z wapnem, zapach chemiczny, praktycznie niewyczuwalny podczas pracy. Aplikacja bezproblemowa - tak w słońcu, jak i w cieniu, polerowanie bezproblemowe. Brak przyciemnienia. Połysk/szklistość - 4+ 8. InfinityWax - wodnista, bezbarwna ciecz (dostępne są też kolorowe), zapach słodki - owocowo-kwiatowy, podczas pracy dobrze wyczuwalny zapach landrynek. Aplikacja bezproblemowa - tak w słońcu, jak i w cieniu, polerowanie bezproblemowe. Delikatne przyciemnienie lakieru. Połysk/szklistość - 5+ 9. PB S&W - płyn o konsystencji mleka, w kolorze seledynowym, zapach słodki-chemiczny, podczas pracy bardzo delikatnie wyczuwalny. Aplikacja bezproblemowa - tak w słońcu, jak i w cieniu, polerowanie bezproblemowe. Brak przyciemnienia. Połysk/szklistość -2+/3- 10. Bouncer's - płyn o konsystencji mleka, kolor zielonkawy, zapach słodki - owocowo-cukierkowy, wyczuwalny podczas pracy. Aplikacja bezproblemowa, polerowanie wymaga nieco więcej pracy - zdecydowanie nie jest to produkt typu "spray and wipe". Bardzo delikatne przyciemnienie lakieru. Połysk/szklistość - 5+ 11. Optimum - płyn o konsystencji wody, kolor biały, zapach gumy balonowej, lekko wyczuwalny podczas pracy. Produkt bardzo przyjazny - aplikacja bezproblemowa - tak w słońcu, jak i w cieniu, polerowanie bezproblemowe - wręcz wystarczy muśnięcie lakieru. Brak przyciemnienia lakieru. Połysk/szklistość - 4. 12. Britemax - płyn o konsystencji rozwodnionego mleka, kolor jasno-seledynowy, zapach słodki-chemiczny, przypominający płyn do płukania tkanin, delikatnie wyczuwalny podczas aplikacji. Aplikacja bezproblemowa - tak w słońcu, jak i w cieniu, polerowanie bezproblemowe. Brak przyciemnienia. Połysk/szklistość - 3+/4- 13. Menzerna - płyn o konsystencji i kolorze gęstego mleka, zapach chemiczny, delikatnie wyczuwalny podczas aplikacji. Aplikacja bezproblemowa, jednak przy polerowaniu początkowo fibra "staje" w miejscu; po chwili jednak ślizga się. W cieniu brak problemów, w słońcu polerowanie trudniejsze - "stawanie" fibry bardziej odczuwalne. Brak zauważalnego przyciemnienia. Połysk/szklistość - 5+ 14. ADS - płyn o konsystencji i kolorze mleka, zapach słodki-chemiczny, wyczuwalny podczas aplikacji. Aplikacja bezproblemowa - tak w słońcu, jak i w cieniu. Polerowanie również generalnie bezproblemowe, jednak wymaga więcej pracy/uwagi - produkt zauważalnie przyciemnia lakier i należy uważać na "smużenie" nierównomiernie zaaplikowanego i wypolerowanego produktu (ciemne smugi). Połysk/szklistość - 6 15. ValetPRO - płyn o konsystencji nieco gęstszej od wody (bardzo rzadki kisiel), praktycznie bezbarwny, o zapachu chemicznym, niewyczuwalnym podczas aplikacji. Aplikacja bezproblemowa - tak w słońcu, jak i w cieniu, polerowanie bezproblemowe. Brak przyciemnienia. Połysk/szklistość - 2-2+ Część II - usuwanie "waterspotów" Na potrzeby testu spryskałem spryskiwaczem Kwazar całą powierzchnię maski zimną "kranówką". Przy okazji "kropelkowanie": Woda w sieci średnio twarda, leżała na lakierze ok. 30-40 minut. Powstałe waterspoty kwalifikowałem do tych "hard" - myślę, że wyniki przy usuwaniu świeżych (5-10 minutowych) plam po wodzie byłyby bardziej przyjazne dla testowanych produktów. Po spryskaniu powierzchni poszczególnymi QD, nie tarłem "z całej siły" lakieru, jednak stosowałem lekki nacisk na MF - nie było to "mizianie" lakieru. 1. ADBL - nie poradził sobie w plamami, użycie praktycznie nie miało na nie wpływu. 2. BF - nie usunął plam, choć delikatnie "osłabił" ich wyrazistość. 3. Prima - nie poradził sobie w plamami, użycie praktycznie nie miało na nie wpływu. 4. FK 425 - nie poradził sobie w plamami, użycie praktycznie nie miało na nie wpływu. 5. CG SW - nie poradził sobie w plamami, użycie praktycznie nie miało na nie wpływu. 6. DJ RM - nie poradził sobie w plamami, użycie w ogóle nie miało na nie wpływu, a nawet jakby stały się bardziej widoczne. 7. Angelwax - nie poradził sobie w plamami, użycie praktycznie nie miało na nie wpływu. 8. Infinity - nie poradził sobie w plamami, użycie praktycznie nie miało na nie wpływu. 9. PB S&W - delikatnie zmniejszył wyrazistość plam, chociaż nadal były wyraźnie widoczne. 10. Bouncer's - również delikatnie zmniejszył widoczność plam. 11. Optimum - nie poradził sobie w plamami, użycie praktycznie nie miało na nie wpływu. 12. Britemax - nie poradził sobie w plamami, użycie praktycznie nie miało na nie wpływu. 13. Menzerna - delikatnie zmniejszył widoczność/wyrazistość plam. 14. ADS - również widocznie zmniejszył wyrazistość/widoczność plam. 15. ValePRO - nie poradził sobie w plamami, użycie praktycznie nie miało na nie wpływu. Przy takich waterspotach tylko produkty od PB, Bouncer'sa, Menzerny i ADS, oraz częściowo BF wpłynęły "in plus" na plamy. Produkt od DJ zadziałał "in minus" - optycznie podbił widoczność plam. Kolejnym krokiem było umycie maski, ponowne użycie cleanera i aplikacja QD na tych samych polach, jak początkowo - z czynności tych nie wykonałem dokumentacji foto z lenistwa; możecie mi jednak wierzyć "na słowo", że wykonałem ww czynności sumiennie. Po wypolerowaniu usunąłem taśmy, czystą MF przepolerowałem całą powierzchnię maski i starałem się pokazać jakieś widoczne różnice pomiędzy poszczególnymi QD na lakierze. Różnice były widoczne tylko w kilku przypadkach - dotyczyły minimalnej różnicy w połysku lakieru, oraz w jego przyciemnieniu (dot. ADS, Bouncer's, ADBL i Infinity). Tak, jak zaznaczyłem na początku, fotografie nie wychwyciły tych niewielkich różnic. Generalnie każdy z tych testowanych QD sprawdza się w swojej roli. Z własnego doświadczenia wydaje mi się (co podziela również wielu forumowiczów i użytkowników QD), że większość z tych produktów inaczej się prezentuje na lakierach zabezpieczonych - w zależności od koloru lakieru, jak i rodzaju właściwego produktu zabezpieczającego: część z tych QD podbija efekt optyczny właściwego zabezpieczenia (głębia, połysk/szklistość), część potrafi go stłumić (lub "ocieplić" szklistość sealanta/wosku). Zależy to od składu QD (dodatek lub brak carnauby, zawartość tylko składników syntetycznych; wpływ ma też ewentualna zawartość w QD polimerów, oraz bazowanie produktu na wodzie, lub rozpuszczalnikach). Moim zdaniem nie ma uniwersalnego QD, który dawałby doskonały efekt na każdym kolorze/rodzaju lakieru i na każdym właściwym zabezpieczeniu. Tak, jak przy wszystkich produktach detailingowych, tak i w przypadku QD nieodzownym jest samodzielne - teoretyczne i praktyczne - nabywanie doświadczenia i dobieranie odpowiednich produktów. Na koniec proponuję, aby posiadacze innych, niż opisane w teście QD, dodawali od siebie w tym temacie własne uwagi na temat takich produktów. Nie wykluczam oczywiście również uwag na temat opisanych produktów - każdy test jest po części subiektywny i nie może stanowić wykładni dla przetestowanych produktów. Dziękuję za cierpliwość i przepraszam za niedopatrzenia/błędy.
  4. Witam! Szukałem gdzieś jakiegoś teściku ale jakoś nic mi się nie rzuciło w oczy, więc pokaże wam moj test nowości chłopaków z ADBL, a mianowicie ADBL CareMitt. Jak sami piszą rękawica ma być najlepszym wyborem w klasie do 40zł. Jako że potrzebowałem nowej rękawicy to powiem, że trafili idealnie w punkt z produktem - nowość i do tego w dobrej cenie Na pierwszy rzut oka cieszą kolorki (pomarańcz-biel-czerń), ale zapach świeżej po otwarciu --- tragedia (żona nawet nie chciała powąchać, ma zbyt słaby żołądek w swoim stanie obecnym ) Oczywiście zapach to nic, najważniejsze jest MYCIE!! Zaczynamy! Do pomocy wziąłem sprawdzony Szampon Rise & Shine Big Apple, ciepłą wodę i dwa wiadra Piana w dużej ilości, dziewicze zamoczenie Na nawoskowanym aucie pracuje się bezproblemowo, rękawica chłonie dużo wody, wszystko to za sprawą gąbki/pianki która wypełnia ją od środka Citroen nie był zbyt brudny na całych 3/4 wysokości, ale CareMitt coś tam zbierał Po przepłukaniu w drugim wiadrze rękawica bez problemu odzyskiwała kolor i czystość I po kilkunastu minutach auto było już czyste i pachnące Teraz moje trzy grosze : - stosunek cena/jakość bardzo dobra - łatwość mycia dobra (może przydałoby się dłuższe włosie?) - uchwyt w środku często używany, łatwy w trzymaniu - podnosi tak dużą ilość wody, że gdyby nie brud to spokojnie można by oblecieć z pół auta - wodoodporność zerowa (ale chyba w ogóle tego nie planowano) - ściągacz słabiutki - wręcz chyba jest aby był znaczek (nie wiem dla kogo on jest odpowiedni, mam 110kg dużą łapę, ale to chyba dla Pudziana ) - mimo pierwszego użycia kilka razy traciła "włosie" , może to wina właśnie pierwszego użycia i przy następnych razach nic nie popuści - zobaczymy Podsumowując : Pozytywnie, dobrze, ale nie zachwyciła mnie takie 4/6. Coś jej jednak brakuje, widać że plasowali ją jako lidera "średniaków" i takim chyba jest (ale jak się powiedziało A, to teraz czas na B - jakiegoś mocnego wełniaka, albo coś zaje*iście mocnego co każdy porówna do tych dwóch - trzech liderów na rynku ) . Zakupu nie żałuję, polecam każdemu, ale jeśli planuje się kupić tą "jedyną" to warto porównać w jakimś sklepie z innymi droższymi aby zrozumieć dlaczego są aż tak duże różnice w cenach rękawic. Na koniec jeszcze dwa zdjęcia Ściągacz dla "Pudziana" Ilość/jakość/grubość/"gramatura" włosia Dzięki za przeczytanie!
  5. Witajcie! Nie każdy z Was ma FB , więc postanowiliśmy zrobić zabawę dla forumowiczów. W związku z tym ,że lada chwila do sprzedaży trafi nasze APC. Chcielibyśmy rozdać trochę próbek. Na czym będzie polegać nasza zabawa? Zasady: 1. Wyślij nam zdjęcie na , którym jest produkt Good Stuff . Np. opona po zastosowaniu dressingu, auto w piane itp (liczymy na waszą kreatywność). W każdym razie na zdjęciu powinien znaleźć się produkt ( nie produkt ze sklepowej półki ). Zdjęcia będą wykorzystywane na naszym Fanpagu i Instagramie. Możecie wysyłać je na goodstuff@goodstuff.com.pl bądź w wiadomości na naszym FB. 2. KAŻDA osoba która wyśle zdjęcie otrzyma od nas : * Testerek nowego APC Green Tea lub Apple Scent * Wybrany testerek z poniższych: - White Bear Snow Foam - Bug Remover Bat Insect Killer - Glass Cleaner Falcon's Eye - Clay Lube Gecko's Slickness - Interior Dressing Black Panther - Grizzly power Shampoo 3. Jednym słowem 2x Testerki za 1 zdjęcie. Każda osoba może wysłać na tą chwilę 1 zdjęcie. 4. Raz na tydzień wybierzemy naszym zdaniem najlepsze zdjęcie którego autor otrzyma dodatkową nagrodę w postaci wybranego pełnowartościowego produktu 500ml. 5. W związku z tym ,że nie mamy pojęcia jaki będzie odzew na początek wprowadzamy limit 25 testerków na pierwsze 2 tygodnie zabawy. 6. Żeby było wiadomo ile zdjęć zostało wysłane , osoby , które to zrobią proszone są o napisanie posta w tym temacie ,że zostało to zrobione Liczymy na WAS! Serdecznie Zapraszamy W razie pytań - pytajcie
  6. Strasznie zapuszczony lakier Koch Heavy Cut + Biały NAT na rotacji i jest lepiej, nie robię mega korekty jedynie przywracam blask dlatego takie zdjęcie
  7. ADBL QD1 jak dla mnie bomba! Łatwość aplikacji no i ten look mistrzostwo (na aucie jest już Soft99)!
  8. Witajcie w moim pierwszym temacie w tym dziale Chciałbym przedstawić wam małą relacje z pracy nad BMW x1 1.8d xdrive z 2010r mojej koleżanki. Użyte produkty(starałem się robić zdjęcia tego co używałem i będę dodawał opisy) Prickbort ADBL Vampire Liquid ExceDe Tire and Rubber Cleaner ADBL Yeti Koch Greenstar Time to Shine Snow White Allegrini do insektów szampon Swissvax Car Bath ADBL Shampoo Pro CarChem Clay Lube Colourlock Soft Autoglym Interior Shampoo Autoglym Car Glass Polish Car Pro Ceriglass Swissvax Protection Matt Sonax Perfect Finish CarChem Alloy Wheel Armour Gyeon Trim Swissvax Cleaner Fluid Professional Regular Król Swissvax Crystal Rock Rainx 2w1 Megs Last touch Ozonator od naszego kolegi z forum Może czegoś zapomniałem Popcorn w łapę i oglądać relacje Autko po przyjeździe do mnie prezentowało się tak: Na pierwszy rzut oka nie ma tragedii ale te waterspoty jak się okaże później narobiły mi problemów. Zaczynamy zabawę!! Poszło w opryskiwaczu 250ml Pricka Dość sporo ADBL Liquid Vampire ale fajnie że się kończy bo nienawidzę jego smrodu. Ten słodki zapach mnie dobija Na oponach preparat do mycia od Excede + szorowanko szczotką muc off Nie krwawiło za dużo ale zawsze coś Czas na pierwsze pianowanie. Dziele go zawsze na 2 etapy. 1. Do spłukania pricka i deironizatora 2. Mycie detali i kół Na start mocniejsza piana 50ml Green Star+ 50ml ADBL Yeti i 900ml wody Ył Po spłukaniu coś na szybkości na robale No i druga mikstura do pianownicy 100ml piany Time to Shine + 900ml wody Przygotowany sprzęt do kół Czysta piana na aucie wheel woolies coś cudownego Po spłukaniu pora na mycie na 2 wiadra Mix Swissvax Car Bath + ADBL Shampoo Pro No i myjemy: Nie zapominamy o wnękach itp. Do plastików na dole użyłem gąbki od Softa99 Czas na glinkowanie, użyłem adbl sponge i lubrykantu od CarChem Byłem zadowolony bo glinka nie miała za dużo co zbierać(czyżby w Norwegii mniej syfu?) Po glinkowaniu jeszcze raz umyłem auto. Suszenie: Skończona praca "mokra" można wjechać do garażu i zająć się wnętrzem. Pierwsze inspekcja: Właścicielka mówiła że skóry na bieżąco czyszczone. ale brudna: Świecąca kierownica= brudna Plastiki kiczowato błyszczące Środek myje i odkurzam zawsze w rękawiczkach Po długim odkurzaniu przy pomocy dużej ilości końcówek do odkurzacza w końcu mogłem przejść dalej. ogarnięte: Jak się ładnie umyło Czas na plastiki Nie mam zdjęć z mycia plastików Ogarnianie szyb: W środku AutoGlym CGP Uwielbiam nim czyścic: Na zewnątrz CeriGlass Plastiki w środku dostały warstwę Swissvax Protection Matt a czysta skóra i kierownica Colourlock Leder Versiegelung Dobra wracamy na zewnątrz Opony dostały Gyeon Tire a felgi CarChem Alloy Wheel Armor Zestaw przygotowany na lakier + nielakierowane plastiki Myślałem że samym cleanerem SV rozwalę waterspoty ale niestety nie i musiałem użyć twardszego pada i sonaxa perfect finish na całym samochodzie. Nie mam zdjęć z tego etapu ponieważ mocno mi to plany związane z czasem pokrzyżowało ale cóż. Zrobiłem małego one stepika Następnie przeszedłem do aplikacji cleanera Rupesem duetto a w ciaśniejszych miejscach rupesem mini działamy działamy Oj już cleaner daje sporo Czas na wisienke na torcie SV CR No i Trim na plastiki ponieważ żadnej dressing długo nie siedzi Rainx 2w1 wleciał na szyby a wnęki i pod maską przetarłem megsem last touch. No i na gotowo autko. Środek Tak to zawsze powinno wyglądać No i na zewnątrz Samochód powoduje uśmiech na twarzy właścicielki a to najważniejsze. Mi również się podoba bardzo ten kolor lakieru. Nie ma żadnych cudów miała być to robota wykonana w jeden dzień i bez szaleństw ale i tak jest fajnie Czysta hobbystyczna robota. Samochód również ozonowałem więc jest świeżo. Praca zajęła mi 11h Pozdrawiam
  9. Zrzut wody taflą (sheeting) - mniej efektowny ale bardzo skuteczny - woda spływa w taki sposób aby było jej jak najmniej na powierzchni - szybsze osuszanie auta, lepsze właściwości samoczyszczące - dla niewprawnego oka ciężko stwierdzić czy auto jest czymś pokryte czy nie Kropelkowanie (beading) - ładnie wygląda, miłe doznania, widok uciekających kropli podczas jazdy, deszczu, od razu wiadomo że coś siedzi - pozostają water spoty, osuszanie ręcznikiem bardziej czasochłonne niż przy "tafli", więcej wody/kropelek na powierzchni - duże ryzyko trwałego uszkodzenia warstwy lakieru przez kwaśne deszcze chociażby - wszystkie zanieczyszczenia gromadzą się w kropelkach i po wyschnięciu zostają w tym samym miejscu Jak wszystko, zawsze są plusy i minusy jedno i drugie dobre, a wszystko zależy od tego co się chce i na co się kładzie największy nacisk p.s. pierwszy post na forum, pozdrówki!
  10. Aplikowałem w temp 34 st ale w cieniu i no problem , zero jakichkolwiek mazów . ADBL QW v2 testowałem w słońcu nie mazał się wiec z Synthetic Spray Wax nie powinno być problemów
  11. Mercedes W123 w wersji coupe - klasyka piękna z lat 70 ubiegłego stulecia z widocznymi już skutkami upływającego czasu. W kwestii skóry do zrobienia praktycznie wszystko: usunięcie starego lakieru wykończeniowego, zlikwidowanie rys i przebarwień z powierzchni skóry, uzupełnienie drobnych ubytków. Po natłuszczeniu skóry przywrócono jej oryginalny kolor i porządnie zakonserwowano. Jak zazwyczaj bywa przy takich skórach roboty było całkiem sporo, ale wynik prac w pełni zrekompensował włożony trud, zresztą oceńcie sami
  12. Nie chcąc zakładać nowego tematu, podłączam się pod istniejący Test-porównanie ADBL Synthetic Spray Wax z Bouncer's Bead Juice miałem wykonać w nadchodzący weekend. Jednak korzystając z nadarzającej się okazji i zawstydzony dużą liczbą zamieszczonych już testów, postanowiłem wygospodarować nieco czasu i wykonać test już dzisiaj. Mimo posiadania w arsenale pewnej ilości produktów, które (od biedy) mógłbym porównać z nowym produktem ADBL, wybór - wg mnie - mógł być tylko jeden: Bouncer's Bead Juice. Na początek porównanie opisu obu producentów: ADBL Synthetic Spray Wax: "Szybka i łatwa w aplikacji mieszanina syntetycznych polimerów.Można go stosować samodzielnie oraz jako dodatkową warstwę na wcześniej nałożony wosk lub sealant. Nadaje niesamowitą głębię koloru oraz połysk. Pozostawia niezwykle gładką powierzchnię. Hydrofobowa, antystatyczna formuła zapobiega osiadaniu kurzu i pozostawaniu odcisków palców. Trwałość ADBL SYNTHETIC SPRAY WAX to od 1 do 2 000 kilometrów w zależności od warunków atmosferycznych oraz sposobu mycia. Sposób użycia: Gotowy do użycia. 1. Rozpylić produkt na czysty lakier – suchy lub mokry. 2. Przetrzeć mikrofibrą do sucha." Bounser's Bead Juice: "Najnowszy produkt od Bouncer's - wosk syntetyczny w spray-u do aplikacji na sucho i mokro. Bezpieczny dla każdej powłoki ochronnej: wosku, sealantu, powłoki kwarcowo-ceramicznej. Do użycia na każdej powierzchni: szkle, lakierze, tworzywach sztucznych. Aplikacja "na sucho": jak w przypadku klasycznego QD - delikatną "mgiełkę" pryskamy na panel, lub MF, rozprowadzamy i drugą stroną, lub drugą MF delikatnie polerujemy. Aplikacja "na mokro": po klasycznym umyciu i opłukaniu auta, pryskamy mgiełkę na mokry panel i od razu ponownie płuczemy wysokim ciśnieniem. Następnie suszymy auto." Jak widać, oba produkty to woski syntetyczne w spray'u, oba można aplikować "na sucho" i "na mokro". Różnica jest w sposobie "mokrej" aplikacji - jednak, aby wyrównać warunki aplikacji obu produktów (i po części z czystej ciekawości), postanowiłem wosk Bouncer's aplikować tak, jak wosk ADBL. Podłożem była maska samochodu Ford Fiesta w kolorze granatowy niemetalik - niebieski blazer. Lakier lekko zmęczony, sporo małych odprysków po kamieniach - typowy wół roboczy z przelotem średnio 4.000 km miesięcznie. Po umyciu, maska została potraktowana ręcznie, za pomocą ręcznego aplikatora z MF, cleanerem DG 652 (jakoś tak mnie "naszło" na powrót do sprawdzonych produktów DG) . Niby jest to cleaner dedykowany pod wosk, ale producent nie określił, czy chodzi o wosk naturalny, czy syntetyczny Tak wyglądała maska po aplikacji i usunięciu pozostałości: Oba produkty: Wosk ADBL ma konsystencję jasno-niebieskiego mleka i zapach (wg mnie) lekko skażonej chemią gumy balonowej. Produkt Bouncer's to delikatnie gęstsza od wody ciecz koloru brudno-żółtego o zapachu chemiczno-owocowym. Oba produkty mają zapach mocno wyczuwalny z opakowania i wyraźnie wyczuwalny podczas aplikacji - zapachy te nie przeszkadzają podczas pracy z produktami, a wręcz ją umilają . Maska podzielona na cztery części: górny poziom to pola aplikacji "na sucho", dolne - "na mokro". Oba produkty otrzymały identyczne MF o grubości 500 GSM i zostały zaaplikowane w ten sam sposób: 1. Aplikacja "na sucho" - dwa strzały na MF i dwa na swoją część panelu; rozprowadzenie po lakierze, potem dopolerowanie suchą częścią MF. Przy tym sposobie aplikacji Bouncer's wymagał nieco więcej pracy przy polerowaniu, jednak lakier pod MF był - podczas pracy - bardzo śliski. ADBL początkowo był "tępy" - MF przesuwała się po lakierze z delikatnym oporem. Jednak po chwili lakier również stał się śliski i MF ślizgała się już bez żadnych oporów. Polerowanie to bajka - zero mazów, produkt odparowywał bezproblemowo. Przy Bouncer's-ie było nieco więcej zabawy - na lakierze pokazywały się "ciemne nitki", które wymagały dodatkowego polerowania. Tak wyglądały górne części maski po aplikacji i polerowaniu "na sucho": 2. Aplikacja "na mokro" - lakier (obie dolne części maski) "zroszony" wodą typu "kranówka" z ręcznego opryskiwacza; dwa strzały każdego produktu na swoją część panelu, rozprowadzenie MF po lakierze i dopolerowanie do sucha. Zdjęć z samej aplikacji nie wykonywałem. Przy tym sposobie aplikacji oba produkty potrzebowały podobnego, niewielkiego wysiłku - wyglądało to właściwie jak osuszanie lakieru z pomocą QD. Zero mazów, aplikacja i polerowanie bezproblemowe. Następnie usunąłem taśmy papierowe i próbowałem uchwycić przyciemnienie lakieru po obu produktach - bo oba zauważalnie przyciemniły powierzchnię, zwłaszcza tą jej część, gdzie były aplikowane "na sucho": Na trzecim zdjęciu widać chyba najlepiej pas pionowy (przy odbiciu drabinki) po taśmie (czyli tam, gdzie nie zaaplikowałem żadnego z produktów) i ciemniejszy lakier po obu stronach pasa. Na czwartym zdjęciu również widać przyciemnienia lakieru wokół śladu po taśmie. "Na żywo" wydawało mi się, że przyciemnienie po stronie produktu Bouncer's-a było o pół odcienia większe - na zdjęciu wygląda to tak, jakby to produkt ADBL przyciemniał bardziej. Podsumowując - oba produkty nadały podobnego połysku. Nie jest to połysk, który spodoba się zwolennikom "ciepłego odbicia" - mało który produkt bez zawartości naturalnej carnauby jest w stanie nadać lakierowi "ciepłej głębi". W przypadku obu produktów jest to raczej "szklisty" połysk - ja taki lubię. Oba produkty są przyjazne w aplikacji, chociaż produkt ADBL jest "nieco przyjaźniejszy" w użyciu "na sucho". Bouncer's nieco bardziej przyciemnia lakier - jest to jednak różnica bardzo niewielka. Oba posiadają przyjemny zapach, oba są - przy zastosowanych sposobach aplikacji - wydajne. Bouncer's wykazuje się tylko jedną cechą, której nie posiada ADBL - możliwością aplikacji "na mokro" takiej, jak np. Gyeon Wet Coat - czyli aplikacja na mokry lakier i spłukanie bez wycierania. Jednak różnica 20 PLN za 500 ml na korzyść produktu ADBL powoduje, że ta jedna cecha "in plus" dla Bouncer's-a staje się raczej mało istotna - przynajmniej dla mnie, w okresie wiosenno-letnim. No i na koniec - obowiązkowe fotki "kropelkowania": Albo mi się wydaje, albo kropelki na produkcie ADBL były kształtniejsze... Lakier pod obydwoma produktami podobnie odprowadzał wodę - no, może po stronie Bouncer's-a odbywało się to nieco wydajniej.... Przy kolejnym myciu, czyli za ok. 2 tygodnie i ok. 2000 km sprawdzę, który z produktów "ma się lepiej". Dziękuję za uwagę i cierpliwość, a ADBL dziękuję za tester ADBL Synthetic Spray Wax. P.S. Zapomniałem wspomnieć o tym, że kropelki są o wiele kształtniejsze przy aplikacji "na sucho". Aplikacja "na mokro" nie jest więc wskazana dla miłośników typowych "kuleczek" na lakierze - to jasne, że rozcieńczone wodą z lakieru produkty nie mają już tak dobrych właściwości hydrofobowych.
  13. @piepiana twardych plastikach delikatny połysk zostawia, ale to kwestia aplikacji.Na miękkich fajnie się wchłania i pozostawia satynę. Za pierwszym razem dawałem za dużo na aplkator z MF co skutkowało sporym połyskiem. Teraz strzał na MF, przecieram i jest OK. Połysk i wiele mniejszy. Plastiki przyciemnia super.
  14. Ja również jako jeden z wielu otrzymałem tester, a dodatkowo zostałem wyróżniony, więc nie spocząłem na laurach i postanowiłem przetestować nowy "dobry" produkt od Good Stuff. Tester to wykonana w nowym dizajnie butelka o pojemności 100ml. APC ma przeźroczystą konsystencję i bardzo przyjemny zapach zielonej herbaty coś a'la napój Liptona. Nie ma co się więcej rozpisywać, więc do dzieła! Zawartość opakowania poszła od razu na stracenie, bo rozrobiłem ją w niecałym litrze ciepłej wody, czyli proporcja 1:9. Nie jest to najmocniejsze stężenie, ale do ogarnięcia nadkoli powinno wystarczyć. Jak widać APC miało co robić. I już po spłukaniu i osuszeniu. Nie było łatwo, bo do tematu musiałem podejść 2 razy, ale jak widać efekty całkiem, całkiem. Podsumowując APC jak APC, spełniło swoją rolę. Na pewno wielkim plusem przy tego typu produktach jest zapach, który nie był duszący, a wręcz umilał pracę. Po prostu good job Good Stuff
  15. Od 3 do 10 godzin w zależności od temp . Jak wystawiłeś auto na słońce to ja bym po 4-5 spokojnie kładł PS. Żona przywyknie ;-) Moja znów sie cieszyła jak położyłem powłokę bo mówiła ze nie bede przynajmniej tak często mył ;-) i tu jej nie poszło bo tez myje hahahaha Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  16. Szczotki wheel woolies. Szczególnie najmniejsza z kompletu. Choć wydaje mi się że jak zobaczysz cenę to zostaniesz przy wspomnianej szczoteczce do zębów Chyba że masz więcej takich felg z zakamarkami... Sam używam szczoteczki i w trudnodostępnych miejscach jest ok. Ponoć najlepiej brud rusza szczoteczka teściowej pamiętaj żeby przed 20 oddać
  17. Moje sprawdzone preferencje: Normalne mycie-auto zabezpieczone letnim woskiem średniej trwałości: 1.Zymol Auto wash natural concentrat nie narusza nawet słabych wosków, a extra zapach i mycie 2.FX Protect Nano zielony 3.ADBL Cola Do mycia przed LSP-dobre odtłuszczanie: 1.ADBL Pro 2.FX Protect żółty 3.Car Pro reset Nie sugerujcie się skąpą ilością postów bo doświadczenie znacznie większe.
  18. Kup sobie FX Protecta. Bardzo dobry stosunek ceny do jakosci
  19. Niemiec płakał jak sprzedawał: Nielsen apc 1:10
  20. A moim zdaniem akurat bardzo dobre podejście, bo jasno określa co ma w tym teście być. Oczywiście testy porównawcze się zdarzają, ale równie często jest to w skrócie: "SUPER produkt, tu macie fotki, użyłem i polecam! Dawajcie wincyj próbek!".
  21. BMW E91, blacksaphire metallic, Sonax CutMax na twardym badzie boskiego, oraz Sonax EX 04/06 na Royal Pads One Step. Fotel pasażera w tym samym aucie.
  22. Dziś rano autko umyte jak zwykle FC Protect. Maska jako mój regularny poligon doświadczalny po myciu potraktowana ADBL Wipe Out. Zmyłem Megsa UQW który jak wiadomo u mnie coś nie teges działa W ramach rekreacji maska podzielona na 3 części bo dostawiłem 2 dodatkowych zawodników. Tak więc po środku przedmiot testu czyli nowinka Detailer's Magic Spray Wax Magic. Po lewej ADBL QW i po prawej ADBL SSW. Mój testerek przyszedł w butelce 100ml z fajnym atmizerem i z naklejką z logo producenta. Płyn ma raczej wodnistą konsystencję w kolorze "sprana zieleń" :). Mam katar więc o zapachu nic nie powiem bo go nie czuję Żeby sprawdzić jak się produkt dociera dałem aż 4 strzały na lakier i 1 strzał na fibrę. I dociera się bardzo przyjemnie. Bez żadnych problemów. Lakier robi się fajnie śliski. I to koniec tego co dobre na dzień dzisiejszy. Niestety dosłownie sekundę po zakończeniu aplikacji wszystkich 3 produktów zaczęło padać a minutę po już lało. Więc nie zdążyłem zdjąć taśm celem sprawdzenia różnic w wyglądzie. TZn zdjąłem ale maska już byłą mokra więc nic bym nie zobaczył. Napiszę coś jak nie będzie padać i maska będzie sucha. I teraz nie wiem czy ów produkt potrzebuje czasu na usieciowanie czy nie. Tu pytanie do DM. Jako że jak wspomniałem, od razu zaczęło padać to cyknąłem fotkę kropelkowania. I u mnie SWM wypadł, hmmmm.... blado niestety Ciężko mi podsumować właściwości produktu ale przy pierwszej okazji i bez deszczu położę go jeszcze raz żeby móc sensownie ocenić wpływ SWM na wygląd lakieru. Na pewno jest "user friendly" w aplikacji mimo większej dawki i na pewno daje śliskość. Dziękuję raz jeszcze na udostępnienie próbki do testów
  23. @BiałyGTi od siebie mogę polecić Gyeon q2m smoothie Tu masz mały test:
  24. W sezonie 2018 okaże się że mamy fibry do docierania i atomizery do QD podbijające wygląd. via Imgflip Meme Generator
  25. Spoko teraz rozjaśniłeś Na W211 raczej nie nastawiał bym się na one step, do miękkich nie należą. Ale jak był lakierowany to różnie może być. Jak masz pracować rotacją to tym bardziej w jednym etapie może być ciężko wyprowadzić lakier bez hologramów. Jeżeli chcesz coś z menzerny to mogę polecić Ci medium cut 2500. Dosyć uniwersalna pasta która nie robi zbyt dużego bałaganu a i można nią wykończyć. Co do padów to musisz sprawdzić różne żeby dobrać odpowiedni do lakieru. Może być potrzebny pad tnący (np. niebieski NAT, niebieski Royal) a równie dobrze może sprawdzić się coś średniego (np. żółty NAT lub Royal) lub typowe pady do one step (np. Royal). Dobrze jednak żebyś miał jakiś zapas czasu na wszelki wypadek gdyby jeden etap to było za mało. Jakiś zestaw do wykończenia też warto mieć w zanadrzu
  26. @Borek123 Chętnie bym to dzisiaj puścił ale spoźniłeś się 15min , o 14.00 kurier zabrał paczki dziś przygotujemy jutro wyjdzie w piątek będzie u Ciebie
  27. Serio? Rozumiem jak być pytał gdzie dostaniesz Daltona, ale #901 jest klasykiem. Pierwszy link z Google prowadzi do Mariusza z SCS http://showcarshine.pl/szampony/309-duragloss-car-wash-concentrate-901-473ml-delikatny-dla-kazdego-wosku.html
  28. Za tydzień wrzucamy film o natłuszczaniu na nasz kanał: Kanał o skórach Colourlock Zapraszamy do subskrybowania. Kris990 leci do ciebie wersja produkcyjna
  29. Odnosząc się do merytorycznej części Twojego wpisu musimy zaprzeczyć - nie jest to podkład pod powłoki kwarcowe Tenzi (zakładamy, że chodzi o zestaw Q7 + Q10, który opisany jest tu: http://www.tenzi.pl/zagadnienia/jak-trwale-zabezpieczyc-lakier-samochodu-powloka-kwarcowo-ceramiczna). PC-1 to samodzielne zabezpieczenie.
  30. Ja taki mały misz-masz zafunduję ale co tam Otóż zanim otrzymałem próbkę od ADBL miałem dosłownie 20ml SSW od znajomego. Wystarczyło na aplikację na całą Skodę Yeti Skoda nigdy nie widziała nawet dobrej rękawicy więc wszystko wiadomo. Została umyta chemią z myjni za pomocą rękawicy i osuszona. I coś mi głupiego w tym momencie strzeliło do głowy i obleciałem całe auto Tenzi Quartz Spray a potem na to wrzuciłem SSW. Tak, wiem Aplikacja banalna, zero mazania się. Przetrzyj zapomnij. I to mi się bardzo podoba. Zapach świetny choć jednak trochę chemiczny. Lakier biały więc wiecie.... wrażeń wizualnych brak. Może lekki połysk ale mało zauważalny. A siadło to całkiem fajnie i po tygodniu i przejechaniu około 500km wyglądało tak Na szybach Na plastikach Na lakierze Dzisiaj po 800km umyte znów chemią z bezdotyku i położony QW oraz SSW w dwóch wersjach - górna część na sucho, dolna na mokro Na sucho Na mokro Zobaczymy jak posiedzi na aucie które tym razem będzie raczej stało pod chmurką A teraz inna bajka. Przy okazji testowania DM SWM położyłem też na części swojego auta SSW. Na masce leżał ADBL QW, DM SWM i SSW. Na poniższym zdjęciu SSW jest na pierwszym planie. Zdjęcie zrobione po deszczu, po jakiś 14 dniach od aplikacji i po około 800km przejechanych w różnych warunkach. O ile na części QW i SWM jest prawie sucho o tyle tam gdzie SSW jak widać kropelki nadal są na aucie
  31. Póki co przeżyj, a jak będziesz czuł, że się już utwardziła (choć na pewno tak już jest), to normalnie umyj na dwa wiadra. Dobry do usuwania waterspotów z UNCra i tani jak barszcz jest Tenzi Quartz Spray.
  32. Scentway New York jest świetny. Mathys story rowniez
  33. Mialem Dreams i teraz kupilem ponownie, bo byla promocja w Rossmanie. Koszt 12 zl 😎 zapach jak perfumy troche damskie ale mi bardzo odpowiada. Kazdy kto wachal mowil zapach super.
  34. 22.5cm x 20cm bez ściagacza 27cm x 20cm ze ściagaczem
  35. Osobiście testowałem i to w gorąc: 50ml na 500ml wody D.Jest super. Na mokrym po opłukaniu lakierze 50ml na 400ml też super, nic się nie ciągnie.Roztarcie jedną fibrą a drugą stroną dotarcie i git. Na szybach w słońcu daje trochę za dużo refleksów więc na minus bo trzeba płynem do szyb wykończyć. Ogólnie super produkt, zwłaszcza możliwość aplikacji w pełnym letnim słońcu (robiłem przy 30stopniach)
  36. 1. szampon wybierz taki na jaki Cię stać i jaki lubisz zapach 2. BH Medium najbardziej wszechstronna 3/4 Jeden produkt praktycznie wyklucza drugi. Użyj SRP. Zamaskuje niedoskonałości ale i wosk poleży krócej. Efekt petarda ;-) 5. Klasyka 6a. Pomyśl też o dressingu na opony. Uniwersalny będzie Koch Nano Magic Plast Care 6b. W jaki celu? Chcesz oczyścić szyby? Przygotować pod niewidzialną wycieraczkę? To pomyśl też o zabezpieczeniu szyb NW. 7. Soft lub Strong w zależności od kondycji skór. Kup zestaw ze szczoteczką i versiegelung do zabezpieczenia skór. Dostępne w Colourlock i innych sklepach. Tak na marginesie to poczytaj trochę bo zadajesz banalne pytania na których odpowiedź znajdziesz w co drugim temacie w tym dziale. Proszę o troszkę inwencji.
  37. @KapselK polecam wypróbować jak @Piotrek pisze szczoteczkę do zebów , nie raz używałem w trudne miejsca do czyszczenia . Niby wydaję się śmieszne ale daję radę
  38. @dziordz, jeżeli zjedzie po trzech tygodniach, to tak. Ale nie oczekuj odpowiedzi na pytanie, na które jest ona nieznana, ze względu na brak recenzji
  39. Cześć Przepraszamy za brak informacji. Część paczek wyszła od nas wczoraj, reszta we wtorek. Zdjęcia wyróżnione przez nas: @lol19pl @///MPower Do Was Panowie dodatkowo poleciała Snow Foam White Bear Dziękujemy Wszystkim za udział w I edycji Za chwilkę kolejne Więc szykujcie zdjęcia
  40. @etr kupując dodatkową chemie możesz tylko dłużej utrzymać ten efekt, pod warunkiem że będziesz myć na dwa wiadra i będziesz omijać myjnie automatyczne... Jeśli będziesz jeździć na myjnie automatyczne to szkoda kasy na chemie... Wysłane z mojego LG-H850 przy użyciu Tapatalka
  41. Widzę że brak pytań to zacznę ja... przewidujecie wprowadzenie do sprzedaży samych butelek z atomizerami o pojemności 250ml?
  42. Jeśli auto nie było nigdy oczyszczone to nie. Pokuś się chociaż o deironizer, preparat na smołę i glinkę... chcesz wosk w brudny lakier wcierać?
  43. @Gold_Car - jeżeli to pytanie do mnie - nie mam pojęcia. Nigdy nie używałem tego QD - z opisów na forach i u sprzedawców wynika, że jest to typowy QD, robiący to, co do niego należy, bez niespodzianek (tak, jak chyba większość produktów KC)
  44. jeżeli umyjesz ręcznie (nie tylko bezdotyk) to możesz aplikować dowolny wosk, nawet na ulicy, chodniku, poboczu, parkingu w lesie, a samochód może zostać pod chmurą, nic to nie przeszkadza
  45. @menior, ze swojej strony doradzam zastosować się do sugestii dystrybutora ADBL bo uważam że to co masz to nie jest QD1. Ze swojej strony preferuję naturalne quick detailery i na swoim aucie używam własnie tego typu produkty. QD1 używam na autach znajomych, na których leżą różnej maści sealanty. Nie postrzegam tego quick detailera przez pryzmat butelki i atomizera ponieważ nigdy ich nie miałem. QD1 jak i pozostałe produkty ADBLa kupuję w 5 litrowych baniaczkach i przelewam do własnych butelek. QD1 zużyłem już ok 10 litrów. Miałem zarówno starą jak i nową wersję, pomiędzy którymi różnic (z wyjątkiem intensywności koloru) nie zauważyłem. QD1 świetnie pachnie - cukierkowo ale nie chemicznie. Czy psikasz go skąpo czy obficie, rozprowadza się po lakierze zupełnie bezproblemowo. Jeśli przesadzisz z ilością, nadmiar szybko odparowywuje. Nie zostawia smug ani plam. Efekt podbija nawet w oczach laika - auto świeci się że hej. Po aplikacji lakier robi się śliski a kropelki okrąglutkie. Bez względu na to czy ktoś kropelki lubi czy nie, w deszczu właściwości hydrofobowe produktu są niepodważalne. Nie ustosunkuję się natomiast do opinii o efektach tego produktu położonego na niezabezpieczonych lakierach bo nie robiłem chyba nigdy takich prób. Nie wierzę w cuda. Żeby auto wyglądało, trzeba zainwestować w to trochę czasu i pracy. Od samego psikania auta QD ani QW spektakularnych ani długotrwałych efektów nikt nie uzyska.
  46. Ja mam AngelWax QDE i jestem mega zadowolony. Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
  47. gtechniq panel wipe
  48. Jakie pady polecacie do tej polerki? 26 stycznia 2015, 12:43 Jakie pady polecacie do tej polerki?
×