Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 04/19/2026 in all areas

  1. Cześć, ostatnio za dużo się nie dzieje w relacjach, więc postanowiłem cyknąć kilka fotek w przygotowaniu "stanu zero" po zakupie Fiata 500. Będzie oczywiście detailing, ale również pokażę jakie akcje zostały wykonane, aby przygotować samochód do codziennego użytkowania. Odnośnie samego egemplarza. Po obejrzeniu 4 sztuk w Polsce decyzja była jedna - sprowadzamy auto bezpośrednio z Niemiec. Decyzja okazała się trafiona, jestem bardzo zadowolony ze stanu. Całkowicie bezwypadkowy, w orygialnym lakierze, nie zmęczony. Rocznik 2012, silnik 1.2. Sztuki o podobnym przebiegu (~115k km) w Polsce były bez porównania bardziej umordowane. U nas samochody myte szczotkami z piaskiem, w zimę odśnieżane grabiami, w środku każdy plastik zmęczony życiem i porysowany... Po zakupie prezentował się tak i w sumie każdy normalny człowiek na tym by zakończył kosmetykę No ale otwórzmy komorę silnika. Tutaj już typowy brud po kilkunastu latach. Odkurzam ile się da i wyciągam liście z podszybia. Czyszczę APC i aplikuję BH ATOM MAC w miejscach łączenia blach. Plastiki zabezpieczam Koch Motorplast. Skorodowane śruby oczyszczam i maluję. Przedni znaczek wymieniam na nowy. Metalowe łączniki do zderzaka od spodu bezpośrednio narażone są na wszystko co nagorsze z drogi, więc są trochę skorodowane. Oczyszczam młotkiem igłowym, potem szczotką na wkrętarkę i maluję na grubo farbą na rdzę. Będzie zabezpieczone i to się liczy Ta śrubka zmienona na nową nierdzewną Gwinty śrub zabezpieczam Noxudolem, aby zabezpieczył przed korozją stykową metalowe części. Na koniec dnia ładuję akumulator. Kolejnego wieczora wymieniam olej na Schell'a, oczywiście z nowym filtrem. Do tego filtr powietrza, kabinowy oraz nowe świece. Po wykręceniu starych świec gniazda porządnie odkurzam ssawką szczelinową. Ustawiam odpowiednie przerwy i montuję z odpowiednim momentem. Po zmianie oleju, filtrów, świec i montażu odniownych śrub zerkamy ostatni raz pod maskę. Karteczka z serwisem ląduje w woreczku strunowym - po kolejnych zmianach oleju dorzucam do niego następne i tak mam drugą historię serwisową pod maską. Musiałem niestety zdemontować wygłuszenie maski, bo zmasakrowała go kuna i całe się sypało na silnik. Do kuny jeszcze wrócimy. Samochód miał jeszcze fabryczne hamulce, więc kompletuję pełen zestaw. Części do Fiata są śmiesznie tanie. Mega pozytywne zaskoczenie po serwisowaniu BMW. Przykładowo przednie tarcze Brembo po 75 zł za sztukę.... Nie mam pytań. Hamulce zostały zrobione przez kuzyna, więc niestety nie mam zdjeć. Zaciski jak i bębny zostały pomalowane przy okazji srebrnym Hammerite na rdzę. Tego typu farby mam już sprawdzone i leżą latami na zaciskach, czego nie można powiedzieć o 4x droższych zestawach do malowania zacisków typu Foliatec. Przy okazji montażu tablicy oczyszczam sobie powierzchnię i zabezpieczam gwinty. Pierwsza jazda po rejestracji odbyta w deszczu Kilka tematów do mechanika zanotowane przy okazji. Pierwszy bezdotyk uwieczniony. Czekając na termin do mechanika montuję tylne czujniki cofania. Kupiłem uniwersalny zestaw na Allegro cieszący się dobrymi opiniami. Z kolorem czujników trafiłem idealnie i na ten moment również mogę je polecić. Instalacja jest łatwa, ale trzeba umieć cokolwiek zrobić przy aucie. Do tego ta cena - niecałe 90 zł Znalazłem idealne miejsce na centralkę. Przy okazji demontażu zderzkaka przeczyściłem mniej więcej tylną belkę i zabezpieczyłem wystające dolne mocowania zderzaka - tym razem srebrnym Hammerite na rdzę. Nie są to jakieś mega odpowiedzialne elementy wiec w ramach testów zobaczę jak się sprawdzi. Czujniki jak fabryczne Miejsce pod lewą stopę jest w idealnym stanie (większość Fiatów ma tam wydziobaną dziurę), ale żeby uniknąć brudzenia tego materiałowego elementu wpada taka blacha z nierdzewki na rzepy. Mareriałowe dywaniki wylatują i wpadają dużo praktyczniejsze gumowe, polecane na forum Geyer Hosaja - śwetna jakość. Przy okazji zabezpieczam je Koch Guf. Auto trafia do mechanika. Zostało zrobione: -rozrząd, paski itp -nowa przednia sekcja wydechu -klimatyzacja (kuna przegryzła przewód od kompresora i było mało czynnika) Po powrocie od mechanika kontynuuję prace nad Fiatem. Samochód blacharsko jest w świetnym stanie, jednak na podłużnicy od strony pasażera przy korkach pod oryginalnę konerwrację podszła wilgoć i rozpoczęła się korozja. Oczyszczam wszystko młotkiem igłowym, a potem szczotką ile się da. Następnie calość traktuję inhibitorem rdzy Forch Koroplex. Następnie na grubo dwuskładnikowym epoksydem, a na górę Novol Gravit. We wszystkie profile poszło kilka puszek Boll'a Cavity Wax. Wszystkie korki przy zakładaniu porządnie spryskane Noxudolem, który jako wosk zawiera inhibiory korozji, przez co zabezpieczy te newralgiczne miejsca. W pracy pomógł mi podnośnik płytowy. Nie są to idealne warunki do pracy, ale na szczęście zakres nie był duzy, bo podłoga i progi są w idealnym stanie, co mnie ogromnie cieszy. Po zakończeniu prac "brudnych" następuje pora na to co najlepsze Rozpoczynam klasycznie od dekontaminacji chemicznej. Za smołę odpowiedzialny Pricbort, a za opiłki metaliczne SG D-Tox. Przy okazji czyszczę również koła i opony (Carlab). Oczywiście myję całość kilkukrotnie. Wybrany szampon to ADBL Shampo Pro. W międyczasie zajmuję się detalami. Na spłukane nadwozie ląduje znowu piana (Cleantech Citrus Foam 1.0) i glinkuję ręcznikiem z Showcarshine. Po ponownym myciu i spłukaniu do osuszenia kół i nadwozia używam odpowiednio: Rims Detailer od GS oraz Koch Chemie PW w rozcieńczeniu 1:100. Koch PW bardzo ułatwia osuszenie. Rims Detailer to naprawdę śwetny produkt, który ma multum zastosowań i bardzo pomaga zadbać o felgi. Suszenie do formalność. Za wnęki odpowiedzialny jest niezawodny CarPro Ech2O. Jako, że do korekty musiałem chwilę poczekać i robiłem to w Wielką Sobotę, to na Święta odtłuszczam lakier i aplikuję wosk. Wybór pada na różowego Dodo Juice Aplikacja i docieranie nie sprawia jakoś dużo przyjemnosci. Jednak bez choćby cleanera lakier nie jest na to idealnie gotowy. Podziwam ludzi, którzy aplikują Fusso na ciemne lakiery pod blokiem po zwykłym umyciu na bezdotyku Mimo wszystko wosk wizualnie zrobił robotę. Delikatnie przyciemnił i dodał dużo ciepłego blasku . Niestety słońce zaszło, aby pokazać pełen efekt. Wosk ukrył nawet jakieś drobne ryski. Na opony klasyk. Ciasteczkowy ADBL Tire Tressing Szyby zabezpieczam ADBL Hybrid Glass. Na koniec dnia usuwam naklejkę Po Świętach biorę się za antenę... Niestety nie działało dobrze radio i odbierało praktycznie tylko jedną stację. Na filmach na YT wydawało się to bajecznie proste. W praktyce byłem na skraju załamania nerwowego próbujać ją odkręcić na oślep nie łamiąc przy tym podsufitki i nie kalecząc rąk. Na przyszłosć lepiej od razu zdemontować całą podsufutkę, bo finalnie i tak musiałem rozmontować prawie cały dach. Pod anteną masa kamienia. Byłem tak umordowany, że przeczyściłem tylko na szybko Koch FSE i zostawiłem jak niżej. No ale finalnie udało się zmienić i nie rozwalić połowy plastików i tekturowej podsufitki. Teraz radio ściąga stacje z województwa obok - serio Następnie kolej na lampy. Nie były tragiczne, ale nie były też idealne. Próbuję z ciekawości chińskiej szlifierki. Jest mega potencjał, ale miałem tylko papier Kovaxa o gradacji 600, więc szybko przesiadam się na tryb ręczny. Jak dobrze pamiętam zaczynam od 480, a kończę na 2000. Na koniec wlatuje czajniczek K2 i efekt jest świetny. W międzyczasie wymieniam obudowę kluczyka, która miała już dość. Nawet sprawnie poszło i teraz jest nówka sztuka. Było warto Wosk nawet ładnie siedzi, jak widać niżej, ale pora się wziąć za finalny etap. Znajduje wkońcu kilka godzin i biorę się za korektę. Widoczny niżej zestaw to jest majstersztyk. Jakbym nie robił przerw to takiego Fiata jednym etapem jestem w stanie zrobić w 2h. Pierszwszy raz używałem pad washera LC i jest to genialny zakup. Rupes 21 mm to kolejny game changer - genialna maszyna. Bardzo mocna, cicha. 21 mm dodatkowo bardzo przyspiesza pracę. O paście DIY już się wypowiadałem, ale też jest to najlepsza pasta jaką w życiu używałem. Po krótkiej próbie idealnie się zgrała z pomarańczowym padem Zwizzera dając fajne cięcie i idealne wykończenie. Mniej oczywistym, ale równie świetnym sprzętem jest ta jeżdżąca platforma od Poka. Idealna wysokość, wielkość i bardzo miękka gąbka. Niestety lakier jes taki, że telefon nie chwytał żadnych rys w trybie makro. Widać jedynie zmianę odbicia latarki - jakby wygładzenie morki. Wychodzi to świetnie. Lampy tym samym co lakier. Na zdjęciu widać robaka - chyba zostanie tam na zawsze Słupki piano również pasta DIY, tylko na dwa etapy. Pierwszym jest mikrofibra na rotacji, a potem bez ścierania wchodzi czerwony pad na DA i kolejne wypracowanie. Uszczelki też trochę poprawiam pastą. Pod klamkami poleruję stożkami. Pastę docieram szamponem DIY Rinseless 1:256, ale potem dla pewności odtłuszczam lakier CarPro Eraser. Na zabezpieczenie wybieram ADS REPEL. Samochód będzie często stał na zewnątrz. Jako, że łącznie 5 samochodów całej rodziny jest na mojej głowie, to wolę sobie ułatwiać pracę. Do testowania wosków mam innego zawodnika. Auto jest tak małe, że nakładam powłokę na całe auto w 12 minut i od razu rozpoczynam docieranie pierwszych elementów. Docieranie to formalność, ale dla pewności sprawdzam czy nie ma mazów latarką Lena. Wcześniej zregenerowane lampy zabezpieczam CarPro Dlux. Efekt końcowy od razu po nałożeniu powłoki. Myślę, że po czasie jeszcze może się poprawić Na żywo efekt jest rewelacyjny. Mam nadzieję, że zdjecia to oddają. Jako ostatni etap zostawiam szybkie ogarnięcie wnętrza. Do prania używam zestawu Maxify i podręcznego odkurzacza Bissel, którego cenię za małe wymiary i poręczną końcówkę. Roztwór wypracowuję szczotką na wkrętarke. Wnętrze na "oko" było czyste. Wizualnie dużo się nie zmieniło, ale tak wyglądała woda. Warto było. Pogoda ładna to szybko schnie. Na koniec plastiki ogarniam P&S w stężeniu 1:1. Wykładzinę bagażnika "golę" taką szczotką z Temu. Robi robotę. Wnętrze po wyschnięciu ozonuję. Za finalne odświeżenie wnętrza odpowiada dressing FW Gentleman i CG Stripper. Jako wisienka na torcie zawieszka Fresso Infinity Bliss - bardzo przyjemny zapach. Ładnie to wygląda Na zdjęciu widać jednak wadę fabryczną w postaci "wychodzącej" poduszki z deski pod wpływem temperatury (ta sama sytuacja tyczy się również małych Alf). Może ktoś słyszał jak ten temat poprawić? Jako osłona fotela do kopania służya taka mata. Kupiona jako uniwersalna, ale jakby stworzona do Fiata Wnętrze na gotowo. Jakoś dużo wizualnie się nie zmieniło od zakupu, natomiast żona twierdzi, ze jest dużo świeżej, więc to najważniejsze Tymi zdjeciami zrobionymi na nastepny dzien po nałożeniu powłoki żegnam się z Wami. Finalny efekt przeszedl moje oczekiwania. Samochód z 2012 roku a wygląda bardzo świeżo. Jednak jak widać na załącznej wyżej relacji wymagał finalnie dość dużo pracy, jednak praca przy nim to była przyjemność. Auto jest bardzo proste w budowie i intuicyjne. Czuć że ma swoją filozofię i nie udaje nikogo innego, przez co już rozumiem skąd fenomen tego modelu. Czekam na komentarze, Pozdrawiam!
    36 points
  2. Cześć Pora na aktualizację. Nazbierało się tematów przez zimę. Samochód jest przygotowany na sezon 2026, więc przejdźmy razem tę drogę. Ostatni post zakończyliśmy na kupnie nowych listw progowych. Niby taka pierdoła, ale dodała tej świeżości którą zabierały tamte porysowane listwy. Co do zabezpieczenia to wpadł oczywiście dressing do wnętrza, ale oprócz tego to zarzuciłem folię - będzie się można przy okazji pobawić w unboxing jak w nowym aucie na nowy sezon. Trafiła się okazja, więc wpadł nowy radiator dyfra. Mocno myślę nad torsenem, aby uzdrowić to co najbardziej brakuje w 330Ci czyli brak szpery. Trochę slaby okres pod względem nagonki na usportowione auta więc chyba się wstrzymam z tym zakupem, zwłaszcza że jest to dość kosztowne. Jak to się mówi - jeść się nie daje. Czas pokaże Aby taki piękny pozostał pomalowałem go farbą wysokotemperaturową i wygrzalem w piekarniku Teraz ciekawsze rzeczy. Odświeżam przód. Auto leci na kobyłki, a zderzak i listwy pod lampami do lakiernika. Był już zmęczony, najwyższa pora na lakierowanie. Do tego chciałem sprawdzić jakość lakiernika, gdyż powrócił temat błotnika. Samochód ląduje na kobyłkach, jest środek zimy więc mam czas na "zabawę" i odświeżenie kilku elementów. Na pierwszy strzał idą halogeny. Klasycznie papiery plus czajniczek i efekt jest świetny. Lepszej okazji nie będzie, więc chcę je zabezpieczyć folią PPF z delikatnym przyciemnieniem. Próbowałem sam, ale bez szans. Z pomocą przyszli chlopaki z zaprzyjaźnionego studia. Mogłem sobie nawet wybrać rodzaj folii. Wybór padł na PPF z tą delikatnie fioletową poświatą. Przy okazji zostały też zrobione kierunkowskazy tą samą folią. W oczekiwaniu na zderzak przyszła paczka z montazem tablicy rejestracyjnej. Na magnesy nie było miejsca po belką, więc wybór padl na takie mocowanie - również można demontować tablicę do mycia czy na jakiś spot. Zamówiłem folię, ale tym razem na przednie lampy. Uznałem, że kształt jest dużo prostszy więc dam radę. No i dałem Przed aplikacją czyszczenie plastików. Później odświeżenie samą polerką. Grzechem by było cięcie tego papierami. W trakcie montażu PPF, jeszcze przed wycinaniem. Czy wyszło idealnie? Zdecydowanie nie. Folie to nie jest moja bajka, złapałem pare paprochów, gdzieś bylo za malo żelu. Jednakże efekt jest na tyle dobry, że z czystym sumieniem montuję je na auto. Wkońcu folia ma chronić, a naprawdę trzeba sie przyjrzeć czy ten punkcik który widać to kurz z drogi czy paproch pod folią Plastików też nie zostawiam obojętnie. Jako, że jest zima czyszcze je w wannie. Zdjęcie daruję, bo jeszcze zobaczy żona i będzie ciekawie Zabezpieczam je Dluxem z aerografu. To samo z kratką przednią. Jeszcze nigdy nie mialem tak zdemontowanego przodu, więc czyszcze co się da, zabezpieczam Perlem i wymieniam wszystkie wkręty na nowe. Lepszej okazji nie będzie. Warunki do takich akcji słabe, bo było na minusie długo, ale finalnie się udało. Lampy wracją na miejscie. Póki nie odebrałem zderzaka z lakierowania to pokażę jeszcze nowy dolot, na który dostałem weny całkiem przez przypadek. Na OLXie kupiłem łapacz powietrza z M3 E46 bez konkretnego planu. Na moje szczęście oprócz kanału ssącego nr 13717830100 przyszedł również kanał dolotowy nr 13717830101 - po szybkiej przymiarce dostałem weny na stworzenie całego dolotu. Jako, że oba elementy trzeba było ciąć to szkoda było eksperymentować na nowych. Zacząłem od odświeżenia całości i pomalowania, bo plastik swoje już przeżył. Wszystkie otwory montażowe z M3 pasują idealnie w cywilnym - problem jest jedynie z korkiem zbiorniczka wyrównawczego. Jako, że brakuje ~ 1cm, postanowiłem zrobić na niego miejsce otwornicą. Po przymiarkach do reszty dolotu wytypowałem też miejsce do cięcia kanału powietrza. Osłonę termiczną wziąłem z Poweride. Mam "rewizję" przez chwilowy brak zderzaka i pasuje idealnie do maski od spodu. Robiłem też próbę z osłoną Jassu Motors ale nie pasowała tak jakbym chciał. Osłonę też musiałem dostosować. Żeby osłona faktycznie była termiczna okleiłem ją matą kauczkową 6mm BITMAT K6 z warstwą aluminium. Aby nie wpuszczać lewego powietrza do komory filtra i wizualnie usunąć niepotrzebną dziurę na OEM dolot M54 zastosowałem zaślepkę z druku 3D i materiału odpornego na odkształcenia termiczne. Gotowy dolot wykończyłem osłoną krawędziową, a oba elementy połączyłem ze sobą za pomocą spinek. A co z resztą? Zrobiłem zamówienie w FMIC w skład którego weszło: -filtr Ramair PRORAM suchy. Bardzo dużo się oczytałem o typach filtrów i ku mojemu zaskoczeniu filtry suche lepiej filtrują od mokrego K&N, który jest nastawiony wyłącznie na przepływ. Była to dla mnie świetna informacja z racji tego, że przy okazji oszczędzę przepływkę (olej z filtra podobno jej nie służy) -kolano nierdzewne spawane metodą 141 o kącie 23 stopnie i średnicy 89 mm -łącznik silikonowy 5 cm i opaski nierdzewne Przepływka dla pewności wyczyszczona. No i składamy całość. Jeszcze przyszedł mi filtr wstępny - w teorii nawet wodoodporny. Siateczka jest giga gęsta więc sama ona wyłapie grubszy syf. Bardzo podoba mi się to w komorze , wszystko siadło idealnie. Dolot z M3 dostarczy odpowiedni przepływ powietrza, dodatkowy przewód dolotowy kieruje powietrze bezpośrednio na filtr i wizualnie okala całość dając prawdziwy look OEM+. W końcu jestem zadowolony z wyglądu w komorze. Jak ktoś uważnie czytał moje wypociny w długim poście to wyłapał, że miałem już przygodę z tą osłoną Poweride, ale bez innych modyfikacji i z filtrem K&N. Zobaczymy jeszcze czy dźwiękowo nie będzie uciążliwie, ale pierwsze testy na podwórku bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Nie ma tak "chamskiego" dźwięku stożka jak przy K&N - zobaczymy jeszcze pod obciążeniem. Ma na to wpływ lepiej wygłuszona osłona, dłuższy dolot, dodatkowa osłona oraz sam "gęstszy" filtr. Na koniec male porównanie jak to kiedyś wyglądało a jak teraz - jest subtelna różnica Niedługo po zakończeniu dolotu dostałem od lakiernika zdjęcie polakierowanego zderzaka. Nadszedl ten czas. Odebrałem elementy z lakierowania. Przy okazji odświeżone zostały litwy pod lampami. Ramka rejestracji również, jednak ją pakuje w folię i chowam na inne czasy. Nie będe jej montował i już teraz zdradzę, że optycznie dużo się zmieniło w odbiorze auta na żywo. Zderzak złapał zupełnie inne, lepsze proporcje. Bardzo dobra robota. Zawsze może być lepiej więc robię finish i nakładam Repela. Zderzak jest nisko, ma różne zakamarki, więc niech będzie zabezpieczony lepiej. Przypadek Tutaj już po uzbrojeniu. No i zderzak ląduje na samochód. Mega satysfaksjonuje składanie wszystkiego takiego ładnego Pora wywiercić 4 dziury Siadło dobrze, choć zdjęcie tego tutaj nie oddaje. Do tego minialnie krzywo tablica, ale wystarczyło podnieść jedno mocowanie kilka mm do góry. W ramach "luzu" kupiłem na grupie dwie naklejki informacyjne na wzór oryginalnych BMW Pierwsza jazda po montażu zderzaka. We wnętrzu zmieniło się radio - zamieniłem na androida, który wyglądem pasuje do epoki. No i teraz prawdziwy gwóźdź programu, przynajmniej dla mnie. Samochód trafia do lakiernika. Kilka stron dalej pokazywałem jak sam "leczylem" purchelka na tylnym błotniku. Zrobiłem to słabo, ale chociaż zabezpieczyłem na jakiś czas. Udalo się znaleźć lakiernika w Oświęcimiu któremu zaufałem i który faktycznie zrobil super robotę Oprócz purchelka będzie naprawiony "podpis" pierwszego w życiu polerowania z @ktm950. Wkręcilem się tak mocno, że rotacją zrobiłem piękny ślad na kilkanaście cm podczas polerowania zderzaka Najważniejsze, to uczyć się na własnym samochodzie. Z procesu dostałem całą relację fotograficzną. Poniżej tylko kilka fotek. Mały przerywnik. W ramach zabicia "stresu" zrobiłem sobie wieszak na klucze z pokrywy zaworów Jeszcze muszę dorobić jakąś płytę meblową na tył, ale tak to będzie wyglądało. Wracamy do tematu. Przydały się nowe listwy, które udalo mi się kupić z rynku wtórnego (nie sa już produkowane). Samochód odebrałem. Tak jak wyżej wspomniałem jestem bardzo zadowolony. Samochód zgodnie z prośbą nie został umyty, wolałem sam "dopracować" wszystkie tematy. Po powrocie odpalam maszyny i wykańczam lakier. Użyłem do tego Rupesa 21 mm z niezawodną pastą DIY oraz dwoma padami - Zwizzer Thermo niebieski oraz jakiś randomowy żółty. Finalnie wyszło tak. Zgodnie z prośbą, auto nie było "pucowane" do odbioru, więc znajduje kilka miejsc gdzie coś podeszło, ale to jest chwila moment do poprawy. Lepszej okazji nie będzie, więc zmieniam maszynę i lecę cały samochód DA 15 mm Flexa i pastą CarPro Essence. No a co na górę? Długo myślałem na co się zdecydować, ale finalnie zaufalem @Eryczek i wrzuciłem McKee's SiO2 Ceramic Wax'a. Myślałem jeszcze nad SV Concorso, oraz Zymolem Concoursem, jednak one byly ostatnio. Oczekiwania mialem duże Wrażenia? Aplikacja bajka. Smaruje się jak masełkiem. Nie żałowałem towaru. Docieranie również bezproblemowe. Może nie jest to Swissvax, ale bardzo dobrze szło mimo grubej warstawy. A najważniejsze. Wizualnie? Dowiózł temat Jest petarda. Bardzo duża szklistość, ale nie brakuje woskowego looku i wydobycia ziarna. Widać, że jest na lakierze "powłoka", która nadała przynajmniej to mityczne 2% do wyglądu. Jestem bardzo zadowolony. Wydaje mi się, że trochę się poci, choć mogłem nie dotrzeć idealnie. Nie lubię mocno szorować lakieru. I tak niedługo trzeba będzie umyć, bo się naelektyzował. Jak zrzut i krople będą dobre, oraz poleży dłużej niż typowy letniaczek to wosk w tej cenie genialny. Jeśli tu dotrwaleś to szacun, nazbierało się troche tematów Czekam na komentarze, z chęcią odpowiem na pytania. Pozdrawiam!
    25 points
  3. Siema. Czemu trudno umyć zaraz powiem ale najpierw historia. To auto ma już 31 lat a od 27 jego właścicielką jest moja teściowa. Co się poniżej wydarzy nie ma sensu ekonomicznego i nie o to tu chodzi. Auto było bezawaryjne do jesieni zeszłego roku kiedy to stanęło na mieście. Diagnoza na szybko - pompa paliwa nie działa. Zaholowany na życzenie mamy pod blok. Pompę wyciągnąłem, wsadziłem nowy silnik itd a zmontować miał sąsiad i się zaczęło. Finalnie auto wskoczyło na lawetę po raz kolejny i tydzień temu zostało uruchomione i dokompletowane u mechanika. Odebrałem i wziąłem na mycie ... Pogadałem z mechanikiem. Poczciwy człowiek. ... Starsza pani w zasadzie zaraz odda prawko. Nie ma zdrowia. Robi max z 300km rocznie jak mówię, nie ma sensu co się tu wydarzy. Ale jak to powiedział pan mechanik. tu chodzi o wolność. Swojemu ojcu utrzymywał na chodzie auto nawet jak nie jeździł. Mógł sobie wsiąść i popatrzeć. W kontekście starzenia się i jakiś dużych rzecz, które zdajesz sobie sprawę, że już nie wrócą. Auto i bycie kierowcą to duża sprawa i nagle sensu nabiera oddanie komuś tej radości, z którą prawie się pożegnał. Mechanik zrobił po kosztach, ja jestem bez kosztów. To się zadziało. Uprzedzam - fotki bez procesu - dużo brudnej roboty. Cały czas poszedł w auto. Stan samochodu po pół rocznym postoju. Kupy, wszystko Brak lakieru to się słabo myje. Klaru brak zielone uszkodzone Auto szorowane apc. Tar, iron, szybka glinka. Zabezpieczam żeby się od niego czerwony nie zaraził Dalsze czyszczenie lakieru przeprowadzam taką włókniną Punkty z korozją zabezpieczone rstopem. Serio się obawiam że mi coś przeskoczy na czerwonego. Dobra koniec żartów. Zamierzam tu popełnić pierwsze w życiu lakierowanie Do ideału to dużo brakuje Ubytki polakierowane dorabianymi sprejami + clarem. Miałem problemy z tymi sprejami ale i ze mnie żaden malarz efekt dalej A my się bierzemy za polerowanie. stan umiarkowany - już go raz przeleciałem jaki czas temu. Niemniej auto wycierane ręcznikiem papierowym i odkurzane zmiotką. Rysy wszędzie. Całość zwizzer mc3000 da 15 pady zwizzer (gówno) i inne (nie gówno) piekny onestep na gotowo. Mało zostaje - grubasy. Wykończenie okey. To nie konkurs. Całe auto wyprane glęboko środkiem ADBLa. Fotele zaskoczyły kolorem. Nikt nie wiedział że jest tam i róż, i fiolet i połysk. Były szarobłękitne. Że boczki były granatowe też nikt nie wiedział Wszystko nie tapicerskie APC 10% i pad + gorąca woda. Kolor wody po odkurzaniu to błoto bo wyszło błoto Co tam dalej. Zderzaki i co tam jest czarne przeleciane owatrolem. Przedni połysk prawie, tył satyna. Pewnie operator coś źle robi bo towar dla mnie nowy. Miejscami jest znakomicie. A miejscami mniej znakomicie. 31 lat historii. Tego nie zmyjesz Na auto wpadły .. Cleantle admire całość Szybko boczne i tylne glaco ultra. Jakiś dressing na opony. Felgi tylko QD. Wietrzenie. Tyle szmat do samego brudnego poszło Bang! Na koniec wpadły nowe dywaniki. Chwała inpost. Dostawa na sobotę już o 9 czekała. Sorry za skromne focenie ale rozumiecie. Ciekawe byłby 50/50 fotela czy deski. W ogóle zastanawiałem się czy wrzucać bo nie postrzegam tej robotki jako detailngowej. Za mało detalu, za mało prio na konkurs i wykończenie. Nawet powłoka wpadła zamiast wosku Niemniej. Dzielę się jak jest włączając wady wykonania. Oddaję w Wasze ręce. Auto już oddane. Właścicielki radość bezcenna. A historia jest trochę o upływie czasu i nostalgii. Autem było już wstyd jeździć. Teraz oboje będą się przemieszczać z godnością. Już po powrocie do domu mama zadzwoniła, że pojechała specjalnie na około i że ludzie się do niej uśmiechają i to jest nagroda i wartość tego co się tu stało - po to to było. Czas pracy to łącznie kilkanaście godzin już na gotowo ze sprzątaniem po. Koszt to dywaniki 50zł + komplet do lakierowania ~270pln. Reszta to czas. Kilka rzeczy w aucie wymagało napraw i tu same sukcesy. Najbardziej cieszy mnie, że drzwi kierowcy już nie strzelają (wyrobiony trzpień hamulca) i zamykają się ładnie - regulacja zamków. Za miesiąc jak lakier usiądzie wpadnę z papierem i polerką i położę powłokę. Na teraz pojechal jak jest. Oczywiście że jak coś było mocniej rzeźbione to rozciąłem sobie palec córka naliczyła mi 8 szyć. Tym razem odpuściłem przyrasta
    23 points
  4. Dobra. Brać te woski z giełdy jak są. Look jest zacny za to samo u zymola się płaci przynajmniej 5x. Świetny gloss plus i ciepło i fajnie.
    8 points
  5. Aktualizacja testu po upływie półtora miesiąca i 2 myciach po pierwszym myciu bez większych zmian,kropelki bardziej ksztaltne po stronie wosku(foto 1) ale już po 2 myciu widoczny spadek hydro po stronie wosku gdy w tym czasie bez większych zmian po stronie Ceramic boostera(foto 2)
    7 points
  6. @przemas.p @Tomaszmasz ostatecznie jest Kranzle na początku obawiałem się wydajności - biorąc pod uwagę rozmiary - po pierwszym użyciu jestem pewny, że więcej nie kupię Karcher'a serii K. myjka mała ale w zasadzie to sam silnik i pompa, będzie mieć stałe miejsce w garażu więc kółka mnie nie interesowały (seria 1050 i tak musi pracować "poziomo"), podobnie osprzęt; wąż z Techkar po zastosowaniu adapterów pasuje jak złoto - co za tym idzie lance, dysze, pianownice i reszta
    6 points
  7. Jakoś nie mam ostatnio wielkiej weny do pisania. Tęsknicie? Woskujecie?
    6 points
  8. Cześć, kilka miesięcy temu wrzuciłem na Youtube mój film z projektem DIY opryskiwacza pracującego na bateriach parkside oraz 230v. Chciałbym zapytać co o nim myślicie i czy budował ktoś z was bateryjny bardziej kompaktowy - około 3 litrów? LINK DO FILMU:
    5 points
  9. Nie wiem jak wy korzystacie z Google, że typa kojarzycie z patogal i patoinfluerserki. Skolim to akurat "Muzyka" przede wszystkim a nie patogale. Z tego co pamiętam to on ostatnio dostał najwięcej czasu na scenie na roztańczonym narodowym. I choć mój gust muzyczny nie pozwala mi się delektować jego twórczością to jest chyba obecnie top3 zasięgowych artystów na polskim rynku. A patrząc na testy produktów i opakowania to wygląda na przelewke od szwagra. Qd bardzo podobny, żelowy glass cleaner i produkt typu neorims. Na plus ceny porównywalne do produktów detailingowych bo wiadomo, że te influerserskie były dużo droższe. Edit: aż z nudów wpisałem skolim na YT i 1,7 mln w 9 godzin. Biorąc pod uwagę, że YT dobrze "filtruje" kupione wyświetlenia przez pierwsze 48h od premiery to jest coś nieosiągalnego nawet dla jakiegoś bedoesa czy Sanah.
    5 points
  10. @AndrewZS srebro Jak zostało wspomniane takie wybory to kwestia indywidualna i Tobie się ma podobać mi czarne leżą tylko w mocno racing owym stylu auta
    5 points
  11. @AndrewZS - również uważam, że srebrna felga lepiej leży w klasyku. To subiektywna opinia, ale srebrna felga nadaje elegancji przy tej linii nadwozia i tym jego kolorze. Czarna felga przydaje agresywności, ale chyba nie w tym kierunku chcesz iść z tym egzemplarzem...?
    5 points
  12. @AndrewZS Dokładnie, mi z kolei srebrna bardziej siedzi z takim podstawowym wzorem felgi byleby oponka ładnie nadressingowana była i w moim odczucia większy kontrast do koloru auta jakby był, ale to jest ta sprawa co kolega pisał wyżej - gusta są różne.
    5 points
  13. Wrzucam mała aktualizację. Dzisiaj udało mi się ogarnąć auto. Praca z AW Enigma jest bardzo przyjemna, jestem zaskoczony co potrafi wyciąć i jak wykończyć, miejscami zeszły nawet grubasy które myślałem, że zostaną. Sprawdziłem żółtego NATa, ADBL One Step i Honey 2face. 2face robi robotę, w połączeniu z AW pięknie wycina i mega dobrze wykańcza. Wiekszość auta zrobiłem 2facem, w kilku miejscach obleciałem NATem. DIY pad washer to game changer, nie wiem jak poprzednim aucie robiłem korektę bez niego[emoji1] Jutro wjeżdża Admire. Wysłane z mojego SM-A556B przy użyciu Tapatalka
    4 points
  14. Cześć, forum znam od lat jednak dziś postanowiłem dołączyć kontem firmowym. Zajmujemy się głównie praniem tapicerek, wykładzin i auto detailingiem. Część z was pewnie kojarzy nas również z wideo na YouTube w których dzielimy się wiedzą i pomagamy sobie wzajemnie Przydatne linki gdyby ktoś chciał dowiedzieć się czegoś więcej o nas: YouTube: https://www.youtube.com/@bclean23 Strona internetowa: https://brilliant-clean.pl/ Pranie tapicerki meblowej https://brilliant-clean.pl/pranie-tapicerki-meblowej/ Pranie wykładzin domowych i obiektowych https://brilliant-clean.pl/pranie-wykladzin/ Pranie tapicerki samochodowej z dojazdem do klienta https://brilliant-clean.pl/pranie-tapicerki-samochodowej/ Brilliant Clean 47-475 Wojnowice / Racibórz 697 204 065
    3 points
  15. 3 points
  16. @Domel tak dokładnie. Fx ma takie pomarańczowe. Dobre do lakieru szyb generalnie nie zostawiają nic po sobie tzn klaczkow
    3 points
  17. Czarne felgi mało kiedy wyglądają dobrze. Ewentualnie do białego auta, czarny z czarnym to już w ogóle dramat. Zdecydowanie srebrny. Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka
    3 points
  18. NEOXAL Elastomer Quick Detailer ELASTOMER QUICK DETAILER – profesjonalny preparat do pielęgnacji powłok elastomerowych i innych powierzchni samochodowych. Produkt zbudowany na żywicy PDMS służącej do wytwarzania powłok elastomerowych. Dedykowany do powłok elastomerowych. Wspomaga ich samo regenerację. Znakomicie sprawdza się na się na innych rodzajach powłok jak też na pojazdach nie zabezpieczonych. Stosowany jako ostatni etap po myciu auta. Tworzą śliską, błyszczącą i elastyczną powłokę. Uszczelnia i wspomaga samo regenerację powłok elastomerowych. Cechy i zalety: · Głęboki połysk, gładkość i elastyczność. · Hydrofobowość. · Mokra i sucha aplikacja. · Usuwa świeże „waterspoty” i zacieki. · Biodegradowalny · Neutralny zapach · Bezpieczny dla każdej powierzchni https://allegro.pl/produkt/neoxal-elastomer-quick-detailer-500-ml-17bee1ec-7f0c-4158-8f5b-cfab28f3f76b?offerId=18588567764
    2 points
  19. Nie wiem jak się nazywa ale kupowałem takie z flexipads w 2 pakach, może pójdź tym tropem.
    2 points
  20. @Eryczek czasami wyjdź z garażu, przewietrzenie głosy pomaga Choćbyś nie był miłośnikiem jego twórczości to o jego różowych stacjach jest bardzo głośno ...
    2 points
  21. Żaden latino-boy lover, który gra 8 "koncertów" przez weekend i promował się w programach/kanałach disco-polo mnie nie przekona do swoich kosmetyków : -)
    2 points
  22. @ad.am co to? Kto to? A już widzę freakfajter celebryta to nie znałem
    2 points
  23. Tak, w garazu tak robie. Efekt dobry taki sam. Oczywiscie nie stosowałbym ich jako zamienników płynów do mycia szyb przy odszczurzaniu aut, ale jako LSP albo do codziennego uzycia juz auta zadbanego - prima sort.
    2 points
  24. A to nie jest "terry towel" ? Chyba ze terry towel i perłowa to to samo
    2 points
  25. No dobra, ale przy takim zastosowaniu opona nie wygląda na taką po dressingu, tylko jakby ktoś coś nakładał po zmroku Czy na tym zdjęciu powyżej to kwestia tego, że przejechałeś kawałek i akurat koło się obróciło o 180 stopni, przez co ta spodnia część (a teraz już górna) jest sucha?
    2 points
  26. Na tę chwilę gotowy do pracy w 95%. Zostało popostojowe mycie. Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka
    2 points
  27. Jeszcze kilka fotek przy trochę lepszym świetle. Wysłane z mojego SM-A556B przy użyciu Tapatalka
    2 points
  28. 2 points
  29. I to ja rozumiem. Tysiące dedykowanych produktów, cały przemysł detalingowy, szmatki I pędzelki. A tu bierzesz szampon w stosunku 1:20 i wymiatasz. Qd na lakier, qd interior i płyn do szyb w jednym. Pokazuje to ile warte są opisy wyników działania produktów. Jeszcze gdybyś wspomniał że dodajesz na litr zajzajera cztery krople jakiegoś "specyfiku" (tu wstaw dowolny produkt) co zmienia wszystko - to byłby już komplet. I nie twierdzę że twój wynalazek nie działa, pewnie czyści brud jak wszystko inne co ma w sobie środki myjące. Twierdzę raczej że kupowanie środków za dzikie pieniądze jest waleniem klientów po rogach. Sent from my CPH2493 using Tapatalk
    2 points
  30. Odpowiem sam sobie, może ktoś skorzysta. Dwa dni później wyciąłem to klockiem Kovax 800 i 1500 punktowo i na to jeszcze raz czajnik. Tym razem końcówką plastikową, a nie tą z wężykiem, bo to ponoć wężyk stwarza większe ryzyko kapnięcia płynu. Nie wyszło idealnie, bo po szlifowaniu nie było śladu, ale lekko się to odznaczyło po czajniku, ale to już naprawdę trzeba wiedzieć że to tam jest by to znaleźć.
    2 points
  31. Piękna robota! U siebie też od lat używam hammerite na zaciski i trzymają się super. Ten novol gravit to 650 ten 2w1?
    2 points
  32. 2 points
  33. Cześć, wielu z was zastanawia się pewnie który odkurzacz piorący wybrać, więc polecam wam obejrzenie tego poradnika do końca Dajcie znać na czym pracujecie aktualnie i co zamierzacie kupić!
    1 point
  34. Hallo hallo W tym roku widzimy sie 27 czerwca godzina 10.00 przed nami Kawał furki do zrobienia i wspólne wspomnienia. Dla dzieci przewidziane atrakcje ale dla dorosłych takze będą ciepłe lody, bicie piany itp Wpisowe 100zl CI którzy byli moga potwierdzić ze starsi czy młodzież wyjdą umęczeni i zadowoleni Widzimy się 27 czerwca godzina 10.00
    1 point
  35. @maciekelga hydro po paru myciach to i byle QD zrobi. Ta powłoka po roku wygląda jak nowa, a po 2 dokładać można dopiero booster
    1 point
  36. Dodam tylko że jakbyście mieli przypadek beznadziejny czyli szyby mega szczury po palaczu albo awarii nagrzewnicy. To polecam pierwsze do wiaderka dać ciut płynu do naczyń i zwykłą MF przetrzeć, a później PVA wypłukana w czystej ciepłej wodzie(bez płynu do naczyń) i będzie lux
    1 point
  37. Ja ich uzywam do mebli, frontów lakierowanych i matowych jest pieknie
    1 point
  38. @keza nie mistrz ale przyjemna. Nie jest mega ślisko jak jest go mniej na aplikatorze. Dotarcie do wychwycenia po godzince coś tam trzeba pomachać nie idzie od ręki. Popisowo nie jest. Kładzie się chętnie grubo pełna Ameryka. Zapach kokos ale wolę petesa.
    1 point
  39. No właśnie skłaniam się do czarnych. Srebrne są super i nawet łatwiejsze w utrzymaniu, ale jakoś mi się gryzą ze złotym nadwoziem. Przy każdym innym kolorze nawet bym się nie zastanawiał
    1 point
  40. @ral6014 przy neoxalu to jest taka loteria że nigdy nie wiesz jaką wersję masz i czy posiedzi tydzień miesiąc a może rok
    1 point
  41. @lukeu Piękna robota !!!, Mam jedno pytanko napisałeś "Słupki piano również pasta DIY" Mam kijanke sportka który ma praktycznie wszędzie wstawki piano black, mimo mycia ręczników porobiły mi sie mikroryski, czy mógłbyś powiedzieć ciut wieciej na temat tej pasty ? Cóż to za cudo bo efekt niesamowity. Ja stosowałem już ceramikkera liquid wax oraz Meguiars ultimate liquid wax ale szału nie ma
    1 point
  42. Zawsze wielka przyjemność oglądać Twoje relacje. Profesjonalizm w każdym etapie, do tego fajnie udokumentowany. PS. Właśnie - czym robisz zdjęcia? Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka
    1 point
  43. Bardzo dobra relacja, jeszcze lepsza robota Plecy pewnie bolą do dziś o ile temat kosmetyki się tu przewija wciąż o tyle tematy mechaniczne rzadko, a Ty ładnie to pokazałaś Repel jest świetny, sprawdzi się napewno. No i patent z woskiem na śrubki - zapamiętam sobie choć ja używam innego preparatu
    1 point
  44. Świetna robota! Dzięki za patent na zaciski!
    1 point
  45. TO CZEGO NIE WIDAĆ - LEATHERMED Leather foam cleaner CLEANER (80) Jakiś czas temu, zakupiłem cleaner pod marką LEATHERMED. Na etykiecie produktu, widnieje jedynie kontakt (do producenta?), czyli C&V Wioleta CIĘCIERA z Zamościa. Na podanej stronie leathermed, firma oferuje cały szereg produktów do skór, w tym usługi brandingu. Przedstawiany cleaner na foto poniżej, dostępny jest w pianowniczce o pojemności 200 ml i cenie około 40 zł w komplecie ze szczoteczką, microfibrą i gąbką. Tak przy okazji, odnoszę wrażenie, że omawiany wcześniej claner od LEATHEREXPERT, ma coś wspólnego z pokazywanym tu cleanerem. Podobne szata graficzna i sposób prezentacji "producenta". plus oba kontakty z Zamościa. Sprawdzam trwałość piany, czyli dwie porcje z pianowniczki i mierzymy czas: Nie można powiedzieć, że piana jest trwała. Wynik zapisuję w dolnej części tabelki: Czas na pomiar pH: Hmm... przyznam, że to dość wysoki wynik i również zapisuję go w dolnej części tabeli:
    1 point
  46. Witam ponownie! Prawie pół roku ciszy ale to nie oznacza, że nic nie grzebałem przy aucie Jak już kiedyś pisałem. Ciągłe dążenie do perfekcji to jest proces którego nie da się zakończyć, ale próbować warto (jeśli tylko sprawia satysfakcję tak jak mi). W tej aktualizacji przejdziemy przez mechanikę, doposażanie, car audio i zakończymy woskowaniem RODZIAŁ I - MECHANIKA Przegląd przeszedł wzorowo. Przyjemnie się rozmawiało z diagnostą o stanie auta jak i z właścicielem pięknej E30, która też była na przeglądzie. Diagnosta prześwietlił samochód i wyszły delikatne luzy na sworzniach wahacza - po 22 latach miały prawo. Decyzja, wymieniam na Meyle HD. Wymieniam samemu, choć drugi raz bym się naprawdę mocno zastanowił. Walka była okrutna. Wybiłem w końcu specjalnymi widełkami i 2x większym młotem niż ten który widać na zdjęciu. Podziwiam mechaników, którzy muszą to robić na codzień. Wahacze zabezpieczam bezbarwnym woskiem od Fuchs. Zabezpieczy gołe aluminium. Po wymianie obowiązkowa zbieżność. Były potrzebne delikatne korekty. Oprócz tego zauważyłem wyciek spod podstawy filtra oleju. Kiedyś już to robiłem, jednak użyłem dostępnej uszczelki w zamienniku, która poddała się bardzo szybko. Oczywiście wszystko myję oraz odkurzam piasek który zebrał się w zakamarkach. Podstawa też wyczyszczona na tyle na ile mogłem. @Qlimaxss ten czarny klucz dynamometyczny, który kupiłeś niedawno służył mi kilka lat jednak finalnie sam się rozkręcił przez co straciłem wiarę w jego kalibrację. Aluminium nie wybacza, dlatego okręcam wszystkie śruby nowym nabytkiem Jonnesway o zakresie 10-60 Nm. ] Wymieniam też główną gumę dolotu. Stara miała w rogach małe pęknięcia ze starości, więc kupiłem OEM BMW - zamienniki mają zbyt małą sztywność i potrafią się zassać. Gumę zabezpieczam sylikonem. Przy okazji prac przy podstawie filtra wymieniłem też pasek główny i od klimatyzacji oraz czyszczę zbiorniczek od płynu do wspomagania. Wróciłem też do oryginalnej puszki filtra powietrza. Dolot K&N był dla mnie za głośny. ROZDZIAŁ II - DOPOSAŻANIE Jako, że BMW to klocki Lego to już od dawna chodziła mi po głowie myśl, aby założyć tylną roletę elektryczną na przycisk. Po prawie dwóch latach poszukiwań zakupiłem pełny kompletny zestaw. Tylna półka z wycięciem była na pierwszy rzut oka w stanie agonalnym- całkowicie wypalona od słońca oraz brudna. Po dokładnym bonnetowaniu półka zrobiła się czysta, jednak dalej zamiast czarnego miała kolor fioletowy Na ratunek przychodzi COLORMATIC TEXTILE SPRAY. Dwie puszki, kilkanaście warstw i efekt zadowala mnie na tyle, że bez wstydu montuję ją w samochodzie. No ale półka to nie wszystko. Co z samą roletą? Najpierw podłączam całą elektrykę na stole, aby zobaczyć, czy faktycznie jest sprawna jak zapewniał sprzedawca. W końcu te części mają ponad 20 lat. Działa. Roletę czyszczę tornadorem i interior cleanerem od P&S. Oplot przewodu zapobiegający obijaniu był sparciały więc zrobiłem swój patent. Teraz zostało mniej przyjemne, czyli wybebeszenie połowy samochodu i położenie instalacji. Na szczęście auto mam opanowane bardzo dobrze, więc idzie to w miarę sprawnie. Przewody puszczane w miejscu oryginalnej wiązki więc nic nie widać. Przycisk podłączony i świeci - wcześniej tego nie zweryfikowałem. Tył wymagał również sporo pracy, jednak upiekłem dwie pieczenie na jednym ogniu i przy okazji położyłem sobie idealnie przewody pod car audio, o którym bedzie mowa w kolejnym rozdziale. Przy okazji wyciągam kratki, do których nikt nie zaglądał od nowości i czyszczę. Oraz zabezpieczam dressingiem od Fresso. Działa! Trzeba się również przyznać do porażek. Jak to w starym samochodzie czasem się coś urwie. W tym miejscu akurat mocowanie boczka oparcia. Robię więc naprawę z blachy i mocowanie jest mocniejsze niż było Przydaje się również zestaw spinek - zawsze coś się dopasuje. Kończymy składanie i przedstawiam efekt finalny. Nowy przycisk dumnie spoczął obok tego od wyłączania trakcji. Czy było warto? Pewnie! Bardzo duża satysfakcja i nowy bajer bardzo cieszy. Dzięki niej w środku jest jeszcze przyjemniej (bo ciemniej) i rozprasza słońce i światła samochodów z tyłu. Dodatkowo zakładam customowe mocowanie gaśnicy. Miałem oryginalne mocowanie pod fotel, jednak nie ufałem mu i balem się, że gaśnica się odepnie i wpadnie prosto pod pedały. Teraz nie ma takiej opcji, a dostęp jest za jednym pociągnięciem. Poprzednio było tak. Fajnie schowane, jednak mało stabilne. Z dodatkowych bajerów to dostałem od żony ładne rameczki Syndykat w wersji slim, oraz leżak do garażu Korzystając z okazji kupiłem też customowy przycisk do przepustnicy wydechu, jednak na ten moment wątpię, że go kiedyś użyję Aktualny układ wydechowy jest dla mnie idealny (na ten moment ) ROZDZIAŁ III - CAR AUDIO Tę modyfikację chciałem robić jako jedną z pierwszych przy zakupie samochodu, jednak finalnie zdecydowałem się na nią po 9 latach. Dlaczego? Trzeba to zrobić raz a dobrze. Czy zrobiłem dobrze? Niech oceni ktoś kto się na tym dobrze zna. Długo się do tego przygotowywałem, całość z przerwami zajęła mi prawie pół roku. Dużo też czasu poświęciłem na dobranie komponentów, aby 2x nie robić roboty. Z góry powiem, że ja jestem bardzo zadowolony, a to chyba najważniejsze Nagłośnienie w E46 jest bardzo słabe. Głośniki przyczepione do boczka drzwi kompletnie nie grały. Brakowało mi porządnego dźwięku prawie tak jak 3.0 pod maską. Do sedna. Finalnie w samochodzie jest następujący zestaw: Drzwi przód: Audio System X165EM 165 mm Subwoofer: Excursion SHX10D2 spięty w 4 Ohm w skrzyni szczelinowej. Posiadam też 8" Audio System HX08SQ, który idealnie się mieści za rozpórkę, jednak przez konstrukcję auta bas jest za słaby, aby odpowiednio uzupełnić scenę z przodu. Wzmacniacz: Audio System M90.4 Wygłuszenie: BITMAT Kable głośnikowe do przednich drzwi prowadzę przez oryginalne kostki drzwi w miejscach niewykorzystanych pinów. Chirurgiczna robota. Oczywiście przy okazji czyszczę do czego mam dostęp s Coś czego nie mogło zabraknąć czyli wygłuszenie. Mata butylowa AB25 – 2,5 m² Pianka kauczukowa K6s – 1,5 m² Pianka kauczukowa K3s – 2,5 m² Pianka z efektem pamięci M10s – 2,5 m² Ale zanim wygłuszenie, trzeba usunąć pozostałości starego kleju butylowego (dobrze się sprawdził KOCH EULEX) i wyciąć kawałek poszycia, aby głośnik miał prawo zagrać. Po cięciu krawędź zabezpieczam epoksydem. Teraz widać, że sam montaż głośnika na dystansie nic by nie dał - nie ma połączenia z wnętrzem drzwi. Jeśli chodzi o cięcie to pozbywam się starych mocowań głośnika oryginalnego. Do cięcia i wykończenia krawędzi niezastąpiony jest dremel. Boczek drzwi wygłuszam najpierw pianka K3S a później K10s (brak zdjęcia). Nie może być zbyt kolorowo, i okazało się, że dystans był zbyt płytki przez co musiałem dokupić pierścienie o odpowiednim wymiarze, aby go powiększyć. Zgodnie z radami na forum całe gotowe dystanse zabezpieczam żywicą poliestrową. Tworzy bardzo twardą i trwałą powłokę przez co będzie dobrze zabezpieczone przed wilgocią. Z ciekawości zobaczcie jaka jest różnica w głośnikach średnio tonowych. O wadze nawet nie wspominam. Głośniki wysokotonowe tzw. gwizdki: Teraz podobno najważniejsze, czyli wygłuszenie drzwi. Aplikuję matę butylową a na nią piankę K6s. Robię to bardzo dokładnie, ale z uwagą na wszystkie przelotki dla wody, kanaliki itp. Zostawiam też dostęp do klipsów od listw. Po pierwsze nie szkodzić, tą zasadą się kieruję. Mata oczywiście wyciśnięta ile się da metalowym wałkiem. Tam gdzie nie było dostępu dobrze się sprawdziła karbonowa szpatułka. Na matę jak już wspominałem idzie jeszcze pianka. Przed zamknięciem frontu wykorzystuję dobry dostęp i zabezpieczam kanały wodne na dole drzwi woskiem do profili. Całość od frontu jest dokładnie zaklejana matą butylową. Finalnie wygląda to w ten sposób. PS. Głośnik w lewych drzwiach musiał być obrócony o 90 stopni przez układ kabli Idźmy dalej. Co ze wzmacniaczem? Montuję go na płycie MDF przykręcanej w miejscu fabrycznego wzmacniacza Harman Kardon. Ten patent pozwala na bardzo szybki demontaż całości, dobry dostęp do przewodów, regulacji i wentylacji samego wzmacniacza. Elektrykiem nie jestem, ale staram się przewody układać w estetyczny i trwały sposób. Instalacja prądowa oparta na bezpieczniku i przewodu z czystej beztlenowej miedzi puszczonej w przygotowanych przez producenta przelotkach. Lubię BMW za to, że jest "przyszłościowe" i z góry przygotowane na takie modyfikacje. Oprócz wyżej wymienionych montuję jeszcze w schowku obok kierownicy kontroler basu. Dobrze jest mieć go pod ręką. Po zamontowaniu wzmacniacz od strony grodzi bagażnika wygląda to w ten sposób. Wisienką na torcie są oryginalne osłony na głośniki Harman Kardon, które teraz z czystym sumieniem montuję. A drugą wisienką na torcie są podkłokietniki z alcantary. Ciężko uwierzyć, ale to była inicjatywa żony. Skarb co nie? Po zmontowaniu całości boczki wyglądają w ten sposób: PS tutaj jeszcze bez osłon głośników. Co równie ciekawe po 3 latach udało mi się dokupić dekory w aluminium na tył których mi brakowało. Szybka akcja i podmienione. Z tymi tylnymi w zestawie były również przednie. Po inspekcji przodu zmieniłem ten od kierowcy. Wszystkie wymagały pomalowania dolnych części, ale wyszło to fabrycznie. Dobrze. Mamy załatwione drzwi, wzmacniacz więc jeszcze kwestia subwoofera. Posiadałem jak niżej taki mały 8" wzmacniacz zamknięty. Niestety przy tym nadwoziu brakowało mu odpowiedniego przebicia na przód. Zostawiam go jednak, bo jak widać idealnie mieści się za rozpórką i nie zajmuje dużo miejsca. Jak większość sprzętu, udało mi się kupić używany, ale praktycznie nowy głośnik 10" Excursion. Zamykam go w dużej skrzyni szczelinowej. Odpowiednio większy, jednak nie zapominajmy, że tym autem praktycznie nic nie wożę. Było warto - teraz jest tak jak miało być. Czeka mnie jeszcze dokładniejsze dostrojenie, jednak bas idealnie dopełnia przednią scenę i potrafi pomasować plecy pomimo zamkniętej konstrukcji bagażnika. Podsumowanie CA: Powiem szczerze, że to był chyba najbardziej wymagający projekt jaki robiłem przy tym aucie. Opisałem wszystko skrótowo, żeby Was nie zanudzić, jednak przy każdym etapie były mniejsze lub większe trudności. Samo ułożenie przewodów lub choćby zamknięcie boczków drzwi z dodatkowymi warstwami sprawiało dużo trudności. Sama budowa tego zestawu sprawiła mi jednak ogromnie dużo satysfakcji, a efekt dla mnie jest bardzo zadowalający. Nareszcie ten samochód gra tak jak bym sobie tego wymarzył. Jednak jeśli zastanawiasz się, czy zrobić to w sobotę przy piwku to odradzam, drugi raz bym się już chyba nie podjął. RODZDZIAŁ IV- KOSMETYKA Cały czas o projektach, to nareszcie coś o typowej kosmetyce. Miałem na drzwiach 3 wgniotki na boku - typowe parkingówki oraz jedna na masce - gdy wypadła mi latarka podczas inspekcji Udało się usunać bez problemu, ale żeby nie było tak kolorowo to zostały mi dwie, jednak niemożliwe do usuniecia PDR. Lakier też dostał coś nowego. Piękny słoiczek od @antek1987 nie mógł się zmarnować i pierwsze woskowanie zaliczył na E46. Przygotowanie maszynowe - akurat testowałem pastę w sprayu od OPT. Pewnie coś jeszcze testowałem, ale co konkretnie to szczerze nie pamiętam, chwila już minęła. No i wisienka na torcie. Efekt końcowy. Najlepszym podsumowaniem będzie komentarz mojego taty - osoby która kompletnie nie interesuje się tym co ja "Co ty zrobiłeś z tym lakierem? Jakiś taki kompletnie inny" . Najlepsze jest to, że nawet nie wiedział, że było woskowane. Lepszej rekomendacji nie trzeba. Pamiętacie relację o Mercedesie SLK? Jeśli nie to zapraszam z kawą na obejrzenie. Młodzi zgodnie z planami pojechali nim do ślubu Myslę jednak, że E46 nie odstawało połyskiem Tym widokiem z trasy powrotnej z wesela Was pożegnam z tej przydługiej relacji. Mam nadzieję, że dobrze się czytało. Do usłyszenia! Zapraszam do komentowania
    1 point
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.