Oficjalne gadżety forum Kosmetykaaut.
Zamów już teraz!!!!

Polonez Caro - zieleń morska

Pokaż swój blask - projekty wyróżniające się spośród innych relacji detailingowych.
Awatar użytkownika
Justyna
Moderator
Moderator
Posty: 1595
Rejestracja: 21 sty 2011, 14:05
Imię: Justyna
Auto: Seat Toledo II, 2002
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Polonez Caro - zieleń morska

Postautor: Justyna » 11 lip 2011, 11:42

Witam serdecznie
Chciałabym przedstawić Wam przebieg prac nad Polonezem mojego dziadka, niestety zanim wzięłam się za detailing auta musiałam trochę popracować nad jego blacharką, ponieważ zjadała go już korozja :-/


Krótko o aucie:
Marka: Polonez
Model: Caro
Rok produkcji: 1996
Przebieg: 128 000 km
Rodzaj: osobowe
Pojemność silnika: 1.6 GLi benzyna + gaz sekwencyjny
Rodzaj silnika: niskoprężny, mono wtrysk
Lakier: akrylowy (zieleń morska)
Kod lakieru: L045

Historia:
Auto kupione w Polsce przez mojego dziadka i babcię w salonie jako nowe i jest z nami do dziś :) Ogólnie auto nie miało łatwego życia, gdyż dzielnie służyło jako bagażówka (Auto na życzenie dziadka dostało wzmocnione resory) do przewożenia różnych rzeczy na działkę itp.
Jeśli zaś chodzi o mycie to lakier też nie miał łatwo, jak wiadomo dziadek to dziadek więc wiadro, szczotka, gąbka i wąż ogrodowy to norma, na szczęście zamiast słynnego ludwika używał jakiegoś marketowego szamponu. Poldek odwiedzał też myjnie automatyczne. Teraz udało mi się namówić dziadka na odwiedzanie myjni bezdotykowych a raz w miesiącu jest myty przeze mnie na dwa wiadra.


Ok, ale przejdźmy do mojej pracy :D

Czas pracy: od poniedziałku do niedzieli po kilka godzin dziennie, a czasami cały dzień i niestety ze względu na pogodę jeszcze kolejny weekend
Zestaw jakiego używałam:

Do wyprowadzenia blachy do odpowiedniego stanu:
- szlifierka kątowa
- papier ścierny o gradacji od 80, 120, 320, 600
- epoxy brunox
- zestaw naprawczy NOVOL PLUS 710 – żywica z matą szklaną
- szpachla wypełniająca Gold Car Full
- podkład wypełniający Filler Dupli Color
- lakier akrylowy dobrany u mx_ nowicki
- IPA

Następnie już do detailingu:

1. Mycie:
- piana aktywna Autobrite Magifoam
- szampon Maxi Suds II
- APC Megsa do detali i zakamarków

Akcesoria:
- myjka Kercher K2
- pianownica Karcher (ta mała)
- wiadro (niestety tylko jedno bo drugie pękło, ale auto przed korektą)
- Grit Guard
- ręcznik do osuszania Fluffy dryer
- pędzelki
- rękawica CG 3w1

2. Przygotowanie powierzchni:
- VP Tar & Glue Remover
- Glinka Bilt Hamber Auto Clay + woda jako lubrykant

3. Polerowanie:
- polerka EP 800
- BP Flexipads 125mm i 75 mm
- pady ABW pomarańczowy (light cutting/polishing), czarny karbowany (finishing)
- UC Megsa
- IPA
- duża ilość mikrofibr
- taśma maskująca 3M biała
- papier ścierny o gradacji 2000 i 2500

4. Woskowanie:
- cleaner PB Professional Polish (nakładany maszyną na czarnym padzie ABW)
- Collinite 476s
- MF Eurow shag wave
- aplikator Megsa

5. Konserwacja:
- CG Pro detailer

6. Opony i felgi:
- VP Bilberry Wheel Cleaner
- Turtle Wax Extreme Nano-Tech Tyre Gel
- Turtle Wax Extreme Nano-Tech Wax For Wheels

7. Pielęgnacja tworzyw zewnętrznych:
- VP Dionysus Trim Glitz

9. Szyby:
- Glinka BH Soft
- Megs Glass Cleaner

Od razu zaznaczam, że narazie prace trwały tylko nad lakierem z zewnątrz. Nadkola, koła, wnęki, zawiasy, silnik i wnętrze będą robione wkrótce.
No to zaczynamy :) tak wyglądało auto wcześniej (nie mam niestety fotek z przed zabiegów jakiś aktualnych)

Obrazek

Obrazek

Tutaj w trakcie prac i po usunięciu korozji:

Obrazek

Obrazek

Lewy przedni błotnik:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Lewy przedni słupek przy szybie przedniej:

Obrazek

Lewe drzwi przednie:

Obrazek

Lewe drzwi tylne:

Obrazek

Lewy tylny błotnik przy drzwiach:

Obrazek

I po zdemontowaniu nadkola i małej listwy bocznej:

Obrazek

Obrazek

Tu była dziura, ale dziadek napchał kiedyś pianki:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Prawy tylny błotnik:

Obrazek

Obrazek

Przednia listwa, po zdemontowaniu lampy, grila i kilku plastików:

Obrazek

Obrazek

A tu jak odkręciłam nadkole zderzak sam odskoczył, nie dziwie się skoro śruba go trzymająca wypadła i została tylko dziura :shock:

Obrazek

Tam gdzie zostało trochę rdzy poszedł epoxy brunox, a w miejsce dziur żywica z matą szklaną :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A tu po nałożeniu szpachli, ale jeszcze przed szlifowaniem papierem:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zniknęły również naklejki z klapy bagażnika i zderzaka ;) za pomocą VP T & GR

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I przyszedł czas na oklejenie Poldka folią przed nałożeniem podkładu :) i sam podkład:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po zdjęciu folii:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I szlifowanie papierem 600 na mokro:

Obrazek

Po umyciu:

Obrazek

I znów oklejanie, ale tym razem gazetami i położenie lakieru :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I już po lakierowaniu zdejmujemy gazety i widzimy:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Teraz Poldek do garażu aby lakier wysechł, bo na dworzu niestety muszki, pyłki itp. I na tym zdjęciu mamy od razu odpowiedź na pytanie - dlaczego nie mogę polerować lakieru w garażu

Obrazek

Po dwóch dniach przyszedł czas na mycie auta :) Zaczynamy od piany Magifoam (bardzo fajna piana o ładnym zapachu i utrzymuje się na aucie dłużej niż VP NSF)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zakamarki i detale:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Następnie koła umyte VP Bilberry:

Obrazek

Obrazek

Potem auto zostało spłukane:

Obrazek

I przyszedł czas na mycie właściwe :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Poldek znów opłukany, a następnie wyglinkowany glinką BH Soft:

Obrazek

Po glinkowaniu jeszcze raz umyty szamponem maxi Suds II i osuszony Fluffy dryerem

Obrazek

Następnie ślady po ptasich niespodziankach potraktowane papierem 2000 i 2500:

Obrazek

Lakier na całym aucie wygląda tak:

Obrazek

Więc czas wziąć się za polerkę:

Obrazek

Po jednym przejeździe UC wygląda to tak:

Obrazek

Oczywiście przetarte IPA:

Obrazek

I dalej polerujemy (od razu zaznaczam, iż w tym przypadku nie chodziło za bardzo o korektę lakieru, a jedynie o usunięcie utlenionej warstwy – dlaczego? Hmm bo była by to praca na darmo ze względu na to, iż niezależnie od tego czy auto jest brudne czy czyste dziadek zakłada mu plandekę)

Obrazek

I kilka fotek 50/50 (wiem, że zdjęcia nie są najlepszej jakości i niestety słońce nie zawsze chciało współpracować)

Obrazek

Obrazek

Tylny prawy błotnik:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Cały już spolerowany:

Obrazek

Obrazek

Jak już wcześniej wspominałam lakier był matowy i niewiele się w nim odbijało, co widać poniżej:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

50/50

Obrazek

Spolerowane przednie lewe drzwi:

Obrazek

Prawy przedni błotnik:

Obrazek

Tylne lewe drzwi:

Obrazek

Obrazek

Potem Poldek dostał zabezpieczenie w postaci wosku coli 476s

Obrazek

Plastiki zewnętrzne potraktowane VP DTG:

Obrazek

Małe 50/50

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Koła:

Obrazek

Szyby:

Obrazek

I całe auto prezentuje się tak:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wymienione zostały także porwane już uszczelki wnękowe drzwi:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I oczywiście zaczęło padać, więc trochę zdjęć dla miłośników kropelek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tym, którym udało się dotrwać do końca mojej relacji gratuluję i serdecznie dziękuję, wiem że nie jest to praca w 100 % taka jak powinna być ale warunki i pogoda na niewiele więcej pozwalały, a i dziadek się niecierpliwił co tak długo przy aucie siedzę.

Zdjęcia nie są najlepszej jakości, za co przepraszam, ale wszystko robiłam sama łącznie ze zdjęciami a miałam mało czasu.

Zostało mi jeszcze wnętrze i komora silnika, która nie była nigdy myta i wołała a ja....


Obrazek

Ogólnie jestem zadowolona z efektu choć gdybym miała więcej czasu i nie przeszkadzał by mi deszcz co chwilę to było by jeszcze lepiej. Najważniejsze, że właścicielowi auta (dziadkowi ) bardzo się podoba i za każdym razem kiedy patrzy na auto ma uśmiech na twarzy.

Jeszcze raz dziękuję i ciąg dalszy prac niedługo....
Ostatnio zmieniony 17 wrz 2011, 20:39 przez Justyna, łącznie zmieniany 4 razy.
Zadbane auto to kochane auto...
staszek20vt
Posty: 38
Rejestracja: 12 maja 2011, 09:37
Imię: Staszek
Auto: Audi A4 B7 3.0 TDI quattro
Lokalizacja: Mons/Syców
Kontaktowanie:

Postautor: staszek20vt » 11 lip 2011, 11:49

Musisz bardzo kochać swojego dziadka :)

Świetna robota, choć parę miejsc opuściłaś w grillu :)

A jak reakcja dziadka?
Stan's Auto Detailing
@ SHAPE
Supreme Headquarters Allied Powers Europe
Awatar użytkownika
Marco
Master
Master
Posty: 2690
Rejestracja: 17 gru 2009, 18:42
Imię: Mr.Shine
Auto: Lancia Ypsilon
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 11 lip 2011, 11:53

Justynko padam przed Tobą na kolana! :) Ja się chyba rozwiodę dla Ciebie...Ale by była jazda -z garażu byśmy nie wychodzili :D
Jest kilka niedoskonałości ,zwłaszcza w temacie zaprawek,ale co tam ,efekt całkowity jest super!!
Jesteś babka z jajami!!
___________________Mr.Shine__________________
Awatar użytkownika
Justyna
Moderator
Moderator
Posty: 1595
Rejestracja: 21 sty 2011, 14:05
Imię: Justyna
Auto: Seat Toledo II, 2002
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Justyna » 11 lip 2011, 11:59

staszek20vt pisze:A jak reakcja dziadka?


reakcja dziadka wygladała tak :shock: :shock: :shock: a potem mnie uściskał i bardzo się cieszył, chociaż podczas prac narzekał co tak długo :D

staszek20vt pisze:Świetna robota, choć parę miejsc opuściłaś w grillu


wiem wiem poprawię się, niestety zaczynał padać deszcz a dressing na grill poszedł tak na szybko :D

Marco, dzięki :D
Zadbane auto to kochane auto...
Awatar użytkownika
Xeper
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 482
Rejestracja: 11 wrz 2009, 11:46
Imię: Wojtek
Auto: Fjord + Fjord
Lokalizacja: WGM

Postautor: Xeper » 11 lip 2011, 12:11

Dziadkowie na pewno poczuli sie 15 lat młodsi!
Wielkie gratulacje! Tym większe za prace pod chmurką i niezbyt sprzyjającą pogodę.
AIO rulez! :good:
Franek
Posty: 1036
Rejestracja: 06 cze 2011, 10:30
Imię: Wojtek
Auto: jest
Lokalizacja: WWL

Postautor: Franek » 11 lip 2011, 12:17

Wow! Super wyszedł.
Za małolata miałem takiego poldka. Radził bym usunąć to wygłuszenie, które wygląda jak wata szklana. Ono często dotyka kolektora i może zacząć się palić. Tak kiedyś mi się przydarzyło.
osabzyk
Posty: 15
Rejestracja: 21 lut 2010, 11:11
Imię: Oskar
Lokalizacja: stąd

Postautor: osabzyk » 11 lip 2011, 12:23

Zawsze miałem słabość do imienia Justyna ale tym razem wymiękłem na maxa
Awatar użytkownika
Prezes
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 581
Rejestracja: 18 paź 2009, 01:27
Imię: £ukasz
Auto: BMW
Lokalizacja: WPR
Kontaktowanie:

Postautor: Prezes » 11 lip 2011, 12:53

Marco pisze:Justynko padam przed Tobą na kolana! :) Ja się chyba rozwiodę dla Ciebie...Ale by była jazda -z garażu byśmy nie wychodzili :D
Jest kilka niedoskonałości ,zwłaszcza w temacie zaprawek,ale co tam ,efekt całkowity jest super!!
Jesteś babka z jajami!!

Dokładnie to samo pomyślałem!
Należą Ci się najpiękniejsze kwiaty jakie tylko świat widział :good:
pozdrawiam
Prezes

...nie potrafię już "normalnie" umyć samochodu... i nie ma na to lekarstwa... :)
Awatar użytkownika
Afi
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 338
Rejestracja: 14 mar 2010, 12:30
Imię: Rafał
Auto: Audi Coupe Quattro '91
Lokalizacja: Żary/Wrocław
Kontaktowanie:

Postautor: Afi » 11 lip 2011, 13:08

To ja może podsumuje to tak... Jesteś stanu wolnego? :-]
Dla takiej dziewczyny te 500 kilometrów w tą czy we w tą nie robi różnicy 8-) :lol:
_Shadow
Posty: 646
Rejestracja: 23 cze 2010, 13:02
Imię: Damian
Lokalizacja: Łódź

Postautor: _Shadow » 11 lip 2011, 13:11

super zrobione, tylko niestety musze Cie zmartwić ze takie łatanie na mate szklana to pół roku i bokami wyjdzie rdza niestety ;/ góra rok, przerabiałem to i raczej trwały efekt to nie jest :(
a eszacunek dla zrobionej pracy :)
Awatar użytkownika
Justyna
Moderator
Moderator
Posty: 1595
Rejestracja: 21 sty 2011, 14:05
Imię: Justyna
Auto: Seat Toledo II, 2002
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Justyna » 11 lip 2011, 13:12

Afi pisze:To ja może podsumuje to tak... Jesteś stanu wolnego?


hmm :D tak wolny
Zadbane auto to kochane auto...
piotrek305
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 630
Rejestracja: 20 lut 2010, 19:58
Imię: Piotr
Auto: Mondeo Mk4 TDCI
Lokalizacja: Węgrów/Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: piotrek305 » 11 lip 2011, 13:34

o kuuuuuurde :> ale robota.. coś pięknego, relacja po prostu mistrzowska :) :) Justynko jakbym podjechał swoją astrą w Wawie to za oczywiście odpowiednią opłatą zajęłabyś się moją astrą :D ?
Awatar użytkownika
Stanley08
Posty: 328
Rejestracja: 08 kwie 2011, 08:04
Imię: Arek
Auto: 407 '04, Corsa C '06
Lokalizacja: Płock

Postautor: Stanley08 » 11 lip 2011, 13:41

Hehe - się oferty matrymonialne posypały :), ładny efekt - lakier fajnie odżył, gratuluję zapału i pracy włożonej w "jaszczura" :good: Nie ma nic gorszego podczas pracy przy aucie - spokojnie nakładasz dresing a tu Ci kropić zaczyna...
Pozdrawiam :)
Awatar użytkownika
spons
Partner Forum
Partner Forum
Posty: 2166
Rejestracja: 22 sie 2010, 16:18
Imię: Rafał
Lokalizacja: Siewierz
Kontaktowanie:

Postautor: spons » 11 lip 2011, 14:04

Szczena mi opadla :good:
Awatar użytkownika
Prezes
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 581
Rejestracja: 18 paź 2009, 01:27
Imię: £ukasz
Auto: BMW
Lokalizacja: WPR
Kontaktowanie:

Postautor: Prezes » 11 lip 2011, 14:08

Dodam jeszcze tylko jedno... w tej całej pracy i relacji nie ma najmniejszego znaczenia fakt doraźnego załatania i pomalowania poldka. Ale myślę, że faceci powinni to wiedzieć :evil:
pozdrawiam

Prezes



...nie potrafię już "normalnie" umyć samochodu... i nie ma na to lekarstwa... :)

Wróć do „Pokaż swój blask - najlepsze projekty”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości