Seat Toledo II, 2002 by Justyna

Pokaż swój blask - projekty wyróżniające się spośród innych relacji detailingowych.
Awatar użytkownika
Justyna
Moderator
Moderator
Posty: 1604
Rejestracja: 21 sty 2011, 14:05
Imię: Justyna
Auto: Seat Toledo II, 2002
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Seat Toledo II, 2002 by Justyna

Postautor: Justyna » 11 paź 2012, 21:02

Spis treści:(linki)
- mycie podwozia, silnika; korekta lakieru z powłoką; wymiana chłodnicy
- wymiana wnętrza na beżowe; wygłuszenie i konserwacja drzwi; dołożenie elektryki szyb z tyłu i wymiana modułu komfortu; mycie i woskowanie
- wymiana manualnych foteli na sterowane elektrycznie z podgrzewaniem i pamięcią ustawień (skóra + alkantara)
- odświeżenie auta przed zlotem Seat Toledo Club Polska
- polerowanie szyby czołowej i szybki licznika zegarów
- wymiana świec, przewodów i cewki zapłonowej
- wymiana szyby czołowej
- wymiana filtrów, hamulców i zwrotnic z łożyskami
- wygłuszenie dachu, półki tylnej; dołożenie lusterka fotochrom z czujnikiem deszczu


Witam serdecznie :)

Chciałabym przedstawić Wam ostatnią z relacji jaką pokażę w PSB ze względu na to, iż auta w rodzinie są już odświeżone a usług komercyjnie nie prowadzę. Poza tym trzeba wziąć się za pracę i nie będzie już czasu, aby siedzieć przy autach ( nie dotyczy to mojego Tolka :mrgreen: ).

Jak w tytule relacja dotyczy mojego wymarzonego auta jakim jest Seat Toledo drugiej generacji, część forumowiczów już je zna z piątkowych spotkań w Warszawie. ;) Praca dotyczyła całego auta, zaczynając od mechaniki a na detailingu kończąc. Korekty 100 czy 90 % nie ma ze względu na brak miernika grubości lakieru a ryzykować szczególnie przy tym aucie nie będę.

Krótka metryczka auta:

Marka: Seat
Model: Toledo II 1M, Stella
Rok produkcji: 2002
Silnik: 1.6 benzyna, 100KM, 8- zaworowy
Kod lakieru: N1N1, Szary Techno Metalik

Użyte kosmetyki i akcesoria (można scrollować dalej, opis głównie dla młodszych stażem forumowiczów):

Podwozie i nadkola:
- Gloria FM 10 + przedłużka
- komplet szczotek McOff i pędzelki
- Autobrite Magifoam
- SNB Green APC
- Nielsen Cyclone
- SNB Sanesolv Extra
- IPA
- Car Pro Cquartz DLUX
- Car Pro Reload
- Nielsen SAS
- CG Pro Detailer

Silnik:
- SNB Green APC
- Nielsen Cyclone
- komplet szczotek McOff i pędzelki
- Car Pro Perl
- 1Z Motor-Schutz-Lack

Felgi i Opony:
- SNB Sanesolv Extra
- SNB Green APC
- SNB Jetin S
- Wolf’s Chemicals Decon Gel
- SNB Mac APC
- Finish Kare 1000p
- Nielsen Brillance

Korekta lakieru i lamp przód + tył:
- Maszyna Lare EPL 11
- BP Flexipads
- koreczek flexipads + papierki 2500 i 3000
- Pasta Urban Shine
- Menzerna FF3000
- Kovax Eagle Plex
- IPA
- Pady Flexipads mini biały i żółty, Urban biały karbowany i żółty, Urban Pro Square
- taśmy

Pre Wash i mycie:
- Autobrite Magifoam
- SNB Green APC
- SNB Sanesolv Extra
- Szampon Presta Sudz Car Wash
- Glinka fioletowa + woda z odrobiną powyższego szamponu
- Iron X Snow Foam + Gloria FM 10
- dwa wiadra + GG+ Wash Pudel/ rękawica Car Pro

Zabezpieczenie lakieru i plastików:
- Car Pro Eraser
- Car Pro Cquartz
- Car Pro Reload
- Car Pro DLUX
- Koch Chemie Nano Magic Plast Care
- Duragloss 101 i 111
- FK 1000p

Szyby i wnętrze:
- Meguiar’s Glass Cleaner
- ShowCarShine Perfect Vision
- GTechniq G4 i G1
- Autobrite Repel
- ValetPro Interior APC
- SNB Mac APC
- PB Natural Look
- GTechniq C6 Matte Dash
- Car Pro Perl
Ok to zaczynamy :)
W sierpniu Tolek trochę się buntował, bo obraził się, że najpierw zaczęłam prace nad innym autem :D i przestały działać elektryczne szyby, klakson, oświetlenie wnętrza i jakieś inne duperele i tu wystarczyło zmienić bezpieczniki, więc nie ma co pokazywać, ale potem Łobuz postanowił zrzucić cały płyn chłodzący i powiedział, że dalej nie jedzie. Dobra jak chce to niech stoi, a co! Następnego dnia zajrzałam pod maskę i szukałam wycieku. Zbiorniczek wyrównawczy cały, przewody też, na osłonie na pierwszy rzut oka nie widać gdzie ciekło, no cóż szukam dalej... zaglądam z przodu zderzaka i jest hura. Winowajcą okazała się chłodnica, która skorodowała po obu stronach i przeciekała, no cóż po 10 latach ma prawo. To zamawiamy nową i zaczynamy rozbiórkę Łobuza.


Obrazek

Najpierw zdejmujemy plastik z przodu zderzaka i wyjmujemy zapinki trzymające zderzak z przodu.

Obrazek

Obrazek


Ok, żeby dalej odkręcić zderzak auto trzeba podnieść na kobyłki i tu problem, bo mam tylko dwie a jeszcze inne prace w planach, trudno bierzemy cegły :kox:

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Dalej odkręcamy osłonę spod silnika i nadkola

Obrazek

Obrazek


Następnie odkręcamy kilka śrubek pod plastikowymi listwami i ściągamy zderzak. Tu trzeba się trochę namęczyć, bo przeszkadzają lampy, ale nie poddaję się. I zderzak ściągnięty.

Obrazek

A tak wygląda Tolek bez przedniego zderzaka. :-] Jak widać trochę brudu jest....

Obrazek

Obrazek


Następnie ściągamy lampy przednie, one też będą wymagały czyszczenia, ale to potem....

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


I już bez lamp :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Aby mieć łatwiejszy dostęp, osłony górne silnika również wymontowane

Obrazek

Rozkręcamy dalej i wyjmujemy belkę przednią oraz pas

Obrazek

Ponieważ w tym momencie nic nie podtrzymuje już chłodnic podstawiłam stołek, bo chłodnicy klimatyzacji wyciągać nie będę. (Szkoda mi spuszczać gaz).

Obrazek


I stara chłodnica poza autem :-]

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Ponieważ nie chciałam zgubić żadnych śrubek/wkrętów wszystkie lądowały w pudełku z przegródkami
Obrazek

Jak widać silnik i inne elementy wymagają czyszczenia a skoro wiele elementów jest zdemontowanych to czemu nie....

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Wygłuszenie maski również zdjęłam

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Mycie zaczęłam od maski, więc silnik zasłoniłam chwilowo

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


I spłukujemy :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Po osuszeniu maska wygląda tak:

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Następnie zajrzyjmy w nadkola, a tam hmm no nieciekawie....

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

To pianujemy tą samą mieszanką, co maskę, czyli 50 ml APC Green i 50 ml APC Cyclone, 2 filce glorii

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Czekamy, aż pianka zadziała i spłukujemy

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Później jeszcze wypędzelkowane po ponownym pianowaniu i tak się prezentuje prawy zacisk umyty w stosunku do lewego brudnego :-]

Obrazek


Ok. przechodzimy do silnika, ale najpierw zabezpieczamy folią niektóre elementy

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Do mycia silnika posłużyły niezawodne szczotki Muc Off i pędzelki, mieszanka APC tak jak poprzednio

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po spłukaniu i wysuszeniu prezentuje się tak:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W efekcie końcowym po umyciu silnika nie pasuje mi jedna rzecz zaznaczona strzałką, ale o tym później

Obrazek

Osłonę i podstawkę akumulatora wymontowaną wcześniej również myjemy :D

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ok umytą zabezpieczamy 1Z Motor-Schutz-Lack tak jak cały silnik i montujemy z powrotem na miejsce

Obrazek

Akumulator w tym czasie korzysta z kuracji doładowującej :D

Obrazek

A ja biorę się za wymianę filtra powietrza

Obrazek

Otwieramy osłonę i wyciągamy stary filtr

Obrazek

Tu porównanie nowego i starego ;)

Obrazek

I wkładamy nowy na miejsce :)

Obrazek

Wymieniamy także płyn do spryskiwaczy, choć i tak bardzo bardzo rzadko jest używany

Obrazek

Ok. przy silniku na razie koniec, trzeba się wziąć za wymontowane elementy :kox:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zaczynamy od osłony dolnej silnika, potem belka i pas przedni

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Niech się suszą

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Teraz kolej na wiatraki :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wszystkie spinki i wkręty również zostały umyte

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A te, które wymagały odświeżenia zostały odświeżone (odrdzewione za pomocą Anti Rust Gel, potem cynk w spreyu i czarna farba w spreyu)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W końcu przyjechała nowa chłodnica :evil:

Obrazek

Wiatraczki i plastiki posmarowane Nielsen SAS i zamontowane na chłodnicy

Obrazek

Obrazek

Jak wspomniałam wcześniej jedna rzecz mi się nie podobała wizualnie w silniku a skoro i tak nie było płynu w układzie to wykorzystałam sytuacje i...... :evil:

Obrazek

Tak, tak wymieniłam na nowy, teraz wygląda znacznie lepiej ;)

Obrazek

Obrazek

Ok. myjemy dalsze części, czyli osłony górne i nadkola

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tak kropelkuje Meguiar’s Trim Restorer nakładany w tamtym roku :shock:

Obrazek

Dalej nadkola potraktowane SNB Sanesolv Extra i jak widać działa

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Następnie wymienione zostały tylne tarcze i klocki hamulcowe, przednich nie dałam rady odkręcić więc wymienię potem w serwisie :)

Obrazek

I przyszła kolej na mycie podwozia, tak dobrze czytacie podwozia a nie nadwozia :evil:

Obrazek

Do mycia tym razem posłużyły SNB Green APC 50 ml i Autobrite Magifoam 50 ml oraz Gloria z nowym nabytkiem – przedłużką i 2 filce. No to pianujemy i jest suuuper. Potem wyszczotkowane za pomocą szczotki Muc Off.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po spłukaniu czysty jak w fabryce no prawie :D

Obrazek

To pianujemy i szczotkujemy dalej

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ok. podwozie umyte, więc można zająć się wnętrzem bardziej z przymusu, bo jak wiadomo Toledo i Leony mają problem z przeciekającymi uszczelkami w drzwiach, co powoduje zalewanie podłogi. :/ Poprzedni właściciel tego nie wiedział, więc musiałam zajrzeć co się dzieje z podłogą i wygłuszeniem, ale najpierw trzeba to rozebrać. No to zaczynamy od foteli tylnych......


Obrazek

Obrazek

Potem wykładzina z bagażnika, koło zapasowe i plastiki

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przy okazji wymontowałam tylne lampy


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wszystkie elementy do garażu, który wciąż się zapełnia

Obrazek

Dalej ściągamy boczki drzwi, fotele przednie, tunel środkowy, wykładzinę i wygłuszenie, które jednak zgniło i trzeba było zamówić nowe z Hiszpanii. :(
Tak prezentuje się rozebrany Tolek


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jak widać trochę tylko brudu jest, ale trzeba się go pozbyć. Najpierw jednak osłona kierownicy również wylatuje
:-]

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ok. zaczynamy mycie

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jak już byłam przy wnęce bagażnika to umyłam uszczelkę pod szybą, nie wiedziałam że jest aż tak brudna
:shock:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I po umyciu

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dalej wnętrze

Obrazek

Obrazek

I uszczelki znów są białe :-]

Obrazek

Myjemy dalej.....

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Podłoga i drzwi umyte, więc skoro auto rozebrane atakujemy profile zamknięte. Tu tylko 3 fotki bo otworów jest mnóstwo...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przy zalewaniu profili zamkniętych wpadł mi jeden korek między tylny zderzak a belkę, więc trzeba było go zdjąć. Jak się później okazało było to słuszne posunięcie, ze względu na to, iż za kadencji poprzedniego właściciela auto najechało tyłem na krawężnik czego wynikiem jest porysowany zderzak od spodu – to widać na pierwszy rzut oka, jednak była też wada ukryta. W szczelinie między błotnikiem a zderzakiem zszedł lakier i weszła korozja.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Zdemontowany zderzak trafił do kąpieli a potem do garażu

Obrazek

Obrazek

A ja zajęłam się kołami, co by potem mieć z głowy i zająć się czymś innym. Do mycia posłużyły środki widoczne na foto poniżej

Obrazek

A koła prezentują się następująco:

Obrazek

Obrazek

Zaczynamy od pianowania APC Green i pędzlujemy

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Koła spłukane lądują w wanience i myjemy dalej

Obrazek

Obrazek

Tak wyglądała woda, ale to normalne

Obrazek

Dalej poszedł Sanesolv i Decon Gel

Obrazek

Obrazek

Następnie opłukane i osuszone felgi dostały warstwę wosku FK 1000p a Opony Brillance Nielsena i wylądowały w garażu. :)

Obrazek

Obrazek

Dalej zajęłam się odrdzewianiem ognisk korozji na Tolku za pomocą AntiRust Gela. Na poniższym foto lewy kwadracik po odrdzewianiu, prawy przed. :-]

Obrazek

I dalsze elementy już po odrdzewianiu
:)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Następnie zapodkładowane farbą antykorozyjną. Wiem na razie wygląda źle, ale poczekajcie dalej będzie tylko coraz lepiej....

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

We wnętrzu bagażnika też wdarła się korozja, bo od wykładziny wyciera się lakier, ale na to też już mam patent, który będzie w dalszej części relacji ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Następnie został położony szary podkład a auto oklejone folią przed nałożeniem wosku do podwozi

Obrazek

Obrazek

Obrazek

To nakładamy i wygląda to na razie tak:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ok. wosk do podwozia wymaga co najmniej kilkunastu godzin schnięcia więc trzeba się zająć innymi elementami. I tak całe zawieszenie łącznie ze sprężynami i plastikami posmarowane CarPro Cquartz Dlux. :evil:

Obrazek

Tylna i przednia belka natomiast FK 1000p

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jeszcze raz spojrzenie na Tolka i nową chłodnicę

Obrazek

Obrazek

I wypatrzyłam zardzewiałe mocowanie górnej osłony silnika, szybka decyzja wymontowujemy :D

Obrazek

I odrdzewiamy ;)

Obrazek

I po wygląda tak

Obrazek

Obrazek

Nie zaciekawie, ale przynajmniej bez korozji to malujemy

Obrazek

Obrazek

Następnego dnia przyjechali dziadkowie i przywieźli lakier od Pawła Mx Nowicki (idealnie dobrany) do pomalowania podwozia oraz osłony tarcz hamulcowych, które też zabezpieczyłam Dluxem od Car Pro :-]

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I efekt po pomalowaniu elementów podwozia pokrytych wcześniej woskiem

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Następnie wszystkie gumowe elementy pokryte Nielsen Brillance

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po wyschnięciu lakieru nadkola i podwozie psiknięte CG Pro Detailerem


Obrazek

Dlux dalej się utwardza na zawieszeniu, więc poszłam prać wygłuszenie maski. Nie posiadam odkurzacza piorącego więc przeprane tetrą i wilgoć wyciągnięta mikrofibrami


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po praniu wygłuszenie wygląda lepiej, ale mocno się zmechaciło, co widać na fotkach
poniżej


Obrazek

Obrazek

W ruch poszła maszynka do golenia i efekt od razu lepszy :mrgreen:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Następnie zajęłam się zamkiem od maski, który również zardzewiał w niektórych miejscach

Obrazek

Obrazek

Obrazek

No to myjemy, dalej wykorzystując APC i Sanesolva

Obrazek

Obrazek

Efekt po myciu taki

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dalej odrdzewiamy

Obrazek

I otrzymujemy :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A potem malujemy i smarujemy

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ponieważ ja siedzę z rozebranym autem na działce to dziadkowie przywieźli jeszcze jedną fajną rzecz, więc montujemy :kox:

Obrazek

Obrazek

Trochę zabrakło, więc czekamy do następnego weekendu na dokończenie, a teraz zajmujemy się przetartymi miejscami, w których opierają się nóżki klapy bagażnika i tylna lampa

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W miejscach tych zostały zrobione zaprawki, które muszą wyschnąć, więc zabezpieczamy podłogę wewnątrz bo na wygłuszenie trzeba poczekać około 2-3 tygodni. Wszystkie lakierowane elementy wewnątrz zabezpieczone Duragloss 101 i 111

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Maska również

Obrazek

A na gumowe elementy wewnątrz Car Pro Perl :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Lakier na podwoziu wysechł, więc można zamontować z powrotem kilka elementów. Najpierw osłony zawiasów drzwi i mocowanie tylnego zderzaka (zabezpieczone Nielsen SAS)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ok. czas na mycie przedniego zderzaka

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W końcu znalazłam szczotkę, która idealnie pasuje do mycia grilla w zderzaku 8-)

Obrazek

A to kropelkuje VP Dionisus Trim Glitz nakładany na początku maja

Obrazek

I Autobrite Repel nakładany również na początku maja

Obrazek

I zderzak po myciu i nałożeniu Nielsen SAS

Obrazek

Obrazek

Obrazek

To nie koniec części do mycia, więc bierzemy następne a są nimi lampy

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nie wiem czemu, ale robaczki lubią wchodzić do tylnych lamp za to nie potrafią już z nich wyjść

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nie wszystko się poddało APC, więc bierzemy Sanesolva i jest ok. :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Lampy umyte a w kolejce czekają następne plastiki, tym razem myte SNB Mac APC, który najlepiej się nadaje do tego celu

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I kolejne plastiki.....

Obrazek

Obrazek

I kolejne.....

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A tak lampy wyglądają w słońcu. No nie ciekawie, ale potem dostaną korektę ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wszystkie umyte wcześniej plastiki zostały zabezpieczone PB Natural Look

Obrazek

Również od wewnętrznej strony

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Zadbane auto to kochane auto...
Detailer - 4
Geno
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3800
Rejestracja: 23 gru 2010, 21:40
Imię: Michał
Auto: A45
Lokalizacja: NDM
Kontaktowanie:

Postautor: Geno » 11 paź 2012, 21:09

PIERWSZY :mrgreen:

Super praca :good: Level of da master 8-)
Awatar użytkownika
Justyna
Moderator
Moderator
Posty: 1604
Rejestracja: 21 sty 2011, 14:05
Imię: Justyna
Auto: Seat Toledo II, 2002
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Justyna » 11 paź 2012, 21:11

[center]Czarne elementy lamp posmarowane CarPro Perl i zamontowane z powrotem do auta :)

Obrazek

Obrazek

Ale zaraz coś mi się nie podoba, więc wymieniamy :D

Obrazek

I już cały bagażnik wygłuszony, główny cel tego to aby wykładzina nie wycierała już lakieru :good:

Obrazek

Obrazek[/center]

[center]Tylny zderzak również zabezpieczony od wewnątrz Nielsen SAS a nadkola CarPro DLUX

Obrazek

Obrazek

I zamontowane na auto prezentują się następująco
:)

Obrazek

Obrazek

Tarcze przesmarowane, bo niedługo Tolek stanie na własnych kapciach

Obrazek

A ja przechodzę do dalszego montażu lamp tym razem przednich i zderzaka przedniego

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
[/center]
[center]
To foto mnie się podoba, bo w plastikowych nadkolach zaczęły się odbijać zaciski 8-)

Obrazek[/center]

[center]Dalej montujemy osłonę pod silnik, ale ją też trzeba przesmarować :)

Obrazek

I Toluś zaczyna wyglądać powoli tak jak przed rozbiórką


Obrazek[/center]

[center]A na dowód tego, że zawieszenie naprawdę zabezpieczone Dluxem a nie tylko postawiona buteleczka do zdjęcia, to po utwardzeniu sprawdziłam kropelki :-]

Obrazek

Obrazek[/center]

[center]Ok. składamy Tolka dalej i koło zapasowe ląduje na swoim miejscu tak jak inne elementy bagażnika

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek[/center]

[center]Korzystając z okazji, że nie ma boczków w tylnych drzwiach zamontowałam sobie głośniki. :)

Obrazek

Teraz z tyłu również będzie grało

Obrazek[/center]

[center]Ok. stawiamy Tolka na kapciach, aby następnego dnia wymyć go przed korektą. Wprawne oko zauważy, że przednie koła są zamienione miejscami, :oops: ale to przez to, że były zakładane w nocy i nie zauważyłam. Auto nie jeździło, więc na spokojnie zostały potem przełożone w prawidłowe miejsce.

Obrazek

Obrazek

Do kąpieli posłużyły poniższe kosmetyki

Obrazek

Obrazek[/center]

[center]A Tolek nie wygląda najlepiej, no cóż w końcu przez miesiąc stał.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
[/center]
[center]
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek[/center]

[center]Zaczynamy od SNB Sanesolva

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A następnie Pre Wash z Magifoam

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I spłukujemy

Obrazek[/center]

[center]Tu kropelki po Dlux na nadkolach :shock: :shock: :shock:

Obrazek

Obrazek

Następnie pędzelkujemy zakamarki


Obrazek

I tu szok, myłam różnymi APC uszczelki i nigdy nie leciało z nich tyle brudu co po Mac APC


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek[/center]
[center]
Czas na mycie właściwe szamponem Presta. Fajny zapach gumy balonowej unosi się podczas mycia auta :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek[/center]

[center]Na szybach kropelkuje AB Repel nakładany na początku maja ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I po spłukaniu

Obrazek

Wnęki również umyte

Obrazek

Kropelki po Duragloss 111

Obrazek

Obrazek[/center]

[center]Teraz glinkujemy, co prawda glinka nie miała dużo do zebrania, głównie jakieś resztki po środku do profili zamkniętych (odnośnie poniższej glinki była zbyt mocna dla mojego lakieru, bo zostawiła zmatowienia jak po delikatnym tarciu papierem 3000, ale inne mi się skończyły i nie było wyboru)

Obrazek

Obrazek

Obrazek[/center]

[center]I znów myjemy tym razem piana IronX Snow Foam

Obrazek

Obrazek

I osuszamy fluffym ...

Obrazek[/center]

[center]Słonko świeci, więc kilka fotek defektów lakieru. Fotki nie są najlepsze, nie mogłam ująć na tym lakierze defektów, ale coś tam widać

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek[/center]

[center]I kropelki po Brillance :)

Obrazek

Obrazek

Zakamarki osuszone kompresorem

Obrazek

I Tolek pierwszy raz od dłuższego czasu wjeżdża do garażu
:)

Obrazek[/center]

[center]I jeszcze kilka fotek defektów ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek[/center]

[center]A to rzeczy, którymi będę doprowadzać lakier Tolka do lepszego stanu

Obrazek

Zaczynamy od koreczka i papierków 2500 i 3000 :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek[/center]

[center]No trochę tego jest więc papierkujemy dalej...

Obrazek

Obrazek
[/center]

[center]Oklejamy elementy i sprawdzamy jak będzie szła korekta, zaczynając od Pasty Urbana (moim zdaniem bardzo fajna pasta, którą w dodatku wyciera się tak łatwo jak wosk z wyższej półki :D ) i małego pada Urban twardy (biały)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Sprawdzamy jak wyszło, oczywiście przecieramy IPA

Obrazek

Obrazek[/center]

[center]Później jednak lepszy okazał się mały pad Flexi biały, bo był twardszy od Urbana. Na poniższym foto widać, że zmatowienie po papierku 3000 zeszło po 1 przejeździe pastą Urbana na padzie Flexi

Obrazek

Ok. jedziemy dalej... :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek[/center]

[center]I wyszło słonko :-]

Obrazek

Obrazek

Przechodzimy do maski, tam też jest sporo do zrobienia

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek[/center]

[center]Tu widać trochę jak porysowane są słupki i przechodzimy dalej do papierkowania drzwi

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I błotnik oraz porysowany dach

Obrazek

Obrazek[/center]

[center]Tu chciał wylądować kruk, który się ześlizgnął i zostawił po sobie ślad pazurami :wallbash:

Obrazek

Obrazek

Obrazek
[/center]

[center]Dach jako jedyny spolerowany dużymi padami, zaczynając od Urban Pro Square, biały Flexi a kończąc finisz na żółtym flexi i FF3000

Obrazek

Obrazek

I kilka defektów na tylnym błotniku

Obrazek

Obrazek

Obrazek[/center]

[center]Miałam nie wycinać większych rys z tylnej klapy, ale nie wytrzymałam i się rozpędziłam :lol:

Obrazek

Obrazek

Z finiszu mam tylko jedno foto, bo jakoś nie było czasu

Obrazek

Następnie całe auto przetarte litrami IPA

Obrazek

Obrazek[/center]

[center]Ponieważ był piątek i przyjechali dziadkowie, mycie i zabezpieczanie lakieru po korekcie musiało poczekać, bo dziadek się kręcił w garażu, więc i tak nie mogłabym nic zrobić, a przy okazji dojechało nowe wygłuszenie podłogi. Najpierw jednak umyłam jeszcze deske rozdzielczą

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pomiędzy kierownicą a obudową również wycieramy

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek[/center]

[center]Deska rozdzielcza i boczki drzwi zabezpieczone Gtechniq C6 Matte Dash i w końcu nie świeci się tak jak po innych preparatach. :)

Obrazek
[/center]
[center]
Z podsufitką był dramat i już tłumaczę o co chodzi. Otóż auto było wcześniej na usuwaniu wgnieceń po gradobiciu i wówczas podsufitka się trochę pobrudziła, ale to normalne, więc wyprałam i po kłopocie. Niestety podczas wtryskiwania preparatu do profili zamkniętych zagiął mi się wężyk i część preparatu strzeliła przez zawór bezpieczeństwa przez co cały preparat znalazł się na podsufitce, szybach, drzwiach, a nawet dachu na zewnątrz auta. :shock: Zrobiłam wielkie oczy i załamka, bo przecież ręcznie tego nie doczyszczę i nawet nie mam czym. Już spanikowałam, że podsufitka będzie do wymiany czego naprawdę nie chciałam, bo aby wyjąć podsufitkę z Toledo trzeba wycinać tylną szybę. :shock: Wzięłam, więc VP Interior APC i próbowałam prać jednak preparat nie chciał zejść tylko bardziej się rozmazywał i tu kolejna załamka. :( Kilka chwil minęło i do głowy wpadł mi pomysł, aby spróbować SNB Sanesolvem i to była dobra decyzja wszystko zeszło, jednak zapach Sanesolva nie należy do najprzyjemniejszych i resztę dokończyłam już wcześniej wspomnianym APC. Podsufitka prana była za pomocą pieluchy tetrowej, a wilgoć wyciągana MF. Zdjęć z walki z podsufitką nie mam, bo nie miałam nawet czasu myśleć wtedy o zdjęciach.

Obrazek[/center]

[center]Ok. wkładamy wygłuszenie podłogi i powoli składamy całe wnętrze

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek[/center]

[center]Na weekend przyjechała również mama, więc zrobiła kilka fotek :)

Obrazek

Obrazek

I plastiki na progu złożone, następnie tunel środkowy i fotele

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Przed montażem osłony pod kierownicę trochę ją oczyściłam i wymieniłam wygłuszenie, bo poprzednie nie wyglądało najlepiej

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek[/center]

[center]A tu już z nowym wygłuszeniem, jeszcze tylko kawałka brakuje i można zakładać. Na drugim zdjęciu jest osłona górna silnika, w której oryginalna pianka już się kruszyła strasznie i wszędzie zostawiała po sobie ślady, więc została wygłuszona tak samo jak osłona pod kierownice, ale foto „po” zapomniałam zrobić. Umieszczę przy okazji kolejnego czyszczenia silnika ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pod maską zostało przykręcić ostatnie osłony lamp oraz wymienić filtr kabinowy

Obrazek

Obrazek

Cała komora silnika zabezpieczona poniższym preparatem (foto robione znacznie wcześniej, więc nie patrzyć na brudne podszybie)
:D

Obrazek

Obrazek

Obrazek[/center]

[center]Klimatyzacja odgrzybiona za pomocą preparatu Loctite Hygiene Spray tzw. „granat”. Lubie go za to, że na dłuższy czas mam spokój z klimą i pozostawia świeży miętowo-eukaliptusowy zapach

Obrazek

Obrazek

Następnie szyby umyte od wewnątrz za pomocą AG CGP i Perfect Vision od SCS


Obrazek

Obrazek

Ok. do założenia wewnątrz zostały jeszcze tylko boczki drzwi, ale najpierw trzeba je było doczyścić

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I już na swoim miejscu

Obrazek

Obrazek

Całe wnętrze złożone prawidłowo, więc nie została żadna śrubka :mrgreen:

Obrazek

Weekend się skończył, wszyscy pojechali do domu, więc czas dalej wziąć się za pracę. Ale co to? No masz uchowało się jedno na zderzaku tak nie może być... :evil:

Obrazek

Obrazek

No teraz lepiej

Obrazek

Obrazek

Lampy dostały pastą Kovaxa i średnim padem Urbana

Obrazek

Obrazek

I przyszedł czas na mycie auta po korekcie, czyli to co lubię najbardziej.

Obrazek

Oczywiście teraz już na dwa wiadra :-]

Obrazek

I czas wykorzystać nowe nabytki – puchacze od CarPro

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Auto osuszone i wstawione do garażu, czas na zabezpieczanie

Obrazek

Najpierw szyby od zewnątrz potraktowane Gtechniq G4 a następnie G1
:)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Następnie lakier i plastiki przetarte dwukrotnie CarPro Eraser

Obrazek

I nałożony Cquartz (dlaczego on a nie jakiś wosk? Otóż zimą i tak nie mam gdzie myć auta ani jak go w tym czasie zabezpieczać, wiosną też nie wiem ile będzie czasu itp. Poza Tm jak już był kupiony to czemu go nie sprawdzić?)

Obrazek

Po wypolerowaniu....

Obrazek

Na uszczelki i plastiki z zewnątrz poszedł CarPro DLUX, jedynie doły zderzaków Koch Chemie Nano Magic Plast Care

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po 24-godzinach auto się delikatnie przykurzyło, więc przetarte dusterem i nałożony Reload. (Miała iść druga warstwa Cquartza, ale nowe opakowanie popsuło mi plany, bo kwarc skrystalizował w opakowaniu. Szybki telefon do Juliana i Pawła i wszystko wyjaśnione, będzie wymienione na nowe. Jednak z kolejną warstwą trzeba teraz poczekać)

Obrazek

Obrazek

Reload nałożony to wymieniamy pióra wycieraczek (te nowe lepiej wyglądają)


Obrazek

Obrazek


Auto schnie w garażu a mi została praktycznie ostatnia rzecz do umycia, a mianowicie kołpaki. Tak niestety auto nadal na stalówkach. :/ Mam nadzieję, że na następny sezon się to zmieni i wpadną alufelgi. Kołpaki już dość wysłużone i wymagają ponownego lakierowania, więc na razie nie opłaca mi się robić im korekty

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Uszczelki drzwiowe jak i te we wnękach potraktowane CarPro Perl

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pozostało jeszcze założyć tablice rejestracyjne, które zabezpieczone są Duragloss 111


Obrazek

Obrazek

Jako zapach wleciała wszystkim znana już CS Coronado Cherry
:)

Obrazek

Myślę, że Tolek w końcu zasłużył na naklejkę :mrgreen:

Obrazek

I kilka fotek już po skończonej pracy :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek[/center]


[center]Na sam koniec chciałabym podziękować:

- Julianowi z CarSpa i całej ekipie za organizowanie spotkań, na których mogłam się sporo dowiedzieć jak zająć się autem i korektą lakieru.
- Pawłowi MxNowicki i Sebastianowi za udostępnienie próbek różnych kosmetyków i za szybkość działania i porad kiedy są potrzebne
Oraz
- Chłopakom z Shine Factory, dzięki którym ujrzałam Tolka w zupełnie innym świetle a nie tylko jednej jarzeniówce, którą mam w garażu. Za udostępnienie miejsca i zrobienie fotek naprawdę wielkie dzięki! Zawsze chciałam mieć zdjęcia auta w innej scenerii niż tylko działka, jednak nie mam pomysłu ani dobrego aparatu. Wystarczył jeden meil i chłopaki od razu się zgodzili za co wielki szacun. Po sesji nie mogłam się doczekać, aż fotki do mnie dotrą. W końcu wieczorem mogłam je już oglądać u siebie na laptopie i szkoda, że nie widzieliście mojej miny a może i lepiej. Wyglądała podobnie jak ta tylko, że z wielkim uśmiechem.
[/center]

[center]I to właśnie na koniec ta wisienka na torcie. Miłego oglądania ;) [/center]
[center]

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na szybach kropki od nocnej mżawki


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dywanik i pedały przybrudzone, bo auto jakoś musiało wrócić do Warszawy i dojechać do studia :P

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I foto, które mnie się bardzo podoba ;)

Obrazek

Jeśli dotarliście do tego miejsca to wielkie gratulacje i podziękowania. Mam nadzieję, że miło się oglądało relację choć z racji wykonywania różnych czynności w różnym czasie jest ona trochę chaotyczna.

Można by zrobić znacznie więcej, ale brakuje na razie funduszy a planów co do auta jest jeszcze sporo........

Pozdrawiam
Justyna
[/center]
Zadbane auto to kochane auto...
golden0282
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 539
Rejestracja: 16 paź 2011, 00:45
Imię: Piotrek
Auto: Audi A6
Lokalizacja: OY

Postautor: golden0282 » 11 paź 2012, 21:11

Jesteś moim idolem !!!!!!! Praca miażdży system :good:
Awatar użytkownika
morieris
Posty: 173
Rejestracja: 10 lut 2012, 12:46
Imię: Wojtek
Auto: Astra Cabrio
Województwo: Mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: morieris » 11 paź 2012, 21:13

Drugi! :D ide czytac :P
Awatar użytkownika
kar01
Posty: 220
Rejestracja: 06 lut 2010, 10:57
Imię: Karol
Auto: VW Polo 6R 2010
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: kar01 » 11 paź 2012, 21:22

Kurcze, zazdroszczę zapału... U mnie niestety zapał jest jedynie wilczy- mycie+woskowanie+odkurzanie, ewentualnie jeszcze jakiś cleaner wcześniej i już mi się nie chce;P Na prawdę gratulacje, świetna robota :good:
A czy nie zakładałaś już raz tematu o swoim Toledo przypadkiem? :P
Awatar użytkownika
neclocus
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 202
Rejestracja: 11 kwie 2011, 10:36
Imię: Grzegorz
Auto: X-Trail
Lokalizacja: Lodz

Postautor: neclocus » 11 paź 2012, 21:22

tylko dwa slowa: chapeau bas!

pozdrawiam
Awatar użytkownika
cptolgierd
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 593
Rejestracja: 27 cze 2011, 19:53
Imię: Aleksander
Auto: Clio Sport 172
Województwo: Śląskie
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Postautor: cptolgierd » 11 paź 2012, 21:23

Jebł... spadłem z krzesła :-]
szymek118
Posty: 7
Rejestracja: 29 kwie 2012, 12:28
Imię: Szymon
Lokalizacja: Lublin

Postautor: szymek118 » 11 paź 2012, 21:40

:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: najlepsza relacja jaką widziałem
Awatar użytkownika
JM63
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2309
Rejestracja: 22 maja 2011, 11:46
Imię: Kuba
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: JM63 » 11 paź 2012, 21:45

Nawet ok :|





Hahaha, szalonaaaa :good: ;) :evil:
No wax, no fun.
Awatar użytkownika
Shine Factory
Partner Forum
Partner Forum
Posty: 423
Rejestracja: 14 gru 2011, 20:15
Imię: Konrad
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Postautor: Shine Factory » 11 paź 2012, 21:49

To my dziękujemy za odwiedziny :)

Co do relacji.. oglądałem już kilka razy i opada mi szczęka.. gratuluje zapału, umiejętności i chęci poświęcenia tyle czasu :good: :good: :good:

szkoda ze hosting tak bardzo mocno zjadł jakość zdjęć :( bo nie oddają efektu jak w rzeczywistości auto wyglądało!

Pozdrawiam Cię.
Polub Nas na Facebook'u i bądź na bieżąco http://www.facebook.com/shinefactory
Awatar użytkownika
Swoop
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3729
Rejestracja: 21 sie 2011, 17:23
Imię: Paweł
Auto: Mondeo & Yaris
Województwo: Warmińsko-Mazurskie
Lokalizacja: Ełk
Kontaktowanie:

Postautor: Swoop » 11 paź 2012, 21:49

Justyna, nieskromnie powiem, że choć twoje ciasto było przepyszne, to jednak lepiej Ci wychodzi dbanie o samochód :-]

Moim zdaniem robota roku, Gratulacje :good:
Paweł

by believing passionately in something that does not yet exist, CREATE IT
Awatar użytkownika
Arglist
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 15 wrz 2009, 12:52
Imię: £ukasz
Auto: Laguna 96r.
Lokalizacja: Radzymin\Warszawa

Postautor: Arglist » 11 paź 2012, 21:50

Żebym ja miał tyle wolnego czasu... :P Fajna relacja, Praca :good: Następnym razem pisz jak potrzebujesz sprzętu piorącego, oby nie w weekend bo zazwyczaj sprzęt pracuje.
Awatar użytkownika
escimo
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2854
Rejestracja: 27 kwie 2011, 16:42
Imię: Maciej
Auto: Szare, Czarne i Niebieskie
Lokalizacja: CB / CZN
Kontaktowanie:

Postautor: escimo » 11 paź 2012, 21:56

Po raz kolejny Justyna zawstydziła sporą ilość mężczyzn, w tym mnie :oops:

Kilkanaście razy musiałem zrobić o tak: :shock:

Jest jeszcze jedna ranga wyżej Mastera 8-)

Yyyy i nie wiem co jeszcze napisać.
Good work? :o
kubik
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 3106
Rejestracja: 19 kwie 2012, 18:07
Imię: Kuba
Lokalizacja: Mazury/BI

Postautor: kubik » 11 paź 2012, 21:57

Justyna ,jesteś ProUber :shock:
Jak zawsze relacja od deski do deski(a miałem projekt robić :zly: )
Z ciekawości ile mniej więcej zeszło roboczogodzin?
Ja już mentalnie przygotowuje się na wiosnę na ogarnianie Tatinowozu i sobie mówię ,ogarnę chociaż w ułamku tak jak Justyna :-] 8-)
Tylko poprzeczka coraz wyżej i wyżej,jak tak dalej pójdzie to bez odkręcania zawieszenia i błotników nie będzie czego szukać w PSB :dontknow: :D

Wróć do „Pokaż swój blask - najlepsze projekty”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość