Polonez Caro - zieleń morska

Pokaż swój blask - projekty wyróżniające się spośród innych relacji detailingowych.
Awatar użytkownika
Justyna
Moderator
Moderator
Posty: 1604
Rejestracja: 21 sty 2011, 14:05
Imię: Justyna
Auto: Seat Toledo II, 2002
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Polonez Caro - zieleń morska

Postautor: Justyna » 18 sty 2016, 09:07

maciek-drummer pisze:Przejdź do cytowanego posta ja na Twoim miejscu poszukałbym fabrycznych kołpaków są jeszcze do dostania, bo ile dobrze pamiętam na lato ma alu.


zgadza się na lato są alusy, też ori :) a kołpaczki poszukam, ale będę je zakładać dopiero jak auto będzie w "moich" rękach, bo obecne też już połamane :p

maciek-drummer pisze:Przejdź do cytowanego posta Zabierz kiedyś dziadka i wpadajcie do nas na zlot Stowarzyszenia FSO AutoKlub


to auto nie jest w najlepszym stanie wizualnym obecnie, bo mechanika jest ok, więc wstyd by mi trochę było :oops:
Zadbane auto to kochane auto...
GoodStuff
Awatar użytkownika
GUCIO-59
Posty: 300
Rejestracja: 30 paź 2010, 23:24
Imię: Ryszard
Lokalizacja: Bawaria
Kontaktowanie:

Polonez Caro - zieleń morska

Postautor: GUCIO-59 » 18 sty 2016, 10:25

Justyna pisze:Franek na wiosnę dziadek dostanie komplet owiewek i przy okazji właśnie tą plastikową na grill ;)

Brawo Justyna, dajesz radę, masz silną wolę walki z tym poldkiem :good:
A owiewki i przedni plastik kiedyś też miałem w poldku...
No i jeśli będzie ślub a będzie to proszę o fotki i chyba poldkiem dlatego dbasz o niego bo i Dziadkowy...
;) Pozdrawiam
P.S.
Gratuluję zielonej trzcionki, umkło mi... :good:
Moje auto świadczy o mnie...
Awatar użytkownika
Justyna
Moderator
Moderator
Posty: 1604
Rejestracja: 21 sty 2011, 14:05
Imię: Justyna
Auto: Seat Toledo II, 2002
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Polonez Caro - zieleń morska

Postautor: Justyna » 18 sty 2016, 10:53

GUCIO-59 pisze:Przejdź do cytowanego posta No i jeśli będzie ślub a będzie to proszę o fotki i chyba poldkiem dlatego dbasz o niego bo i Dziadkowy...


Na ślub to on się niestety nie nadaje w chwili obecnej :( a szkoda, bo fajnie by było nim pojechać. Także auto już mamy inne wybrane.

GUCIO-59 pisze:Przejdź do cytowanego posta Gratuluję zielonej trzcionki, umkło mi... :good:


dzięki ;)
Zadbane auto to kochane auto...
Awatar użytkownika
GUCIO-59
Posty: 300
Rejestracja: 30 paź 2010, 23:24
Imię: Ryszard
Lokalizacja: Bawaria
Kontaktowanie:

Polonez Caro - zieleń morska

Postautor: GUCIO-59 » 18 sty 2016, 11:06

Justyna pisze:
GUCIO-59 pisze:Przejdź do cytowanego postaNa ślub to on się niestety nie nadaje w chwili obecnej :( a szkoda, bo fajnie by było nim pojechać. Także auto już mamy inne wybrane.

To też Go szlifuj i to grubym papierem bo szkoda marnować czasu, raz Poloneza raz Jego bo wybór musi być trafiony :ad: ... Życie szybko mija, tak z doświadczenia... ;)
Moje auto świadczy o mnie...
Awatar użytkownika
Justyna
Moderator
Moderator
Posty: 1604
Rejestracja: 21 sty 2011, 14:05
Imię: Justyna
Auto: Seat Toledo II, 2002
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Polonez Caro - zieleń morska

Postautor: Justyna » 18 sty 2016, 11:11

Poloneza to ratuje jedynie ponowne lakierowanie, a na to w chwili obecnej nie mam czasu ani warunków ;) może kiedyś...

Ale fakt czas i życie bardzo szybko mija, dlatego cieszymy się każdym dniem i tym co już mamy :D
Zadbane auto to kochane auto...
Awatar użytkownika
GUCIO-59
Posty: 300
Rejestracja: 30 paź 2010, 23:24
Imię: Ryszard
Lokalizacja: Bawaria
Kontaktowanie:

Polonez Caro - zieleń morska

Postautor: GUCIO-59 » 18 sty 2016, 11:13

To życzę powodzenia, boś wartościowa Dziewczyna... Ciesz się Chwilą ale wybiegaj troszkę w przyszłość... :good: :song:
Moje auto świadczy o mnie...
Dimmu
Posty: 116
Rejestracja: 07 sty 2013, 20:58
Imię: Łukasz
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Polonez Caro - zieleń morska

Postautor: Dimmu » 18 sty 2016, 11:33

Justyna pisze:Przejdź do cytowanego posta
to auto nie jest w najlepszym stanie wizualnym obecnie, bo mechanika jest ok, więc wstyd by mi trochę było

I tak jest lepiej niż w 90% tych samochodów ;-)
Awatar użytkownika
maciek-drummer
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 460
Rejestracja: 26 mar 2013, 23:26
Imię: Maciek
Auto: Polonez Caro '94 & Volkswagen Golf '01
Lokalizacja: Lipsko / Wrocław

Polonez Caro - zieleń morska

Postautor: maciek-drummer » 18 sty 2016, 21:07

Justyna pisze:Przejdź do cytowanego posta to auto nie jest w najlepszym stanie wizualnym obecnie, bo mechanika jest ok, więc wstyd by mi trochę było :oops:


Justyna bez przesady, jest naprawdę OK. Zloty FSO AK to nie konkursy piękności ;) Serdecznie zapraszamy.
Póki nie ma na lepszy, trzeba tak o ten dbać żeby "brudas" nie pisały dzieci...

Obrazek
FSO AutoKlub
piotrek305
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 631
Rejestracja: 20 lut 2010, 19:58
Imię: Piotr
Auto: Mondeo Mk4 TDCI
Lokalizacja: Węgrów/Warszawa
Kontaktowanie:

Polonez Caro - zieleń morska

Postautor: piotrek305 » 18 sty 2016, 21:36

mój dziadek kupił w 1994 roku poloneza nowego. po 20 latach sprzedał, teraz odezwałem się do właściciela obecnego, odkupuje go w maju i mam rok na remont i zawiezie mnie do ślubu ;)
Michał126
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 454
Rejestracja: 29 kwie 2016, 12:34
Imię: Michał
Auto: Fiat 126p 1997
Województwo: Śląskie
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Polonez Caro - zieleń morska

Postautor: Michał126 » 08 maja 2016, 12:45

Zastanawia mnie, w kontekście pieczołowitości całej korekty, ta doraźna naprawa miejsc zaatakowanych korozją. Proszę mnie źle nie zrozumieć, ale czy nie warto byłoby pomyśleć przy takim zaangażowaniu o wycięciu miejsc zaatakowanych korozją na błotnikach do w pełni zdrowej blachy i wspawaniu reparaturek, a na drzwiach po wytrawieniu blachy o cynowaniu, albo ich wymianie? Jaka jest trwałość przeprowadzonej naprawy? Minęło bez mała pięć lat, zapewne w okolicy miejsc zaatakowanych kryły się jakieś mikroskopijne, niewidoczne wówczas ogniska korozji, które teraz mogą dawać o sobie znać.

Pytam, bo sam jestem na etapie naprawy blacharskiej swojego auta, też polskiego i o rok młodszego - Maluszka. Także jest od nowości w rodzinie, ale ma na szczęście czarne tablice. ;) I po przeprowadzeniu bardzo wnikliwej analizy, wielu konsultacjach i przemyśleniach podjąłem decyzję o zrobieniu reparaturek w sześciu zaatakowanych miejscach. Stwierdziłem, że jeśli nic nie spieprzę z wykończeniem, zwłaszcza spawów, to będzie naprawa na zawsze. Problem tylko w tym, że przygotowanie pod lakierowanie będę robił sam w wolnych dniach u znajomego lakiernika, a cynować nie potrafię, zaś nie stać mnie na oddanie tego w ręce kogoś doświadczonego (biedny student ze mnie :)).
Awatar użytkownika
Justyna
Moderator
Moderator
Posty: 1604
Rejestracja: 21 sty 2011, 14:05
Imię: Justyna
Auto: Seat Toledo II, 2002
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Polonez Caro - zieleń morska

Postautor: Justyna » 09 maja 2016, 13:20

Michał126, korozja wychodzi teraz dopiero i pojawia się w zasadzie tylko na tylnym błotniku. Wiedziałam o tym doskonale jednak wtedy dziadka nie stać było na jakiekolwiek naprawy u kogoś, a ja jeszcze nie pracowałam, więc zrobione było tak, aby chociaż przez jakiś czas dobrze wyglądał. Będzie czas i pieniądze to zrobi się go tak jak być powinno wymieniając elementy.
Zadbane auto to kochane auto...
Awatar użytkownika
klapek
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 31
Rejestracja: 29 gru 2016, 19:32
Imię: Marcin
Auto: HyosungGt650, rometADV250,opelCor, peugeot307
Województwo: Wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań/Wagowo
Kontaktowanie:

Polonez Caro - zieleń morska

Postautor: klapek » 30 gru 2016, 21:40

fajny poldek :-)

ojciec kiedyś miał 83r przez 9 lat a potem 93 przez 2lata
Awatar użytkownika
Gaj3c
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 12
Rejestracja: 04 gru 2016, 00:27
Imię: Marcin
Auto: Mazda 6 2004
Województwo: Wielkopolskie

Polonez Caro - zieleń morska

Postautor: Gaj3c » 01 sty 2017, 01:46

twój dziadek ma prawdziwy skarb - Ciebie :) gratulacje :!:

Wróć do „Pokaż swój blask - najlepsze projekty”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości